nnatrek
05.06.03, 13:29
Mój problem jest, tak sadzę, poważny. Otóż podejrzewam u siebie ziarnice,
chłoniaka lub białaczkę. Dużo czytałam na ten temat. Bardzo się boję. O
pójsciu do lekarza nie ma mowy - po co? po wyrok śmierci?
Od 1,5 roku mam powiększone węzły chłonne, najpierw na szyi, z boku, ruchome,
niebolące (podejrzewałam mononukleozę), lecz wraz z upływem czasu węzły
powiększyły się na całym ciele: za uszami (niebolące), na głowie (bolace),
pod obojczykami, w pachwinach. Ostatni raz robiłam wyniki w grudniu 2001
roku - wszystko było w normie. Miałam nadżerkę, rok temu wyleczyłam ją. Czuję
się ciagle ospała, mam wrazenie, że mdleję, kręci mi się w głowie. Poza tym -
widoczny nabłonek w jamie ustnej, taki biały, szczególnie rano lub gdy długo
nie piję (odwodnienie? nie sadzę).
Bardzo Cię proszę o pomoc. No cóż, widocznie nadszedł mój czas...
Pozdrawiam. Nnatrek.