Dodaj do ulubionych

straciłam cnotę:-(

IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 06.05.03, 22:08
Cześć wszystkim. Mam problem. Pozwoliłam sobie z moim chłopakiem na coś
więcej. Nie doszło między nami jeszcze do pełnego stosunku, ale czuję się
jakbym utraciła cnotę, a przede wszystkim GODNOŚĆ. Czuję się podle. Mam
dopiero 17 lat!!! Pocieszcie mnie, jeśli możecie, bo chyba tylko tego teraz
mi trzeba. Aha, dodam jeszcze, że zawsze uważałam, że "te sprawy" są dla mnie
odległe (bardzo odległe) i dopiero później (czytaj: za kilka lat) zdobędę się
na to. Błagam nie zostawiajcie mnie samej z tym problemem!!!!!!!!!1
Mam jeszcze pytanie: ja i mój chłopak... hmmm... nie było jako takiego
stosunku, lecz on... wkładał palec do mojej pochwy i na jego slipkach było
troszkę krwi. CZY ON PRZERWAŁ MOJĄ BŁONĘ DZIEWICZĄ?
Obserwuj wątek
    • Gość: pak Re: straciłam cnotę:-( IP: *.dip0.t-ipconnect.de 13.05.03, 17:24
      Gość portalu: Gość portalu: nastolatka napisał(a):

      > Cześć wszystkim. Mam problem. Pozwoliłam sobie z moim chłopakiem na coś
      > więcej. Nie doszło między nami jeszcze do pełnego stosunku, ale czuję się
      > jakbym utraciła cnotę, a przede wszystkim GODNOŚĆ. Czuję się podle. Mam
      > dopiero 17 lat!!! Pocieszcie mnie, jeśli możecie, bo chyba tylko tego teraz
      > mi trzeba. Aha, dodam jeszcze, że zawsze uważałam, że "te sprawy" są dla
      mnie
      > odległe (bardzo odległe) i dopiero później (czytaj: za kilka lat) zdobędę
      się
      > na to. Błagam nie zostawiajcie mnie samej z tym problemem!!!!!!!!!1
      > Mam jeszcze pytanie: ja i mój chłopak... hmmm... nie było jako takiego
      > stosunku, lecz on... wkładał palec do mojej pochwy i na jego slipkach było
      > troszkę krwi. CZY ON PRZERWAŁ MOJĄ BŁONĘ DZIEWICZĄ?

      Zapytaj ginekologa. PRzeciez masz jakiegos, nie?
      "Te" sprawy sa odlegle tylko wtedy kiedy do nich nie dochodzi. Zwykle sa
      blizsze niz czasem potrzeba.
      Jezeli chodzi o godnosc, to mysle, ze jej nie stracilas. Ale to juz kwestia
      interpretacji.
    • Gość: Me Re: straciłam cnotę:-( IP: *.man.bialystok.pl 13.05.03, 23:01
      Dziewczyno nie zadręczaj sie, ja też straciłam cnote majac 17 lat, teraz mam 25
      a ten chłopak jest moim mężem. Nie dołuj sie tak, co sie stało to i tak sie nie
      odstanie. Nie straciłas godności, to normalne, że masz wyrzuty sumienia...
      Ale wszytko minie, jesli łączy was uczucie to bedziecie razem a jeżeli nie, to
      trudno, to nie karastrofa, napewno jestes fajną babeczką i znajdziesz sobie
      kogoś właściwego.
      Pozdrawiam
      • Gość: 30-latka Re: straciłam cnotę:-( IP: *.itpp.pl 14.05.03, 21:53
        powiem Ci że jak pierwszy raz zrobiłam to z moim chłopakiem - teraz moim mężem
        miałam niecałe 17 lat , bardzo płakałam że zrobiłam coś strasznego baaaaardzo
        żle się czułam on to widział i zaproponował mi że jak ja nie chce to możemy
        tego nierobić ale to już było za nami . Dlatego rozumiem Cie , nieprzejmuj się
        nie robisz absolutnie nic złego , ale napewno w razie czego zabezpiecz się
        przed ciążą.
        pozdrawiam 30-latka
    • majkiel Re: straciłam cnotę:-( 15.05.03, 14:41
      Wiesz cio? Moze takie jest przynajmniej moje zdanie powinnaś sie udac do
      ginekologa i będziesz dokładnie wiedziec czy straciłas cos tak bardzo dla
      Ciebie cennego.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka