nessie-jp
20.04.07, 01:44
To prawda - depresja niszczy człowieka. W Polsce widać to było szczególnie.
Tej choroby nie leczono, nie diagnozowano, sama idea bycia chorym "na smutek"
wydawała się śmieszna. Jedynym wyjściem było zabijanie depresji alkoholem -
nie było żadnych innych środków. Ilu nałogowych alkoholików, niszczących życie
nie tylko sobie, ale i swojej rodzinie, uniknęłoby tego losu, gdyby wyleczono
ich z depresji?
Do dzisiaj zresztą depresja to taka 'niepoważna' choroba histeryczek i
symulantów. Nawet lekarze ją bagatelizują albo wręcz mają za złe pacjentowi,
że nie daje się wyleczyć w standardowym okresie 6 miesięcy, tylko ciągle wraca
i wraca, zamiast wziąć się w garść.