kiddy
24.11.06, 19:04
witajcie. z gory przepraszam za brak polskich znakow i duzych liter - pisze 1
reka... wlasnie o reke chodzi. 2 tygodnie temu na wysokosci ramienia reka
zsiniala, zrobila sie szara i czerwone plamki, bardzo bolala. lekarz rodzinny
wykluczyl zakrzepice - ze wzgledu na dobrze wyczuwalny puls. przepisal i
Olfen w tabletkch i zelu. Jednak po 5 dniach bez poprawy inny lekarz wyslal
mnie do szpitala na ostry dyzur z podejrzeniem zakrzepicy. w szpitalu
zrobiono mi badania krwi i usg zyl. w zylach nic nie bylo, czyste, wyniki w
normie, poza nieco zwiekszona liczba bialych krwinek (8 tys) oraz lymph -
18,3 % oraz neut - 75,7 %. stwierdzono zapalenie przyczepow miesni, dostalam
blokade sterydowa w ramie i lokiec.
Wczoraj znow wylaowalam w szpitalu - cala reka szara, bol straszny. widzalo
mnie 2 internistow, ortopeda i chirurg. nie mieli pomyslu co to jest.
zrobiono mi d-dimery: 994,76 ng/ml. mimo to wykluczono sprawy zylne, bo puls
jest normalny i dobrze wyczuwalny. zrobiono mi rtg. lekarz dyzurny stwierdzil
zespol bolesnego barku i zapisal mi 10 dni Naprioxenu i temblak na 3
tygodnie. dzis reka jest w nieco innym, szaroczerwonym kolorze, troche
normalniejesza w ogolnym odczuciu, ale za cała spuchnieta, od barku po konce
palcow.
ja caly czas sie boje ze to jednak cos z zylami, ze ta diagnoza to taka
watla. co o tym myslicie? ogolnie czuje sie tak sobie - kolotanie serca,
oslabienie, w nocy bardzo sie poce. nie mialam jeszcze badan moczu - podobne
objawy dna moczanowa. sama juz nie wiem...