Dodaj do ulubionych

Wróg, któremu nie powinniśmy pobłażać

20.04.07, 01:44
To prawda - depresja niszczy człowieka. W Polsce widać to było szczególnie.
Tej choroby nie leczono, nie diagnozowano, sama idea bycia chorym "na smutek"
wydawała się śmieszna. Jedynym wyjściem było zabijanie depresji alkoholem -
nie było żadnych innych środków. Ilu nałogowych alkoholików, niszczących życie
nie tylko sobie, ale i swojej rodzinie, uniknęłoby tego losu, gdyby wyleczono
ich z depresji?

Do dzisiaj zresztą depresja to taka 'niepoważna' choroba histeryczek i
symulantów. Nawet lekarze ją bagatelizują albo wręcz mają za złe pacjentowi,
że nie daje się wyleczyć w standardowym okresie 6 miesięcy, tylko ciągle wraca
i wraca, zamiast wziąć się w garść.
Obserwuj wątek
    • ajtkaczmarek Wróg, któremu nie powinniśmy pobłażać 21.04.07, 01:28
      Czy ta książka mówi coś o profilaktyce?
      Zgadzam się, że powinniśmy walczyć z depresją. Ale jeśli ktoś chce zmieniać wszystkich lekami, zamiast dotrzeć do przyczyn depresji, to chyba nie jest to najlepsza droga do pokonania depresji.
      • venus22 Re: Wróg, któremu nie powinniśmy pobłażać 21.04.07, 07:54
        """Ale jeśli ktoś chce zmieniać wszystkich lekami, zamiast dotrzeć do przyczyn
        depresji""


        A co ty uwazasz moze byc "przyczyna depresji"???
        chetnie poslucham.


        Venus
        • i.greczko Re: Wróg, któremu nie powinniśmy pobłażać 21.04.07, 13:59
          Zgadzam sie z Kaczmarkiem, ale mysle ze na poczatku powinnismy okreslic, czym
          rozumiemy ''depresje''. Potocznie jest to smutek, tzw. ''dolek''. Natomiast
          fachowo okresla sie tak chorobe o podlozu psycchicznym (lub tez neurologicznym,
          tego nie jestem pewien). W przypadku ''dolka'' nie ma sensu faszerowac pacjenta
          lekami, ktore nazywa sie ''antydepresyjnymi'' i ktore mozna kupic nawet bez
          recepty. To nie jest dobre. Natomiast w skrajnych przypadkach glebokiej, realnej
          depresji pomoc moze interwencja jedynie psychiatry lub psychoterapeuty. Czesto
          wydawane sa ksiazki popularnonaukowe o sposobach na depresje. Prawdziwej
          depresji nie wyleczy sie przeczytaniem kilka rad dobrego wujka.

          Inna sprawa jest to, ze w dzisiejszych czasach na smutek reaguje sie
          alergicznie. Media kreuja wizerunek osoby pogodnej, wesolej, wiecznie
          usmiechnietej i szczesliwej. To moze prowadzic do pewnych odchylow, ze komus
          moze sie wydawac ze zwana potocznie ''jesienna depresja'' powinna byc leczona
          lekami, ktore szkodza. Warto przeczytac, ze czesto pacjenci, twierdzacy ze sa
          vhorzy na depresje ''lecza sie'' po podaniu pastylki z cukru, kiedy wmowi sie
          im, ze to lek antydepresyjny.

          Smutek nie jest naszym wrogiem. Nalezy mu poblazac, bo jest to normalny ludzki
          odruch, tak jak zmeczenie czy radosc.

          Depresja powinna byc leczona.
          • aurelia_aurita Re: Wróg, któremu nie powinniśmy pobłażać 21.04.07, 19:19
            > W przypadku ''dolka'' nie ma sensu faszerowac pacjenta
            > lekami, ktore nazywa sie ''antydepresyjnymi'' i ktore mozna kupic nawet bez
            > recepty. To nie jest dobre

            wymień mi proszę leki antydepresyjne, które można kupić bez recepty.

            > Natomiast w skrajnych przypadkach glebokiej, realne
            > j
            > depresji pomoc moze interwencja jedynie psychiatry lub psychoterapeuty

            1. realna depresja wcale nie jest takim skrajnym przypadkiem.
            2 a) realną depresję leczy psychiatra.
            2 b) psychiatry nie należy mylić z psychoterapeutą, ich zadania są całkowicie różne.
            2 c) na pewnym etapie LECZENIA depresji warto WSPOMÓC się psychoterapią.
        • ajtkaczmarek Re: Wróg, któremu nie powinniśmy pobłażać 22.04.07, 19:50
          Przyczynami depresji może być niedocenianie osoby, nie zauważanie jej potrzeb,
          tłumienie jej zdolności zamiast ich ekspresji.
          Leczenie farmaceutykami wydaje mi się mniej konstruktywne niż przeciwdziałanie
          przyczynom, ale oczywiście nie mam nic przeciwko farmaceutykom.
    • spector1 Re: Wróg, któremu nie powinniśmy pobłażać 21.04.07, 15:03
      Książka,w której autor promuje amerykański przemysł farmaceutyczny kilka lat
      temu poszła w zapomnienie na rynku amerykańskim.

      Prawie wszyscy masowi mordercy byli na środkach takich jak prozak.
      Także Cho Seung Hui z Virginia Tech był pod opieką specjalistów- psychologów i
      psychiatrów.
      Ciekawe, że 4% Amerykanów żyjących za 580zł/mc nie ma depresji-wynika to ze
      statystyki artykulu GW.
      Wg oficjalnych ,rządowych danych USA 20%(60mln) obywateli USA żyło w 2004r za
      580zł/mc.

      civillibertarian.blogspot.com/2007/04/american-dream-now-nightmare-for.html

      W ciągu ostatnich 5 lat ceny domów w USA podskoczyły o 100% co oczywiście
      wywindowało dramatycznie ceny wynamu mieszkań, w których mieszkają lub
      mieszkali najbiedniejsi.
      40% podatków,które płacą Amerykanie idzie obecnie na amerykańskie wojenki.

      Mimo takiego "postępu" socjalnego USA, Religa z uporem maniaka dąży do
      najdroższego modelu na świecie jeżeli chodzi o służbę zdrowia.
      Religa odejdzie za 2 lata,ale nie to jest istotne.Ważne jest,że plan wykonał
      tj. dokonał zupełnej ruiny polskiej slużby
      zdrowia.
      Jeżeli mówimy o prawidłowej diagnozie to należałoby wyjść z gabinetu i zobaczyć
      co się dzieje poza nim.

      Spector

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka