sylwiaka1
25.02.07, 11:01
Mam 25 lat i pale od 8. Zaczełam w liceum. Najpierw, przez ok. 3 lata było to
bardziej podpalanie niz palenie- paczka na tydzień, chowana w jakims
bezpiecznym miejscu zeby mama nie znalazła;)Od poczatku studiów pale juz
"normalnie". Pół paczki dziennie, czasem wiecej.Nigdy jeszcze nie próbowałam
rzucic...Boże, dziewczyny, wstyd to pisac , ale ja sobie nie wyobrazam życia
bez fajek..Pale jak jestem smutna, zdenerwowana, wesoła, pale przy piwku,
kawie, po obiedzie..Nie potrafie sobie wyobrazić spotkań z kolezanką- ona
wpada do mnie jest piwko, kawka, papierosek i siedzimy, gadamy do rana.A
wyjscia do knajp?Nie wyobrazam sobie picia piwka, drinka bez zapalenia..Boze,
a jakies stresujace sytuacje, rozmowy? Wtedy myśle tylko o tym zeby zapalic..,
i ten papieros mi pomaga. Zreszta po co ja mam wiecej pisac, pewnie i tak
wiekszośc z Was swietnie mnie romumie. Jestem totalnie uzależniona