Dodaj do ulubionych

Trądzik androgenny

15.01.04, 21:16
Wiem, że ostatnio jestem "nieco" monotematyczna;-), ale pół roku walki i
szukania przyczyn sprawiło, że jestem zdesperowana. A dziś wreszcie mam
diagnozę. Pani dermatolog nie miała wątpliwości, aczkolwiek nie wyjaśniła, co
jest przyczyną takich zaburzeń... Mniejsza z tym.
Przeczytałam już na stronie Łuskiewnika wszystko na ten temat, ale liczę
jeszcze na Wasze sugestie. Łuskiewnik proponuje mieszanki ziołowe działające
antyandrogennie, nie wiem tylko, czy zdołam kupić wszystkie składniki. Czy
coś jeszcze mogłabym zrobić?
Teresa kiedyś sugerowała akupresurę. Jeśli to czyta, to proszę o odpowiedź -
pisałaś też o mieszankach ziołowych w medycynie chińskiej. Czy są takie,
które mogłyby wspomóc leczenie takiej dolegliwości?
Pozdrawiam i z góry dziękuję za odpowiedzi
D.
Obserwuj wątek
    • puma002 Re: Trądzik androgenny 15.01.04, 21:23
      A co myślisz o ziołach zawierających estrogeny, jak szałwia na przykład (do
      wewnątrz)? (Marchew też, o ile pamiętam, i sporo innych). Żeby zrównoważyć
      gospodarkę hormonalną? To tylko sugestia, tak mi przyszło do głowy.
      Poszukam czegoś na ten temat i ewentualnie się jeszcze odezwę.
      • deczi Re: Trądzik androgenny 15.01.04, 21:31
        Różański (a nie Łuskiewnik, jak poprzednio pisałam;-)) pisze o soi, kukurydzy i
        rabarbarze. Niestety nie wymienia nic więcej, a gdzie ja teraz rabarbar znajdę
        i świeżą kukurydzę...
        Dzięki za tę szałwię i marchewkę (to znaczy, że mogę się opijać do woli moim
        ulubionym sokiem?;-)). Jak znajdziesz więcej, to będę bardzo wdzięczna.
        Dobrej nocy (wyłączam komputra, bo czeka ciekawy film)
        D.
        • michalek02 Re: Trądzik androgenny 15.01.04, 23:30
          skoro czytałaś na stronie p. Różanskiego o trądziku androgennym , wiesz, ze
          poleca on również głodówkę, zmianę diety.
          Ja na razie nie mam wiekszych problemów z cerą, chociaż jest strasznie sucha,
          po nałożeniu podkładu widać suche placki po spojrzeniu z bliska w biały dzien i
          nie wiem co z tym zrobić :( ?Te miszanki ziołowe wygladają rzeczywiscie
          ciekawie, chciałabym zastosowac taka kurację , ale po sprawdzeniu w internecie
          nie wszystko chyba jednak wydaję się do kupienia. Także jesli pomoc pumy byłaby
          jeszcze aktualna, to ja jeśli nie dostanę wszystkich ziół , chciałabym
          uprzejmie zapytać czy mogłabym prosić na wiosnę o pomoc.
          Te mieszanki wydaja się o tyle ciekawe, ze działają dobroczynnie nie tylko na
          uklad hormonaly.
          pozdrawiam,
          aga
    • puma002 Re: Trądzik androgenny 15.01.04, 21:33
      Acha, mieszanki z Łuskiewnika wyglądają ciekawie.
      Możesz mieć problemy z niektórymi składnikami, choć większość kupisz.
      Ewentualnie pomogę w zbieraniu reszty, jeśli będziesz miała problemy, ale
      trzeba poczekać do wiosny i lata;)
    • no1teresa Re: Trądzik androgenny 15.01.04, 22:13
      Tak, sa kompozycje odzywcze dla systemu hormonalnego, odbudowujace jego
      rownowage, sa odzywki regenerujace tkanke i sa srodki pielegnujaco-lecznicze od
      zewnatrz.
      Jutro bede caly dzien w firmie, jezeli jestes z Warszawy, to podaj swoj nr
      tel., oddzwonie ok.12.oo i moze nas odwiedzisz (bedzie osoba b.doswiadczona);
      jezeli nie, to odezwe sie za kilka dni dopiero.
      Pozdrawiam
    • puma002 Re: Trądzik androgenny 16.01.04, 12:43
      Earl Mindell jako żywność bogatą w fitoestrogeny wymienia: lucernę, jabłka,
      marchew, wiśnie, czereśnie, zielony groszek, czosnek, owies, groch, jęczmień,
      żyto, pszenicę, bataty. Zioła zawierające fitoestrogeny: anyż, koper
      [ogrodowy], korzeń lukrecji, czerwona koniczyna, fenkuł. I niepokalanek
      (Vitex) jako roślinę wpływającą na utrzymanie właściwego poziomu hormonów w
      organizmie.

      Do Agi - jeśli będzie potrzebna pomoc w wyszukiwaniu ziółek, chętnie pomogę.
      Ale mam nadzieję, że do wiosny wszystko będzie OK i obejdzie się bez tych
      mieszanek. Pozdróweczka dla Michałka:)

      • puma002 Re: Trądzik androgenny 18.01.04, 13:12
        Deczi, poza tym świeżo zmielone siemię lniane zawiera związki o działaniu
        estrogennym. Jeśli masz młynek do kawy kup siemię lniane, zmiel trochę i
        zażywaj 2-3 razy dziennie po łyżeczce, nie więcej. Zmielone siemię lniane
        trzeba KONIECZNIE zużyć w ciągu 2-3 dni, bo szybko jełczeje. Zawiera poza tym
        dużo nienasyconych kwasów tłuszczowych omega-3 i tak napraWDĘ JEST WSKAZANE
        DLA KAŻDEGO. kWASÓW TŁUSZCZOWYCH STRASZLIWIE NAM BRAKUJE PRZY TYCH MODNYCH W
        OSTATNICH LATACH DIETACH NISKOTŁUSZCZOWYCH I PRODUKTACH SPOŻYWCZYCH TYPU LIGHT
        (przepraszam, włączył się capslock, ale nie chce mi się poprawiać).


        • deczi Re: Trądzik androgenny 18.01.04, 18:38
          Dzięki.;-) Mam siemię w całości, ale młynek jest już stary i ledwie zipie...
          Czy te glutowate wywary z siemienia też będą działać podobnie? A co sądzisz o
          sprzedawanym w sklepie już zmielonym siemieniu? Choc ono chyba jest już
          odtłuszczone...
          Pozdrowienia
          D.
          • puma002 Re: Trądzik androgenny 18.01.04, 19:06
            Deczi, gluty niestety nie. Musisz się dostać do środka nasienia, żeby
            przyswoić kwasy tłuszczowe.
            Jeśli możesz, kup sobie młynek, chyba nie są okrutnie drogie. Już zmielone
            siemię sprzedawane w sklepie jest zjełczałe, bo na pewno stoi w sklepie dłużej
            niż kilka dni.

            Przeczytaj sobie o fitoestrogenach:
            resmedica.pl/zdart80017.html

    • deczi Re: Trądzik androgenny 16.01.04, 16:22
      Dzięki Wam za odzew. Kupię, co będę mogła z tego, co zawiera estrogeny - na
      szczęście wiele z tych ziół i warzyw jest łatwo dostępne. Mleko sojowe ma
      dziwny smak, ale... czego się nie robi dla zdrowia;-) A pasztet sojowy, o
      dziwo, to jedna z moich specjalności. A czy ten niepokalanek jest dostępny w
      sklepach zielarskich?
      O diecie Różańskiego wiem, ale przeraża mnie ona. Mam dosyć ograniczoną
      inwencję, jeśli chodzi o potrawy z samych warzyw (a świeże owoce wywołują u
      mnie wysyp wyprysków) i trochę obawiam się o swoją wytrwałość;-)
      Do Teresy - nie jestem z Warszawy, więc osobisty kontakt nie wchodzi w grę. Ale
      dzięki za informacje. Może uda mi się trafić do dobrego specjalisty z tej
      dziedziny. Czy mogłabyś napisac coś bliżej o tych mieszankach (może na adres
      gazetowy, jeśli wolisz)?
      Na razie grzecznie smaruję się przepisanymi maściami, choć pani dermatolog i
      jej zalecenia nie wywarły na mnie dobrego wrażenia. Jesli te smarowidła nie
      pomogą, to podziękuję medycynie konwencjonalnej. A tymczasem wspomaganie
      ziołami na pewno mie nie zaszkodzi.
      Pozdrowienia dla wszystkich
      D.
      • michalek02 Re: Trądzik androgenny 16.01.04, 17:41
        Do pumy – dziękuję za oferowaną pomoc. Fakt , że proponowane mieszanki na
        stronie p. Różanskiego są dość kłopotliwe do przygotowania. Na razie wspomagam
        organizm pojedynczymi ziołami (szałwia, czarna malwa – dzięki za pomoc w tej
        sprawie) i mam również nadzieję, ze nie będzie konieczności korzystania z tych
        jego zestawów.
        Dzięki za pozdrowienia dla mojego Michałka:)

        Deczi jeśli chcesz dysponuje świetnym przepisem na mleko sojowe. Wychodzi na
        prawdę bardzo smaczne.
        Niepokalanek wchodzi w skład leku castagnus i jeszcze innego, ale nie pamiętam
        nazwy, kiedyś odwiedzałam stronę bodajże Harbapolu i natknęłam się na reklamę.
        Nie wiem czy przypadkiem mastodynon (krople) nie maja również w składzie
        niepokalanka.

        Czy jesteś uczulona na jakieś konkretne owoce, ze masz po nich wysyp. Czy może
        na stosowane do nich opryski. Ja po zakupie owoców często moczę je w zimnej
        wodzie jakiś czas. Tombak pisał, ze w ten sposób „wychodzą” toksyny. Choć nie
        mam uczulenia na nie tak po prostu robię.

        Pan Rożański polecal również preparaty ziołowe, które działają antyandrogennie.
        To chyba Są to pochodne sitosterolu: poldanen i tadenan.

        Ponadto polecam wewnętrznie kapsułki z wiesiolka.

        Czy mogłabyś napisać jakie maści stosujesz?
        • deczi Re: Trądzik androgenny 17.01.04, 17:28
          michalek02 napisała:

          >
          > Deczi jeśli chcesz dysponuje świetnym przepisem na mleko sojowe. Wychodzi na
          > prawdę bardzo smaczne.
          Bardzo proszę. Wolę sama robić niż kupować w kartonie - nie wiem, co tam dodają.


          > Czy jesteś uczulona na jakieś konkretne owoce, ze masz po nich wysyp. Czy
          może
          >
          > na stosowane do nich opryski. Ja po zakupie owoców często moczę je w zimnej
          > wodzie jakiś czas. Tombak pisał, ze w ten sposób „wychodzą” toksyny
          > . Choć nie
          > mam uczulenia na nie tak po prostu robię.
          Nie mam uczulenia na owoce. Po prostu kiedy zaczęły się moje problemy skórne,
          zauważyłam, że po owocach (był sezon na arbuzy, winogrona etc.) niemal
          natychmiast stan brody się pogarszał. Zrezygnowałam więc z surowych owoców,
          czego nie mogę przeboleć;-(

          >
          > Pan Rożański polecal również preparaty ziołowe, które działają
          antyandrogennie.
          >
          > To chyba Są to pochodne sitosterolu: poldanen i tadenan.
          >
          Tak, widziałam. Zastanawiam się, czy do ich kupna konieczna jest recepta.

          > Ponadto polecam wewnętrznie kapsułki z wiesiolka.
          >
          > Czy mogłabyś napisać jakie maści stosujesz?
          Zineryt na dzień (2 razy) i Acne-derm na noc. Na całą twarz, więc jest już dość
          mocno podrażniona. Muszę z miłym zaskoczeniem stwierdzić, że od dwóch dni
          wypryski szybko wysychają. Ale myślę, że od środka też trzeba działać, bo nie
          wiem, czy znowu się nie pojawią. Mam jeszcze Fuconazole - lek antygrzybiczy, bo
          powiedziałam, że jakiś czas temu piłam drożdże. Według pani doktor nie ma
          znaczenia, czy sa to tabletki, czy drożdże zalane wrzątkiem - trzeba
          zlikwidowac przerośnięte grzyby... Poza tym chciała mi przepisać tę nieszczęśną
          Diane-35 (według Różańskiego po czymś takim pojawia się trądzik sterydowy), ale
          się nie zgodziłam.
          Dzięki za rady. Myślę, że uzbrojona w tę wiedzę, będę mogła zadbać o zdrowie od
          środka, a maści niech sobie działają na zewnątrz.
          Pozdrowienia
          D.
      • deczi Re: Trądzik androgenny 18.01.04, 11:07
        Jest ciężki do wyleczenia, pojawia się nawet u osób, które dawno nie są
        nastolatkami, ma inne przyczyny. U mnie objawia się wypryskami na brodzie i w
        okolicy ust. Tylko w tym jednym miejscu.
        Najbardziej kompetentne źródło wiedzy o różnych rodzajach trądziku, również
        androgennego:
        www2.pwsz.krosno.pl/~henroz/PRYSZCZE2002_korektor.htmPozdr.
        D.
        • polishgirl Re: Trądzik androgenny 18.01.04, 19:38
          Z tresci wynika ze przyczyna tradziku androgennego sa zaburzenia hormonalne. Za
          duzo androgenu lub za malo estrogenu.
          Ja dawno nie jestem nastolatka i wlasnie mam problemy na brodzie, w okolo ust,
          i pomiedzy brwiami. Ostatnio uzywam kosmetykow z kwasem hialuronowym i pomaga.
          Ale z doswiadczenia wiem ze nie na dlugo. Probowalam juz bardzo wielu
          kosmetykow i kuracji u kosmetyczek, ale po jakims czasie skora przyzwyczaja sie
          do nich i jest jeszcze gorzej.
          D. czy masz zamiar zastosowac jakies receptury z tej websita ktora mi polecilas?
          • deczi Re: Trądzik androgenny 19.01.04, 09:25
            Pani dermatolog tłumaczyła mi to nieco inaczej - androgeny są zbyt aktywne w
            gruczołach łojowych (nie pamietam dokładnie) i pomiar poziomu hormonów nic by
            nie dał. Ja również nie jestem juz nastolatką, a nawet wtedy nie miałam takich
            problemów. Zaczęły się mniej więcej rok temu, od pół roku jest masakra. Też
            stosowałam różne kremy i maści, ale szybko przestawały działać. Teraz widzę, że
            broda, choć pobliźniona, trzyma się jako tako bez wyprysków. Pojawiają się one
            za to symetrycznie w okolicach kącików ust i biegną od nich ukośnie w dół.
            Teraz stosuję przepisane przez lekarkę Zineryt i Acne-Derm. Wysuszają wypryski,
            nawet szybko, ale nie zapobiegają pojawianiu się nowych, choć nie jest już tak
            koszmarnie. Dlatego odczekam zalecony miesiąc, wspomagając się od środka tym,
            co zalecało mi Szacowne Grono Zielarek;-). Za miesiąc będę miała okazję
            skorzystać z porady speca od medycyny tybetańskiej, myślę, że dostanę jakieś
            zioła i zalecenia dietetyczne. I pewnie psychologiczne;-), bo stan moich nerwów
            zapewne tez ma wpływ na zdrowie fizyczne. Z niektórych porad Różańskiego na
            pewno skorzystam, ale ta długotrwała dieta, o czym już wcześniej pisałam, nieco
            mnie przeraża, dlatego zostawiam to na "czarną godzinę";-) Waham się też z
            powodu trudnego dostępu do niektórych ziół z zalecanych mieszanek.
            Pozdrowienia, życzę wytrwałości i kontaktu z dobrym lekarzem
            D.
              • deczi Re: Trądzik androgenny 23.01.04, 12:01
                Od dwóch dni nic nowego się nie pojawiło. Przestałam smarować całą twarz
                maściami, bo pieczenie i koszmarne uczucie ściągnięcia były nie do wytrzymania.
                Poza tym na policzkach zaczęły pojawiać się czerwone plamy;-( Smaruję tylko
                brodę. Trochę to przysycha, ale nie chcę się cieszyć przedwcześnie, bo już parę
                razy tak było - niby lepiej, ale potem znowu wracało. Skoro ma to związek z
                hormonami, to widocznie stan skóry zależy też od fazy cyklu miesięcznego.
                Dam znać, jak zauważę rzeczywistą poprawę. To może potrwać, ale napiszę, co mi
                pomogło, żeby i inni mogli skorzystać.
                Dzięki za zainteresowanie i pozdrawiam
                D.
                PS. Wypróbowałam przepis na mleko. Nie jest to może ambrozja, ale całkiem
                niezłe;-) Dziękuję.
                • michalek02 Re: Trądzik androgenny 23.01.04, 16:21
                  Cześć,
                  Cieszę się, ze u Ciebie lepiej i życzę Ci na prawdę trwałych efektów.
                  Czytałam Twoją poprzednią odpowiedź, opinie Twojej lekarki, że androgeny są
                  zbyt aktywne w gruczołach łojowych i pomiar poziomu hormonów nic by
                  nie dał. Wydaje mi sie (ale mogę sie mylic), że taka diagnozę mozna postawić,
                  jeśli wpierw wykluczy się , ze przyczyną nie są zaburzenia hormonalne.
                  Chyba , ze wcześniej brałaś tabletki antykonc (coś mi się tak zdaje, że chyba
                  gdzieś o tym pisałaś , albo nie o Ciebie chodzilo) i jest to trądzik, o których
                  pisał p. Różanski.
                  W każdym razie życzę Ci jak najmniej problemów z cerą,
                  Pozdrawiam,
                  aga
                  P.S.Cieszę sie ,że mleko sojowe daje sie wypić,

                  • deczi Re: Trądzik androgenny 23.01.04, 18:12
                    Brałam tabletki przez trzy lata, potem miałam długą przerwę. Pierwsze lekkie
                    objawy kłopotów z cerą pojawiły się ponad rok po odstawieniu, więc nie wiązałam
                    tych spraw. A w czerwcu zeszłego roku zaczęłam znowu brać (ponad 1,5 roku po
                    odst.) i wtedy zaczęła się masakra...
                    Dlatego myślę, że te dwie sprawy mają związek i osobiscie sądzę, że badanie
                    poziomu hormonów wykazałoby odchyły od normy. Nie wiem, czemu lekarka
                    stwierdziła, że nic by to nie dało. Ma opinię bardzo dobrej, ale prawie się
                    pokłóciłyśmy, bo powiedziałam, że nie będę brać środków hormonalnych ze względu
                    na wątrobę. Według niej tabletki anty. nie wpływają na ten narząd (!!!), a
                    przecież regularnie robi się wtedy badania właśnie pod kątem wątroby! Zwątpiłam
                    w jej kompetencje i nie zamierzam do niej wracać. Chyba że się wyleczę i pójdę
                    jej pokazać, że leczenie trądziku nie musi trwać latami (jak twierdziła) i
                    można je przeprowadzić bez antybiotyków i kilku powszechnie przepisywanych
                    środków. Taki mały akt złośliwości;-)))
                    Miłego łykendu
                    D.
                    • michalek02 Re: Trądzik androgenny 23.01.04, 18:48
                      Przekonalam się na własnyym przykladzie, ze leczenie antybiotykami i sterydami
                      to jest na krótka metę. Jak się stosuje jest dobrze, a później skóra się
                      uodparnia i trzeba stosować mocniejsze specyfiki i maści :(
                      U mnie po odstawieniu tabletek było bardzo źle, tragicznie.
                      Stosowałam miejscowo Diprosalic, w ogóle było wtedy też mnostwo innych maści.
                      W czasie ciąży cera była śliczna. Teraz jest OK, ale już mnie kilka razy jakieś
                      wypryski nawiedziły, nie stosuję absolutnie żadnych maści, jak coś się pojawia
                      zaraz w ruch idzie glinka, kremy lecznicze na jej bazie i mam też fajny tonik
                      ziołowy, który odkryłam na targach medycyny naturalnej.
                      CHyba sporo lekarzy współpracuje z firmami farmaceutycznymi i tamci pewnie im
                      placą za proponowanie ich leków. Zresztą gdyby wzieli się za naturalne sposoby
                      leczenia i dawałoby to efekty to nie mieliby co robic na dłuższą metę.
                      PZDR.

                      aga
                      P.S. Te preparaty sitosterolowe, o których pisał Różański są bez recepty (tak
                      pisze On),wydawało mi się, że wcześniej o to pytałaś
                    • michalek02 Re: Trądzik androgenny 23.01.04, 18:48
                      Przekonalam się na własnyym przykladzie, ze leczenie antybiotykami i sterydami
                      to jest na krótka metę. Jak się stosuje jest dobrze, a później skóra się
                      uodparnia i trzeba stosować mocniejsze specyfiki i maści :(
                      U mnie po odstawieniu tabletek było bardzo źle, tragicznie.
                      Stosowałam miejscowo Diprosalic, w ogóle było wtedy też mnostwo innych maści.
                      W czasie ciąży cera była śliczna. Teraz jest OK, ale już mnie kilka razy jakieś
                      wypryski nawiedziły, nie stosuję absolutnie żadnych maści, jak coś się pojawia
                      zaraz w ruch idzie glinka, kremy lecznicze na jej bazie i mam też fajny tonik
                      ziołowy, który odkryłam na targach medycyny naturalnej.
                      CHyba sporo lekarzy współpracuje z firmami farmaceutycznymi i tamci pewnie im
                      placą za proponowanie ich leków. Zresztą gdyby wzieli się za naturalne sposoby
                      leczenia i dawałoby to efekty to nie mieliby co robic na dłuższą metę.
                      PZDR.

                      aga
                      P.S. Te preparaty sitosterolowe, o których pisał Różański są bez recepty (tak
                      pisze On),wydawało mi się, że wcześniej o to pytałaś
                      • deczi Re: Trądzik androgenny 24.01.04, 11:00
                        Dlatego nie zamierzam czekać na kolejne propozycje pani doktor odnośnie maści
                        na twarz. W ogóle nieporozumieniem jest dla mnie skupianie się na skórze, skoro
                        przyczyna jest ewidentnie wewnętrzna! Ale od wewnątrz jedyne, co mi
                        zaproponowano, to Diane 35. Wprawdzie ta lekarka ma opinię nieprzekuionej przez
                        żaden koncern, ale widziałam u niej kalendarzyk pewnej firmy... Zresztą nawet
                        pomijając tę kwestię, dermatolodzy ostatnimi czasy opierają się na kilku
                        preparatch, które wszystkim przepisują: Zineryt, Dalacin i parę innych.
                        Co do preparatów sitosterolowych, to już prosiłam koleżankę pracująca w aptece,
                        żeby zorientowała się w cenach. Czekam jednak jeszcze na efekty wizyty o
                        specjalistki od homeopatii. Poleciła mi ją koleżanka, której syn leczył się u
                        tej pani. W wtorek mam wizytę. A za trzy tygodnie spotkam się z innym lekarzem
                        med. naturalnej. Chciałabym w mairę możliwości skojarzyć te wszystkie sposoby.
                        Zapytam się, czy te sitosterole znajdą miejsce w terapii.
                        • dorfy Re: Trądzik androgenny 21.12.04, 09:08
                          czesc deczi,
                          nie wiem czy jeszcze tu zaglądasz,ale właśnie trafilam na Twoj temat i
                          chcialabym sie dowiedziec jak tam Twoj trądzik? Czy zioła i homeopatia pomogły?
                          Bo ja chyba mam ten sam problem. Przestawilam sie z tabletek anty o wiekszej
                          zawartosci hormonow na najmniejsza (logest) no i właśnie na brodzie mam
                          skupiska takich czerwonych syfków. W ogóle to odstawiam całkowicie tabletki
                          (wczoraj wzięłam ostatnią). Kiedyś już mnie obsypalo jak przerwałam brać
                          Cilest. No i teraz chyba znowu. A mam 27 lat. Moja psychika już też sobie
                          przestaje z tym radzić. Napisz co u Ciebie? Co ewentualnie Ci pomogło?
                          Pozdrawiam!
                          • deczi Re: Trądzik androgenny 21.12.04, 09:40
                            Witam,
                            Rozumiem Cię doskonale, chociaż po trądziku nie ma już u mnie teraz śladu.
                            Sposób, w jaki sobie z nim poradziłam, opisałam w wątku "trądzik androgenny -
                            ciag dalszy" (jakoś tak). Wybacz, ale praca czeka, nie podam linka. Jest gdzieś
                            niżej w każdym razie.
                            Pomogła mi mieszanka ziołowa, której skład i sposób działania dokładnie
                            opisałam. Poza tym okłady z mąki gryczanej na twarz (może być zmielona kasza
                            gryczana). Dodatkowo leczyłam osłabioną wątrobę, myślę, że i to miało
                            znaczenie, ale jeśli nie masz żadnych dolegliwosci z jej strony, to nie będzie
                            konieczne.
                            Efekt tego wszystkiego był naprawdę błyskawiczny, czego i Tobie życzę. W sumie
                            trwa to wszystko 5 tygodni, bo tak dlugo pije się zioła, ale po niemal roku
                            udręgi było to dla mnie mgnienie oka niemalże.;-)
                            Pozdrawiam i życzę powodzenia,
                            D.
                            ps. W razie potrzeby odpowiem na wszelkie Twoje pytania, niedługo będę mieć
                            wreszcie trochę więcej czasu.
                            • dorfy Re: Trądzik androgenny 21.12.04, 10:05
                              Dziękuję Ci gorącą za odpowiedź, myślałam że od stycznia tego roku może Cię już
                              tu nie być, ale na szczęście jesteś:) Sorry z góry, że truję Ci kiedy Ty masz
                              dużo pracy, ale jestem dziś ostatni dzień w pracy przed Świętami i chciałabym
                              doszperać się do rzeczy, które Ci pomogły. Jestem nowa na tym forum i nie mogę
                              znaleźć Twojego topiku. Jeszcze poszukam. Tylko w pracy mam dostęp do netu, w
                              domu nie. A jak sobie pomyślę o Świętach i tej rzerwie to chciałabym móc zacząć
                              się leczyć już teraz. Zawsze byłam zwolennikczą metod naturalnych. Sama teraz
                              stosuję urynoterapię, choć dla niektórych jest to metoda nie do przyjęcia.
                              • dorfy Re: Trądzik androgenny 21.12.04, 10:15
                                OKI, znalazłam ten wątek - ciąg dalszy. Tylko skąd ja wytrzasnę te wszystkie
                                zioła?? W aptekach ich nie mają. Nie wiesz czy jak pojadę do Ojców Bonifratów
                                to mają jakąś taką mieszankę w sprzedaży? Jestem z łÓdzi, u nas też jest ten
                                klasztor i apteka w której Księża sprzedają swoje leki.Tylko nie wiem czy mają
                                te zioła. Jak się orientujesz to daj znać. O mące gryczanej nikt nie słyszał. W
                                sklepach patrzyli na mnei jak na idiotkę. Ale pisałaś że można rozmielić
                                zwykłą kaszę gryczaną "na miałko", dodać wody i też będzie dobrze?
                                • lylith Re: Trądzik androgenny 21.12.04, 11:02
                                  witaj:)

                                  przepraszam, wtrace sie, ale tez jestem z lodzi, wiec moge pomoc w
                                  zlokalizowaniu ziol wszelakich:) w aptekach faktycznie nie ma, ale nie ma takze
                                  probemu, zeby apteka zamowila potrzebne ci ziola. nie wiem, jaki obszar lodzi
                                  cie interesuje, ale jezeli chodzi o sklepy z ziolami znam 3. 1. malutki sklepik
                                  na dabrowie, na rogu zapolskiej i broniewskiego, 2. rowniez na dabrowie w przy
                                  rynku przy pionierze, i sklep firmowy herbapolu na rzgowskiej. nie podam
                                  dokladnie numeru, ale bedzie to mniej wiecej w polowie miedzy dabrowskiego i
                                  paderwskiego
                                  • dorfy Re: Trądzik androgenny 21.12.04, 11:10
                                    dziękuję lylith, spróbuję tam Co prawda jestem z Retkini, ale tam w sklepach
                                    zielarskich robią tylko na mnie wielkie oczy. A nie wiesz czasem czy Bonifraci
                                    (Księża na Kosynierów Gdyńskich)nie mają tych ziół?
                                    • dorfy Re: Trądzik androgenny 21.12.04, 11:30
                                      ZNALAZŁAM!Strasznie się cieszę! Własnie dzwoniłam do zakonu Ojców Bonifratów i
                                      rozmawiałam z zielarzem. Mają wszystkie te 5 ziół!! Powiedział ze przygotuje mi
                                      tę mieszankę i mogę po pracy na nazwisko odebrać sobie w aptece! Mam nadziję że
                                      mi pomoże! Wiara czyni cuda!
                                    • lylith Re: Trądzik androgenny 21.12.04, 11:34
                                      z tego co wiem powinni miec. pamietam, ze znajoma tam jakis czas temu kupowala.
                                      nie jestem tylko pewna, czy maja pojedyncze ziola, czy tylko mieszanki.
                                      jezeli tam nie, to popros w aptece, zeby zamowili. to naprawde nie jest dla
                                      nich problem, a nastepnego dnia beda juz do odbioru.
                                      zajrzyj do watku 'wypryski na twarzy', zalozonego przez Ihasa1. tam podalam
                                      spis ziol ktore pomogly mi wlasciwie pozbyc sie tradziku - mam nadzieje na
                                      zawsze :)
                                      pozdrawiam!
                              • deczi Re: Trądzik androgenny 21.12.04, 13:19
                                Drobiazg;-) Ciągle jestem, choć nie zawsze mam czas na pisanie. Ale właśnie
                                skończyłam ciężką pracę, zostało mi już niewiele do końca, więc pozwalam sobie
                                na rozluźnienie.
                                Widziałam, że już znalazłaś zioła. Ja je kupowałam w sklepie zielarskim i nie
                                miałam z tym problemu. Apteki faktycznie nie dysponują szerokim wyborem ziół,
                                zwłaszcza sypanych.
                                Mąkę gryczaną kupiłam w sklepie ze zdrowym jedzeniem, ale zmielenie kaszy
                                wyjdzie na pewno taniej, jeśli masz młynek.
                                Dodam jeszcze, że w przypadku wyprysków warto zadbać o dietę - słodycze,
                                słodkie jogury i serki zanieczyszczają jelito grube. Lepiej z nich zrezygnować.
                                Na piękną cerę polecam ryż (zwłkaszcza brązowy) i płatki owsiane, surówki z
                                rzepy i rzodkwi daikon (biała, duża) do obiadu. Nie wiem, czy Ty u siebie też
                                zauważyłaś wysyp po zjedzeniu owoców, zwłaszcza tych z sezonu letniego -
                                brzoskwinie, winogrona, arbuz...
                                Życzę powodzenia;-)
                                D.
                                • dorfy Re: Trądzik androgenny 21.12.04, 13:48
                                  dzięki za odzew :)
                                  teraz, jak już mam te mieszankę zamówioną jakaś nadzieja we mnie wstąpiła.
                                  Naprawdę tak dobrze działa? Bo z tego co piszesz, jest fakycznie rewelacyjna:)
                                  Jutro idę niby do dermatologa, bo tak mam wyzaczoną wizytę, ale z góry wiem co
                                  będzie. Jak zwukle propozycja brania erytromycyny lub innego antybiotyku albo
                                  zmiana tabletek na te z większą zawartością hormonów, a już najlepiej Diana lub
                                  Jeanine. I to są właściwie jedyne ich metody. Acha, no i jeszcze maści ze
                                  sterydami. Tylko prawie żaden lekarz nie ostrzega że na twarz nie można
                                  stosować ich dłużej niż 3-4 dni. Mnie już kiedyś tak załatwili. Smarowałam się
                                  Elocomem, fakt na początku pomógł, ale nie wiedziałam że za długo nie można. I
                                  to co mi się wtedy z twarzą porobiło...myślałam że już nigdy nie wyjdę z domu,
                                  ja nawet wstydziłam się sama siebie w lusterku, a co dopiero innych :( Dlatego
                                  nie ufam lekarzom. Pójdę z ciekawości i zobaczę co powie. A leków i recept nie
                                  muszę realizować....
                                  Acha, a czy tę kaszę gryczaną mogę rozetrzeć w moździerzu, bo nie mam młynka:(
                                  • deczi Re: Trądzik androgenny 22.12.04, 09:27
                                    Miałam okazję przekonać się o jej skuteczności na sobie i widziałam też u
                                    koleżanki - ona miała jednak wypryski na bocznych częściach twarzy,
                                    przechodzące aż na szyję i wyglądało to okropnie. Ziółka jej również pomogły.
                                    Myślę, że może nie sprawdziłyby się przy wszystkich odmianach trądziku, może
                                    inny byłby sposób ich stosowania (ta koleżanka miała je gotoać 15 minut, a nie
                                    3 tak jak ja). Ich działanie polega na oczyszczaniu jelita, którego stan,
                                    według medycyny chińskiej, ma duży związek ze stanem cery.
                                    Wizytę u dermatologa też zaliczyłam, nawet u dwóch. Gdzieś wyżej jest to
                                    opisane. Przepisany antybiotyk (Zineryt chyba to był) przez kilka dni ładnie
                                    goił wypryski, ale potem, jak wszystkie poprzednie środki, przestał zupełnie
                                    działać. Diane, oczywiście, też mi zaproponowano, ale nie zgodziłam się ze
                                    względu na wątrobę i zasłyszane opinie o niej. I dobrze zrobiłam.
                                    Jeszcze raz życzę powodzenia w terapii (zawsze masz jeszcze możliwość
                                    wypróbowania mieszanki zaproponowanej przez Lhasę, sama jestem nią
                                    zaciekawiona, ale lepiej, żebym nie musiała jej stosować;-)).
                                    Pozdrawiam,
                                    D.
                                    • dorfy Re: Trądzik androgenny 27.12.04, 08:20
                                      Czesc Deczi,
                                      Witam po Świętach. Tak jak pisałam kupiłam sobie przed Swietami te mieszankę i
                                      piję ją już przwie tydzien. I nie wiem czy dzieki niej czy nie, ale jest
                                      lepiej. Bylam u dermatologa w zeszłą środę, ale ona powiedziala ze mam tego na
                                      brodzie nie wiązać absolutnhie z tabletkami anty. Jak sie jej spytalam od czego
                                      to w takim razie jest to ona mi powiedziala ze tak czasem po prostu bywa i ze
                                      to od łojotoku i tak ludzie mają. I tyle się od niej dowiedziałam. Przepisła mi
                                      jakąś maść z antybiotykiem i sterydami i kazała smarować 3-5 dni. pOsmarowałam
                                      3 dni, bo więcej się bałam. Dodatkowo piję zioła Bittnera i łykam Oeparol -
                                      kapsułki z olejem z wiesiołka, no i te ziółka. I nie wiem czy wszystko naraz
                                      pomogło, ale jest lepiej. Nie jest super, wiadomo, ale w porównaniu do tego
                                      przed Swietami to lepiej. Czasem jedno miejsce sie zagoi, a za dzien, dwa, w
                                      tym samym miejscu robi sie taki sam syfek (placek?). Nie wiem czy Ty tez tak
                                      mialas? Wkurza mnie to strasznie! jeszcze jedno, odnośnie tych ziółek. Mnie
                                      kazano je pić 3 razy dziennie po pół szklanki przed jedzeniem. A zalewać mam 2
                                      łyżki ziółek 2 szklankamo wody, gotować do wrzenia i potem 2 minuty i odstawić,
                                      przecedzić i pić. Tak więc jak widać są faktycznie różne szkoły sposobu ich
                                      picia. Mam jeszcze ochotę wypróbować tę mieszanką Różańskiego. To jest właśnie
                                      chyba ta podana przez Lhasę. Nie wiem czy komuś pomogła, nie słyszałam o niej
                                      żadnych opinii. Pozdrawiam gorącą. Jak będziesz miała jakieś dalsze
                                      spostrzeżenia, coś Ci się przypomni, to pisz, będę bardzo wdzięczna!
                                      • deczi Re: Trądzik androgenny 27.12.04, 11:14
                                        Cieszę się, że zioła pomagają. MAm nadzieję, że to nie chwilowa poprawa (jak to
                                        się działo z różnymi innymi środkami). Mnie również p. ginekolog przekonywała,
                                        że trądzik nie miał związku z pigułkami, ale tłumaczenie, że "tak po prostu
                                        ludzie miewają" jest śmieszne. Jeżeli czegoś wcześniej nie było, a potem jest,
                                        to musi być jakaś przyczyna. Ja łojotoku nigdy nie miałam, a po tabletkach
                                        miałam różne powikłania, wcale nie w tydzień po ich odstawieniu, ale jeszcze do
                                        dzisiaj, choć minęły już prawie 2 lata. Tabletki znikają, ale zostaje zaburzona
                                        gospodarka hormonalna.
                                        Nie widziałam nigdy tej mieszanki od Lhasy. Jeżeli to od Różańskiego, to raczej
                                        nie ta na t. androgenny, bo tam były zioła, które bardzo trudno dostać, a z
                                        tych tutaj raczej wszystkie są dostępne w sklepach zielarskich.
                                        Pozdrawiam,
                                        D.
                                        PS. Daj znać o postepach terapii. Trzymam kciuki;-)
    • dorfy Re: Trądzik androgenny 27.12.04, 10:15
      do Lylith:
      przeczytałam tę mieszankę ziół którą polecasz:
      1. ziele macierzanki wonnej
      2. ziele bratka polnego
      3. ziele dziurawca
      4. korzen mniszka lekarskiego
      5. korzen lopianu
      6. korzen arcydziegla
      7. klacze perzu
      8. lisc brzozy
      9. lisc szalwii
      10. kwiat nagietka
      11. kwiat bzu czarnego

      zastanawiam się nad jej zakupem, aby pić dodatkowo razem z tą co teraz piję (od
      Deczi). Czy wszystkie zioła mają być w tej samej proporcji? I ważna dla mnie
      rzecz - po upływie jakiego czasu widać u Ciebie było jakieś pozytywne efekty?
      Skąd masz przepis na tę mieszankę? Z gory dzięki za odpowiedź!
      • lylith Re: Trądzik androgenny 27.12.04, 12:35
        wszystkie ziola w tej samej proporcji. po 50 g, czyli tyle, ile jest w torebce.
        tak jak pisalam wczesniej, po odstawieniu tabletek anty wysypalo mnie
        potwornie, gl. okolice wlasnie brody i szyi. a efekty picia ziol bylo widac
        bardzo szybko. wlasciwie juz po tygodniu - dwoch, zauwazylam, ze nowe wypryski
        sie nie pojawiaja w takim nasileniu, a stare szybciej sie goja. teraz (po ok 2
        miesiacach) mam tylko przebarwienia po tradziku, a krostki, jezeli juz
        wyskocza, sa naprwawde malutkie i po 2 dniach nie ma po nich sladu. najbardziej
        zaskoczona bylam tym, ze zniknely tez 'ogniska' zaskornikow, z ktorymi nic nie
        moglo sobie poradzic.

        przepis na mieszanke mam z jakiejs starej ksiazki o ziolach, pozyczonej od
        kolezanki. spisalam dawno temu takie zestawy ziol na rozne dolegliwosci, i
        niestety nie pamietam jej tytulu. wiem tylko, ze najprawdopodobniej jest to
        zestaw klimuszki. w kazdym razie dziala!:)
        aha, ja tych ziol uzywam takze do przemywania twarzy zamiast toniku i dodaje
        do maseczki z drozdzy.
        • dorfy Re: Trądzik androgenny 27.12.04, 13:22
          Dzięki Lylith :)
          Mam nadzieję że jak będę stosować i jedną i drugą mieszanką to będzie dobrze. A
          czy Ty stosowałaś na ten swój trądzik po tabletkach jakieś inne maści
          przepisane, jakieś leki? czy przeszło Ci po tych ziółkach?
          • lylith Re: Trądzik androgenny 27.12.04, 14:44
            tak, stosowalam zineryt i differin. pomoglo, ale chwilowo. poza tym, ze
            niesamowicie mi wysuszyly i zluszczyly skore na twarzy, a co za tym idzie,
            wszelkie krostki, po skonczeniu kuracji tradzik wrocil w takim samym nasileniu,
            jak przed kuracja:( wczesniej od dermatologa uslyszalam, ze jak nie pomoze,
            dostane antybiotyki doustnie, ale jakos nie mialam na to specjalnej ochoty.
            w tym czasie, kiedy pilam ziola, nie stosowalam zadnych innych lekarstw, ani
            wewnetrznie, ani zewnetrznie, wiec jestem pewna ze to one mi pomogly:)
            teraz mam zamiar raz na jakis czas nadal pic te ziola, zeby mi to dziadostwo
            nie wrocilo
            mam nadzieje, ze tobie tez pomoze, jak nie jedna, to druga mieszanka:)
            tylko jak bedziesz stosowac wszystko na raz, nie bedziesz wiedziala, co ci
            pomoglo;) a to sie czasem przydaje:)
            zycze powodzenia!
            • dorfy Re: Trądzik androgenny 27.12.04, 15:11
              no wiem;) ale jestem tak zdesperowana, ze chce jak najszybciej pozbyc sie tego.
              A przede wszystkim chodzi chyba o moja psychikę. Są ludzie, którzy mają gorsze
              problemy z twarzą a potrafią się tym jakoś nie przejmować. Ze mną jest akurat
              zupełnie odwrotnie. Mój mąż mówi że już czasem to by mnie wysłał do psychiatry,
              że przesadzam i że wyrzuci mi wszystkie lusterka bo już patrzyć nie może jak w
              kółko się w nie gapię i przyglądam ile syfów przybyło :( Ja sama się już ze
              sobą męczę:(. Dlatego jak mi te mieszanki pomogą to będę wiedzieć że po prostu
              to zasługa ziółek. Tylko żeby trwale pomogły...
              A ile czasu pije się tę Twoją mieszankę. 3 razy dziennie to już wiem, ale przez
              jaki okres czasu? I czy jakieś przerwy w piciu stosowałaś?
              • lylith Re: Trądzik androgenny 27.12.04, 15:22
                ja wypilam caly zapas. starcza na ok 1,5 miesiaca, moze 2. przerw nie robilam w
                trakcie, dopiero teraz, jak sie ziola skonczyly.

                ja mam podobnie. przejmuje sie az za bardzo, a w dodatku nie potrafie sobie nie
                wycisnac tego i owego... masakra
    • zza_winkla Re: Trądzik androgenny 27.12.04, 17:53
      Czesc,
      mnie pomogl Tadenan brany przez 3-4 miesiace 2 tabl x 3 razy dziennie,
      tradzik androgenny - objawy takie jak u ciebie - bardzo, bardzo zlagodnialy,
      wlasciwie zmiany skorne zwiazane z cyklem - nie wystepuja wcale.
      Tadenan niby na recepte, ale apteki sprzedadza bez,
      Polski odpowiednik Poldanen smierdzi i odbija sie ..
      pozdrawiam i zycze powodzenia,

      • dorfy Re: Trądzik androgenny 28.12.04, 08:01
        do Deczi:

        przeczytałam jeszcze raz całe to forum i napotkałam na takie Twoje zdanie:
        "A w czerwcu zeszłego roku zaczęłam znowu brać (ponad 1,5 roku po
        odst.) i wtedy zaczęła się masakra..."
        To znaczy że u Ciebie kłopoty z cerą zaczeły się tak na poważnie jak znowu
        ZACZĘŁAŚ brać a nie jak SKOŃCZYŁAŚ brać tabletki?

        Do zza_winkla:

        a ten Tadenan to co to jest za specyfik? Możesz coś więcej o nim napisać?
        • deczi Re: Trądzik androgenny 28.12.04, 09:10
          W ogóle problemy zaczęły się w jakiś czas po skończeniu brania, a nasiliły się,
          kiedy zaczęłam brać znowu po przerwie. Ta "masakra" zaczęła się jakieś dwa
          miesiące po rozpoczęciu pierwszego opakowania. Byłam wtedy pod namiotem na
          wyjeździe, na polu namiotowym było strasznie dużo kurzu, który osiadał na
          wszystkim, ja miałam koszmarną infekcję dróg moczowych i bolało mnie w prawym
          boku (wątroba). Sama nie wiem, czy to wszystko miało wpływ, czy któryś z tych
          czynników tylko, ale w ciągu kilku dni zaczęłam wyglądać jak muchomor. Z kilku
          wyprysków zrobiła się kolonia. Do dziś pamiętam spojrzenie w lusterko i
          przerażenie;-) Do końca pobytu już w nie nie patrzyłam.

          Pozwolę sobie odpowiedzieć za zza_winkla: Tadenan i Poldanen generalnie używa
          się przy schorzeniach prostaty. Są to preparaty sitosterolowe, Różański poleca
          je w leczeniu t. androg. właśnie. Jest na jego stronie cały przepis na
          długotrwałą dietę leczniczą. Chciałam to kupić (mam koleżankę farmaceutkę), ale
          trochę mnie koszt odrzucił. Nie jest to oszałamiająco drogie, ale na dłuższą
          kurację też nie tanie. Dokładnie kosztów nie pamiętam.

          Pozdrawiam,
          D.
        • dorfy Re: Trądzik androgenny 28.12.04, 10:33
          hmmm, z tego co ostatnio czytam (a duuuużo czytam o tym trądziku) to widzę, że
          własnie czasem PODCZAS brania tabletek dziewczyny mają wysyp pryszczy, a po
          przestaniu pryszcze nikną. Z kolei u innych problemy pojawiają się własnie po
          odstawieniu. U mnie w sumie nie wiem jak jest. Tak jak pisałam kiedyś mnie
          wysypało po odstawieniu Cilestu, a teraz w trakcie brania Logestu. Odtsawiłam
          Logest dopiero 8 dni temu (własciwie to dziś powinnam zacząć kolejne
          opakowanie, ale już nie zaczęłam). W końcu nie wiem czy to od brania czy nie
          brania, już się gubię. niektórzy lekarze mówią żeby w ogóle tych rzeczy nie
          wiązać (np. dermatolog, u którego byłam). A ginekolog podczas wczorajszej mojej
          wizyty powiedział że może to być od tego. Zgłupieć można! Może kupię sobie też
          ten Poldaten (bo tańszy od Tadenanu), nie wiem tylko czy pomogą. dziś odbieram
          tę mieszankę ziół od Lylith, tę od Ciebie piję twardo już tydzień. Tylko, że
          znów mam nowych gości na twarzy. U mnie to niestety jest tak, że już jest niby
          ładnie, zaczynam się cieszyć, a przez noc potrafią wyskoczyć w tym zagojonym
          już miejscu nowe. Nie wiem czy u Ciebie też tak było? Myję twarz serią Iwostin
          Purritin (do sery trądzikowej i krem też z tej serii), przemywam twarz
          rumiankiem, nakładam tę kasz/mąkę gryczaną. Co mogę jeszcze zrobić???
          • lylith Re: Trądzik androgenny 28.12.04, 11:26
            co mozesz jeszcze zrobic? napisze, co ja robie:)

            -maseczka z drozdzy: lyzeczka drozdzy, kilka kropli soku z cytryny i wody. (lub
            zamiast cytryny i wody -mleko) wymieszac, nalozyc na twarz, zmyc po 10 minutach.
            -maseczka z glinki zielonej lub bialej
            -punktowo, lub w przyplywie rozpaczy na cala twarz;) np. na noc tormientiol lub
            benzacne. tormentiol na jakiegos duzego intruza nakladalam na noc grubo i
            zaklejalam plasterkiem.
            -miejscowo do zdezynfekowania afrodyta adonis. plyn do kupienia w aptece.
            no i koniec z testowaniem kolejnych kosmetykow. wiele kremow zatyka mi pory,
            wiec uzywam teraz tylko jednego, ktory na pewno mi krzywdy nie robi i nie
            uzywam 'zracych' zeli do mycia twarzy:) od kilku miesiecy tylko mydlo bambino
            dla dzieci.

            i wiesz, jak tak napisalas, przypomnialo mi sie ze ja kiedys tez mialam
            problemy z tradzikiem podczas brania tabletek. zaczelo sie po kilku latach
            brania cilestu, przerzucilam sie na harmonet (to samo) i przeszlo dopiero jak
            zaczelam brac minulet. ale trwalo to wszystko dosc krotko i zapomnialam o tym:)
          • deczi Re: Trądzik androgenny 28.12.04, 11:44
            Teraz potrzeba Ci nieco cierpliwości. Ja spokój miałam po 5 tygodniach picia (z
            tą tygodniową przerwą), a do tego czasu jeszcze coś mi czasem wyskoczyło. Nie
            jadłam surowych owoców (przede wszystkim południowych), warzyw surowych też
            raczej unikałam. Słodycze, z bólem serca, ograniczyłam znacznie, nie jadłam
            żadnych jogurtów, serków, nie piłam mleka. Wypryski traktowałam
            nierozcieńczonym olejkiem lawendowym lub z drzewa herbacianego. Poczekaj
            najpierw na efekty pierwszej mieszanki, zanim zaczniesz kolejną. Od Lylith
            znaczy się (nie wiem, czemu pomyliłam ją z Lhasą...).
            Prawdę mówiąc, to nie wiem, jak to wszystko podziała, jeśli nadal bierzesz
            tabletki i jeśli przyjąć, że te dwie sprawy są powiązane... Musiałabyś pewnie
            zmienić je na coś innego.
            Skórę myłam preparatami, które nie wymagają spłukiwania, bo takie po prostu
            zawsze mi służyły. Nie wydaje mi się, żeby to miało szczególne znaczenie. Przez
            kilka dni próbowałam myć szarym mydłem (Biały Jeleń) i przemywać potem tonikiem
            aloesowym z Ziai (tak poradziła mi koleżanka, która w ten sposób pozbywała się
            trądziku innego typu). Jednak na wewnętrzny problem zewnętrzne mazianie się
            czymkolwiek niewiele pomoże.
            Jako ostatnią deskę ratunku zostawiłam sobie dietę polecaną przez Różańskiego.
            Przerażała mnie, ale miałam też jakieś wewnętrzne przekonanie, że byłaby
            skuteczna.

            Pozdrawiam,
            D.
            • dorfy Re: Trądzik androgenny 28.12.04, 12:06
              Dzieki dziewczyny za Wasze rady. Naprawde bardzo jestem wam wdzieczna że ze mna
              jestescie i mi pomagacie. Wiem, ze truje strasznie ostatnio, ale to przez moja
              psychike, juz mi siada przez ta moja gebę..:(
              No to moze kupie kosmetyki dla dzieci. Np. mydlo bambino i krem bambino, bede
              miec pewnosc ze nic mi nie zatyka ani nie podraznia. Sama juz nie wiem czy to
              moze cos dac... Fakt, potrzeba mi cierpliwości.
              Deczi, nie biorę już tabletek, własnie je odstawilam...
              • lylith Re: Trądzik androgenny 28.12.04, 12:19
                tylko z tym kremem bambino to uwazaj. on jest dosc tlusty i jednak moze zatykac
                pory. najlepiej teraz uzywaj jakiegos swojego, wyprobowanego juz.

                a jezeli chodzi o tabletki... to troche moze potrwac zanim organizm dojdzie po
                nich do siebie. tylko nie zniechecaj sie, badz cierpliwa, moze byc juz tylko
                lepiej:)
                • dorfy Re: Trądzik androgenny 28.12.04, 12:54
                  to może faktycznie zostanę przy tej serii Iwostin Purritin. Bo on dobrze na
                  mnie działa, jest oparty na wodzie termalnej, hypoalergiczny. A tak jak pisała
                  Deczi, te syfy nie są od złych kosmetyków czy nieprawidłowego dbania o skórę,
                  tylko problem leży wewnątrz i tam trzeba uderzyć.
                  Dzięki raz jeszcze, kochane jesteście :)
                  jakbyście jakieś jeszcze rady miały i wspomnienia, to piszcie!
                  Buziaki!
                  • dorfy Re: Trądzik androgenny 29.12.04, 08:24
                    czesc dziewczyny, wiem ze nudzę, ale nie mam sie komu wyżalić. Obudzilam się
                    rano, a tam kolejne paskudztwa. obok tych co już mam. Teraz mam na brodzie taki
                    piękny duży plac syfów jeden obok drugiego, taką czerwoną plamę. I jak tu się
                    nie załamać. Wyglągam jak z wieeeelkim zimnem albo jeszcze gorzej. cierpliwości
                    mi brakuje. Gdybym wiedziala, ze na pewno to się skonczy, chocby za miesiac
                    nawet, to by nadzieja we mnie wstapila i jakos bym sobie poradzila. A tak,
                    widząc wciąż nowych gości ta nadzieja mi ucieka...
                      • deczi Re: Trądzik androgenny 30.12.04, 11:19
                        Raz dziennie w ilości ok. 300 ml. To był taki duży kubek. Nie przestrzegałam
                        ściśle zaleceń dot. ilości wody, sypałam dwie łyżki do niepełnego 0,5 litrowego
                        garnuszka i gotowałam. Wypijałam od razu, albo czekałam aż trochę przestygnie.
                        Piłam rano, albo wieczorem, jak tam wyszło. Tyle tylko, że pilnowałam tych 3
                        minut gotowania (od momentu wrzenia) i systemu: 2 tygodnie picia, tydzień
                        przerwy, 2 tygodnie picia. I było ok.
                        Pozdrawiam, życzę rozluźnienia i miłej zabawy sylwestrowej;-)
                        D.
                          • dorfy Re: Trądzik androgenny 03.01.05, 08:17
                            Witam w Nowym Roku! wszystkiego najlepszego!
                            U mnie nie za fajnie niestety:(
                            Deczi, pisałaś że pojawił Ci się trądzik w trakcie brania tabletek. A kiedy je
                            odstawiłaś? Zaraz potem? Bo u mnie pojawiło się jeszcze w trakcie brania i
                            teraz nie biorę już ok.2 tyg. i cały czas jest.
                            Te ziółka piję już 2 tygodnie i niestety:( nic lepiej. Co się coś goi to zaraz
                            wyskakują 2 nowe:( Nie wiem jak było u Was. Czy dopiero po 5 tyg. picia tych
                            ziółek się polepszyło czy już wcześniej było widać efekty? Wiem, że znowu truję
                            i to w Nowym Roku, ale moja psychika przestaje sobie z tym radzić. jak Wy sobie
                            z tym radziłyście? Nie wstydziłyście się patrzeć w lusterko, wyjść na ulicę ,
                            do pracy? Dla mnie to prawdziwy koszmar. Ja wiem że są na świecie dużo większe
                            problemy i kłopoty, ale jakoś nie umiem sobie tego przetłumaczyć.Jak sobie z
                            tym radziłyście?
                            • deczi Re: Trądzik androgenny 03.01.05, 10:34
                              Witam, również życzę wszystkiego dobrego.
                              Jak już pisałam, tabletki odstawiłam po 3 latach brania (dokładnych dat już nie
                              pamiętam) ale przez kilka miesięcy odczuwałam ich wpływ na organizm - wypadanie
                              włosów, bóle okolic wątroby, skoki wagi etc. Pierwsze wypryski pojawiły się
                              jakoś pod koniec roku 2002. Nie wiązałam tego z tabletkami, nawet mnie
                              specjalnie nie niepokoiły, bo było ich niewiele. Potem chwila spokoju i znowu
                              większy wysyp, wtedy zaczęłam się niepokoić, ale znowu się uspokoiło,
                              przyzwyczaiłam się, że ciagle mam jakieś 2-3 wypryski na brodzie i w czerwcu w
                              zeszłym rokuz aczełam znowu tabletki. I było coraz gorzej, aż do kulminacji w
                              sierpniu, któą opisałam. Skończyłam opakowanie i profilaktycznie odstawiłam
                              piguły, choć nie miałam pewności, czy to przez nie.
                              Jak sobie z tym radziłam - miałam poczucie humoru, choć czasem wpadałam w
                              lekkie przygnębienie, czasem mniej lekkie... trcohę wstydziłam się chodzić
                              wśród ludzi, miałam wrażenie (zresztą sama chyba wiesz, jakie to wrażenie;-))
                              Ale nie miałam pracy, więc niemusiałam się za często pokazywać... do grudnia,
                              kiedy pracę dostałam, a wtedy byłam akurat na etapie wypróbowywania róznych
                              środków, które pomagały na dzień lub dwa i przestawały kompletnie działać.
                              Chowałam się więc za szalikiem, odwracałam twarz, kiedy np. szłam ulicą i ktos
                              mnie mijał. Taka lekka paranojka;-) Potem jednak był już nowy rok, w lutym
                              spotkałam się z dwoma lekarzami (med. tybetańskiej i chińskiej), brałam też
                              leki homeopatyczne (ale nie poszłam na kolejną wizytę, żeby dobrać silniejsze,
                              bo już piłam zioła) i do końca marca przestały wyskakiwać nowe (nie pamiętam,
                              czy już w trakcie picia, chyba nie). Twarz miałam pokiereszowaną, ale
                              przynajmneij nic nowego nie wyskakiwało. Blizny z czasem się wygoiły, teraz
                              jest bardzo dobrze. Pamietam tylko, że było to dla mnie o tyle zaskakujace, że
                              proces ten przebiegł tak niezauważalnie. Były pryszcze, codziennie długo
                              oglądałam swoją twarz w lustrze, a proces zdrowienia przebiegł tak łagodnie, że
                              nie było zachwytów rewolucją czy obserwowania powolnych zmian na lepsze. Trudno
                              to wytłumaczyć.
                              Myślę, że dużo tu daje nastawienie psychiczne - nie ma sensu skupiać się ciagle
                              na tym, bo w niczym to nie pomoże. Rób swoje po prostu - pij zioła, jak nie
                              pomogą, to spróbuj tej drugiej mieszanki. Ja miałam "w odwodzie" dietę
                              Różańskiego i byłam pewna, że ona już na pewno mi pomoże. Wyszłam też z
                              założenia, że skoro twarz jest zmaltretowana, to niech przynajmniej będzie
                              sokojna i uśmiechnięta. Trudno było, ale przynajmniej starałam się sprawiać
                              takie wrażenie.
                              Jeśli naprawdę jest to dla Ciebie takie trudne i zupełnie wytrąca Cię z
                              równowagi, to spotkaj się z dobrym psychologiem lub kimś, do kogo masz zaufanie
                              i kto wesprze Cię mądrym słowem. I zajmij się czymś miłym, co lubisz.
                              Pozdrawiam,
                              D.
                              • dorfy Re: Trądzik androgenny 03.01.05, 11:58
                                dziękuję Ci Deczi bardzo gorąco za słowa otuchy:)
                                Naprawdę dużo mi daje jak tak sobie porozmawiam z kims kto tez to przechodził:)
                                Może jestem zbyt niezierpliwa. Poczekam jak zakończę całą tę kurację picia ziół
                                (czyli jeszcze 3 tyg - tydzień przerwy zaraz a potem kolejne dwa picia) i
                                zobaczę.
                                Jeszcze jedno mnie ciekawi. czy Ty tez miałaś takie skupiska tych pryszczy? Nie
                                takie pojedyncze, "ładne", tylko takie zlewające się ze sobą. U mnie z lewej
                                strony brody jest cały taki placek i jak jedne przyschną to na ich miejsce
                                tworzą się nowe. U Ciebie też tak one wyglądały?
                                • deczi Re: Trądzik androgenny 03.01.05, 13:17
                                  Miałam całe kolonie;-) Nie pojedyncze, bo było ich tak dużo, że tworzyły
                                  właśnie takie placki, pod skórą widać było zaczerwienienie łączące się z
                                  zaczerwienieniem sąsiada. Ciekawe było to, że po pewnym czasie (nie pamiętam
                                  dokładnie) na brodzie się już nie pojawiały, tylko symetrycznie od kącików ust
                                  skosem w dół. I było tak, że jeden się goił, a w tym samym miejscu zaraz
                                  pojawiał się nowy. I blizny były tak straszne, że właściwie dalej wyglądały jak
                                  pryszcze. Mam gdzieś zdjęcie z zeszłorocznych świąt, jedno z nielicznych z
                                  tamtego okresu. Nie mogę na nie patrzeć, teraz nie chce mi się wierzyć, że było
                                  tak źle, a jest tak dobrze.
                                  Dorfy, mam propozycję: jeśli potrzebujesz wsparcia, to pisz na gazetowego @
                                  albo jeszcze lepiej deczi@wp.pl, bo to już wykracza poza ziołowe porady
                                  związane z tematem forum. Chętnie odpowiem na wszelkie Twoje pytania. No chyba,
                                  że jeszcze ktoś czyta to i uważa, że ta wymiana zdań jest pożyteczna...?
                                  Pozdrawiam,
                                  D.
                                  PS. Przyszło mi do głowy, że nawet jeśli nie masz żadnych dolegliwości
                                  wątrobowych, to pożyteczne będzie dla Ciebie to, co ja stosowałam - oczyszcza
                                  to również, jak przypuszczam, jelito grube. Postaram się znaleźć ten wątek, w
                                  którym opisałam przebieg kuracji i mogłabyś z miesiąc (raz w tygodniu się to
                                  robi) pokoontynuować. Zaraz poszukam.
                                  • deczi Re: Trądzik androgenny 03.01.05, 13:25
                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12345&w=15709132&a=15722414
                                    Gdyby nie działało, to musisz się cofnąć o dwie strony do starszych wątków i
                                    znaleźć wątek pt. oczyszczanie wątroby.

                                    Tę kurację zaczęłam równocześnie z ziołową na trądzik i mam wrażenie, że miało
                                    to swoje znaczenie. Powoduje on przeczyszczenie, więc na pewno przyspieszyła
                                    oczyszczanie jelita grubego. Możesz spróbować, choćby raz czy dwa. Tylko
                                    rodzynku nie mogą być z konserwantem. Termofor powinnaś dostać w aptece,
                                    ewentualnie uzbrój się w butelki z gorącą wodą. A Zuber można kupić w sklepach
                                    ze zdrową żywnością, czasami w marketach bywa (ja kupowałam w Savii).

                                    Pzdr.
                                    D.
                                    • dorfy Re: Trądzik androgenny 03.01.05, 13:42
                                      o kurcze, czytając opis Twoich byłych pryszczy widzę moje;) Wszystko się
                                      zgadza.. Spróbuję z tą wątrąbą. Będe pisać na adres wirtualnej polski gdybym
                                      potrzebowała jeszcze porady lub wsparcia;)Pozdrawiam i dziękuję!
      • aniawisniewska Re: Trądzik androgenny 04.03.05, 13:57
        Cześć

        Mam pytanie odnośnie leków z sitosterolem. Czy składnik ten zawieraja wyłącznie
        leki stosowane w przerości gruczołu krokowego jak: np. Tadenan, Poldanen. Mam
        wątpliwości, czy nia zaszkodzą one jeśli będzie się ja brało na zmiany
        trądzikowe?
        • deczi Re: Trądzik androgenny 07.03.05, 10:22
          O innych nie słyszałam, ale to działanie na przerost prostaty to tylko jedno z
          kilku. Po prostu jest najbardziej znane, jak pisze Różański na swojej stronie -
          jest to dzialanie oficjalne. A poza tym (cytat ze strony):

          Pochodne sitosterolu działają również antyandogennie, zmniejszają stężenie
          cholesterolu we krwi, regulują gospodarkę wodno-elektrolitową i tłuszczową. Po
          3-6 miesięcznym stosowaniu hamują występowanie zmian trądzikowych spowodowanych
          nadwyżką dehydroepiandrosteronu i testosteronu.

          Znam przynajmniej jedną osobę, która je stosowała i nie zauważyła nic
          niepokojącego.

          Pozdrawiam,
          D.
    • leigif Re: Trądzik androgenny 21.02.05, 12:56
      mam pytanie dot. mieszanki Różańskiego:

      "Rp. 102
      Nalewka z miłorzębu – 15 ml
      Intrakt lub sok z kasztanowca – 15 ml
      Sok z krwawnika – 15 ml
      Betasol lub sok z brzozy – 15 ml
      Sok z babki – 15 ml
      Nalewka arnikowa – 30 ml
      Sok (intrakt) z dziurawca – 15 ml
      Płyny zmieszać. Miksturę zażywać 2 razy dz. po 10 ml w 100 ml wody. (...)"

      Na opakowaniu nalewki arnikowej jest uwaga zeby nie przyjmowac jej doustnie.
      Wystraszylam sie tego ale moze niepotrzebnie. Nie wiem czy w zalecanej proporcji
      i po wymieszaniu z innymi składnikami i wodą ona juz nie bedzie trująca i jest
      to bezpieczne? Nie mogę pominąc zadnego składnika bo R. napisał ze trzeba je w
      100% skompletować. Opuszczenie jakiegoś zioła pozbawi skuteczności leczniczej
      mieszanki. Proszę odpowiedzcie jeśli już tesotwałyście na sobie ten specyfik.
      • deczi Re: Trądzik androgenny 22.02.05, 10:55
        Arnika stosowana doustnie:

        Doustnie działa uszczelniające i wzmacniająco na naczynia krwionośne,
        antyagregacyjnie i przeciwzakrzepowo (zapobiega zlepianiu krwinek),
        przeciwmiażdżycowo, przeciwzawałowo, pobudzająco na krążenie mózgowe i
        kończynowe, spazmolitycznie, hipotensyjnie (poprzez rozwarcie naczyń obniża
        ciśnienie krwi), napotnie, nasercowo (pobudzająco na serce), antyseptycznie,
        ściągające, przeciwzapalnie, pobudzająco na ośrodkowy układ nerwowy, w
        większych dawkach - porażająco, pobudzająco na wydzielanie śliny, soku
        żołądkowego, trzustkowego i jelitowego, żółciopędnie, przeciwgorączkowo,
        moczopędnie, pobudzająco na oddech oraz korę mózgową (w pewnym sensie
        nootropowo, czyli działanie polegające na poprawianiu wydolności ośrodkowego
        układu nerwowego, poprawieniu zdolności uczenia, myślenia, zapamiętywania i
        koncentracji uwagi; wpływ nootropowy arniki widoczny jest po regularnym i
        dłuższym zażywaniu). Zauważyłem też, że kuracja arnikowa znakomicie leczy
        trądzik młodzieńczy, różowaty, teleangiektazje i pryszcze pojawiające się w
        okresie miesiączkowania oraz przekwitania.

        Zwykle stosuje się ją zewnętrznie na stłuczenia itp. urazy, ale, jak widać,
        wewnętrznie nie jest trująca. Czy na ulotce dołączonej do nalewki jest coś
        więcej poza informacją, że nie należy jej pić?
        Nie wypróbowałam tej mieszanki, ale mam duże zaufanie do Różańskiego i jego
        wiedzy.
        Pozdrawiam,
        D.
        • narnijka Re: Trądzik androgenny 28.12.05, 23:55
          Witajcie:-)
          Deczi: czy te ziola mozna slodzic miodem?
          tez mam (prawdopodobnie)zespol jeslita nadwrazliwego i zastanawiam sie czy moge
          pic...u mnie problem polega na tym ze jedzenie nie ma wplywu na cere-nic sie nie
          dzieje po owocach,czekoladzie(mam nawet wtedy ladniejsza cere)u mnie to sprawka
          hormonow chyba bo skore traktuje tylko woda rozana i myje kremem naturalnym
          Hauschki...i okresowo wyskakuja takie bolace gule..piotem sie wchlaniaj i
          zostaja brzydkie czerwone plamy..tez na lini rzuchwy i czasem na policzku...A
          czym ty Deczi myjesz buzie?i jak pielegnujesz?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka