Dodaj do ulubionych

OGROMNE POCENIE SIĘ DZIECKA - dlaczego ???

IP: *.to.krakow.pl 06.06.03, 18:20
Mój syn ma teraz 12 lat. To, że dziecko poci się w tym wieku coraz bardziej -
to zrozumiałe. Ale u mojego syna zwróciłam na to uwagę, gdy był jeszcze w
wieku przedszkolnym. Jego podkoszulki (w zimie bluzy) są mokre od wycięcia
pod szyję do pasa - tak jest od kilku lat. Wraz z potem wydziela
nieprawdopodobnie dużą ilość soli. Podkoszulki mają zawsze wyraźne, białe
ślady po soli. Nie należy do dzieci przeziębiających się częściej niż
przeciętne dziecko (1-2 razy w roku).
Ale jest pewna ważna rzecz. Mój syn jest bardzo słaby. Męczy go każdy
wysiłek. Uwielbia sport, ale po 10 minutach gry w piłkę itp. kładzie się na
trawie a po nim spływa ciurkiem pot. Brakuje mu powietrza, dyszy i sapie. To
samo w domu: wyciągnięcie poduszki z tapczanu kończy się sapaniem i
wycieraniem potu z twarzy. Często skarży się na ból serduszka.
Poza tym trzęsie się na widok wszystkiego, co słodkie. Miał badane serce i
krew (podejrzewałam cukrzycę) ale wszystko OK! Mam jeszcze inne dzieci i
wieloletnie doświadczenie w ich wychowaniu . Wiem, że coś jest nie
w porządku. Tylko co? Jakie badania powinnam jeszcze zrobić? Przed chwilą
spojrzałam na syna. Po skroniach znów ciekną mu strużki potu.
Dzieci w szkole śmieją się z niego a on cierpi. Każdego popołudnia
przychodzi zmienić podkoszulki. Można je wykręcać!!!! CO TO JEST ????
Pomóżci mi - bardzo proszę!
ewa
Obserwuj wątek
    • Gość: Dosia Re: OGROMNE POCENIE SIĘ DZIECKA - dlaczego ??? IP: 195.217.253.* 06.06.03, 18:25
      A co na to lekarz? Niestety nie moge sluzyc Ci rada, ale mysle, ze powinnas jak
      najszybciej pojsc z synem do jakiegos specjalisty!
    • Gość: miki NA CO TY CZEKASZ KOBIETO??? IP: *.in.brzesko.net.pl / 192.168.9.* 07.06.03, 11:36
      Twoje dziecko juz dawno powinno byc w szpitalu na badaniach!!!

      • Gość: MM Re: NA CO TY CZEKASZ KOBIETO??? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 07.06.03, 11:46
        Nie wiem czy uważnie przeczytałaś post Ewy?. Ona była u lekarza, dziecko było
        badane. Można mieć tylko pretensje do lekarzy, którzy zignorowali taki problem.
        Ale przyłączam się do Miki i radzę, zmień lekarza, spróbuj się dostać do
        jakiejś kliniki. Właściwie przyszło mi jeszcze jedno pytanie do głowy. Ewo, czy
        Twój syn ma nadwagę? Pozdrawiam:))
      • Gość: sara Re: NA CO TY CZEKASZ KOBIETO??? IP: *.gliwice.pl / 192.168.50.* 07.06.03, 11:47
        skąd taki ton?
        przecież dziecko było badane przez lekarzy.
        ja proponuję chodzić po lekarzech do skutku.
        moje dziecko ma wadę serca i dopiero czwarty lekarz się zorientował, ale jego
        stan już był taki ciężki, że do Centrum Zdrowia Matki Polki leciał śmigłowcem.
        A powtarzam - trzech lekarzy nie osłuchało go dokładnie.
        • Gość: sara Re: NA CO TY CZEKASZ KOBIETO??? IP: *.gliwice.pl / 192.168.50.* 07.06.03, 12:01
          ja nie twierdzę, że Twoje dziecko ma wadę serca, ale powyższym listem chciałam
          zwrócić uwagę na olewające czsami podejście lekarzy.
          Podobno brak potasu lub innych mikroelementów i pierwiastków też wpływa na
          pocenie.
          Moje dziecko też bardzo się pociło (i później nie miało to związku z wadą
          serca), jakiś mądry lekarz zalecił jedzenie bananów (potas) a ostatnio na forum
          czytałam o wit. B.
          Mojemu synkowi pomogło, a faktycznie - poduszkę zmienialiśmy mu kilka razy w
          nocy
          Ale oprócz stwierdzenia dokładnej przyczyny napewno banany nie pomogą. Poradź
          się Dokiego, Mariusza lub Artura.
          Pozdrawiam
          • Gość: ewa Re: NA CO TY CZEKASZ KOBIETO??? IP: *.to.krakow.pl 07.06.03, 16:19
            Badało go już kilku lekarzy. Twierdzą, że nic nie słyszą w serduszku. Zlecono
            tylko rutynowe badania krwi: OB i morfologię. Nic złego nie wykazały -
            wszystko w normie. Sprawdzę jeszcze faktycznie zawartość potasu. Mieszkam w
            jednym z największych miast w Polsce. Nie mogę pozwolić sobie na wizyty
            prywatne. Wszystkie dotychczasowe wizyty u lekarzy były dla mnie
            przygnębiające. Ich to w ogóle nie obchodziło! Mamy czekać. Czas pokaże. A
            jeśli w tym czasie jakaś niewiadoma dla mnie choroba toczy organizm mojego
            syna i w przyszlości może być za późno na odwrócenie pewnych zmian?
            Muszę jednak zdobyć pieniądze na wizytę płatną. Zrobiłabym to wcześniej, gdyby
            nie kompletny już brak wiary. Wszystkie choroby moich dzieci były zawsze
            dostrzegane i "nazwane" najpierw przez mnie a potem przez lekarzy. W tym
            przypadku nie pomogło mi wertowanie książek medycznych. A lekarze sprawę
            zignorowali.

            ewa
            • melanie Re: NA CO TY CZEKASZ KOBIETO??? 07.06.03, 19:09
              Zbadaj, czy nie zarazil sie gruzlica. Przy tej chorobie tez czlowiek sie bardzo
              poci i jest oslabiony. Teraz coraz wiecej ludzi choruje na te chorobe, bo
              paleczki sie uodpornily na antybiotyki.
            • Gość: MM Re: NA CO TY CZEKASZ KOBIETO??? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 07.06.03, 21:53
              Ewa! Przypuszczam, że w Krakowie jest jakaś klinika dziecięca. Ja na Twoim
              miejscu zadzwoniłabym do jakiejś informacji/rejestracji przy klinice i
              opowiedziała o swoim problemie i o tym, że lekarze nie są w stanie pomóc
              Twojemu dziecku. Może uzyskałabyś informację, co robić w tym przypadku, by
              dostać się do jakiegoś lekarza do kliniki. Jeżeli okaże się, że potrzebne jest
              jednak skierowanie, to wymusiłabym na lekarzu rodzinnym takie skierowanie. W
              końcu dziecko ma nietypowe objawy, a lekarz nie jest w stanie mu pomóc. Ja
              miałam taki przypadek ze swoim synem i dostałam skierowanie do hematologa. Na
              skierowaniu było tylko napisane, że "wydano na życzenie rodzica". Gdyby i to
              zawiodło, to dowiedziałabym się w klinice o dobrego lekarza, który przyjmuje
              prywatnie. Gdyby postawił diagnozę, wtedy możesz wrócić z nią do lekarza
              rodzinnego i nie proś, ale zażądaj skierowania do kliniki.
              Przypomniała mi się w tej chwili sytuacja, jaka zaistniała w rodzinie mojej
              bratowej. Jej bratanek był leczony we wszystkich szpitalach w Bielsku-Białej, w
              Centrum Zdrowia Dziecka przez kilka lat. Bez skutku. W końcu trafił do jakiejś
              kliniki w Krakowie, budowanej w przez Amerykanów. Trafną diagnozę postawili po
              pierwszej wizycie. Może tam spróbuj.
              Dużo ciepłych pozdrowień dla Ciebie i synka. Będzie dobrze :))
    • Gość: ewa Re: OGROMNE POCENIE SIĘ DZIECKA - dlaczego ??? IP: *.to.krakow.pl 12.06.03, 23:28
      Dziękuję Ci MM za ciepłe słowa i Wam wszystkim. Szkoda, że nie odezwał się
      DOKI lub inni fachowcy w tych sprawach.
      Pozdrowienia dla wszystkich - ewa
      • Gość: MM Re: OGROMNE POCENIE SIĘ DZIECKA - dlaczego ??? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 13.06.03, 01:03
        Myślę, że Doki odpowiedziałby na pytanie, ale skieruj się do niego w tytule.
        Albo w tytule umieśc apel do wszystkich lekarzy czy coś w tym rodzaju. A może
        wejdż jeszcze na forum "Dziecko".
        Pozdrawiam serdecznie :)))))
        • Gość: Doki Re: OGROMNE POCENIE SIĘ DZIECKA - dlaczego ??? IP: *.169-201-80.adsl.skynet.be 13.06.03, 09:42
          Nie odezwalem sie, bo nie bardzo jestem w temacie. W wolnej chwili poszukam, moze jutro.
          • lastka Re:Ewa 13.06.03, 11:34
            A może warto zrobić mu jeszcze poziom hormonów tarczycy???
    • Gość: Doki Re: OGROMNE POCENIE SIĘ DZIECKA - dlaczego ??? IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 14.06.03, 11:56
      Wyczytalem, ze ok 1% populacji poci sie nadmiernie i nie
      wiadomo dlaczego. Po prostu taka uroda.
      Jednak u Twojego syna sa jeszcze inne objawy.
      Nietolerancja wysilku to raz. Piszesz "Często skarży się
      na ból serduszka." To znaczy: na co sie skarzy? Nie mozna
      zlokalizowac bolu w sercu (choc mozna sie nauczyc, ze bol
      o danym charakterze wiaze sie z choroba serca). Wielu
      ludzi uwaza, ze bol pod lewa brodawka sutkowa (tam, gdzie
      czuje sie uderzenie koniuszka serca) bierze sie z serca,
      a to nieprawda. Wiec na co skarzy sie Twoj syn?
      Dalej piszesz "trzęsie się na widok wszystkiego, co
      słodkie". Nie wiem co masz na mysli- dostaje dreszczy na
      widok cukru?

      Ktos juz zadal bardzo dobre pytanie: czy Twoj syn nie
      jest otyly? Czy ma budowe ciala i owlosienie wlasciwe dla
      wieku? Piszesz, ze mial badane serce- jak? Osluchiwaniem?
      Juz sama niska tolerancja wysilku wydaje mi sie byc
      wskazaniem do echokardiografii. Jesli nie to, myslalbym
      dalej w kierunku nadczynnosci tarczycy i/lub innych
      zaburzen hormonalnych. To na poczatek, a dalej: czy nikt
      wsrod krewnych chlopca nie ma podobnych problemow?
      Niektore choroby miesni (miopatie, glikogenozy) moga tez
      sie tak manifestowac, a te wystepuja rodzinnie.

      PZDR
      • Gość: ewa DOKI !!! IP: *.to.krakow.pl 16.06.03, 01:57
        Syn miał badane serce tylko metodą osłuchową. Nie jest otyły, ani też
        szczupły. Ma 159 cm i waży 45 kg. Uwielbia sport (rolki, łyżwy, narty) ale
        wszystkie jego poczynania w tym zakresie wiążą się z ciągłymi przerwami na
        odpoczynek. Jego koledzy pędzą na rolkach dalej przed siebie a on biedny stoi
        z głową pochyloną lub kuca i łapie głębokie oddechy. Tylko on tak się męczy!
        Odżywia się prawidłowo (mleko, nabiał, owoce, ryby, mięso) ale natychmiast po
        przebudzeniu szuka czegoś słodkiego. Chodzi głównie o czekoladę. Jeśli jej nie
        ma - zajada cukier. Po przyjściu ze szkoły i wieczorem jest to samo. Jeśli uda
        mu się dorwać całą tabliczkę czekolady zjada ją od razu.
        Myślę, że nie było w rodzinie osób chorych na miopatie i glikogenozy (nie mogę
        z całą pewnością stwierdzić (nie znałam dobre swojego ojca ani jego rodziny -
        skomplikowana sprawa). To nie są Polacy, nie mam możliwości kontaktu.
        Skarży się co jakiś czas na ból serca - wskazuje miejsce nawet nie pod lewą
        brodawką lecz mostek i odrobinę w lewo od niego.
        Odpisz Doki - proszę. ewa
        • Gość: Doki Re: DOKI !!! IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 16.06.03, 08:40
          Ewo, piszesz, ze zaraz po przebudzeniu szuka czegos
          slodkiego- a jaki ma wtedy poziom cukru?
          Jakos dziwnie mi to wyglada na glikogenoze (choc to tylko
          mgliste podejrzenie). Mysle, ze zaczalbym od
          echokardiografii, oznaczenia krzywej cukrowej, dalej
          proba wysilkowa, usg brzucha, analizy biochemiczne to juz
          zostawie specjalistom w temacie. Nastepnie trzeba by
          omowic te wyniki i zdecydowac co dalej.
          Nie znaczy to wcale, ze masz to wszystko zrobic na wlasna
          reke- bedziesz potrzebowala kogos do zinterpretowania
          wynikow. Ale mysle, ze cos jest na rzeczy i trzeba to zbadac.

          PZDR

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka