Dodaj do ulubionych

Pierwsza próba..

25.02.07, 11:01
Mam 25 lat i pale od 8. Zaczełam w liceum. Najpierw, przez ok. 3 lata było to
bardziej podpalanie niz palenie- paczka na tydzień, chowana w jakims
bezpiecznym miejscu zeby mama nie znalazła;)Od poczatku studiów pale juz
"normalnie". Pół paczki dziennie, czasem wiecej.Nigdy jeszcze nie próbowałam
rzucic...Boże, dziewczyny, wstyd to pisac , ale ja sobie nie wyobrazam życia
bez fajek..Pale jak jestem smutna, zdenerwowana, wesoła, pale przy piwku,
kawie, po obiedzie..Nie potrafie sobie wyobrazić spotkań z kolezanką- ona
wpada do mnie jest piwko, kawka, papierosek i siedzimy, gadamy do rana.A
wyjscia do knajp?Nie wyobrazam sobie picia piwka, drinka bez zapalenia..Boze,
a jakies stresujace sytuacje, rozmowy? Wtedy myśle tylko o tym zeby zapalic..,
i ten papieros mi pomaga. Zreszta po co ja mam wiecej pisac, pewnie i tak
wiekszośc z Was swietnie mnie romumie. Jestem totalnie uzależniona
Obserwuj wątek
    • orcik12 Re: Pierwsza próba.. 25.02.07, 11:34
      Nie wiem jak dziewczyny, ale ja -chłopak-sobie wyobrazam. Jeśli nie możesz wypić
      piwa nie paląc, nie pij. Jeśli Twoja kolezanka przeszkadza Cie przy rzuczniu
      palenia, nie spotykaj sięz nią, jeśli stres powoduje, że palisz,unikaj go... Ja
      tak zrobiłem i nie palę od 6 tygodni. Powodzenia.
    • patrole_patrole Re: Pierwsza próba.. 25.02.07, 17:48
      Piszesz o psychicznym uzależnieniu od fajek. Postępuję tak, że uświadamiam
      sobie mechanizm napadów głodu nikotynowego, u mnie najczęściej stres.
      Następnie, gdy przewiduję, że dana sytuacja wywoła silne zapotrzebowanie na
      dymka, daję temu odpór poprzez racjonalizowanie. Rozrywam pierścień
      uzależnienia, myśląc o np. jak się będę czuła, gdy sięgnę po fajkę, czy ona
      pomoże mi w rozwiązaniu problemu, itd. Skutkuje. Nie palę prawie 2 miesiące.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka