allegro6
16.01.07, 14:55
Witam
Chcialem opisac swoja sytuacje.
Okolo 2 miesiace temu w hali Mirowskiej mialem taka sytuacje :
Stalem w kolejce i nagle sie zle poczulem. Malo nie zemdlalem. Wyszedlem
szybko zanim nadeszla moja kolej. Zostawilem kozyk. Mialem biegunke od dnia
poprzedniego. Zrobilo mi sie goraco. Po wyjsciu z hal;i od razu poczulem sie
lepiej... Nie mdlalem. Doszedlem do domu, Kupilem w pobliskim sklepie sok
grejfrutowy, doszedlem do domu, polozylem sie i zasnalem po wczesniejszej
wizycie w ubikacji.
Juz nie pamietam szczegolow ale wyszedlem z tego. Chcialem zpaytac czy to bylo
zatrucie pokarmowe jak wtedy stwierdzilem czy moze sepsa?
Czy bakteria wywolujaca sepse moga zostac zabite przez moj sysem odpornosciowy
i pokonalem ja?
Przez ten czas bylem 2 razy u lekarza. Mialem angine. Wtedy tez bylem u
lekarza o ile pamietam... DOstalem antybiotyki. Czyli 2 razy bralem
antybiotyki i lekarz stwierdzil jedynie angine.
Pytany o bol brzucha odpowiadalem ze troche mnie boli ale raczej z nerwow.
Jako ze mam stany lekowe czasami (ogolnie wyleczylem msie z tego raczej ale
gdy sie stresuje to warto bym sie uspokoil)
Czy moze ktos rozwiac moje watpliwosci?
Pozdrawiam.