asabird
15.01.07, 20:07
Do tej pory było jako tako. Wczoraj przyszedł do nas znajomy, niepalący.
Siedzieliśmy sobie, miła rozmowa, a ja jakbym miała mrówki w d... W ogóle nie
mogłam się skupić na rozmowie, myślałam tylko o tym, że kiedyś to bym mogła
normalnie zapalić i byłoby jeszcze przyjemniej. Dobrze że nie miałam w domu
fajek. Gdyby były pod ręką, to nie wiem, czy zdołałabym się oprzeć.
Przypomniało mi się też, to co pisała mamooshka, że ten fajek i tak by źle
smakował, bo fajki generalnie źle smakują, więc po co się o tym tysięzny raz
przekonywać.