Dodaj do ulubionych

Romans z Euthyroxem ;)

23.10.14, 15:58
Witajcie!
Jak wielu pacjentów nie zorientowałam się na czas, że moje objawy to niedoczynność tarczycy. Z testu wyszło mi 100% szans. Moje ostatnie (i pierwsze wyniki) to: (dn. 16.10. 2014)
TSH: 5.11-H [0.27-4.2]
FT3 : 3.16- 48.3%
FT4 1.22- 37.6%
anty -TPO 13 [0-34]
Pani Endo zrobila USG i znalazła 2 guzki po 6mm każdy. Obj tarczycy 8,48.; kazała wrócić za 3 m-ce z wynikami biopsji i TSH na czczo przed Euthyroxem N25.
Pomyślałam, że tj w ulotce i niektórych komentarzach zacznę od połowy tabl. czyli 12,5 przez jakieś 2 tyg. Będę obserwować co się dzieje, zrobię badanie TSH po zażyciu, żeby skontrolować czy moja przysadka "zrozumiała". Jeśli wynik TSH nadal będzie H, zażyję całe 25 i będę obserwować przez kolejne 2-3 tyg po których znów badanie TSH po Euthyroxie. Po prostu chcę się upewnić, że biorę najniższą konieczną dawkę i jestem przekonana, że łatwiej zwiększać dawkę stopniowo. Co myślicie o takim podejściu? Czy ja czasem nie jestem zbyt ostrożna, bo 25 to najmniejsza tabl- ale nie mam z kim skonsultować. Może ktoś miał podobnie? (Jak coś nieskładnie to sorki- przymulona jestem- piszę posta już 40min-goshh)
Obserwuj wątek
    • ola_dom Re: Romans z Euthyroxem ;) 23.10.14, 16:08
      kudlata67 napisał(a):

      > Pomyślałam, że tj w ulotce i niektórych komentarzach zacznę od połowy tabl. czyli 12,5 przez jakieś 2 tyg.

      Niepotrzebnie tak się asekurujesz - 12,5 przeważnie wystarczy brać przez 6-8 dni i nie ma sensu robić po tym czasie badania, bo ono niewiele wykaże, tylko powinnaś obserwować, jak się czujesz. Jeśli nie masz "nieprzyjemności" - to spokojnie po tygodniu możesz wejść na 25 mcg, co i tak jest minimalną dawką wprowadzającą.
      • kudlata67 Re: Romans z Euthyroxem ;) 23.10.14, 18:50
        Dzięki za odpowiedź ola_dom.
        Endo nie wspomniała, że mam zaczynać od 12,5; ciekawe dlaczego.
        Jutro zaczynam mój dozgonny romans, trzymajcie kciuki. Jestem pełna nadziei, że w końcu mam diagnozę i lekarstwo i może zacznę normalnie funkcjonować. Ktoś może opisać jak się czuł/a na początku?
        • dona0987 Re: Romans z Euthyroxem ;) 23.10.14, 19:27
          kudlata67 napisał(a):

          > Endo nie wspomniała, że mam zaczynać od 12,5; ciekawe dlaczego.
          No właśnie, oni jakoś o tym nie wspominają. Ja zaczęłam od dziś ćwiarteczkę 25tki, ale ja tak mam, że muszę wszystko bardzo ostrożnie wprowadzać.

          > Jutro zaczynam mój dozgonny romans, trzymajcie kciuki. Jestem pełna nadziei, ż
          > e w końcu mam diagnozę i lekarstwo i może zacznę normalnie funkcjonować. Ktoś m
          > oże opisać jak się czuł/a na początku?
          A jak się czułaś przed diagnozą? Masz też ból w gardle? Ucisk w klatce?
          • kudlata67 Re: Romans z Euthyroxem ;) 23.10.14, 21:01
            Wiedziałam, że coś nie działa dobrze, ale nie wpadłam na to, że te wszystkie objawy mają jedną przyczynę. Dopiero jak spojrzałam na test niedoczynności to zrozumiałam. Co do gardła- zeszłej jesieni miałam uczucie jakbym nie do końca przelknęła kawałek jabłka; irytujące uczucie jak trwa ponad tydzień. Wydedukowałam, że trzeba przejść na e-papieros (rzucenie palenia ostatnio skończyło się na +17kg i dalej szło w górę pomimo tego 3lat niepalenia). Teraz wiem, że to niedoczynność spowodowała. Ucisku w klatce nie miałam.
            Fajnie, że zaczynamy brać razem...towarzyszko niedoli wink
    • pies_z_laki_2 Re: Romans z Euthyroxem ;) 25.10.14, 03:51
      > Będę obserwować co się dzieje, zrobię badanie TSH p
      > o zażyciu, żeby skontrolować czy moja przysadka "zrozumiała".

      Takiej dawki nawet nie zauważysz...
      A badanie PO tabletce to z jakiego powodu? Co chcesz dokładnie wiedzieć?
      Jeśli chcesz sprawdzić, czy tyroksyna się wchłania, to zbadaj się przed i drugi raz po tabletce, wtedy dowiesz się, jak tego dnia w danym momencie wchłania ci się to co łykasz. Ale co ci ta wiedza ma dać? Hm...

      Badamy się po 4 tyg. na jednej i niezmiennej dawce, rano, na czczo i BEZ tabletki, która łykamy po oddaniu krwi. Inaczej wynik badania możesz wyrzucić (na tsh tabletka przed badaniem nie wpływa, ale na wolne HT już tak, na tsh zaś wpływa pora pobrania kwi, za niska dawka /bo co to jest te 12,5.../ i czas jej przyjmowania, tak więc cokolwiek chcesz zbadać, zrób to po miesiącu na niezmiennej dawce i BEZ tabletki).

      Nie jesteś w tragicznej niedoczynności, więc nie spodziewaj się fajerwerków po wdrożeniu suplementacji tak niską dawką tyroksyny, zbytnia ostrożność w twoim wypadku tylko przedłuży okres obniżania tsh...

      Pytasz, jak było u innych? Mnie endo zalecił setkę na początek, przy tsh 74,5. Masakra. Sama pomyśl co to jest 12,5 przy setce big_grin
      • kudlata67 Re: Romans z Euthyroxem ;) 25.10.14, 21:50
        pies-_z_laki_2 dzięki za posta. Widzisz, ja tak asekuracyjnie podchodzę, bo jestem przerażona faktem, że
        1. muszę to brać do końca życia
        2. muszę się pogodzić z myślą, że jednak ten doskonały organizm wymaga jakiejś interwencji farmaceutycznej
        3. nie jestem obeznana w medycynie, miałam dotychczas kontakt z lekarzami sporadycznie i chyba nie do końca najszczęśliwsze to były spotkania
        4. całe zamieszanie zaczęło się w tym tygodniu- nie zdążyłam ochłonąć
        Co do małej dawki Euthyroxu- może wydaje się to dziwne, ale ją czuję: jestem zdecydowanie mniej ospała, , myślę klarowniej, twarz mi się zmienia, dziś na wadze było 2.5 kg mniej w porównaniu do środy rano (i nie jest to związane z cyklem).
        Dalej nie wiem jakie to TSH powinno być- niby norma istnieje, ale zalecenie np. dla ciężarnych jest chyba poniżej 2, tak? Dalej nie wiem czy ta moja tarczyca jest wystarczająco duża (mam 181 cm), bo pewnie dla kobiet 150 by starczyło. Sam fakt, że zanika jest przerażający, tak jak i wynik biopsji, która mam robić.
        Bardzo ci współczuje TSH 74,5.
          • kudlata67 Re: Romans z Euthyroxem ;) 26.11.14, 20:52
            dzięki justyna )* właśnie jestem na etapie dostosowywania dawki, idzie wolno, bo po 1/4 tabletki. Badania pozostałe to podejrzane niedobory. Ktoś może podpowiedzieć czego jeszcze powinnam się obawiać/ zbadać?
            • kudlata67 Re: Romans z Euthyroxem ;) 28.11.14, 21:11
              Mam już nowe wyniki badań - po miesiącu E25. Nie rozumiem dlaczego TSH wzrosło - było 5,11 jest 5,24 - może to kpina z leczenia na podstawie TSH?
              Inne wyniki
              było jest
              fT3 48,3% 29,17%
              fT4 37,6% 46,75%

              Inne badania:
              Wit B12 6,14%
              Ferrytyna 3,47%
              Cholesterol całkowity +121,33%
              LDL +107,83
              reszta badań wyszła dobrze:
              kortyzol 37.8%, prolaktyna 78,17%
              potas, wapń, mocznik, azot, sód, kreatynina - w normie.
              Czekam na wynik badania D3- pewnie też będzie na dolnej granicy normy.
              Co o tym myślicie? Zwiększać euthyrox? Suplementować Fe, B12 i D3? Magnez już biorę- Slowmag. Co dobrego można dostać na receptę od endo w takiej sytuacji? O co mam pytać? Idę do nowego lekarza - mam już teczkę z historią choroby z opisem co, od kiedy i ile biorę, z wszystkimi badaniami, z opisem dolegliwości; nawet mam listę ustępujących objawów- tak na pocieszenie wink Piszcie proszę
              • kudlata67 Re: Romans z Euthyroxem ;) 29.11.14, 14:16
                Sama sobie odpowiadam-cóż, takie życie. Chyba powinnam brać: Vigantol, Biofer, B12- jakaś końska dawka nie wiem czego, Slowmag albo inny bo coś mnie pobolewa koło nerek po zażyciu - a może nie mam niedoboru? no i orzechy brazylijskie 5 szt wink. pomóżcie proszę
                    • kudlata67 Re: Romans z Euthyroxem ;) 03.12.14, 11:27
                      No i doszedł wynik badania D3- 8.9 [35-80]. Niniejszym ogłaszam, że limit złych wiadomości na rok 2014 został wyczerpany!!!!! Miałam szukać labu gdzie badają poziom Zn, Se i Cr ale chyba sobie odpuszczę, bo więcej nie zdzierżę. Zaznaczam, że od zawsze dbam o zdrową dietę, unikam fast-food-ów, śmieciowego jedzenia, alkoholu; wysypiam się, codziennie chodzę do pracy pieszo 5km (odstawiłam auto do garażu); a wyniki badań mam słabe.
                      Po pierwszych mikrodawkach E czułam się znacznie lepiej niż teraz; pewnie organizm potrzebuje więcej mikroelementów. Jak zacznę suplementować to pewnie mi się konwersja poprawi bo na razie to jest mnie 29% człowieka. Rozpisuję plan suplementacji
                      • kudlata67 Plan suplementacji - z prośbą o weryfikację 03.12.14, 12:19
                        Wyniki moich badań wskazują, że bez suplementacji się nie obejdzie.
                        Fe- (ferrytyna) 3.47%
                        B12- 6.14%
                        D3- 8.9 [35-80]- % niedoboru nie liczę, chyba nie ma sensu.
                        Jestem na dawce E37.5 - zwiększam o 6.25 co weekend. Jak dojdę do E50 utrzymam dawkę przez m-c, żeby zrobić miarodajne badania.
                        PLAN SUPLEMENTACJI
                        na czczo - Euthyrox
                        do śniadania - D3- 3 kaps x 2000IU;
                        Mg - 1kaps 400mg+ 1tabl Slowmag (do skończenia op);
                        Zn - 1 tabl 10mg
                        do obiadu - Se - 1 tabl 100 mikrog;
                        Cr - 1 tabl 200 mcg
                        do kolacji - Fe - 1 kaps 25 mg (po skończeniu 60 kaps zastąpię 18 mg - 180 kaps)
                        B12 w płynie - 4 krople x 25 mikrog
                        + jakiś kwaśny sok
                        Kopiuję koszyk zakupów - (to nie jest żadna reklama!!!!!)
                        Fe-
                        www.i-apteka.pl/product-pol-43482-SWANSON-Cytrynian-zelaza-25mg-x-60-kapsulek.html
                        www.i-apteka.pl/product-pol-43442-SWANSON-Albion-Chelat-Zelaza-Ferrochel-18mg-x-180-kapsulek.htmlB12-
                        www.i-apteka.pl/product-pol-47889-SWANSON-Witamina-B-12-w-plynie-59ml.htmlD3-
                        www.i-apteka.pl/product-pol-47086-SWANSON-Witamina-D-3-50ug-2000-IU-x-250-kapsulek.htmlMg-
                        www.i-apteka.pl/product-pol-44611-SWANSON-Triple-Magnesium-Complex-400mg-x-300-kapsulek.htmlZn-
                        www.i-apteka.pl/product-pol-47321-CYNK-ORGANICZNY-APTEO-x-30-tabletek.htmlSe-
                        www.i-apteka.pl/product-pol-28104-SELEN-0-1-x-100-tabl-.htmlCr-
                        www.i-apteka.pl/product-pol-596-CHROM-0-2-x-100-tabletek.html
                        Starałam się omijać mieszanki (tam gdzie to możliwe) i dobierać cytryniany, glicyniany i chelaty- dosyć intuicyjnie, przyznam. Mam wątpliwości co do łączenia suplementów - możecie mnie skorygować? Czy dawki przy moich niedoborach są dobrze skalkulowane?
                        Proszę pomóżcie


                          • kudlata67 Re: Plan suplementacji - z prośbą o weryfikację 04.12.14, 11:31
                            Harmoniaku- jesteś niezawodna!! Bardzo ci dziękuję za posta. Szukam D3 i B12 na All. ale też cenowo nie tak. Co myślisz o takim rozłożeniu suplementów? Tak czy inaczej, w jakiejkolwiek formie je będę zażywać, powinnam wiedzieć czego nie łączyć. Na razie jest jasne, że Fe z dala od E. czyli E- o 6 rano, a Fe o 6 wieczorem. Wit. rozpuszczalne w tłuszczach osobno. Mg lepiej w kilku dawkach słabszych - podobno. Jakieś inne zalecenia?
                              • kudlata67 Poszukiwanie dobrego endokrynologa - cz2 10.12.14, 22:11
                                Poszłam do endo, którą mam blisko z nastawieniem, że potrzebuję receptę na E50 i E25, Devicap, Sorbifer Dulures i zastrzyki B12. To była pierwsza wizyta - i ostatnia- trwała 12 min, kosztowała 100 zł bez usg. Zastrzeżenia:
                                - p. dr zanegowała jakobym mogła czuć się źle na wieść, że źle zniosłam pierwszą dawkę E12,5 i później każdą kolejną podwyżkę o 6,25 - zmyślam sobie po prostu tachikardię, słabość i pocenie się
                                - na biopsję poszłam do chirurga, który na codzień operuje tarczyce i pracę dr robił z raka tarczycy, poza tym przemiły gość - źle! podobno trzeba iść do histopatologa - cena x 2 jeśli prywatnie; z nfz za kilka m-cy
                                - "Devicap to są jakieś kropelki"-Vitrum 2000 to ja sobie już sama przepisałam
                                - wyniki badań ferrytyny, B12 - na granicy normy są nieistotne
                                - mam brać E50 i E75 zamiennie - tzn fundować sobie huśtawkę hormonalną na życzenie lekarza; nie wyobrażam sobie skoku E o 25 jednostek, skoro 6,25 uspokajam melisą
                                - no i ostatnie- odbieranie tel prywatnych w czasie wizyty! co za brak kultury
                                - i jeszcze ciekawostka: p. dr szukała mi rozstępów na brzuchu - powiedziałam jej, że w ciąży bardzo dbałam o skórę smile
                                No i nauczka- endokrynolog tylko z polecenia! najlepiej dziewczyn z forum wink okolice Katowic
                                podzielcie się proszę. pozdrawiam
                                  • kudlata67 Re: Poszukiwanie dobrego endokrynologa - cz2 14.12.14, 20:32
                                    W zasadzie nie wiem co robić dalej - od 6 dni jestem na E50, sumiennie łykam suplementy, a objawy niedoczynności jakby nasilone. Jestem pewna, że docelowa dawka będzie ok E100. Zwiększam o 6,25 najczęściej raz na tydzień; coraz lepiej znoszę zmianę dawki, pod warunkiem, że mam melisę i nie piję kawy ani herbaty, a najlepiej jeszcze jak nie pracuję w ten dzień. Dziwne, ale jeden cały dzień dochodzę do siebie, potem mam 2-3 dni podwyższonej energii, a potem zaś zjazd - i tak w koło. Z jednej strony ciekawi mnie na jakim poziomie mam teraz fT3 i fT4 - co wymagałoby ustabilizowania dawki na miesiąc. Z drugiej strony szkoda mi czasu na bujanie się na za niskiej dawce. Z trzeciej strony - uzupełniania hormonu nie da się przyśpieszyć, bo lata byłam niedoczynna; no i zapasy żelaza, D3, Se, Mg też skąpe mam. Kusi mnie podciągnięcie dawki do E75 i zrobienie badań dopiero wtedy - żeby jak najszybciej dojść do wyższej dawki. Nie wiem czy to dobra strategia. Może jednak pociągnąć E50 przez miesiąc i zrobić badania, żeby dać organizmowi czas i nie przegiąć z ilością hormonu. Znów odzywa się moja asekuracyjna osobowość. Poradźcie coś, proszę. Jak wy dochodziłyście do ustalania dawki ostatecznej? Skoro ustępowanie objawów jest oddalone w czasie, a nie chcę po każdym podwyższeniu dawki czekać miesiąc na decyzję, czym mam się kierować?
                                        • zanyen Re: Poszukiwanie dobrego endokrynologa - cz2 20.12.14, 19:20
                                          Ja podwyższałam dawkę dość szybko - czułam bardzo wyraźnie, że dawka jest za mała. Jak doszłam do takiej ilości t4, że byłam w stanie wytrzymać dłużej niż kilka dni, to poczekałam i zrobiłam badania. Sądziłam, że moja dawka będzie wynosić ok. 100 mcg, ale okazało się, że na razie balansuję między 50 a 75 (brałam 75, kiedy brałam równocześnie antyki, po odstawieniu antyków po jakimś czasie zmniejszyłam dawkę). Robiłam dość regularnie badania, teraz właśnie mija 5 miesiąc mojego leczenia i muszę powiedzieć, że dawno nie czułam się tak dobrze.

                                          Najwyraźniej doszłam do swojej dawki, a poza tym zmieniłam trochę tryb życia, zwracając uwagę na to, żeby brać suplementy, odżywiać się w miarę ludzko i uwzględniać odpoczynek. Teraz biorę tabletkę rano, a potem czuję się na tyle dobrze, że w ogóle już o tym nie myślę.

                                          Na Twoim miejscu postarałabym się wytrzymać na jednej dawce 4 - 6 tygodni i zbadać hormony, a potem ewentualnie zmodyfikować dawkę.
                                          • kudlata67 Re: Poszukiwanie dobrego endokrynologa - cz2 20.12.14, 19:34
                                            Dzięki za odpowiedź. Widzę, że to bardzo indywidualna sprawa; wolałabym wiedzieć kierując się czymś bardziej mierzalnym. Jutro wchodzę na E75; jestem przeziębiona, więc o dobrym samopoczuciu nie ma mowy. Na początku myślałam, że skoro startowałam z fT4 ok 30%, to tylko podbiję trochę i będzie super, ale moja tarczyca zasnęła i zamiast lepiej czułam się coraz gorzej. Zaczęłam podwyższać dawkę bardziej intensywnie, ale o eksplozji energii nie ma mowy. Po podwyższeniu dawki (o 6,25) jest lepiej na jakieś 2 dni, raczej na miesiąc utrzymywania dawki nie jestem gotowa. Zobaczę co będzie dalej. Czy jest jakiś wyraźny znak ze str. organizmu, że na razie stop- nie podwyższamy?
                                            • muktprega1 Re: Poszukiwanie dobrego endokrynologa - cz2 20.12.14, 19:48
                                              Nie spies się tak z tym podnoszeniem, zaczęłaś dopiero 2 m-ce temu, a hormony tarczycy to żółw, działają wolno, najpierw wysycają komórki, tkanki, układy a potem następuje lepsze samopoczucie.
                                              Przeczytałam cały Twój wątek i jestem pod wrażeniem! Jesteś bardzo aktywna w swoim temacie, tak się zorganizowałaś:
                                              forum.gazeta.pl/forum/w,94641,155231851,155756108,Plan_suplementacji_z_prosba_o_weryfikacje.html
                                              widać, ze dużo czytasz a to dobrze Ci wróży na przyszłość, poradzisz sobie ze swoją chorobą i to szybko smile
                                              >jestem przezięb
                                              > iona, więc o dobrym samopoczuciu nie ma mowy.

                                              odstaw żelazo na czas infekcji. Pozdrówka
                                              • kudlata67 Re: Poszukiwanie dobrego endokrynologa - cz2 20.12.14, 19:57
                                                Żelazo na chwilę odstawiłam smile Bardzo ci jestem wdzięczna za dobre słowo )* Poczekam, na E75 dłużej - taki mam plan, ale zobaczymy co się będzie działo. Suplementuję intensywnie D3, B12, Fe, Se, Zn i Cr zamiennie. Polegam tylko na forum i publikacjach nt niedoczynności; do lekarzy nie miałam szczęścia. Guzek jest OK- i to mnie najbardziej ucieszyło smile. Pozdrawiam
                                            • zanyen Re: Poszukiwanie dobrego endokrynologa - cz2 20.12.14, 21:24
                                              Ja startowałam z ft4 na poziomie 11% - najpierw poczułam się lepiej, a potem przez 3 miesiące było bardzo tak sobie... na szczęście koło 4 - 5 miesiąca zaczęło się to wyrównywać. Poziom tyroksyny wyrównuje się po ok. tygodniu od wejścia na nową dawkę - uważaj z tym dokładaniem, bo na początku można dość łatwo przegiąć w drugą stronę. Ogólnie trzeba uzbroić się w cierpliwość, brać leki, robić badania, uzupełniać niedobory - i po jakimś czasie zaczyna robić się lepiej. Ale 2 miesiące od rozpoczęcia leczenia to zdecydowanie za krótki czas na dojście do siebie moim zdaniem.
                              • kudlata67 Re: Plan suplementacji - z prośbą o weryfikację 20.12.14, 20:47
                                Uzupełnię wpis o suplementacji- może też się komuś przyda. Po uwzględnieniu uwag z opracowania o niełączeniu antagonistów plan suplementacji mam następujący:
                                Rano- B12 i D3
                                Południe- Mg, Zn lub Cr (zamiennie)
                                Wieczór- Fe i Se
                                Oczywiście E- na czczo ok 6 rano- na alarm w komórce. Se- często w postaci orzechów brazylijskich. Żelazo popijam kwaśnym sokiem albo dojadam jakimś owocem - jabłkiem najczęściej. Suplementy biorę w czasie posiłków, nie na pusty żołądek. Odkryłam też pijalnię soków świeżo wyciskanych (mają mieszankę pt bomba żelazowa) - korzystam wink Bardzo pomaga mi wieża na leki (z Biedro)- raz w tygodniu rozdzielam do pudełeczek, widać też czy wzięłam czy nie (w razie niedoczynności pamięci wink )
                                  • kudlata67 Re: Plan suplementacji - z prośbą o weryfikację 21.12.14, 16:40
                                    Pisze, że jednoczesne przyjmowanie Fe i Se zwiększa ich wchłanialność. Gdybym brała Se rano z B12 i D3, żelazo wchłaniałoby się gorzej. Masz pewnie na myśli wchłanianie Se jak najszybciej po E w celu konwersji. Może to się gdzieś tam przez noc przechowuje? Ale i tak orzechy chrupie rano wink
                                    • kudlata67 Re: Plan suplementacji - z prośbą o weryfikację 02.01.15, 10:49
                                      Jednak zmienię ten selen; podobno źle się wchłania w towarzystwie wit. C, a do wchłaniania żelaza C jest konieczna. Przerzucam Se na śniadanie z B12 i D. Strasznie to wszystko skomplikowane - przydałby się jakiś elementarz dla początkujących Hashimotek, jakby jeden wątek wiodący, bo zanim się wyczyta wszystko za dużo błędów się popełni. Dobrego, zdrowego 2015 roku życzę wszystkim.
                                      • kudlata67 Re: Plan suplementacji - z prośbą o weryfikację 06.01.15, 04:51
                                        Dziewczyny poradźcie coś na bezsenność. Zasypiam łatwo, ale budzę się po kilku godzinach i potem nie mogę zasnąć, aż do 4 albo 5 nad ranem. To efekt niedoczynności-wiem, ale na razie muszę utrzymać dawkę E100 do badania jeszcze około m-ca. Przesunęłam Mg na wieczór; biorę Magmax b6- 2tabl x 687mg cytrynianu. Piszą, że jest to 220 mg czystego Mg. Chyba za mało, prawda?
                                                • kudlata67 Re: Plan suplementacji - z prośbą o weryfikację 06.01.15, 16:01
                                                  Chela ferr mam końcówkę, bo już biorę Iron Citrate Swansona, dokładając 1 kapsułkę chela ferr. Żelaza nie można brać po E ale kilka godz przed chyba nie ma znaczenia. Ogólnie, taki mam mętlik w planie dnia, bo mi się doba przesunęła o jakieś 5 godz. Biorę E po przebudzeniu- czasem dopiero o 11, bo jak zasypiam nad ranem, to jednak w nocy coś zjem, a E ma być na czczo. Całe szczęście, że pracuję po południu, bo chyba musiałabym się zwolnić.
                                                  Spróbuję dziś zwiększyć Mg do 440mg czystego; jeśli się znów obudzę po kilku godz wezmę ten Ascofer. Eh- zmęczona jestem; nie wiem czy od niewyspania czy od niedoczynności czy ogólnie tym, że mam mały wpływ na to jak się czuję; kilogramów przybywa, sił na ćwiczenia nie mam, najchętniej to zasnęłabym na miesiąc, żeby się obudzić już z dobrym poziomem HT.
                                                  • kudlata67 Re: Plan suplementacji - z prośbą o weryfikację 07.01.15, 12:26
                                                    Dzięki za wsparcie. Może będzie trzeba brać E na noc. Jest to na pewno objaw niedoboru HT bo żaden magnez ani żelazo nie działają. Wzięłam 6,25 więcej. Jeśli dziś się problem powtórzy, to spróbuję przesunąć E na noc- może połowę dawki - tylko nie wiem co to jest na czczo wieczorem, 4 godz bez jedzenia starczy?
                                                  • kudlata67 Re: Plan suplementacji - z prośbą o weryfikację 08.01.15, 12:19
                                                    E25 zadziałało. Wzięłam o 7:00- E75 i o 19:00- E25. Myślę, że zrównując dawki spałabym dłużej, ale i tak czuję się jak "młody bóg". Dziś wieczorem wezmę E50 i jutro rano też E50- zobaczymy jak zadziała. Plan jest taki, żeby nie podnosić dawki dobowej, bo badania chcę mieć wiarygodne. Od 15:00 do 19:00 staram się nic nie jeść, żeby na pusty żołądek brać tabletkę. Udało mi się wysępić E50 w aptece, można dostać tylko opakowanie 50tabl, ale nikt nie mówi jak często, na ksero starej recepty i stare opakowanie po tabletkach- nie wyrzucajmy opakowań.
                                                  • pies_z_laki_2 Re: Plan suplementacji - z prośbą o weryfikację 08.01.15, 15:59
                                                    Łykam tyroksynę na noc (nad ranem), ale na spanie to mi nie pomaga sad
                                                    Magnez łykam z kolacją, ale na spanie to nie pomaga.
                                                    Jadam kolację z lekkim dodatkiem węgli, bo bez węgli zupełnie nie mogłam spać, ale to na lepszy sen nie pomaga.
                                                    Ustabilizowany tryb życia, spacery, rytuały, letnia kąpiel, wygodne posłanko, wietrzenie domu, świeczki, czarowanie i zaklinanie - nie pomagają.
                                                    W ogóle na spanie nic mi nie pomaga sad
                                                    Może pomogłoby ciepłe piwo albo czytanie bajeczek?

                                                    Sądzę, że źle na sen wpływa syntetyczna tyroksyna. Zaczynam rozglądać się za hormonem naturalnym z suszonej tarczycy... wrrr, trudniej, drożej, ale może to jest rozwiązanie problemów ze snem? Nigdy wcześniej nie miałam z tym problemów, wręcz przeciwnie, mogłam spać zawsze i wszędzie, nic mi nie przeszkadzało, zawsze były dobre warunki do spania. A odkąd łykam lewotyroksynę to jakby ktoś wyłącznik przekręcił sad
                                                  • kudlata67 Re: Plan suplementacji - z prośbą o weryfikację 08.01.15, 19:00
                                                    Ja właśnie też nigdy przed E nie miałam problemów z zasypianiem, wybudzaniem się, przedłużonym spaniem. Moja osobista córka mówi, że jestem chora, bo nie wstaję o świcie jak zwykle.
                                                    Wydaje mi się, że to po prostu niedoczynność; dziewczyny opisują problemy ze snem przy poważniejszych stadiach Hashi, gdy HT są nisko. Nie startowałam na szczęście z samego dna, ale po rozpoczęciu E, mój kikucik się obraził więc zamiast polepszenia czułam, że jest coraz gorzej. W ten sposób doszło do sytuacji, że ostatnią przespaną noc miałam jakieś 3 tyg temu. Matko- jaka mordęga. Dziś wyrównuję dawkę -pół na pół- dzień/noc. Opiszę jak działa. Myślałam nawet o rozłożeniu na 3 dawki - co 8 godz; byłoby bardziej zbliżone do naturalnego systemu. Przydałaby się "pompa tyroksynowa"- pomysł na biznes i krociowe dochody-hahaha
                                                    PS. A może tyroksyna jest potrzebna do produkcji melatoniny?
                                                  • kudlata67 Re: Plan suplementacji - z prośbą o weryfikację 08.01.15, 19:55
                                                    Nasunęła mi się niepokojąca myśl: dotychczas brałam E100- od nowego roku; dziś rano wzięłam E75- żeby uzupełnić E25, które pomogło mi zasnąć zeszłej nocy; dziś wieczorem wzięłam E50, bo mam zamiar sprawdzić czy uda się spać normalnie- nie do 3 nad ranem, a rano wezmę też E50 do uzupełnienia pełnej dawki dobowej. Problemem jest, że właśnie teraz, w tej dobie, zażyłam na dobę 125mg, bo 75+50. Nie czuję zupełnie żadnej reakcji zmiany dawki. Jeśli E50 wzięte z rana wystarczy mi, żeby jakoś przetrwać do 19:00-pociągnę E50+50 do lutego. Mam nadzieję, że tak będzie. W przeciwnym wypadku będę kombinować dalej: E62,5+E37,5 albo inaczej jakoś- byleby utrzymać 100mg/dobę. No chyba, że mi napiszecie, że ten dzisiejszy incydent może zaburzyć wynik badania w lutym.
                                                  • kudlata67 Re: Plan suplementacji - z prośbą o weryfikację 09.01.15, 14:34
                                                    qrcze- zmieniałam świat do południa, teraz już leżę i kwiczę- dzienna dawka E50 nie sprawdziła się; tym samym nie mogę dalej utrzymywać dobowo 100mg. Wczoraj czułam się najlepiej w wersji E75+50 i tę dawkę postaram się utrzymać miesiąc -"that's the final countdown"
                                                    Myślę, że zużywam na bieżąco całą tyroksynę; dziś to wyglądało jakby mi ktoś prąd wyłączył. Czy to możliwe?
                                                    BTW Z góry przepraszam wszystkich, którym nie zmieniłam świata
                                                  • djpa Re: Plan suplementacji - z prośbą o weryfikację 09.01.15, 19:15
                                                    smile Możliwe, że tyroksyna "się skończyła".
                                                    Może nie od razu na 75 +50, może lepiej 62 + 50?
                                                    62 można mieć w prosty sposób: Pół E50 i pół E75.
                                                    Daj organizmowi czas na przyzwyczajenie się do zmienionych godzin dawkowania. Daj szansę, nie zawsze zmiana na lepsze jet odczuwalna od razu i na zawsze.
                                                  • kudlata67 Re: Plan suplementacji - z prośbą o weryfikację 09.01.15, 19:47
                                                    Masz rację z tą dawką E62+50- to i tak jest 12 więcej. A może warto od razu E75+50? W końcu wczoraj poczułam się dobrze, żaden nadmiar tyroksyny nie jest możliwy- widząc co się stało dziś w południe, skoro E50 starczyło na 6 godz tylko, E62 będzie działać może do 15:00- a to godziny pracy dla mnie, do 18:00 muszę być fajna. No i kawał baby ze mnie, do tego pracę mam wyczerpującą umysłowo i żeby nie zwariować staram się chodzić, 5 km dziennie to minimum- stąd ta dawka E75 też może być za mała, ale chciałabym jakoś dotrzymać do badań. W każdym razie podział na dwie dawki zostaje- pozwala mi spać.
                                                    Dzięki za opinię - fajnie, że ktoś się interesuje, bo otoczenie tak sobie. Dziś się nauczyłam, że na pytanie jak się czujesz jest tylko jedna akceptowalna odpowiedź: dobrze; inaczej jestem jak stara baba, bo gadam o lekarzach i chorobach. Chcieliście? no to macie zachód z ich cudownym "fine, thank you".
                                                  • kudlata67 Re: Plan suplementacji - z prośbą o weryfikację 10.01.15, 21:12
                                                    Spałam rewelacyjnie, rano wzięłam E75, ale energii mało mam bo...odpływa. W porównaniu do zeszłego miesiąca jest wspaniale, no i wreszcie bez powodzi. Tyroksyny starczyło do 17, potem miałam lekki przestój; wzięłam drugą dawkę o 18 i zaś jest dobrze.
                                                    Mam brać ćwiarteczkę 6,25 dodatkowo co m-c przez kilka dni?
                                                  • djpa Re: Plan suplementacji - z prośbą o weryfikację 11.01.15, 18:56
                                                    To nie jest w sensie czy MASZ brać 6.25 wink Przy ustawionej dawce po prostu może pomóc. Ja dodatkowo jestem szczupła (szybciej się wychładzam), a po owulacji wzrost temperatury mam stosunkowo wysoki (o około 3/4 stopnia), więc mój organizm musi istotnie więcej kalorii spożytkować na ogrzanie organizmu. Dlatego te dodatkowe 6.25. Jeśli i Tobie pomoże - to super. Ale pamiętaj, każdy jest inny smile

                                                    Bardzo bardzo się cieszę, że lepiej spałaś big_grin
                                                  • kudlata67 Re: Plan suplementacji - z prośbą o weryfikację 11.01.15, 19:53
                                                    djpa- super, że mogę liczyć na twoje wsparcie.
                                                    Jak na razie rozłożona dawka E czyni cuda - śpię jak suseł i po przebudzeniu nie muszę wypijać hektolitra kawy, co robiłam przez ostatnie 20 lat. Dodatkowo mam normalniejszą temperaturę - dobiłam 36,2 -uff; zawsze miałam poniżej 36, przy złym samopoczuciu 35,2, nawet w tropikach miałam 35,8, gdzie tubulcy mają 37,0. Ile razy mówiłam o tym lekarzom komentowali, że to dziwne, ale nikt nie sugerował niedoczynności. Zobaczymy za kilka dni- mam wrażenie, że sytuacja jest bardzo dynamiczna, bo jest mi cieplej, albo to zmiana pogody może...
                                                  • kudlata67 Re: Plan suplementacji - z prośbą o weryfikację 13.01.15, 01:44
                                                    Znów dwie kiepskie noce- ehh. Chyba się organizm przyzwyczaja do zwiększonej dawki i czerpie na maksa za wszystkie czasy; w efekcie brakuje na sen, bo mam typowe przyśpieszenie zamiast ukojenia jak po zmianie dawki. Może sobie tam w środku naprawia: pięty ma gładkie jak niemowlę, jelita chodzą rewelacyjnie, głód wrócił, włosy przestały wypadać i nie muszę nick'a zmieniać. Idę na ciepłe mleko.
                                                  • kudlata67 Re: Plan suplementacji - z prośbą o weryfikację 13.01.15, 12:35
                                                    Pomogło dodatkowe E6,25 ok 2:00 w nocy- dalej jednak niedoczynność jest: znów 2kg więcej mam "z powietrza", za chwilę będzie 3 m-ce od diagnozy, a ja dalej dawki nie znam. Ale i tak pierwsza endo kazała mi wrócić w lutym, a do tego czasu zażywać E25; gdybym jej posłuchała dziś byłabym giga-zombi. Dzięki Wam jestem o krok od sukcesu.
                                                  • kudlata67 Re: Plan suplementacji - z prośbą o weryfikację 13.01.15, 14:58
                                                    Temp. zaś mam 35,5- może dlatego taka zdechła jestem. W kółko powtarza się schemat 2 dni dobrych po podwyższeniu dawki, a potem zjazd. Czytam, że dawka E dla dorosłego wynosi 100-200 mg, może powinnam podwyższać dawkę co 3 dni aż do osiągnięcia momentu, gdy nie będzie tego zjazdu?
                                                  • djpa Re: Plan suplementacji - z prośbą o weryfikację 13.01.15, 16:45
                                                    Euthyrox ma długi okres półtrwania. Czyli teoretycznie dzisiejszy Euthyrox będzie krążył jeszcze we krwi za 2 tygodnie, a nawet za 3 tygodnie, ale wiadomo - będzie go coraz mniej. W ten sposób dawka Euthyroxu się kumuluje. Kolejne 1-2 tygodnie potrzebuje przysadka na dostosowanie tsh do zmieniającego się poziomu fT4. Układanie się dawki to też przyzwyczajanie organizmu do większego fT4, czyli organizm powinien zauważyć, że ma znów z czego produkować fT3, a potem komórki muszą zauważyć, że jest więcej hormonów tarczycy i muszą znów nauczyć się odpowiednio reagować na nie. W książce Jak żyć z Hashimoto jest to ładnie wytłumaczone na przykładzie sklepu, jeśli dobrze pamiętam.
                                                  • djpa Re: Plan suplementacji - z prośbą o weryfikację 13.01.15, 19:57
                                                    Tak. Ale musisz mierzyć temperaturę śluzówek, czyli w ustach, pochwie, odbycie.
                                                    Przy okazji można się dowiedzieć wiele o swoim cyklu kobiecym smile

                                                    Zanim zaczęłam leczyć tarczycę rano w ustach miałam temperatury typu 35,8.

                                                    Dziewczyny na sąsiednim forum z temperaturami przed owu poniżej 36.2 były zachęcane do badań na tarczycę - zdaje się, że u nich wszystkich w badaniach wyszła niedoczynność tarczycy.
                                                  • djpa Re: Plan suplementacji - z prośbą o weryfikację 13.01.15, 21:24
                                                    Nie ma takich dokładnych reguł smile Zależy gdzie się mierzy, o której godzinie.
                                                    Przed owu powinnaś mieć więcej niż 36.0 lub nawet więcej, po owu temperatura powinna być wyższa.

                                                    Gdy dobrze się czuję pod względem hormonów, to przed owu mam 36.4-36.7, po owu 36.9-37.2. Im wcześniej wstaję, im bardziej jestem niewyspana, tym mam niższą temperaturę przed owu. Tak jest u mnie smile
                                                  • kudlata67 Temperatura a dawka E 13.01.15, 23:01
                                                    Obserwuję, że ja nigdy nie mam "normalnej" temperatury. Skoro wiadomo, że poziom HT reguluje temperaturę, to może warto brać pod uwagę bieżące pomiary przy ustalaniu docelowej dawki. Co mam na myśli? Biorę dwie dawki E obecnie- poranną: po przebudzeniu i wieczorną: ok 21:00. Przed każdą dawką mierzę temperaturę pod językiem; jeśli np wieczorna dawka była za niska to temperatura rano będzie poniżej 36,0- koryguję więc dawkę o E6,25, co pozwala mi nie wpaść w dół w ciągu dnia. Co o tym myślicie?
                                                  • djpa Re: Temperatura a dawka E 14.01.15, 08:22
                                                    To tak nie będzie działać, nie od razu, bo jak pisałam wcześniej, dawki Euthyroxu kumulują się. Poza tym organizm to nie zegarek.
                                                    Gdyby był taki prosty związek między temperaturą a hormonami, to nie chodziłoby się na pobranie krwi, prawda?
                                                    Wieczorem zwykle temperatura jest, powinna być najniższa.
                                                    Po ciężkim dniu nawet przy dobrych hormonach wieczorem mam 35.5 pod pachą. Co prawda nie czuję się wtedy w pełni sił, raczej padnięta smile
                                                  • kudlata67 Re: Temperatura a dawka E 14.01.15, 11:42
                                                    Odpowiem w punktach
                                                    1. Istnieje związek między poziomem HT a temp
                                                    2. Ten związek nie jest prosty- bo nic w naszym organizmie nie jest proste
                                                    3. Mam szczęście, że mój organizm daje znać obniżając temp
                                                    4. Nikt chyba tego związku nie badał, więc trudno o jakieś wskazówki
                                                    5. Na czas dostosowywania dawki, jako dodatkowy parametr bardziej mierzalny niż ogólne samopoczucie wydaje mi się OK
                                                    6. Do górnej granicy dawki dla dorosłych mi jeszcze daleko
                                                    7. Zamierzam spróbować tej metody do 21,01, sprawdzając temp dwa razy dziennie; jakiekolwiek inne objawy wskazujące na zbyt wysoki poziom HT będą wskazówką do niepodwyższania E pomimo zbyt niskiej temp
                                                  • muktprega1 Re: Temperatura a dawka E 14.01.15, 08:59
                                                    Mam duże wątpliwości co do sposobu regulowania tyroksyny tylko jednym parametrem - temperaturą. Nie bierzesz pod uwagę drobnych infekcji (o których nawet nie wiesz, ze toczą się w organizmie) i podniesienia temperatury.
                                                    Ponadto te skoki codzienne tyroksyny? no nie wiem osobiście wolę kierować się wynikami wraz z samopoczuciem, ale takie skoki co 6 nie przemawiają do mnie tym bardziej, że okres półtrwania T4 w organizmie wynosi ok 9 dni, T4 to zapas - spiżarnia hormonów, a do codziennego użytku masz T3 przekształcone z tej spiżarni. Co innego drobne regulacje T3 jak ktoś przyjmuje np podniesienie ciut w trakcie wysiłku, dużego stresu ale nie T4.
                                                    Takie jest moje zdanie, oczywiście możesz mieć inne wink
                                                  • kudlata67 Re: Temperatura a dawka E 14.01.15, 11:10
                                                    Absolutnie nie mam zamiaru traktować temp jako jedynego wskaźnika i nie chodzi o skoki tyroksyny codziennie. Szukam dawki, która jest dla mnie optymalna. Raz podwyższona dawka dzienna zostaje o ile temp jest właściwa. Dawkę, przy której będę mieć temp odpowiednio wysoką i przy tym dobre samopoczucie, przetrzymam przez 4 tyg- żeby sprawdzić w badaniu krwi. W moim rozumieniu, temperatura jest bardziej miarodajna niż ogólne samopoczucie w wyznaczaniu docelowej dawki. A to, że dawkę trzeba sprawdzić nie ulega wątpliwości. Pozostaje kwestia drobnych infekcji; choć ostatnio gorączkowałam gdy miałam grypę- w 1995r; każdy pomiar temp związany ze złym samopoczuciem podawał obniżoną temp. Jeśli jakaś infekcja się trafi i podniesie temp do normalnej lub wyższej- spowoduje, że nie będę zwiększać dawki; niedobór T4 i tak wyjdzie po infekcji.
                                                    Cała ta próba kierowania się wskaźnikiem temp jest spowodowana sytuacją jaka jest teraz- cyklicznym spadkiem energii co 2 dni. I tak nie jest możliwe utrzymanie dawki na stałym poziomie przez 4-6 tyg. Mam nadzieję, że temp i samopoczucie wskażą mi kiedy mogę utrzymać dawkę bez narażania się na kolejny zjazd z wyczerpania hormonu.
                                                  • zanyen Re: Temperatura a dawka E 14.01.15, 12:01
                                                    Ja też kilka miesięcy temu zauważałam gwałtowne spadki energii i miałam wrażenie, że to skoki tyroksyny. Z jednej strony faktycznie miałam wtedy niską dawkę, z drugiej - z perspektywy czasu widzę, że bardzo podobne efekty daje u mnie spadek magnezu, np. w poniedziałek byłam cały dzień poza domem, zmarzłam, jadłam mniej, miałam trochę stresu, kilka godzin było ok, ale po południu czułam się już coraz bardziej kiepsko... jak dotarłam do domu, to upiorne zmęczenie czułam wszędzie, byłam zmarznięta i nie byłam w stanie nawet się ruszyć po herbatę czy zasnąć. Przesiedziałam 2h, potem wzięłam dodatkowe 4 tabletki magnezu. Po następnych 2h zrobiło mi się cieplej, a ciężar w mięśniach zaczął ustępować. Podobną sytuację miałam wcześniej, kiedy wychodziłam ze szpitala - podróż autobusem wykończyła mnie tak, że nie miałam siły ruszyć ręką. W szpitalu miałam robiony mg z krwi i wyszedł w normie, ale akurat w dzień po wyjściu zaczęłam go znów suplementować. 3 dni później zmęczenie zaczęło mijać, na szczęście.
                                                    Teraz oczywiście zdarzają mi się modyfikacje dawek, ale w pierwszym momencie przy takim zmęczeniu dokładam sobie magnezu i to działa. Na co dzień biorę 140 jonów czystego mg, w sytuacji zmęczenia dokładam dodatkowo 2 - 4 tabletki.
                                                  • kudlata67 Re: Temperatura a dawka E 14.01.15, 13:41
                                                    Też suplementuję Mg- na razie w dużych dawkach 5x 110mg jonów Mg; z czasem będę stopniowo zmniejszać, właśnie po to, żeby nie mylić objawów niedoboru HT i niedoboru Mg- podobno badanie Mg jest niemiarodajne. Z pewnością muszę uzupełniać, bo do niedawna popędzałam się kawą jak szalona.
                                                    Super, że dzielisz się swoimi doświadczeniami. Dziękuję.
                                                  • zanyen Re: Temperatura a dawka E 14.01.15, 13:54
                                                    Mg w dużych dawkach wchodzi w jakieś interakcje z wapniem, dlatego ja nie biorę maksymalnych dawek, wychodzę z założenia, że lepiej w razie potrzeby zwiększać. Te interakcje były już opisywane na forum, ale teraz nie pamiętam, w którym miejscu.
                                                    Czujesz jakieś zmiany po magnezie? Bo ja zauważam ustępowanie zmęczenia, bólu i ciężaru w mięśniach w miarę szybko (kilka godzin - kilka dni).
                                                  • kudlata67 Re: Temperatura a dawka E 14.01.15, 20:37
                                                    Nie biorę Ca- miałam w środku normy. Od Mg nie zauważyłam jakiś zmian tzn nie miałam bólu ani ciężaru w mięśniach więc nie było zmian.
                                                    Właśnie wróciłam po pracy- właściwie dowlokłam się- zmierzyłam temp z ciekawości- 34,5- podgrzany trup
                                                  • kudlata67 Re: Plan suplementacji - z prośbą o weryfikację 13.01.15, 23:03
                                                    djpa napisała:

                                                    > Nie ma takich dokładnych reguł smile Zależy gdzie się mierzy, o której godzinie.
                                                    > Przed owu powinnaś mieć więcej niż 36.0 lub nawet więcej, po owu temperatura po
                                                    > winna być wyższa.
                                                    >
                                                    > Gdy dobrze się czuję pod względem hormonów, to przed owu mam 36.4-36.7, po owu
                                                    > 36.9-37.2. Im wcześniej wstaję, im bardziej jestem niewyspana, tym mam niższą t
                                                    > emperaturę przed owu. Tak jest u mnie smile
                                                    Dzięki za dane. Zawsze masz temp > 36,4?
                                                  • djpa Re: Plan suplementacji - z prośbą o weryfikację 14.01.15, 08:26
                                                    Nie mierzę temperatury codziennie, ale jeśli już mierzę, to od czasu kiedy przeszłam na branie całego Euthyroxu wieczorem nigdy nie miałam poniżej 36.4.

                                                    Gdy brałam Euthyrox rano, to zdarzały się sporadycznie niskie temperatury gdy musiałam wstać zdecydowanie wcześniej niż zwykle - byłam niewyspana z powodu małej ilości godzin snu, bo około 6-7 godzin.
                                                  • kudlata67 Dawka E a temperatura- obserwacje 15.01.15, 12:20
                                                    Dziś udało mi się osiągnąć 36,7. yesyesyes
                                                    Tylko, że w nietypowy dla mnie sposób. Zasnęłam wieczorem o 22:30- po zwiększonej dawce E, obudziło mnie szczekanie psa ok 4:00, zmierzyłam temp 35,2; wzięłam zwiększoną dawkę, zjadłam śniadanie i znów poczułam się senna; zasnęłam ok 6:00. Obudziłam się o 11:30 pełna energii więc zmierzyłam temp i odkryłam 36,7. Czyli jak mało energii wydatkuję, tyroksyna się akumuluje i temp wraca do normy. Tyle, że nie mogę tak długo spać. Chyba trop jest właściwy, potrzeba więcej czasu, więcej E i więcej cierpliwości. Niestety nie udaje mi się wkleić tabeli temperatur i dawek z Word'a.
                                                  • kudlata67 Dieta bezglutenowa 08.02.15, 19:33
                                                    W oczekiwaniu na wyniki badań czytam na temat leczenia hashi. Wydaje się, że poza dawkowaniem tyroksyny i suplementacją związaną z różnymi niedoborami, warto stosować dietę bezglutenową. Spotkałam się z opinią, że najlepiej wyeliminować wszystkie zboża - np tu: www.youtube.com/watch?v=2oWM18YiRHQ Jakieś opinie pomogłyby mi się zdecydować, bo to duża zmiana. Czy ktoś np uniknął rzutów hashi? Czy ktoś zachorował także na inne choroby autoimmunologiczne (bo nie stosuje tej diety)? Czy ta dieta pomaga schudnąć? Proszę o opinie
                                                  • muktprega1 Re: Dieta bezglutenowa 09.02.15, 10:48
                                                    Jak najbardziej, dieta bezglutenowa zawsze byłą na 3 forach polecana smile
                                                    Koleżanka ma za dużo hormonów ale o diecie:
                                                    forum.gazeta.pl/forum/w,24712,94119998,156427692,Re_wyniki.html

                                                    sama bywam (dążę do "jestem" wink) na bezglutenie
                                                  • kudlata67 B12 obniża się mimo suplementacji 09.02.15, 12:50
                                                    Badania dn. 27,11,2014- 6,14 %
                                                    dn. 6,02,2015- 3,67% (po 9 dn przerwie w suplementacji)
                                                    Co brałam?
                                                    4,11,2014- 3,01,2015: B12 forte (Olimp)- 500mcg-1 kaps- ma w składzie żelazo więc nie mogłam jej brać po śniadaniu stąd zmiana na krople
                                                    3,01,2015- 29,01,2015 B12-sublingual liquid (Swanson) 10 kropli: 250mcg
                                                    Myślę, że albo się nie wchłania albo zużywam więcej, bo mam więcej tyroksyny.
                                                    Jeśli się nie wchłania- bo mam jelita zaglutenowane wink- dieta BG powinna pomóc
                                                    Jeśli się wchłania, ale ją zużywam - zobaczę w wynikach cudną konwersję.
                                                    A może się nie wchłania, bo potrzebuje towarzystwa innych B?
                                                    Czy te podjęzykowe też wchłaniają się w jelicie? A może się wchłaniają w żołądku- czyli za słaby kwas HCl mam? Na razie zmienię na 12 kropli i będę brać po obiedzie razem z żelazem (podobno B12 i Fe to synergiści). Co myślicie? Ile czasu trzeba żeby uzupełnić zapasy B12? Może są jakieś pokarmy z których się łatwo wchłania?
                                                  • kudlata67 Re: B12 obniża się mimo suplementacji 09.02.15, 13:00
                                                    PS. Zapomniałam napisać, że od grudnia zarzuciłam dietę wegańską. Wcześniej, przez 15 m-cy, nie jadłam mięsa ani nabiału za to suplementowałam B12 (w tabl zalecanych dla wegan!!) 10mcg dziennie. Niestety wątróbka dalej mi nie przechodzi przez gardło, ale mięso czerwone staram się jeść 3x tyg.
                                                  • muktprega1 Re: B12 obniża się mimo suplementacji 09.02.15, 13:46
                                                    forum.gazeta.pl/forum/w,94641,147397342,147397342,Witamina_B12.html
                                                    a moze trop z dobrymi bakteriami? Probiotyki??
                                                    Cytacik ze zbiorów:

                                                    "Wit.B12 jest "bliżniakiem" kwasu foliowego, oba czynniki występują niemal zawsze razem, co więcej - brak jednego z nich powoduje spowolnienie w działaniu drugiego. W przypadku bardzo niskiego poziomu wit.B12 podanie kwasu foliowego powoduje zmniejszenie anemii, ale nie zlikwiduje objawów neurologicznych niedoborów wit.B12 ."

                                                    Czynnik Castla?
                                                    Nie wiem na ile ta stronka jest miarodajna o antagonistach i synergistach:
                                                    leczeniepro.pl/dieta-nielaczenia-synergia-antagonizm/
                                                    chociaż tam są sprzeczne informacje ale w tym również:
                                                    www.witaminy.org.pl/witamin-b12/
                                                    "Co wpływa na polepszenie wchłaniania: witamina A, witamina B1, witamina B6, kwas foliowy, witamina C, witamina H, potas, wapń, sorbitol" a nizej:
                                                    "antagonista witaminy B12 jest witamina C i B1, utrudniają one wchłanianie jej"

                                                    czasami to myślę, że taka dezinformacja o wpływie witamin jest celowa wink
                                                  • kudlata67 Re: B12 obniża się mimo suplementacji 09.02.15, 15:14
                                                    Jeśli kwas foliowy pomaga to wezmę kapsułki b12 Forte+ b12 krople+ Fe Albion Chelated. Zobaczymy jak pójdzie. BTW. Fe poszybowało z 3.47% (27.11) na 24.28%(6.02)- biorę 4x 18mg; badanie po przerwie 9dn., wcześniej brałam Chelaferr 1kaps.
                                                    Probiotyki wezmę ale dopiero po 6 tyg na diecie BG zgodnie z zaleceniem stąd -7min- www.youtube.com/watch?v=QRDoqS6QHQw
                                                  • kudlata67 No i mi się rozjechały :-( 20.02.15, 19:44
                                                    Świeżutkie wyniki mam takie:
                                                    fT3 3,2 [2,0-4,4] 50%
                                                    fT4 1,63 [0,93-1,7] 90,91%
                                                    TSH 0,082 [0,27-4,2] L
                                                    Faktycznie przez kilka dni przed badaniem czułam się gorzej- może dlatego, że skończyły się orzechy, albo dlatego, że wróciłam do rutyny dziennych spacerków (min. 5km)- nie wiem. Jasne jest, że takie fT3 to za mało-czułam się lepiej przy wyższym fT3, a po wyniku fT4 widzę, że zwiększyć za dużo nie mogę. Jestem na dawce E 125. Suplementuję sumiennie Mg, Fe, kw.foliowy, B12, D, Se (tabl i orzechy), Cr i Omega 3. Przestałam brać cynk- opakowanie się skończyło- to jest jedyna różnica.
                                                    Co robić dalej? Dodać połóweczkę= E12,5?
                                                    Co powiedzieć endo jak się wystraszy tego TSH?
                                                    Pozdrawiam -już prawie czuć wiosnę (y)
                                                  • muktprega1 Re: No i mi się rozjechały :-( 21.02.15, 10:04
                                                    > Jestem na dawce E 125.

                                                    jak długo? Bo nie mogę się dokopać.

                                                    > Co robić dalej? Dodać połóweczkę= E12,5?

                                                    No coś Ty, przy wynikach Ft4 ponad 90% chcesz dokładać tyroksynę? Stąd pytanie - od kiedy
                                                    > fT3 3,2 [2,0-4,4] 50%
                                                    > fT4 1,63 [0,93-1,7] 90,91%
                                                    Zaczęłaś praktycznie od listopada wprowadzanie dawki tyroksyny, czyli przez 3,5 miesiąca doszłaś do 125. W styczniu brałaś - 100, nie badajac poziomu hormonów po 4 tyg. Moim zdaniem zbyt szybko, jak pisałam hormony są jak żółw. Każdy z nas tego doświadczył na własnej skórze smile

                                                    Te 91%, to już jest za dużo i za szybko jak na dzień dzisiejszy, co nie znaczy że np za 1/2 roku do niej nie dociagniesz, osobiście zeszłabym do 112,5.
                                                    A Ty jak uważasz?

                                                  • kudlata67 Re: No i mi się rozjechały :-( 21.02.15, 10:54
                                                    To może poczekam 2 tyg na E125 i zaś zrobię badanie; jak się utrzyma to ft4~90% to zredukuję. Co myślisz o takim rozwiązaniu?
                                                    Sporo więcej się ruszam niż m-c temu, nie powinno być zagrożenia, że wyjdę poza normę.
                                                  • muktprega1 Re: No i mi się rozjechały :-( 22.02.15, 10:37
                                                    > To może poczekam 2 tyg na E125 i zaś zrobię badanie; jak się utrzyma to ft4~90%
                                                    > to zredukuję. Co myślisz o takim rozwiązaniu?
                                                    > Sporo więcej się ruszam niż m-c temu, nie powinno być zagrożenia, że wyjdę poza
                                                    > normę.

                                                    A jak się z tym czujesz? Nie masz dodatkowego bicia serca, niepokoju, drżenia?
                                                    Jeśli nie, to myślę, że to jest rozsądne podejście, jeżeli nie masz "efektów specjalnych" to może przetrwasz dłuzej?? Sama musisz zadecydować smile


                                                    a co do B12, znalazłąś jakąś konkretną z metylo..? Ja mam Puritans i też niestety jest z cyano.. z tym, że nie mam jakoś drastycznie obnizonego poziomu B12, po prostu co 1/2 roku sobie zbadam aby utrzymać ok połowę norm, więc jak na razie u mnie na podtrzymanie moja B12 się sprawdza.
                                                  • kudlata67 Re: No i mi się rozjechały :-( 22.02.15, 15:42
                                                    Co do samopoczucia- nie mam żadnego drżenia, dodatkowego bicia serca ani nic niepokojącego się nie dzieje; do tego stopnia, że zastanawiam się na ile norma ft4 jest prawdziwa. Jeśli jakiś gorszy dzień się trafi, to zazwyczaj jest inna przyczyna- przeziębienie, przepracowanie albo stres. Co do B12- jest metylokobolamina ze Swansona, są tez z innych firm nawet krople; na razie ratuję się pastylkami z Olimpu - niestety też cyjanokobolamina, ale z kwasem foliowym, E, Fe i Ca- może jako bio-complex wchłonie się lepiej, no i mam kupione więc biorę. Mam blisko dolnej granicy normy więc nie ma żartów, najlepsze byłyby zastrzyki ale nie dostałam recepty, bo "w normie mam".
    • kudlata67 Re: Romans z Euthyroxem ;) 24.04.15, 20:41
      Pomóżcie proszę- co jeszcze mogę zrobić, żeby polepszyć konwersję: wyniki mam takie- na E125 (5.03.15) ft3=37.08%, ft4=55.84%; na E150 (10.04.15) ft3=37.08% fT4=81.07%- pomyślałam, że identyczny wynik to może być błąd i zrobiłam badania dziś ft3=30% ft4=77.92%. Po ostatnim badaniu zaczęłam oczyszczać wątrobę ziołowymi kaps, od niedzieli piję dużo wody- może zakwaszona jestem. B12=78%, Ferrytyna=28.47%; selen w kaps i orzechy biorę, Mg, D-6000 IU od grudnia. Co jeszcze?
      • muktprega1 Re: Romans z Euthyroxem ;) 25.04.15, 09:19
        nie rozumiem Twoich poczynań, mając wysokie Ft4 cały czas podnosisz dawkę tyroksyny i jako osoba początkująca doszłaś do 150...
        Twój problem - nie w podnoszeniu tyroksyny cały czas, a w niskiej ferrytynie, która jest niezbędna do przemiany hormonów.

        • kudlata67 Re: Romans z Euthyroxem ;) 25.04.15, 10:53
          Dzięki za odpowiedź. Myślisz, że to wina Fe? Właśnie natknęłam się na wykład, gdzie podaje, że górna granica powinna być 75ng/ml. Ja mam 52,81. Wygląda na to, że żelazo jest silną toksyną i chyba nie będę starała się podnosić tego poziomu. Na 150 jestem od ok.6.03 i na razie to jest dawka na której czuję się najlepiej. Jestem skłonna posądzać metale ciężkie o wpływ na słabą konwersję. Tu jest ten wykład- ok 58 min . Pozdrawiam www.youtube.com/watch?v=ddgLzQavQzw
          • muktprega1 Re: Romans z Euthyroxem ;) 25.04.15, 11:18
            "Aktywność peroksydazy tarczycy zależy od żelaza, dlatego niedobór żelaza może prowadzić do niedoczynności tarczycy. Poziom ferrytyny powinien być w zakresie od 90-110 do osiągnięcia prawidłowego funkcjonowania tarczycy [Źródło: Paoletti]."
            • kudlata67 Re: Romans z Euthyroxem ;) 25.04.15, 16:12
              Tak wiem, normy są wyższe. Nie mam już niedoboru-28,47% to nie jest niedobór. "Do prawidłowego działania tarczycy"- moja tarczyca już dawno nie działa prawidłowo; chodzi o dejodynazę. Polecam wykład zalinkowany powyżej. Często piszecie tu o utrzymaniu połowy normy. A co jeśli dr. Thomas Levy ma rację, jeśli właściwy poziom żelaza sięga do 75?
                • djpa Re: Romans z Euthyroxem ;) 25.04.15, 18:54
                  Kudłata, w której to minucie? Bo wykład jest o witaminie C.

                  Chodzi o normę żelaza, czy ferrytyny?

                  Gdy miałam ferrytynę na poziomie około 60 (nie pamiętam dokładnie czy 56 czy 65), ciągle, przez kilka lat męczyły mnie zajady i infekcje. Po podniesieniu ferrytyny powyżej 100, zajadów nie mam - już od lat. Nie przeziębiam się. Lepiej się czuję.

                  Jeśli chodzi o normę na ferrytynę, to należy pamiętać, że infekcje i stany zapalne powodują, że ferrytyna rośnie. Organizm produkuje białko ferrytynę, ale nie ma co do niego włożyć - do jednego białka ferrytyny może wejść 4500 jonów żelaza. Więc jeśli masz np. Hashi, to Twoja ferrytyna faktycznie byłaby niższa, gdybyś Hashi nie miała.

                  Ferrytyna, odpowiednie zapasy żelaza są potrzebne do konwersji T4 (Euthyrox Letrox) do T3, działającego hormonu.

                  Jeśli masz infekcję bakteryjną, to od żelaza jak najdalej. Bakterie też potrzebują żelaza.

                  Żelazo silną toksyną nie jest. smile Bez żelaza człowiek - i nie tylko człowiek - umiera. Z drugiej strony wszystko można przedawkować, wodę też. Paracetamol jest zapewne bardziej toksyczny niż żelazo.
                    • djpa Re: Romans z Euthyroxem ;) 26.04.15, 16:07
                      Mówi jak pisałaś, rzeczywiście o ferrytynie do 50 - ale u mnie było i jest inaczej smile Co więcej, wszystkie osoby, które znam i mają niską ferrytynę, kiepsko się czują. Im mniej ferrytyny, tym gorzej. Są słabe i zmęczone, często łapią infekcje. Mój syn przy anemii nie rozwijał się, nie rósł, nie miał apetytu i nie mógł spać. Był rozdrażniony, miał problemy z koncentracją uwagi.

                      Niektórzy mają genetyczne predyspozycje do wchłaniania żelaza więcej niż potrzebują. Nie leczone, prowadzi po wielu latach do hemochromatozy, ciężkiej choroby, bo żelazo uszkadza wątrobę i inne narządy.

                      Wszystko w nadmiarze i w niedomiarze może zaszkodzić - nawet woda.

                      Czy ten lekarz mówi, dlaczego jego zdaniem niedobrze mieć więcej ferrytyny niż 50? Na wykładzie nie usłyszałam. Jakieś wyniki badań? Co robić jeśli się ma ferrytyny więcej? Krew upuszczać?
                      • kudlata67 Re: Romans z Euthyroxem ;) 26.04.15, 21:00
                        Krwi upuszczać chyba nie trzeba wink Nie wyłapałam dlaczego wyższe poziomy są toksyczne, obejrzę jeszcze raz. Też miałam kilka % i czułam się źle, po podwyższeniu do 26% było już OK. Dalsze podwyższanie szło bardzo opornie i to mi dało do myślenia. Może każdy organizm ustala swój poziom zgodny z poziomem innych pierwiastków na stanie? Dr mówi, że u mężczyzn nie zaleca. Myślę, że uzupełnianie żelaza ma sens jeśli zna się powód anemii np. obfite miesiączkowanie.
                        Dalej szukam przyczyny słabej konwersji u mnie. Co sugerujesz?
                        • kudlata67 Re: Romans z Euthyroxem ;) 26.04.15, 21:07
                          Jedyne co zostało do zbadania to wit D; miałam niedobór jesienią, stale biorę 6000 i będę się opalać, choć nie lubię; mam zamiar badać D w październiku.
                          Najbardziej chyba podejrzewam toksyny; metale ciężkie itp. Może wit C coś tu zdziała?
                          • djpa Re: Romans z Euthyroxem ;) 26.04.15, 21:57
                            smile Podobnie jak Ty dobrze się czuję przy fT4 na 90%. Nie mam żadnych objawów za dużej dawki. Nawet najlepiej się czuję przy tak wysokim wyniku fT4 - a Ty?

                            Ale ferrytyna ćwierć normy to było za mało dla mnie. Po 4 latach ciąż i karmienia miałam taką ferrytynę - nigdy wcześniej nie miałam problemu z zajadami ani infekcjami, więc myślę, że miałam wyższą. zapewne taką jak teraz.

                            Z tego co widzę na forum, zwykle, często, przy dawkach u kobiet ponad 100 przemiana nie jest super dobra. Zdrowa tarczyca produkuje też fT3,a dawki ponad 100 skutkują tym, że własna tarczyca prawie nie pracuje. Może być i taki powód gorszej konwersji.
                            Ale najważniejsze jest to, jak się czujesz. Czy fT3 w połowie normy Ci przeszkadza? Ten wynik nie jest zły sam w sobie.
                            • kudlata67 Re: Romans z Euthyroxem ;) 27.04.15, 10:30
                              Ft3 mam teraz 30% i lekko zdechła jestem; ft4 zupełnie mi nie przeszkadza, muszę tylko uważać na kawę, ale i tak walczę ze sobą, żeby ją odstawić całkiem. Chyba coś jest w kofeinie co przeszkadza tyroksynie. Fe dalej biorę- tylko jedną kapsułkę- aż do skończenia opakowania w tym tygodniu. Możesz mi podpowiedzieć jak mam nakręcić konwersję? Wątroba czysta, pasożyty-jeśli były- zabite, niedobory uzupełnione, orzechy jem; co jeszcze?
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka