Dodaj do ulubionych

poród w stalowej

03.07.07, 21:21
Witam serdecznie i zwracam sie z pytaniem do dziewczyn, które w ostatnim
czasie rodziły w Stalowowolskim szpitalu. Chciałabym wiedziec jak to wygląda
w sensie traktowania przez personel oraz czy można sobie umówić położną.
Opiniami od znajomych jestem nieco przerażona. Z góry dziękuję za wiadomości
Obserwuj wątek
    • myroad Re: poród w stalowej 05.07.07, 21:34
      Ja rodziłam rok temu ale z perspektywy czasu wiem jedno , nogdy przenigdy
      świadomie nie polece żadnej kobiecie w ciązy tej placówki z obawy o zdrowie jej
      i jej dziecka.
      Jestem osoba drobna a moje dziecko ważyło ponad 4 kilo i miało 61 cm więc Pani
      przed porodem zmierzyła mi miednice i wyszło ze nie zgadza sie wielkość i
      dzidziuś za duży ,jednak...może uda sie urodzić.Nastepnie fru na
      korytarz..czekamy na rozwarcie...i tak mineło 10 godzin a rozwarcie przez ten
      cały czas na 2 cm.Zero postepu mimo przebicia przez Pana doktora pecherza
      płodowego. Mądry lekarz by w tym momencie pomyslał że jednak jest coś nie tak
      dziecko duze , brak rozwarcia...ale nie. w szpitalu w Stalowej Woli kazali mi
      wiząsc godzinna kapiel a potem gdy nadal nic dostałam końska dawke kroplowki na
      przyspieszenie akcji ( a była to dawka 3 i ostania) i gdy tak wyłam sobie z bólu
      i mijała 17 godzina porodu stwierdzili ze chyba mi zrobia cesarke( chociasz
      godzine wczesniej Pan doktor powiedzial ze jestem mało i MAM urodzic naturalnie
      ) więc pytam półprzytomna Pani jak mnie bede znieczulac a miła Pani do mnie że
      nie wiadomo czy bedzie czas na normalne do kregosłupa bo dziecko sei zaraz moze
      udusic. No i w biegu biegu az drugi doktor przyszedl bo akurat mial wolne i byl
      w domu zrobiono mi cesarke. Dziecko urodziło sie w zamartwicy ( przezylo) a
      lekarz kłocil sie z pielgarniaka ile dac mu punktow. W koncu dał 5 ( w tym
      przypadku wybielil sie gdyby dziecko zmarlo) .

      W skrócie to tyle mam do napisania aczkolwiek może ty trafisz inaczej czego z
      całego serca Ci życze :)
      • lolo125 Re: poród w stalowej 06.07.07, 14:00
        Był już taki temat na tym forum, poszperaj w wyszukiwarce. O ile sobie
        przypominam to większość (nawet zdecydowana) wpisów była negatywnych, także
        na "mieście" opinie nie są najlepsze. Ja polecam szpital w Nisku, który
        wybraliśmy (żona wybrała :) ) świadomie wcześniej kierując się właśnie opiniami
        i naprawdę jeszcze raz polecam. Również opieka po urodzeniu jest b. dobra a
        ordynator oddziału noworodków pani dr Czerkies (natabene ze Stalowej) jest
        super fachowym lekarzem.
      • patryklipiec661 Re: poród w stalowej 30.05.24, 09:42
        Proszę o kontakt patryklipiec661@gmail.com
    • justyszda Re: poród w stalowej 06.07.07, 21:14
      Napiszę tylko tyle: następnym razem głęboko się zastanowię, czy rodzić w
      Stalowej- w obawie o życie dziecka i swoje zdrowie. Prędzej wybiorę Rzeszów (bo
      o Nisku też słyszałam niezbyt wiele pochlebnych opinii). Myślałam, że te
      wszystkie negatywne opinie są przesadzone, ale przekonałam się na własnej
      skórze. Jeśli chodzi o ginekologów, to totalna porażka, traktują pacjentki jak
      przedmioty (nie wszyscy, ale większość, nazwiskami nie będę pisać), nie ma prawa
      do informacji o zdrowiu, ba, nawet nie masz prawa zapytać, często trzeba się
      dopominać o swoje, a pytając narażasz się na niemiłe komentarze.
      Co do położnych, to ja chciałam, ale podobno nie można sobie prywatnie umawiać,
      może nie miałam po prostu znajomości :O(. Powiem tak: jeśli rodzisz sama, jesteś
      na siebie zdana. Ja rodziłam z mężem, ale byłam świadkiem 3 porodów kobiet- były
      zdane na siebie, położne zbyt wiele nie pomogły. Nam zresztą też nie- jedynie
      dały piłkę, żadnej pomocy jeśli chodzi o łagodzenie bólu, propozycji kąpieli
      itp. Były miłe, owszem, ale to tyle. Może po prostu na takie trafiłam. Pokój do
      porodów rodzinnych- można o tym zapomnieć, jest jeden, więc zazwyczaj jest zajęty...
      Wiele dobrego mogę jedynie powiedzieć o lekarkach z Oddziału Położniczego.
      Pomimo, że jest ich tylko dwie, bardzo dbają o dzieciaki, szczegółowo udzielają
      informacji rodzicom, są kompetentne. Panie pielęgniarki noworodkowe również są w
      porządku, naprawdę mają tam wiele pracy, ale można powiedzieć, że to
      pielęgniarki z powołania, kochają dzieciaki i są bardzo cierpliwe, pomocne.
      Panie położne z Odziału również są ok.
      To chyba tyle, tak ja to przeżyłam, taka jest moja opinia, może miałam pecha :O)
      może są kobiety, które dobrze wspominają porodówkę...
      • kierownikowa Re: poród w stalowej 10.07.07, 07:56
        ja rodziłam troche temu..nie było źle bo byłam z mężem. Miałam do wyboru i
        koloru piłki, mogłam też chodzić pod prysznic... w czasie porodu.. jakoś
        specjalnej opieki nie miałam..ale też nie było tak że byłam zdana na siebie...
        połozżne robiły swoje..instruowały mnie itp ale nie masowały :) ... a rodziłam
        długo. bóle zaczęły się w nocy... około 23 a urodziłam o 15.35..

        Poród rodzinny oznacza że masz lepsze łóżko..i tyle.. obok rodzą dziewczyny na
        gorszych łożkach..

        Nie było jakoś drastycznie... ale dziecko moje urodziło sie osłabione i z
        zapaleniem płuc i zakażeniem CRP...czy CPR

        Wszystko się dobrze skończyło..
        ale nie wiem czy np wcześniejsze zakończenie porodu by pomogło.. żeby dziecko
        było zdrowe...

        w każdym razie...ja się zastanowię czy następnego nie urodzić w Tarnobrzegu..
        naprawdę wiele opinii dobrych tam słyszałam...wystarczy wejść sobie na forum
        tbg... i poczytać.
        • justyszda Re: poród w stalowej 11.07.07, 18:37
          CO do łóżka, to chyba nie ma wyboru- są 2 "nowe", ale jak dla mnie niewygodne,
          no i jedno stare. Może rzeczywiście porody rodzinne mają te nowsze łóżka, nie
          wiem, ja miałam nowe, ale z mężem czy bez to raczej nie miało znaczenia, po
          prostu które łóżko się zwolniło, tam się rodziło. Tez rodziłam długo- od 20, gdy
          odeszły wody, do 11, gdy wreszcie zdecydowano o cesarce. No i dziecko też się
          urodziło z zapaleniem płuc i podwyższonym CRP. Też może by było zdrowe, gdyby
          wcześniej... Z Tarnobrzegiem to może też dobre rozwiązanie, przynajmniej bliżej
          niż Rzeszów :O)
    • asieko41 Re: poród w stalowej 12.07.07, 16:35
      Witam,sama jestem w 33 tygodniu ciąży i tez mam dylemat,gdzie rodzić. Moja
      koleżanka rodziła w kwietniu w Stalowej .Całą ciążę chodziła prywatnie do
      Sarzyńskiego,sugerując się faktem,że później jakoś o nią zadba.W piątek rano
      zaczęła odczuwać skurcze, a było już 4 dni po terminie i kazał jej przyjechać
      do szpitala.Do wieczora nie miała rozwarcia i przestała odczuwać ruchy
      dziecka.Prosiła,żeby działali,ale podpięli ją do ktg i stwierdzili,że niech
      czeka.W sobotę koło południa nie wytrzymała i jej matka,pracująca kiedyś w
      szpitalu zadzwoniła do Napierały,żeby coś robił.Napierała zainkasował 1600 zł i
      nakazał zrobić cesarkę .Po cesarce lekarz jeszcze jej bezczelnie powiedział,że
      miała szczęście bo jeszcze ze 2 godziny i dziecka by nie uratowali-wody już
      były zielone i tętno słabiutkie.Słów brak,to jest właśnie najgorsze-też się
      boję ,że przez 9 miesięcy ponoszę bobasa- a w szpitalu mi to zniweczą .
      I zastanawiam się też,czy sobie nie załatwić położnej,bo to w sumie położna a
      nie lekarz działa najwięcej.Ale fakt jest taki,że w Stalowej jak nie zapłacisz
      to mają w nosie Ciebie i dziecko.Ja chyba wybiorę Nisko,choć tez słyszałam
      różne opinie .Pozdrawiam:)
      • koziorozka Re: poród w stalowej 12.07.24, 10:48
        Niestety, Wasze opinie się potwierdzają...
        wiadomosci.wp.pl/kobieta-czekala-na-porod-w-szpitalu-4-dni-dziecko-urodzilo-sie-martwe-7048279919229472a?utm_source=combreak

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka