Dodaj do ulubionych

opakowania leków

14.11.06, 08:50

Uważam że to niedopuszczalne, żeby opakowania leków były takie kolorowe.
Przykład: lek CośtamMax (nie pamiętam nazwy) reklamuje się jako pudełko z
muskułami, "najlepszym" przykładem są witaminy dla dzieci: Marsjanki, Kubusie
czy inne badziewie.
Przecież to jest lek, a nie cukierki. Sama byłam w szoku jak do apteki
przyszedł klient i pytał czy są tabletki "kubusie" czy coś takiego. Nie było
na stanie takich tabletek to facet WYSZEDŁ Z APTEKI. Nie kupił witamin. Jego
dziecko nie potrzebowało witamin, tylko witaminki-kubusie.

Kolorowe opakowania sugerują klientowi w podświadomości, że kupują produkt
spożywczy, a nie lekarstwo.
Na leku powinna być naklejka WYŁĄCZNIE Z INFORMACJAMI O LEKU (nazwa, skład,
producent, data itp.).

Leki to specyficzne produkty, nie powinny ich dotyczyć dowolności
marketingowe przysługujące np. ciuchom czy innym dobrom konsumpcyjnym.

Obserwuj wątek
    • betty.la.fea Re: opakowania leków 14.11.06, 15:33
      Większość preparatów multiwitaminowych nie jest zarejestrowana jako lek, tylko suplement diety. A opakowanie? Cóż, reklama dźwignią handlu.
      • feminasapiens Re: opakowania leków 14.11.06, 21:15
        betty.la.fea napisała:

        > Większość preparatów multiwitaminowych nie jest zarejestrowana jako lek,
        tylko
        > suplement diety. A opakowanie? Cóż, reklama dźwignią handlu.

        Właśnie. Słowo-klucz: "suplement diety", co nie znaczy że preparat jest
        obojętny dla zdrowia. Wiele firm produkujących takie rzeczy tym słowem-kluczem
        omija prawo.

        Ale nie chodzi mi tylko o witaminy. Ostatnio większość popularnych leków
        (przynajmniej tych reklamowanych w tv) ma jakiś akcent rozrywkowy na opakowaniu:
        - maści - rysunek obolałej kończyny albo umięśnionego sportowca
        - leki "na wątrobę" - obrazek wątroby, jakiś pokrojony na puzzle albo coś
        - leki przeciwbólowe masowo opatrzone są jakąś symboliką

        Wystarczy poobserwować aktualne spoty reklamowe.

        Toż to plaga.

        Zwykli ludzie nabierają się na to i szkodzą sobie.

        A hasło "reklama dźwignią handlu" nie powinno być naczelnym w handlowaniu
        ludzkim zdrowiem i życiem.

        Skoro (teoretycznie) nie reklamuje się alkoholu, to i reklamy leków powinny być
        zabronione.
        Informację o lekach powinniśmy zdobywać w aptece a nie na podstawie kolorowego
        pudełeczka.

        A już kompletnym przegięciem są reklamy skierowane do dzieci, gdzie z
        pudełeczka wyskakuje kolorowy stworek ("radyjko gratis").
        Przecież to jakaś paranoja!
        • snajper55 Re: opakowania leków 28.05.13, 13:37
          feminasapiens napisała:

          > Właśnie. Słowo-klucz: "suplement diety", co nie znaczy że preparat jest
          > obojętny dla zdrowia. Wiele firm produkujących takie rzeczy tym słowem-kluczem
          > omija prawo.

          Kiełbasa, serek czy cukierki też nie są obojętne dla zdrowia. Czyżby producenci cukierków omijali prawo?

          > Ale nie chodzi mi tylko o witaminy. Ostatnio większość popularnych leków
          > (przynajmniej tych reklamowanych w tv) ma jakiś akcent rozrywkowy na opakowaniu
          > :
          > - maści - rysunek obolałej kończyny albo umięśnionego sportowca
          > - leki "na wątrobę" - obrazek wątroby, jakiś pokrojony na puzzle albo coś
          > - leki przeciwbólowe masowo opatrzone są jakąś symboliką
          >
          > Wystarczy poobserwować aktualne spoty reklamowe.
          >
          > Toż to plaga.
          >
          > Zwykli ludzie nabierają się na to i szkodzą sobie.

          Albo dzieciom kupując reklamowane słodycze, słodkie napije lub fastfoody. Zakazać reklamy?

          Albo reklamy kredytów. Ludzie się nabierają, biorą, a potem tragedia. Zakazać! O kredytach ludzie powinni dowiadywać się w bankach.

          Wiesz, głupota szkodzi. I nie ma na to rady.

          S.
    • mary_ann Re: opakowania leków 14.11.06, 17:54
      feminasapiens napisała:

      . Sama byłam w szoku jak do apteki
      > przyszedł klient i pytał czy są tabletki "kubusie" czy coś takiego. Nie było
      > na stanie takich tabletek to facet WYSZEDŁ Z APTEKI. Nie kupił witamin. Jego
      > dziecko nie potrzebowało witamin, tylko witaminki-kubusie.


      A ja tu akurat bym się nie czepiała. Moje dzieci mają np. bardzo wąskie pasmo
      tolerancji jesli chodzi o smak witamin. Wiele popularnych odrzucały (całą
      bezużyteczną kolekcję już w domu zgromadziliśmy), ale to musiały być po prostu
      te jedne, konkretne, bo inne sa "fuj". Własciwie niesłusznie użyłam czasu
      przeszłego, bo tak jest i dzisiaj:-)
      • venus22 Re: opakowania leków 14.11.06, 21:35
        Jesli chodzi o witaminy dla dzieci to akurat te do zucia maja inne smaki,
        dzieci czesto lubia tylko jeden konkretny rodzaj.
        wiem bo sama sprawdzalam smaki tych witamin,
        i nie ma w tym nic dziwnego ze jak nie bylo "Kubusiow" to tatus poszedl
        szukac je gdzie indziej.

        ""maści - rysunek obolałej kończyny albo umięśnionego sportowca
        - leki "na wątrobę" - obrazek wątroby, jakiś pokrojony na puzzle albo coś
        - leki przeciwbólowe masowo opatrzone są jakąś symboliką """

        a nie wydaje ci sie to logiczne ? szczegolnie ze np. starsi ludzie i z wadami
        wzroku w ten sposob bez koniecznosci zakladania okularow od razu widza co do
        czego. no i prawdopodobienstwo pomylki brania nie tego co trzeba sie zmniejsza.

        Venus
        • feminasapiens Re: opakowania leków 15.11.06, 09:11
          > ""maści - rysunek obolałej kończyny albo umięśnionego sportowca
          > - leki "na wątrobę" - obrazek wątroby, jakiś pokrojony na puzzle albo coś
          > - leki przeciwbólowe masowo opatrzone są jakąś symboliką """
          >
          > a nie wydaje ci sie to logiczne ? szczegolnie ze np. starsi ludzie i z wadami
          > wzroku w ten sposob bez koniecznosci zakladania okularow od razu widza co do
          > czego. no i prawdopodobienstwo pomylki brania nie tego co trzeba sie
          zmniejsza.
          >
          > Venus

          Wiesz co, to co teraz powiedziałaś to zakrawa na makabryczny żart.
          Pierwsza i najważniejsza zasada podawania leków (uczą tego już w szkole
          pielęgniarskiej) mówi że przed podaniem leków trzeba DWA RAZY sprawdzić co się
          podaje: czytaj "przeczytaj nazwę leku i dozę => sprawdź czy podajesz właściwy
          lek".

          Więc jeśli sugerujesz że osoba niedowidząca ma li-tylko po kolorze opakowania
          zedecydować jaki lek bierze, to sorki ale się ośmieszasz.

          Właśnie ze względu na osoby starsze, które często korzystają z rad typu "jedna
          pani drugiej pani" powinno się ujednolicić opakowania leków aby uniknąć
          sytuacji typu "a bo mi sąsiadka mówiła że to lekarstwo z motylkiem to mi
          pomoże".

          Powtarzam jeszcze raz: leki powinien ordynować lekarz albo doradzać farmaceuta.
          • rkkrakow Re: opakowania leków 15.11.06, 22:24
            uważam że twoja przedmowczyni miała RACJE i piszac ze sie osmiesza sama/sam to
            robisz. Człowieku, leki ludzi biorą w domu jak sobie wyobrazasz ordynowanie ich
            zawsze przez lekarza lub farmaceute??? Widac nie nauczyli Cie w szkole
            pielegniarskiej kontaktu z rzeczywistoscia. Niestety pacjenci nie tylko czesto
            nie widza co biora ale nawet nie pamietaja ze maja brac. Pudelko jednak ulatwia
            unikniecia sporej ilosci bledow. Wielokrotnie gdy zmienia sie opakowanie
            jakiegos leku wzbudza to poploch wsrod pacjentow i wymaga dlugiego tlumaczenia
            ze to jednak ten sam lek. Opakowania jednolite to takze bledy przy wydawaniu
            lekow i przy ich ordynowaniu w szpitalu. A leki bez recepty to produkty handlowe
            i niestety trzeba sie z tykm pogodzic-jesli cos Ci nie pasuje napisz do Ministra
            Zdrowia. Opakowanie czyni cuda. Czesto pacjenci przychodza w aptece i mowia ze
            ten Panadol w tym niebieskim to im pomaga a ten apap w tym bialym to szkodzi. I
            co? Chociaz to to samo nie przetłumaczysz. A poza tym jeszcze by chcieli te
            tabletki z okiem na opakowaniu. Myslisz ze ludzie pamietaja nazwy? Nie! a
            opakowanie tak - o wiele to bezpieczniejsze niz by sie mylili i kupowali nie to
            co trzeba (w aptece pacjenci sa jak dzieci we mgle - czesto mowia ze na pewno,
            na 100% masc na literke T a po głębszym wywiadzie i pokazaniu pudełka okazuje
            sie ze to voltaren). Farmaceuci nie wróżki.
            • venus22 Re: opakowania leków 15.11.06, 23:54
              nic dodac nic ujac :)

              wlasnie jednolite opakowania dopiero stalyby sie przyczyna niebezpiecznych
              sytuacji, a nawet mogloby dojsc do smiertelnych zejsc. wystarczyloby pomylic
              nitrogliceryne w masci z mascia na hemoroidy.
              no a gdyby na jednym bylo czerwone serce, a na drugim..... ????

              MUSZA byc widoczne roznice w opakowaniu, a pismo obrazkowe jest uniwersalne.
              w koncu zdarzaja sie tez chorzy- analfabeci.

              masz, zalozmy krople te do nosa, te do oczu, czyz nie latwiej i szybciej
              poznac co jest co po rysunkach?


              a tak w ogole to sa wieksze problemy w zyciu.

              Venus

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka