Dodaj do ulubionych

pielegniarze/-ki w USA

17.06.03, 19:49
Hej Ludziska!

Zakladam ten watek liczac na troche dobrych rad, bo w przyszlym roku zaczynam
prace jako piel. oczywiscie za wielka woda. Aktualnie pracuje w jednym z
londynskich szpitali, ale to malo wazne i nie o to tu chodzi.
Chodzi mi o to, ze noga ma nie postanela jeszcze w USA,a wyruszam tam z zona
i dzieckiem za rok chyba na stale. Potzrebuje czegos co da mi pojecie jak to
jest byc pilegniarzem w stanach? Jak wyglada praca, jacy sa ludzie, jakie
zwyczaje, no i oczywiscie jakie zarobki. Agencja przez ktora wyjezdzam ( O'GP
INTERNTIONAL ) dala mi juz jakies pojecie, ale ja uwazam, ze nie ma to
jak 'uslyszec' cos z pierwszej, niezaleznej ' reki'. Moja specjalnosc to ITU
i mam zagwarantowana prace wlasnie na ITU w US. Co do miejsca/miasta to
dopiero bede wybieral niedlugo przed wyjazdem. Sklanial sie bede na north
east, okolice Seattle, ale byc moze wyladuje n drugim koncu, bo moja druga
polowa upiera sie na Chicago chcac byc blisko polonii.
Podzielcie sie swoimi doswiadczeniami i dajcie uprzejmie troche dopbrych rad.
Jezeli ktos wolalby napisac na priv-a, to zapraszam - gummbass@yahoo.co.uk.
Odpowiem na kazdy powazny list.

Z gory dzieki za wszelkie komentarze.

gummbass




Obserwuj wątek
    • cub4bear blisko POLONII ?? 17.06.03, 20:56
      czyli pijakow, zuli i obdartusow.. wybieraj east north - klimat przyjazny dla
      czlowieka.. w chicago jak poczujecie co to znaczy parno, to sie wam odechce...
      a o polonii zapomniec bo wiecej wam klopotow sprawi niz przyjemnosci. Slowa z
      pierwszej reki czyli ode mnie z dala, ale na tylko blisko by wiedziec co sie
      tam dzieje, od polonii.
      pozdrawiam

      p.s. o pracy nic nie wiem wiec sie nie wypowiadam.
      • Gość: gosia Re: blisko POLONII ?? IP: *.lv.lv.cox.net 19.06.03, 16:23
        Nie jestem pielegniarka, wiec w tej kwestii nie moge doradzic. Moge jedynie
        wypowiedziec sie na temat miejsca zamieszkania w Stanach. Moj poprzednik
        niestety ma racje, trzymajcie sie z daleka od Chicago { jesli nie wierzysz, ze
        Polacy moga byc "zli" to uwierz w to ze pogoda tam jest OKROPNA}, nie polecam
        okolic San Francisco i Los Angeles - strasznie drogo, wiecej niz polowe
        zarobkow wydasz na mieszkanie.W Seattle jest "mokro" ale pieknie i Polonia jest
        tam spora. Jesli chodzi o Polakow to wlasciwie w kazdym miescie w Stanach sa i
        napewno tam gdzie ich mniej tam sa zyczliwsi i bardziej przyjazni. Jesli mozesz
        wybierac miasto ja osobiscie polecilabym Denver. Miasto piekne, pogoda zblizona
        do polskiej, ceny ok.
        • gummbass Re: blisko POLONII ?? 20.06.03, 14:54
          Dziekuje za komentarze i bardzo prosze o jeszcze.
          Pozdrawiam.
          Gummbass
          • Gość: kama Re: blisko POLONII ?? IP: *.ppp.get2net.dk 20.06.03, 22:43
            mam kolezanke w USA jest tam pielegniarka musiala sie tam uczyc od
            nowa,poniewaz jej dyplom nie uznali ,ale to bylo dawno.wiele razy opowiadala o
            pracy ktora jest tam b. odpowiedzialna ,wiele lekarskich zadan wykonuja
            pielegniarki i stresujaca poniewaz pracuje w Nowym Jorku w duzym szpitalu.
            zarabia b. dobrze.polecam film Scorsesse"Brining out in the dead"z Nicolasem
            Kage i Johny Goodmanem.film swietnie oddaje te klimaty o ktorych slyszalam od
            kolezanki.
    • gummbass Re: pielegniarze/-ki w USA 24.06.03, 22:33
      Hej ludziska,
      Prosze o jeszcze! Co tak slabo?
      • Gość: Nieskaplikowany Re: pielegniarze/-ki w USA IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 12.07.03, 04:02
        Kierunek bardzo dobry , jesli chodzi o zawod, pielegniarki w stanach
        zarabiaja bardzo dobrze, a w californi to juz do przesady,
        w okolicach san francisco, jest co prawda drogo ale i zarobki sa wyzsze niz
        gdzie indziej,nie bede pisal ile bo jak zajzy tu jakas pielegniarka to zawalu
        dostanie.
        Ale pytanie, czy ty masz pewnosc ze pozwolenie na prace dostaniesz?
        Jak napiszesz, to wiecej ci napisze.
        jestem w S.F.
        • Gość: Nursi NUrsi z Amerykańską strzykawka>>>>>>. IP: *.zetosa.com.pl 13.07.03, 23:56
          OD pazdziernika zaczynam studia na wydziale pielegniarstwo, chcialam sie
          dzowiedziec czy mozna we wakacje pracowac w stanach legalnie w jakims szpitalu
          i cos zarobic??????
        • Gość: ana Re: pielegniarze/-ki w USA IP: *.adsl.highway.telekom.at 02.01.04, 21:08
          pozwolenie na prace to zaden problem jest realizowany program gdy pielegniarki
          zdaja odpowiednie egzaminy to moga podjac prace bez problemu. napisz cos
          wiecej.
        • Gość: ana Re: pielegniarze/-ki w USA IP: *.adsl.highway.telekom.at 03.01.04, 22:36
          napisz ile zarabiaja to jest ciekawe.
    • Gość: amj02 Re: pielegniarze/-ki w USA IP: *.client.comcast.net 02.01.04, 22:01
      Na ile ja sie orjetuje to bedziesz musial zdac egzaminy.W tym przypadku nie ma
      wyjatkow.Bez znaczenia jest czy przyjezdzasz na kontrakt czy na zielona
      karte.Sa organizowane kursy przygotowywujace do tych egzaminow. Pracy dla
      pielegniarek jest pod dostatkiem.W zaleznosci od stopnia wyksztalcenia prace
      mozesz znalesc w nursing home,szpitalu. Jesli chodzi o Chicago to bardzo lubie
      centrum ale nie wyobrazam sobie zycia tam mimo ,ze jestem zwolenniczka duzych
      miast. Mieszkam w okolicy Chicago (30 min jazdy autostrada). Nie mam kontaktu
      z polonia. Powiem szczerze ,ze nie brakuje mi tego. Mam wszedzie blisko ,dobre
      szkoly i spokoj. Jesli masz jakies pytania to pytaj. Mam sporo znajomych
      pracujacych w tym zawodzie.
      Gosia
    • Gość: Jasio Re: pielegniarze/-ki w USA IP: *.ipt.aol.com 02.01.04, 22:13
      > Wybierz sobie miasto, lub dwa. Poszukaj ich strony w intermecie. Poszukaj
      tam adresy szpitali i osobiscie sie skontaktuj z nimi. Zobacz co maja do
      zaoferowania i jaka pomoca moga sluzyc.

      > Trzymaj sie od polonijnych skupisk tak daleko, jak od kazdej innej zarazy...

      > Powodzenia!
      • Gość: amj02 Re: pielegniarze/-ki w USA IP: *.client.comcast.net 02.01.04, 22:30
        > wybierz sobie miasto lub dwa...
        Taki pracodawca moze cie sponsorowac na staly pobyt. Druga rzecz pisales o
        zonie i dziecku. Nie wiem w jakim wieku macie dziecko ale jesli w wieku
        szkolnym warto zwrocic uwage na szkoly. Jesli chodzi o szkoly publiczne to
        jest b.scisla rejonizacja.
        • yagnieszka Re: pielegniarze/-ki w USA 03.01.04, 03:29
          Rozumiem, ze przyjezdzasz na kontrakt. Na jak dlugo? Na jakich zasadach? Jakie
          masz wyksztalcenie? College, bachelor, masters, bedziesz PN czy RN?
          Jesli masz kontrakt, to skad mozliwosc wyboru - najczesciej podpisuje sie
          kontrakt z konkretna placowka. Zarobki sa wysokie aczkolwiek rozne w
          zaleznosci od oddzialu, lat doswiadczenia i specjalizacji. No i od samego
          Stanu, do ktorego trafiasz - generalnie im bardziej na poludnie, tym lepsze
          zarobki ale i gorsze warunki pracy, bo brak ludzi wiec trzeba sie niezle
          natyrac.
          Trudno cos Ci poradzic nie znajac dokladnie Twojej sytuacji.
          Praca jest najczesciej w systemie 12-godzinnym choc sa szpitale, gdzie jest to
          modyfikowane. W wiekszosci placowek PN pracuja wylacznie w dzien wiec jako RN
          jestes noca sam i robisz wszystko.
          Stosunki w pracy sa jak wszedzie na swiecie - sa ludzie i ludziska choc
          pozycja peilegniarki jest szanowana i doceniana - nie wiem jak to sie ma w
          Anglii ale w Polsce to chyba wciaz pielegniarka jest traktowana jak ktos, kto
          rozdaje pigulki i trzyma za reke zeby nie bolalo.
          Sprzet, nawet w malych placowkach, jest najczesciej bardzo nowoczesny wiec
          pracuje sie przyjemnie. Wszystkie budynki, w ktorych pracowalam byly w dobrej
          kondycji choc w wiekszosci pomieszczenia sa relatywnie male, szczegolnie
          zbiorowe miejsca dla pacjentow takie jak np. daycares pooperacyjne czy
          wszystko w ER itd.
          Nie wiem, co Ci jeszcze napisac. Jak sobie poradziles w UK, to poradzisz sobie
          i w USA tylko dobrze sprawdz kontrakt czy Cie ktos nie kantuje - nie bardzo mi
          sie podoba to, ze mozesz sobie wybierac miasto do ktorego jedziesz.
          Powodzenia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka