Dodaj do ulubionych

słuch a studia

12.07.07, 14:17
Z trochę innej beczki temat - chciałabym zapytac Was mające pokonczone studia
jak dawałyśie sobie radę na tychze - wykladach, klokwiach, egzaminach itp.
Czy siadałyście na początku sali, czy tez posiłkowałyście się notatkami
kolegów jak nie mozna wg Was było zrozumiec co mówi wykładający ? Mam juz
troche latek na kraku a chciałabym pojsc na licencjat jednak ... jak mysle
o siadaniu na początku sali, o chodzaco-gadającym wykładowcy- raczej nie
zromumienia wszystkiego co mówił to mnie przeraża. Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • hela83 Re: słuch a studia 12.07.07, 17:45
      Ja poczatkowo jak zaczelam studiowac a nie mialam wtedy jeszcze aparatów-to aby
      cos zrozumiec byłam zmuszona siadac w pierwszych lawkach lub tez patrzec na usta
      mowiacego i czytac co on gada,jak czegos nie uslyszalam to zdarzalo sie ze
      przepisywalam to od kolezanek.A teraz jak am aparaty(od prawie 2 lat) a studiuje
      3lata-przynajmniej nie musze siadac juz w pierwszych lawkach aby cos zrumiec ani
      tez patrzyc na usta co wyklada.Mam fajne kolezanki ktore wiedza ze mam
      niedosluch i jak cos chca odemnie to nie mowia do mnie szeptem bo i tak wiedz ze
      ich nie uslysze tylkoa np sturchna mnie lub napisa mi na kartce co chca odemnie
      a ja juz wiem ze ktos chce cos oddemnie,zawsze moge tez liczyc na ich pomoc jak
      bym nieuslyszalam czegos.Ja mam ubytek w granicy 60-70db.Zawsze mozezsz powiedz
      na cwiczeniach ze masz ubytek i wykladowca lub prowadzacy bedzie wiedzial ze
      masz ubytek i nie bedzie zdziwiony jak bedzie chcial cos od ciebie a ty tego nie
      uslyszysz np.Jesli chodzi o jezyk obcy to wiem ze nawet isnieje mozliwosc
      zwolnienia lub zamiany formy zdawania na pisemnna a nie usta.ja np zdajac
      koncowy egz z j.obcego poprosilam o zamiane formy egz bo byl ustny na pisemny-i
      zgodzili sie nikt mi nie robil z tym problemów.U mnie na uczelni jest nawet
      tlumacz migowy-to zalezy na jaką idzies uczelnie,a niektore uczelnie posiadaja
      tez urzadzenia wspomagajace slyszenie fm-ale to juz sama musisz sie
      dowiedziec.Tyle ci moge powiedziec z wlasnego doswiadczenia
      • katarzyna.k7 Re: słuch a studia 13.07.07, 22:47
        To rzeczywiscie zalezy czy korzystasz z aparatów. jesli tak, nie powinno być
        problemów. jeśli nie - rozważ aparaty. ja od lat z nich korzystam i wiem jak
        się słyszy bez nich. wymaga to zdecydowanie większej koncentracji na tym co
        mówią - ale to nie wpływa na ogólne zrozumienie. potem i tak notatki czytasz
        jak zupełnie nowe. polecam jednak otwartość wobec kolegów-studentów. wbrew
        ogólnym oczekiwaniom, ludzie bardzo pozytywnie reagują na informację, ze masz
        problemy ze słuchem/korzystasz z aparatów.
        pozdrawiam i powodzenia!
    • agnieszka71 Re: słuch a studia 18.07.07, 09:58
      Dzięki Wam dziewczyny, aparat mam od roku więc ze słyszemiem będzie lepiej
      niż bez ;) na "moich" uczelniach nie ma systemu wspom. słuchu, wiem że jest Na
      Uniwerku Sląskim - tam jednak się nie wybieram, dzięki tez Helu za info o
      języku obcym. Nie wiem jak to będzie bo sama w szkole mialm tylko ruski i
      jako tako mnie przepychali nauczyciele, jak się załapię na te studia to
      zobacze jak mi pójdzie i wtedy zdecyduję czy brnę w egzamin z j. obcego. Raz
      jeszcze dzięki Agnieszka.
    • mjtom Re: słuch a studia 24.07.07, 19:08
      Hej,ja mam 32 lata, głęboki ubytek słuchu obustronnie,typu odbiorczego,
      mieszany, na poziomie 90-100db. W wieku 2 lat miałam na zdrowych uszach robioną
      paracentezę, w efekcie przebity nerw słuchowy obustronnie. W wieku 6 lat
      właściwą diagnozę postawili, a w wieku 8 lat dopiero pierwszy jeden aparat
      słuchowy Siemens. Chodziłam do masowej podstawówki i szkoły średniej. Jestem mgr
      ekonomii po Akademii Ekonomicznej w Poznaniu, a ubiegłym roku zrobiłam
      podyplomowe Rachunkowość też na AE w Poznaniu. Nie miałam żadnej taryfy ulgowej.
      Język angielski był i ustny i pisemny. Nie było systemu wspomagającego, do dziś
      chyba nie ma na tamtejszej uczelni. Najgorzej wspominam podstawówkę, bo nie było
      zrozumienia, wręcz byłam szykanowana, bita, ubliżana, poddawano mnie różnym
      testom. Dyktanda nauczyłam się pisać na 5, wyróżnienia z konkursów
      ortograficznych, recytatorskich... W szkole średniej i na studiach mało kto
      wiedział,że mam problemy ze słuchem :).Jak radziła sobie? Zacinęłam zęby,
      podwójnie sie uczyłam, na wykładach siadałam najczęściej centralnie, lub
      bardziej z przodu, gapiłam się w usta wykładowców, a ubytki w notatkach
      uzupełniałam w trakcie, albo po wykładach. Jak coś ktoś czepiał, to mówiłam
      wprost(ale to na studiach). Musisz sama ocenić w jakiej sali, gdzie najlepiej
      siadać. Różna akustyka, różni wykładowcy. Ja miałam awaryjnie kogos do kogo mogę
      się zwrócić o naotatki, dzis w dobie kserokopiarki nie ma problemu z dostępem do
      notatek. Jeśli uczyłaś się rosyjskiego, to powinno ci pójśc dobrze. W razie
      czego weź parę lekcji przed studiami. A na uczelni wybierzesz sobie stopień
      trudnośći. Dziś jest łatwiejsza edukacja niz ta, którą ja miałam, ja wszędzie
      wytyczałam ścieżki dla takich jak my, udowadniałam,że my możemy z powodzeniem
      skończyć studia :). Życzę Ci dużo sukcesów i pokaż co potrafisz osiągnąć! Magda

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka