askaam007
01.12.06, 14:58
Błagam o pomoc bo już zwątpiłam. W kwietniu miałam silne bóle glowy
(potylica), laryngolog nic nie stwierdził, potem neurolog skierował do
chirurga urazowego. Oczywiście RTG odcinka szyjnego, tabletki (mydocalm i
Sirdalud) cóż, nic nie pomogło :( poszłam do innego chirurga urazowego i
skierował mnie na masaż przez 10 dni. cóż, skończyło sie ale... ból przeszedł
tylko na pare dni. To poszłam na kontrole i zaś mam chodzic na masaż + laser.
Nie wiem co o tym mam myśleć. aha, z RTg wyszła mi splycona lordoza szyjna.
Boli mnie szyja, mam ograniczone ruchy głową i często czuje takie napięcie
mięsni. Czy to takdlugo trwa, czy lekarz(dobrą opinie ma wśród ludzi) złą
drogą mnie leczy? Poradźcie coś prosze bo ręce mi już opadają :/ dziekuje