Dodaj do ulubionych

mam pytanie...!

22.12.07, 19:34
Obserwuj wątek
    • aaugustw Mam naprawde pytanie...! ;-)) 22.12.07, 19:38
      Znowu mi uciekl list, zanim go zdazylem zakleic...
      Otoz moje pytanie brzmi:
      "Czy dla chcacego trzezwiec alkoholika jest cos
      lepszego od grup samopomocowych"?.
      Spodziewam sie mnostwo odpowiedzi...! ;-))
      A...
      • janulodz Re: Mam naprawde pytanie...! ;-)) 22.12.07, 20:08
        Ja wytrzeźwiałem bez grup samopomocowych. To było dobre dla mnie.
        Co do innych się nie wypowiadam.
        • aaugustw Re: Mam naprawde pytanie...! ;-)) 22.12.07, 20:19
          janulodz napisał:
          > Ja wytrzeźwiałem bez grup samopomocowych. To było dobre dla mnie.
          ____________________________________________________________.
          Co bylo dobre dla Ciebie...!? - Ty sam jestes taki dobry...!?
          A... ;-))
          Ps. Dzis musze juz konczyc. Dobranoc i do jutra...!

          • janulodz Re: Mam naprawde pytanie...! ;-)) 22.12.07, 22:54
            Postawiłes pytanie:
            "Czy dla chcacego trzezwiec alkoholika jest cos
            lepszego od grup samopomocowych"?.

            Odpowiedziałem, zgodnie ze swoim pięcioletnim ( od podjęcia decyzji o zaprzestaniu picia) życiowym doświadczeniem, że mnie nie były potrzebne do wytrzeźwienia grupy samopomocowe. Ani kontakt z innym, żywym alkoholikiem. Ani terapia jakakolwiek. Zrobiłem to sam dla siebie. Każdy trzeźwieje przede wszystkim dla siebie. Teraz się czuję, jakbym wrócił z dalekiej podróży. Na pewnym etapie pomocne dla mnie było to forum, ale ten etap już mam za sobą.
            To było moje kolejne życiowe doświadczenie.
            Teraz mam inne cele.
            Nie uważam, że jestem lepszy od tych, którzy potrzebowali do trzeźwienia grup samopomocowych.
            Szedłem do swojej trzeźwości inną drogą.

            • aaugustw Re: Mam naprawde pytanie...! ;-)) 23.12.07, 10:51
              janulodz napisał:
              > Na pewnym etapie pomocne dla mnie było to forum,
              ale ten etap już mam za sobą.
              > Szedłem do swojej trzeźwości inną drogą.
              ______________________________________________.
              Chetnie poznalbym taka samotna "inną droge"...!
              A´propos; Gdyby mnie (np.) Mityngi AA nie
              bylyby juz pomocne, nie chodzilbym na nie!
              No, ale Ty moze przychodzisz tu z nudow...(!?) :-\
              • janulodz Re: Mam naprawde pytanie...! ;-)) 23.12.07, 12:38
                Pisałem o swoim wytrzeźwieniu na tym forum od trzech lat. Doskonale tą drogę
                poznałeś. Chyba, że nieuważnie czytałeś.
                To jest również moje forum. Tylko ja się już od niego UNIEZALEŻNIŁEM.
                SAM, jakby się kto pytał :))
                • tenjaras Re: Mam naprawde pytanie...! ;-)) 23.12.07, 13:40
                  fajnie Cię widzieć janu :-)
                • aaugustw Re: Mam naprawde pytanie...! ;-)) 23.12.07, 13:41
                  janulodz napisał:
                  > Pisałem o swoim wytrzeźwieniu na tym forum od trzech lat.
                  Doskonale tą drogę poznałeś...
                  - - - - - - - - - - - - - - -
                  Ach, o to ci chodzi... - Tak. Pisales tu kiedys o swojej
                  abstynencji... - To, to ja znam.
                  Myslalem, ze napiszesz o swojej drodze trzezwienia, a Ty
                  wspomniales tylko o siebie i o tym jak stanales wtedy
                  przy oknie i powiedziales (sobie i zonie?), cos w ten desen:
                  "Stop. Dosc juz was skrzywdzilem. Od dzisiaj nie bede juz pil
                  alkoholu...!".
                  Drobnopijoczki, ktorzy naduzywaja gorzaly i krzywdza przy
                  tym rodzine, potrafia tego dokonac z latwoscia...! -
                  Natomiast chory alkoholik - nie potrafi...! On musi skorzystac
                  z pomocy drugiego alkoholika, albo z pomocy fachowej, albo
                  korzysta przewaznie z jednej i drugiej...!
                  A...
                  Ps. Karpie juz w domu i "pocwiartowane"... ;-))
                  • janulodz Re: Mam naprawde pytanie...! ;-)) 23.12.07, 14:45
                    Szkoda mi czasu August na udowadnianie Tobie, ze nie jestem Zielonym Ludzikiem i
                    nie przybyłem z Marsa. Mam ciekawsze zajęcia. Ale jeszcze tu wpadnę,jak kto
                    zapyta, czy można z uzależnienia od alkoholu wyjść bez wspomagania. Bo można.
                    Jestem na to przykładem.
                    Nieś sobie to posłanie byleś tylko nikogo nie skrzywdził i pozostań z Bogiem,
                    jakkolwiek go pojmujesz.


                • aaugustw Re: Mam naprawde pytanie...! ;-)) 23.12.07, 13:42
                  janulodz napisał:
                  > To jest również moje forum. Tylko ja się już od niego
                  UNIEZALEŻNIŁEM. SAM, jakby się kto pytał :))
                  _______________________________________.
                  Acha...
                  To dlatego czytasz wszystko i jestes tu od rana...(!?).
                  A... ;-)))
      • daleh Re: Mam naprawde pytanie...! ;-)) 22.12.07, 20:11
        aaugustw...
        "Czy dla chcacego trzezwiec alkoholika jest cos
        lepszego od grup samopomocowych"?.
        -------------------------------------------
        Odpowiadajac krotko i na temat...
        Ja osobiscie nie znam nic lepszego...Uczestnictwo w takich grupach,mam na mysli
        wspolnote AA uzupelnialo moja terapie,a pozniej bylo niezbedne w przejsciu do
        trzezwego zycia...Gdyby tych grup nie bylo wrocilbym do starego towarzystwa i
        starych nawykow.A wtedy moge sobie wyobrazic jak dlugo bylbym trzezwy czyli
        napewno do pierwszego zapicia...
      • ela_102 Re: Mam naprawde pytanie...! ;-)) 22.12.07, 21:51
        Ja jestem taką alkoholiczką...która nie widziała siebie w AA z
        prostego powodu..."czułam się KIMŚ Lepszym" od ludzi ktorych
        zaszufladkowałam na swoje własne potrzeby...nie znajac ich
        zupełnie...jako "bez wolne kukły"...
        Uważałam wówczas...ze lepszy alkoholik...taki wykształcony...z
        talentami...nie tuzinkowy jak JA...musi tez leczyc się w sposob
        zarezerwowany dla "Elit"...no jakaś terapia w "najlepszym"
        Osrodku...to dla mnie...jak już:-))))))))

        śmieję sie dziś z tego...ale i odczuwam radość ze mi to mineło...

        Po terapii...poszlam do AA...i choc wiele rzeczy mnie "dziwilo"
        zrozumialam jedno...tam sa LUDZIE ktorzy chca mi pomoc...i chca to
        zrobic beziteresownie...
        TO byl czas kiedy bardzo intesywnie "odbieralam" sobie z
        premedytacja komfort tamtego stylu zycia...
        Budowalam inna rzeczywistosć...umacnialam się w niej...
        i teraz mogę juz bez klopotow przemieszczać sie po całym Świecie...
        Bywam na melinach...
        Bywam w luksusach...
        Bywam wsrod ludzi trzezwych...
        i wsrod ludzi pijanych...
        wiedzac ze nic mi nie zagraza...bo wszedzie juz pozostaje soba:-)

        w AA poznalam taka mase ludzi...ze jak pomysle ze moglabym ich nie
        znac....robi mi sie bardzo dziwnie...
        a moja wczesniejsza ich ocena...to tylko pamięć własnej
        beznadziejnosci...

        dzieki mityngom...uporzadkowalam swoje zycie i swoje sprawy...
        wiem co naprawde lubie...wiem co mam w zyciu robic dalej..
        mam ogromny spokoj...
        dlatego pomagam innym...nie potarfilabym inaczej...
        • aaugustw Re: Mam naprawde pytanie...! ;-)) 23.12.07, 10:39
          ela_102 napisała:
          > ... w AA poznalam taka mase ludzi...ze jak pomysle
          ze moglabym ich nie znac....robi mi sie bardzo dziwnie...
          __________________________________________________.
          Bardzo mi sie spodobal ten Twoj opis Elu na 102...!
          Przypomnialas mi wiele rzeczy i podobienstw spraw..
          Ale kiedy przeczytalem te Twoje wyzej przytoczone
          slowa, doznalem nieprzyjemnego uczucia, ktore trudno
          mi jest opisac... - Przez ulamek sekundy wyobrazilem
          sobie, ze stracilem te wszystkie kontakty, znajomosci
          i przyjaznie aowskie... brrrr... - Poczulem sie bardzo
          samotny i opuszczony pomimo tego, ze posiadam kochana
          rodzinnke...!
          A...
      • gocharl Re: Mam naprawde pytanie...! ;-)) 23.12.07, 13:21
        aaugustw napisał:
        > "Czy dla chcacego trzezwiec alkoholika jest cos
        > lepszego od grup samopomocowych"?.


        Myślę,że nie ma jednakowych ludzi,każdy z nas jest inny każdy ma
        SWOJĄ drogę... SWÓJ cel...cel do spełnienia w sposób dla siebie
        dogodny...i nie ma ludzi samych złych czy samych dobrych...w każdym
        człowieku są pokłady dobroci,które mogą być wydobyte...dla mnie nie
        wtrącanie się do innych...nie dawanie rad...nie ingerowanie w czyjeś
        życie , a wysłuchanie ICH ze spełnieniem prośby i pomocy wyłącznie w
        przypadku kiedy o to poproszą jest właściwe...dla mnie i dla
        innych....

        Wesołych Świąt…Wszystkim!!!

        „Nie sądźcie, abyście nie byli sądzeni”. Nie myślcie o sobie, że
        jesteście lepsi od innych ludzi, i nie czyńcie siebie ich sędziami.
        Ponieważ nie znacie ich pobudek, nie możecie ich osądzać. Krytykując
        kogoś, wydajecie wyrok na siebie, ponieważ przyznajecie, że
        jesteście wspólnikami szatana jako oskarżyciele swych braci. „2 KOR.
        13,5; 1 KOR. 11,31.

        Pozdawiam świątecznie Gocha
        • aaugustw Re: Mam naprawde pytanie...! ;-)) 23.12.07, 14:18
          gocharl napisała:

          > aaugustw napisał:
          > > "Czy dla chcacego trzezwiec alkoholika jest cos
          > > lepszego od grup samopomocowych"?.

          > Myślę,że nie ma jednakowych ludzi,każdy z nas jest inny każdy ma
          > SWOJĄ drogę... SWÓJ cel...cel do spełnienia w sposób dla siebie
          > dogodny...i nie ma ludzi samych złych czy samych dobrych...
          ...dla mnie nie wtrącanie się do innych...nie dawanie rad...nie
          ingerowanie w czyjeś życie , a wysłuchanie ICH ze spełnieniem prośby
          i pomocy wyłącznie w przypadku kiedy o to poproszą jest
          właściwe...dla mnie i dla innych....
          ________________________________________________________.
          Ja tez tak uwazam i tak samo postepuje, ale tylko na
          Mityngu zamknietym AA...! - Slucham cicho nawet wtedy,
          kiedy ktos gada glupstwa. Po Mityngu natomiast zwracam
          takiemu uwage, zeby nie wprowadzal w blad i tak juz
          dostatecznie "pokreconych" alkoholikow...
          A´propos; pouczania, ocen, krytyki, etc...
          Gocha, w pytaniu moim chodzi mi o trzezwiejacych alko...
          i o to: "Czy jest cos lepszego dla nich od grup
          samopomocowych...?"
          Mnie nie chodzi tu o "wszystkich" ludzi.. - To, ze oni tacy
          sa, ze nie ma innych i ze trzeba ich brac takimi jacy oni sa –
          to to ja wiem...! ;-))
          Mam nadzieje, ze te moje slowa, ktore napisalem Tobie aby
          wyjasnic nieporozumieni miedzy nami, nie potraktujesz jako
          krytyke, ocene lub dawanie Tobie porad...(!?).
          Tobie rowniez zycze WESOLYCH i TRZEZWYCH SWIAT...! ;-))
          A... ;-))
          Ps. ja mysle, ze na tym Forum bardzo rzadko przewija
          sie tu krytyka, porada, wulgaryzmy, itp...
          "Zmien najpierw siebie na lepsze, zanim pozyczysz tego innym" -
          Konfucjusz
          • gocharl Re: Mam naprawde pytanie...! ;-)) 23.12.07, 14:51
            aaugustw napisał:
            > Gocha, w pytaniu moim chodzi mi o trzezwiejacych alko...
            > i o to: "Czy jest cos lepszego dla nich od grup
            > samopomocowych...?"

            No przecie wiem...ale odpowiedziałam tak jak czuję...ja ,jak czuję...
            Widzisz,ja kiedyś nie widziałam innej drogi na swoją dysfunkcję, jak
            Al-Anon...grupa była mi potrzebna,ale....ale dzisiaj chcę już w inny
            sposób rozwijać siłę ducha...w inny...nie wiem czy lepszy czy
            gorszy...nie wiem czy za jakiś czas nie powrócę do grupy...na
            dzisiaj znalazłam swoją drogę odpowiadającą mi i nią idę...nie myślę
            co kiedyś...kiedyś jak nadejdzie wtedy podejmę decyzję...SWOJĄ...


            aaugustw napisał:
            > Mam nadzieje, ze te moje slowa, ktore napisalem Tobie aby
            > wyjasnic nieporozumieni miedzy nami, nie potraktujesz jako
            > krytyke, ocene lub dawanie Tobie porad...(!?).

            Nie Gustawie...wszystko ok...co prawda wolałabym abyś pisał mi w
            stylu:ja widzę to tak a tak...myślę,że się mylisz...itp...ale
            piszesz jak piszesz i dokąd ja będę czytała to co do mnie piszesz
            jest ok...a nieporozumienie / miałeś na myśli nasz dialog o
            moralności mniemam / dokończymy i wyjaśnimy po świętach...oki ?



            "Zmien najpierw siebie na lepsze, zanim pozyczysz tego innym" -
            > Konfucjusz

            Też mi się podoba:)...

            Wesołych Świąt...i Spokojnych:)

            • aaugustw Re: Mam naprawde pytanie...! ;-)) 23.12.07, 15:25
              gocharl napisała:
              > Nie Gustawie...wszystko ok...co prawda wolałabym abyś pisał mi w
              > stylu:ja widzę to tak a tak...myślę,że...itp...
              ale piszesz jak piszesz...
              - - - - - - - - - - - - - - - -
              OK...! - Chcialem Ci napisac, ze jestes fajna dziewczyna...! ;-))
              Ale w tym ukladzie napisze; widzę, że moglabys byc kobieta,
              ktora moze sie podobac i myślę, że chyba sie nie myle...(!?) ;-))
              ____________________________________________________________.
              gocharl napisała dalej:
              > ... a nieporozumienie / miałeś na myśli nasz dialog o
              > moralności mniemam / dokończymy i wyjaśnimy po świętach...oki ?
              - - - - - - - - - - - - - - - - -
              Pytasz, wiec odpowiem: Nie. Ten dialog to Ty masz dalej na myśli...!
              Ja zakonczylem ten temat wtedy, kiedy wyjasnilem te prawde..!
              A.. ;-))
              Ps. Wesołych Świąt, spokojnych i duzo Pogody Ducha...! ;-))
              (a "Konfucjusz" tak - on jest dobry!) ;-))
              • gocharl Re: Mam naprawde pytanie...! ;-)) 23.12.07, 15:37
                aaugustw napisał:
                > Pytasz, wiec odpowiem: Nie. Ten dialog to Ty masz dalej na
                myśli...!
                > Ja zakonczylem ten temat wtedy, kiedy wyjasnilem te prawde..!

                No to ja nie zauważyłam żadnych innych niepoozumień między
                nami..zresztą czy w ogóle były jakieś ?...wymiana zdań i swoich
                spostrzeżeń..ale oki..nie ma to nie ma...


                "Ten, którego myśl nie wybiega daleko, zobaczy udrękę z bliska."
                też Konfucjusz

                Pozdrawiam Gocha
                • aaugustw Re: Mam naprawde pytanie...! ;-)) 23.12.07, 16:11
                  gocharl napisała:
                  > No to ja nie zauważyłam żadnych innych niepoozumień między
                  > nami...zresztą czy w ogóle były jakieś ?...
                  - - - - - - - - - - - - -
                  Ja sobie nie pzypominam...!
                  (bardzo wrazliwa jestes !) ;-))
                  _________________________.
                  gocharl napisała dalej:
                  > "Ten, którego myśl nie wybiega daleko, zobaczy udrękę z bliska."
                  > też Konfucjusz
                  - - - - - - - - -
                  On nie zajmowal sie duchowoscia, wiec nie mogl bidula wiedziec o
                  zbawczej (i chroniacej nas) roli Zasad Duchowych...! ;-))
                  (takich ludzi jak ja, mysli zaprowadzily na "lopate grabarza").
                  A...
      • tenjaras Re: Mam naprawde pytanie...! ;-)) 23.12.07, 14:08
        ja się otarłem o kilka grup samopomocowych

        obserwowałem jak wygląda grupa wsparcia po terapii, w końcu sam
        miałem okazję uczestniczyć w podobnej, po terapii pogłębionej, ale
        wyglądało to, jak spotkania ludzi, którzy chcą sobie ponarzekać...
        nie mam nic do tego, kilka osób na pewno na tym skorzystało, ale
        przestałem tam chodzić, a potem i sama grupa się przestała spotykać

        inną formą był Klub Abstynenta, niezbyt wiele tam się dzieje,
        okazjonalne grille, zabawy, ot kilka razy w roku coś... w końcu
        przestałem płacić składki i brać w tym udział, nie ta grupa ludzi,
        inne zainteresowania, odpuściłem sobie

        w Gdyni jest grupa osób, która trzyma się blisko kościoła, wspaniali
        ludzie, zorganizowali się w "Bożych Cyganów", chodzą na pielgrzymki,
        rekolekcje, piesze wycieczki po kaszubach i półwyspie, polubiłem
        ich, ale zbyt kościołowy to nie jestem...

        AA natomiast dało mi satysfakcję, do niczego mnie nie przypisuje,
        choć spotkałem się z opinią o organizacji, spostrzegłem jednak, że
        taką opinię wyrażają ludzie, którzy odrzegnują się od tego i jakoś
        muszą się usprawiedliwiać, mam tutaj swoje tempo rozwoju, trzymam
        się prostych zasad rozwoju osobistego i pomaganiu innym, robię to,
        co mi pasuje, a nie jakiemuś ogółowi, zdaję sobie sprawę z tego, że
        jednomyślność, to coś innego od jedności, robię swoje, ale z
        pożytkiem dla innych, dzielę się sobą, dobrze mi z tym, przebywam z
        ludźmi, których podziwiam i korzystam z ich mądrości by samemu
        stawać się lepszym

        grupy samopomocowe są świetnym pomysłem, wokół pełno tego, niektóre
        korzystają z 12 Kroków, inne z czegoś innego, zawsze chodzi o
        wspólnotę, ludzi podobnych sobie, mających podobne cele i problemy,
        z którymi się borykają w drodze do nich

        chodzi przecież o to, by życie było prostsze ;-)
        • aaugustw Re: Mam naprawde pytanie...! ;-)) 23.12.07, 14:34
          tenjaras napisał:
          > ...grupy samopomocowe są świetnym pomysłem, wokół pełno tego,
          niektóre korzystają z 12 Kroków, inne z czegoś innego, zawsze
          chodzi o wspólnotę, ludzi podobnych sobie...
          _______________________________________________.
          Dziekuje Wam za dotychczasowe liczne wypowiedzi.
          Ale nikt jeszcze nie odpowiedzial mi na moje pytanie:
          "Czy... jest cos lepszego od grup samopomocowych"?.
          A... ;-))

          • ela_102 Re: Mam naprawde pytanie...! ;-)) 23.12.07, 14:38
            August:-)
            Ja czlowiek trzezwy...nie wiem czy jest cos lepszego...
            jedne co wiem to ze mi one pomogly NAJBARDZIEJ...
            ale nigdy nie nalezalam do Templariuszy...;-)-):-)
            tudzież nie probowałam trzezwiec inaczej;-)
          • tenjaras Re: Mam naprawde pytanie...! ;-)) 23.12.07, 14:53
            pomijając moją nieskromną dupę, wzbudzając ten zalążek obiektywizmu
            jaki posiadam, widzę, że grupy samopomocowe są najlepszym pomysłem z
            jakim się spotkałem - po prostu to działa
            • aaugustw Re: Mam naprawde pytanie...! ;-)) 23.12.07, 15:29
              tenjaras napisał:
              > pomijając moją nieskromną dupę, wzbudzając ten zalążek
              obiektywizmu jaki posiadam, widzę, że grupy samopomocowe są
              najlepszym pomysłem z jakim się spotkałem - po prostu to działa
              _______________________________________________.
              ;-))) - Hmmm. - ja tez tak uwazam...!
              A ja dlatego z taka pewnoscia, bo nie slyszalem
              o czyms innym - lepszym na swiecie, poza takimi grupami...!
              A... ;-))

          • janulodz Re: Mam naprawde pytanie...! ;-)) 23.12.07, 15:01
            Pytanie jest tendencyjne, bo samo w sobie zawiera odpowiedź twierdzącą. Ja je
            zrozumiałem inaczej. Mnie do osiągnięcia celu nie były potrzebne grupy
            samopomocowe. Dlatego dla mnie lepsza, (czytaj skuteczna) była moja metoda. Nie
            potrzebowałem wsparcia.
            To pytanie na zasadzie: "kogo bardziej kochasz Tatusia, czy Mamusię?"
            • aaugustw Re: Mam naprawde pytanie...! ;-)) 23.12.07, 15:35
              janulodz napisał:
              > Pytanie jest tendencyjne, bo samo w sobie zawiera odpowiedź
              twierdzącą.
              _________________________________________________________.
              Szybko "wytrzezwiales", (czyt. zaskoczyles) - OK... zadam
              inaczej to pytanie:
              "Jakie znasz skuteczne >leczenie< alkoholizmu, poza grupami
              samopomocowymi...?
              A...
              • janulodz Re: Mam naprawde pytanie...! ;-)) 23.12.07, 15:57
                Odpowiedź jest jedna:
                Jeżeli nie w grupie to, - samodzielnie
                Trzeciego rozwiązania nie ma.
                Przykłady niekorzystania z grup samopomocowych w leczeniu alkoholizmu,
                nikotynizmu, pracoholizmu i innych nizmów na tym forum. Myślę, że tak
                rozpatrując populację aktywnych uczestników tego forum biorąc grupowych i
                samodzielnych to będzie fifty fifty
                • aaugustw Re: Mam naprawde pytanie...! ;-)) 23.12.07, 16:19
                  janulodz napisał:
                  > Odpowiedź jest jedna:
                  > Jeżeli nie w grupie to, - samodzielnie
                  - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
                  Czyli (wg. Ciebie) odpowiedz, brzmi: Nie ma innych metod
                  leczenia alkoholizmu, poza grupami samopomocowymi...!
                  ____________________________________________________.
                  janulodz napisał dalej:
                  > rozpatrując populację aktywnych uczestników tego forum
                  biorąc grupowych i samodzielnych to będzie fifty fifty
                  - - - - - - - - - - - - - - - - -
                  Niesprawiedliwy jestes... - Zarowno jezeli chodzi o
                  utrzymanie abstynencji, jak i trzezwienie wynik ten
                  nie jest "fifty fifty", lecz 100 : 1, gdyz kazdy z nas
                  juz potem sam musi nie pic, (lub trzezwiec).
                  Sasiad za nas nie bedzie trzezwial...
                  A...
                  • janulodz Re: Mam naprawde pytanie...! ;-)) 23.12.07, 16:36
                    Nie umiesz czytać, czy co?
                    Napisałem, ze można wytrzeźwieć SAMODZIELNIE.
                    To po co wtedy grupa. Sam przestałem pic i sam wytrzeźwiałem. Czy Ci sie to
                    podoba, czy nie. Tylko to burzy Twój cały światopogląd. Ale to już nie mój
                    problem. Za Ciebie trzeźwieje grupa?. Ona Ci pomaga, zgoda, widocznie sam nie
                    byłeś w stanie. Ja mogłem. I tyle było do udowodnienia. Finito
                    • daleh Re: Mam naprawde pytanie...! ;-)) 23.12.07, 18:45
                      janulodz napisał:

                      > Nie umiesz czytać, czy co?
                      > Napisałem, ze można wytrzeźwieć SAMODZIELNIE.
                      > To po co wtedy grupa. Sam przestałem pic i sam wytrzeźwiałem. Czy Ci sie to
                      > podoba, czy nie. Tylko to burzy Twój cały światopogląd. Ale to już nie mój
                      > problem. Za Ciebie trzeźwieje grupa?. Ona Ci pomaga, zgoda, widocznie sam nie
                      > byłeś w stanie. Ja mogłem. I tyle było do udowodnienia. Finito
                      ----------------------------------------------
                      Moj brat nie pije blizko trzy lata,choc nie skanczyl zadnej terapi i nie wie co
                      to miting.Razem chodzimy na wszelkie imprezy ktorym towarzyszy alkohol.I tez nie
                      zaumazylem aby cierpial z tego powodu ,ze nie pije...
                      • aaugustw Re: Mam naprawde pytanie...! ;-)) 23.12.07, 19:06
                        daleh napisał:
                        > Moj brat nie pije blizko trzy lata,choc nie skanczyl zadnej terapi
                        i nie wie co to miting.Razem chodzimy na wszelkie imprezy ktorym
                        towarzyszy alkohol.I tez nie zaumazylem aby cierpial z tego
                        powodu ,ze nie pije...
                        __________________________________________________________.
                        Tez mi rewelacja, na miare Janu z Lodzi...! ;-))
                        Wyobraz sobie moja zona, ktora nigdy nie miala
                        problemu alkoholowego, nie pije alkoholu pod
                        zadna postacia juz ponad 11 lat.
                        Moglaby chodzic nawet na Mityngi AA (spelnia Trad. 3:
                        chec nie picia). Wybrala jednak Al-Anon...
                        Tez moze powiedziec, (jak i Janu...), ze sama przestala...!
                        A... ;-))
                        • daleh Re: Mam naprawde pytanie...! ;-)) 23.12.07, 19:20
                          aaugustw...
                          Wyobraz sobie moja zona, ktora nigdy nie miala
                          problemu alkoholowego, nie pije alkoholu pod
                          zadna postacia juz ponad 11 lat.
                          ---------------------------------------
                          Jak twierdzisz nigdy nie miala z tym problemu,wiec jak mozesz porownywac jej
                          abstynencje do ludzi uzaleznionych...Przyklad bezprzykladny chyba???
                          • aaugustw Re: Mam naprawde pytanie...! ;-)) 23.12.07, 19:46
                            daleh napisał:
                            > Jak twierdzisz nigdy nie miala z tym problemu,wiec jak mozesz
                            porownywac jej abstynencje do ludzi uzaleznionych...Przyklad
                            bezprzykladny chyba???
                            ____________________________________________________.
                            No, nie taki znowu bezprzykladny, jak popatrzysz na
                            innych tutaj, z tego FU... - Jaki oni mieli problem
                            z alkoholem, oprocz tego, ze oni chlali, choc nie musieli...!?
                            Taki np. Janu, czy Addik, to drobne pijoczki, ktorzy
                            nigdy nie musieli pic, gdyby sami tego chcieli...
                            A...
                            • daleh Re: Mam naprawde pytanie...! ;-)) 23.12.07, 20:05
                              aaugustw...
                              Taki np. Janu, czy Addik, to drobne pijoczki, ktorzy
                              nigdy nie musieli pic, gdyby sami tego chcieli...
                              ------------------------------------------------------
                              Wiesz ze ja do konca tak myslalem,ze pije kiedy chce,a jak bylo przekonalem sie
                              dopiero kiedy mialem czas zatrzymac sie i pomyslec jak jast naprawde...
                              • aaugustw Re: Mam naprawde pytanie...! ;-)) 23.12.07, 20:19
                                daleh napisał:
                                > Wiesz ze ja do konca tak myslalem,ze pije kiedy chce,a jak bylo
                                przekonalem sie dopiero kiedy mialem czas zatrzymac sie i pomyslec
                                jak jast naprawde...
                                -__________________________________________________.
                                I co, jak juz pomyslales, powiedziales sam do siebie;
                                Pierdykam, od jutra nie pije... - Czy tak bylo!?
                                A...
                                • aaugustw Re: Mam naprawde pytanie...! ;-)) 23.12.07, 20:36
                                  aaugustw napisał:

                                  > daleh napisał:
                                  > > Wiesz ze ja do konca tak myslalem,ze pije kiedy chce,a jak bylo
                                  > przekonalem sie dopiero kiedy mialem czas zatrzymac sie i pomyslec
                                  > jak jast naprawde...
                                  - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
                                  > I co, jak juz pomyslales, powiedziales sam do siebie;
                                  > Pierdykam, od jutra nie pije... - Czy tak bylo!?
                                  _________________________________________________.
                                  Daleh, czemu milczysz..!? - Czemu nie odpowiadasz
                                  teraz na moje pytanie...!? Czy tak miales jak u Janu,
                                  Eski, aniolka, Havany, etc. ze rzekles slowa i samo
                                  sie stalo...!
                                  A... ;-))
                                  • vivaeuro Re: Mam naprawde pytanie...! ;-)) 23.12.07, 21:32
                                    aaugustw napisał:
                                    > teraz na moje pytanie...!? Czy tak miales jak u Janu,
                                    > Eski, aniolka, Havany, etc.

                                    -Widac Bog im odpuscil inaczej niz tobie...
                                    ty musisz sie meczyc wiecznie,jak Syzyf,
                                    ty musisz codziennie od poczatku,zaczynac trzezwienie,
                                    Masz to chyba na 100% jako Boza kare...?Jak sadzisz?
                                    Wydziobywana w kolko watroba,ktora w nocy odrasta,a od switu
                                    cierpisz w meczarniach nieludzich cierpien od nowa i tak w kolko...


                                    Bog wypowiada do sprawiedliwych tylko jedno slowo,niech im sie
                                    stanie wedlug Slowa Mego i
                                    niech trzezwosc w ich sercu zapanuje!Bec!I staje sie!:))

                                    Takim sposobem twoj Bog pomogl Janu,Esce i dziesiatkom tysiecy
                                    innych sprawiedliwych,wytrzezwieli za sprawa cudu,nie
                                    sadzisz...ty,ktory sie nieustannie na Niego powolujesz?!

                                    Sam pisales,ze Bog sie nie myli i jest sprawiedliwy!

                                    Idac tym tropem...
                                    Cala reszta ell,pojaranych i wszelakiej masci pokiereszowanych na
                                    psyche diabelskich wybrancow aaugustowych tak mocno nagrzeszyla w
                                    Boga oczach,ze widocznie za kare musza cierpiec wiecznie.A dla
                                    pijanego diabla w skorze ludzkiej skazanego na wieczne
                                    potepienie,najlepsza kara to trzezwienie wieczne.
                                    Boga nikt nie jest w stanie pojac.Chwalmy Pana!:))
                                    • ela_102 Re: Mam naprawde pytanie...! ;-)) 23.12.07, 21:46
                                      Łomateńko...szopka...nie za wczesnie?
                                      cuś jakby gul gul...pod kontrolą...ale zachwanie sie urwalo z
                                      łancucha...
                                      kiedys by mnie to ubawilo..
                                      teraz zasmuca:-((((
                                    • aaugustw Re: Mam naprawde pytanie...! ;-)) 23.12.07, 21:48
                                      vivaeuro napisał:
                                      > -Widac Bog im odpuscil inaczej niz tobie...
                                      ______________________________.
                                      fifek, ile wypiles dzisiaj...!?
                                      A... ;-))
                                      • vivaeuro Re: Mam naprawde pytanie...! ;-)) 23.12.07, 22:28
                                        Raz jeszcze...
                                        1.Bog stworzyl wszystko!Zgoda...?!
                                        2.Bez jego wiedzy nie dzieje sie Nic!(wiesz,ten wlos z glowy...;)
                                        3.Msci sie i Karze na ZLOczyncach!(nawet do dziesiatego pokolenia!)
                                        4."Na zdrowym drzewie zdrowe owoce"-Bog wynagradza ich 77krotnie!
                                        A Pez i Zlo przynoszace wrzuca do piekielnego ognia cierpienia(to
                                        znasz!)
                                        5.Lekko-Grzesznych wystawia na sprawdzenie,pokusy,ale kocha,jak Jana
                                        i mu podobnych !:))
                                        6.Przejedz sie po swiecie(wybrzeze lazurowe wystarczy) i
                                        popatrz...jak ludzie zyja,jak
                                        Bog kocha ludzi dobrych,a tych ktorych nie kocha to chyba znasz,czyz
                                        nie siedza w "salkach",czy nie rowno wszystkich traktuje?
                                        A jak tak,to dlaczego niektorych tak karze...i dlaczego ci ukarani
                                        uwazaja to za wyroznienie/nawiedzenie!?He?!:))
                                        • aaugustw Re: Mam naprawde pytanie...! ;-)) 24.12.07, 11:57
                                          vivaeuro napisał (o Bogu):
                                          > A jak tak,to dlaczego niektorych tak karze...i dlaczego ci ukarani
                                          > uwazaja to za wyroznienie/nawiedzenie!?He?!:))
                                          ____________________________________________.
                                          Zebys uczyl sie pokory...! ;-))
                                          Niezbadane sa wyrocznie Boze...!
                                          A... ;-))
                                • daleh Re: Mam naprawde pytanie...! ;-)) 23.12.07, 21:12
                                  aaugustw...
                                  I co, jak juz pomyslales, powiedziales sam do siebie;
                                  Pierdykam, od jutra nie pije... - Czy tak bylo!?
                                  -------------------------------------
                                  Gdyby ktos inny nie znajacy tematu zadal takie pytanie bylbym sklonny mu
                                  wyczerpujaco odpowiedziec,ale Ty palisz glupa i tyle w temacie...
                                  • janulodz Re: Mam naprawde pytanie...! ;-)) 23.12.07, 21:29
                                    Odpowiem za siebie.
                                    Pewnego dnia o pewnej godzinie, minucie i sekundzie, w rzeczywistym, realnym świecie, przepełniony ogromnym wstrętem do swoich dotychczasowych poczynań, zmęczony i zbolały, stłamszony psychicznie, trzęsacy się jak galareta, spocony ze strachu i bólu stojąc w oknie i patrząc jak moja żona moknie i marznie na padającym śniegu powiedziałem sobie: pierdykam nie piję. Od tej chwili, już, natychmiast. Nie od jutra, czy po świętach. Od TERAZ. I przestałem.
                                    I najpierw bolało, potem się chciało, a dzisiaj się z tego śmieję.

                                    I ja pierdykam, wiem, że sie już wiecej nie napiję, bo niepicie jest fajniejsze od codziennego zachlewania pały, powolnego umierania w mękach i rozpaczy widzianej w oczach bliskich i kochanych.
                                    • vivaeuro Re: Mam naprawde pytanie...! ;-)) 23.12.07, 21:36
                                      Ciekawe tylko,czemu aaowcy nie dostrzegaja w Twoim wytrzezwieniu
                                      laski bozej ?
                                      Czyzba slepe te aaowskiediably byly na Wielkie Dziela Pana?!:))
                                    • aaugustw Re: Mam naprawde pytanie...! ;-)) 23.12.07, 21:46
                                      janulodz napisał:
                                      > Odpowiem za siebie....
                                      _____________________________________________________.
                                      Tu masz odpowiedz, Daleh, dlaczego zadalem Ci przedtem
                                      takie pytanie, bo nie chce aby taki Janu - drobnopijoczek
                                      robil na tym tutaj Forum nadzieje chorym alkoholikom,
                                      ze mozna samemu - bez niczyjej pomocy - zatrzymac swoja
                                      te smiertelna chorobe...!
                                      A...
                                    • tenjaras Re: Mam naprawde pytanie...! ;-)) 23.12.07, 21:47
                                      ja pierdykam janu... przecież prawda była inna, o śniegu możesz
                                      pisać pijącym ku nadziei, że jeszcze mogą, bo któregoś dnia sobie
                                      pierdykną i tyle

                                      gdybyś nie przestał wtedy pić, gdzie byś teraz był?

                                      samodzielna decyzja... kiedy Ty wydoroślejesz?
                                  • vivaeuro Re: Mam naprawde pytanie...! ;-)) 23.12.07, 21:40
                                    daleh napisał(do aaugustw):
                                    > Gdyby ktos inny nie znajacy tematu zadal takie pytanie bylbym
                                    sklonny mu
                                    > wyczerpujaco odpowiedziec,ale Ty palisz glupa i tyle w temacie...

                                    -caly dowcip w tym,pardon powaga,ze aaugustw ciagle na powaznie ;)))
                                  • aaugustw Re: Mam naprawde pytanie...! ;-)) 23.12.07, 21:41
                                    daleh napisał:
                                    > Gdyby ktos inny nie znajacy tematu zadal takie pytanie bylbym
                                    sklonny mu wyczerpujaco odpowiedziec,ale Ty palisz glupa i tyle w
                                    temacie...
                                    ____________________________________________________.
                                    ;-)) Tak, to prawda Daleh - pale glupa, ale musialem
                                    zadac takie pytanie, zeby ci bogowie swego losu
                                    widzieli, ze choroby alkoholowej nie mozna porownywac
                                    ze zwyklym opilstwem...!
                                    A... ;-))
                                    • daleh Re: Mam naprawde pytanie...! ;-)) 23.12.07, 21:46
                                      aaugustw...
                                      ;-)) Tak, to prawda Daleh - pale glupa, ale musialem
                                      zadac takie pytanie, zeby ci bogowie swego losu
                                      widzieli, ze choroby alkoholowej nie mozna porownywac
                                      ze zwyklym opilstwem...!
                                      ----------------------------------
                                      I te slowa mozemy potraktowac jako podsumowanie tematu...
                                      Chwlmy Pana ...jak mawia viva...
                                    • janulodz Re: Mam naprawde pytanie...! ;-)) 23.12.07, 22:23
                                      Tak na poważnie, August, gdyby Ci Daleh nie powiedział ze palisz głupa sam byś tego nawet nie zauważył, bo Ty tak masz na stałe.
                                      Moje opilstwo było zwykłe, Twoje Boskim dopustem. Miałeś od początku prze....ne
                                      • vivaeuro Re: Mam naprawde pytanie...! ;-)) 23.12.07, 22:36
                                        janulodz napisał:
                                        > Tak na poważnie, August, gdyby Ci Daleh nie powiedział ze palisz
                                        głupa sam byś
                                        > tego nawet nie zauważył, bo Ty tak masz na stałe.
                                        > Moje opilstwo było zwykłe, Twoje Boskim dopustem. Miałeś od
                                        początku prze....ne

                                        -Nie on sam,tylko Bog go nie lubi,bo ma jakis diabelski dar
                                        odciagania ludzi od Boga,
                                        ten lasidoupaprzenajswietsza aaugust to jakis bekart diabelski!A
                                        kysz czorcie!:))
                                        • vivaeuro dosc alkoswietosci! 23.12.07, 23:23
                                          Nawet sam myster Szacki zwymiotowal od czytania tych cuchnacych
                                          aaowskich swietosci!
                                          (ja tuz po nim;))
                                          Nie wiadomo jak to nazwac,to AAwspolne wzajemne podniecanie sie.
                                          Brzmi jak jakis AAlkoholicki wymiotny perwersyjny sex dla dziczek.
                                          Brzmi jak chcialy´by sie na sile przeszczepic do szlachetnego
                                          pnia,ktory nieustannie je odrzuca.
                                          Perwersyjne cmokania typu,ja ciebie,ty mnie,my sie,AA,la la la
                                          kochamy,my nie dajemy w gaz,smietnik nadal w nas,la la la...

                                          Chwalmy Pana Boba!
                                          (ze kazal im sie odizolowac,siedziec w zamknietych salkach i trzymac
                                          jezyk za zebami-patrz,tajemnica spotkan!sic!:))

                                          • janulodz Re: dosc alkoswietosci! 23.12.07, 23:57
                                            Zauważ Tranzyt, że to raptem trzy osoby (słownie: TRZY), usiłują zrobić pozostałej reszcie wodę z mózgu. Wyłączając Elę, która wtóruje Jarasowi, bo dzieli z nim łoże, chociaż pochodzi z Elbląga - pozostaja dwie. Jaras dopóki się nie zwąchał z Augustem też takiego oszołomstwa nie przejawiał. Dopiero ten dopust boży (czyt. august nieurodziwy), jak przyszedł to nabruździł. Własne gniazdo zbrukał, pomyj nawylewał, odruch wymiotny u wiekszosci spowodował i do AA skutecznie zniechecił. To mi przypomina głupka, który na wysokim drzewie zawziecie piłuje gałąź na której siedzi. Ludzi wystraszył swoją nieudacznością w pokonywaniu nałogu, no bo żeby tak do usłanej śmierci nie móc z tej butelki wyleżć to aż ciary po krzyżu latają. Duchy go maja w doupie, wiecznie musi dązyc do jakiegoś celu nieokreslonego i jak w koszmarnym snie nigdy nie może sie do niego zbliżyć. I takie CÓŚ to forum rozwaliło. Skaranie boskie, jakkolwiek mozna to pojąć.

                                            Konczę na dzisiaj.
                                            Mgli mnie, jak mówia rodowici łodzianie.
                                            Nie dajmy się zwariować.
                                            Wesołych Świąt
                                            • jerzy30 janu - ja w tych bredniach aa...... 24.12.07, 00:09
                                              widze jasne bardzo punkty i pozytywne. Niejeden co tu trafi z
                                              problemem alkoholowym jak sobie poczyta te jego sekciarskie wymioty
                                              to sie zastanowi. "Ło Jezsuuuuuuuuuuu ale mu mozg wyzarla ta
                                              gorzala!!!!.Trzeba sie leczyc bo i mnie to moze spotkac". Normalni
                                              Aowcy te jego wypociny olewala totalnie. szkoda tylko tego forum.
                                              • janulodz Re: janu - ja w tych bredniach aa...... 24.12.07, 00:20
                                                No to dlaczego nie można go zdyscyplinować. Jedna osoba spaskudziła cały dorobek tego ruchu i nikt skutecznie nie może z tym skończyć?

                                                • daleh Re: janu - ja w tych bredniach aa...... 24.12.07, 09:29
                                                  janu...
                                                  No to dlaczego nie można go zdyscyplinować. Jedna osoba spaskudziła cały dorobek
                                                  tego ruchu i nikt skutecznie nie może z tym skończyć?
                                                  -----------------------------------------
                                                  Tylko ze on ma zwolennikow ,ktorzy z blizej nieokreslonych przyczyn
                                                  jawnie i posrednio go wspieraja,uwiarygodniajac tym sposobem jego chore teorie...
                                                  • aaugustw Re: janu - ja w tych bredniach aa...... 24.12.07, 12:55
                                                    daleh napisał (do janu o A...):
                                                    > Tylko ze on ma zwolennikow...
                                                    ______________________________.
                                                    Ci zwolennicy, to SW - Daleh..!
                                                    A... ;-))
                                                • aaugustw Re: janu - ja w tych bredniach aa...... 24.12.07, 12:40
                                                  janulodz napisał:
                                                  > No to dlaczego nie można go zdyscyplinować. Jedna osoba...
                                                  ________________.
                                                  Sila Wyzsza...!
                                                  A... ;-))
                                              • aaugustw Re: janu - ja w tych bredniach aa...... 24.12.07, 12:27
                                                jerzy30 napisał:
                                                > ja w tych bredniach aa widze jasne bardzo punkty i pozytywne...
                                                ______________________________________________________________.
                                                Po tych slowach widze jezyku, ze z ciebie to taki; ni to wydra,
                                                ni to pies...(!?). :-((
                                                A... ;-))
                                            • aaugustw Re: dosc alkoswietosci! 24.12.07, 12:17
                                              janulodz napisał:
                                              > Zauważ Tranzyt, że to raptem trzy osoby (słownie: TRZY), usiłują
                                              zrobić pozostałej reszcie wodę z mózgu...
                                              - - - - - - - - - -
                                              Znowu sie uskarzasz - pampersie...!? ;-))
                                              ___________________________________.
                                              janulodz napisał dalej:
                                              > Dopiero ten dopust boży(czyt. august nieurodziwy), jak przyszedł
                                              to nabruździł. I takie CÓŚ to forum rozwaliło. Skaranie boskie,
                                              jakkolwiek mozna to pojąć.
                                              - - - - - - - - - - - - - -
                                              Dziekuje za komplement - Janu, ale to nie ja - to ta Sila Wyzsza,
                                              jakkolwiek Ja pojmujesz...!
                                              (my jestesmy tu tylko malutkimi żuczkami...!) ;-))
                                              A... ;-))
                                              • daleh Re: dosc alkoswietosci! 24.12.07, 12:25
                                                aaugustw...
                                                Dziekuje za komplement - Janu, ale to nie ja - to ta Sila Wyzsza,
                                                jakkolwiek Ja pojmujesz...!
                                                (my jestesmy tu tylko malutkimi żuczkami...!) ;-))
                                                ----------------------------------------------------
                                                Auguscie nie wierze czy chcesz powiedziec ,ze w kazdym Twoim
                                                dzialaniu pomaga Ci sila wyzsza...???
                                                Dobrze sie zastanow zanim odpowiesz...
                                                • aaugustw Re: dosc alkoswietosci! 24.12.07, 13:22
                                                  daleh napisał:
                                                  > Auguscie nie wierze czy chcesz powiedziec ,ze w kazdym Twoim
                                                  > dzialaniu pomaga Ci sila wyzsza...???
                                                  > Dobrze sie zastanow zanim odpowiesz...
                                                  _______________________________________.
                                                  Tu nie ma sie nad czym zastanawiac...!!!
                                                  Oczywiscie, ze tak! - Nie widac tego...?
                                                  Czlowiek sam malo moze, ale z Bogiem w sobie - wszystko...!
                                                  A teraz z Bogiem...
                                                  Zaraz podziele sie jeszcze oplatkiem i znikam
                                                  na czas blizej nie okreslony...!?
                                                  A...
                                                  • daleh Re: dosc alkoswietosci! 24.12.07, 13:35
                                                    aaugustw...
                                                    Tu nie ma sie nad czym zastanawiac...!!!
                                                    Oczywiscie, ze tak! - Nie widac tego...?
                                                    Czlowiek sam malo moze, ale z Bogiem w sobie - wszystko...!
                                                    A teraz z Bogiem...
                                                    Zaraz podziele sie jeszcze oplatkiem i znikam
                                                    na czas blizej nie okreslony...!?
                                                    ---------------------------------------------
                                                    Slowa jakimi zakonczyles swoja odpowiedz powstrzymuja mnie przed
                                                    kontynuowaniem tematu...I niech tak pozostanie w mysl zasady zyj i
                                                    pozwol zyc innym...
                                          • jerzy30 vivaeuro - "Aowcy" totalnie i gremialnie odrzucaja 24.12.07, 00:03
                                            Bożą łaskę i siłe. Nawet w 12-tu krokach jej nie widza. Nawet w imie
                                            czystosci tych krokow stanowczo protestuja przeciwko mieszaniu tych
                                            12 krokow z Bogiem, {ewentualnie dopuszczaja jedynie "siłę wyzsza"].
                                            Dlatego Aowcy nie wierza ze mozna samemu tzrezwiec, jest to dla nich
                                            niepojete i niezrozumiale. Ale takich "Aowcow" jest garstka. W realu
                                            sa natychmiast doprowadzani do porzadku - bredzic im sie nie
                                            pozwala. Jedynie tu na tym pseudoforum [sami je doprowadzili do
                                            ruiny] sie produkuja jak niedo...ne kroliki.
                                            Tak wiec czytaj te niektore wypociny z duza doza dystansu i baw sie
                                            swietnie. Bo lepszego cyrku nie znajdziesz, A juz na pewno takiego
                                            cyrku jak tu nie spotkasz na mityngach AA.
                                            • vivaeuro Re: vivaeuro - "Aowcy" totalnie i gremialnie odrz 24.12.07, 08:21
                                              Jerzy,mysle ze jestem w stanie sobie wyobrazic,jaka role gra wiara w
                                              Boga,u ludzi uczciwie,szlachetnie i prawdziwie gleboko wierzacych.
                                              Tych szanuje,ba!podziwiam i poniekad im zazdroszcze.
                                              Takich ludzi wyczuwa sie na odleglosc,maja to "cos" w sobie, cos
                                              szczegolnego,przyciagajacego,tajemniczo pozytywnego.

                                              Zdaje sobie sprawe,ze "nasz" forumowy psychoalkoholik,tudziez byly
                                              kryminalista,trzezwiejacy nieustannie od lat 15-stu,aaugustw,to okaz
                                              jakich malo.Ma dar odstreczania innych od wszystkiego,za co by sie
                                              nie zlapal.To czlowiek z urojeniami psychopatycznymi na tle wlasnym
                                              i wlasnego "rozwoju duchowego",jest niebezpieczny,ale i byc moze
                                              niekiedy potrzebny,jako OSTRZEZENIE dla jeszcze pijacych.
                                              Sam zreszta slusznie to pierwszy zauwazyles.

                                              Wypada tylko wspolczuc jego rodzinie,ktora wciagnal w niekonczacy
                                              sie wir wlasnego szalenstwa.Wyobrazcie sobie,jakie to ciezkie
                                              doswiadczenie zyciowe,zyc na co dzien z tak mocno uposledzonym
                                              czlowiekiem...
                                              Prawde mowiac,jemu samemu tez nalezaloby tylko wspolczuc!
                                              Takiego "boga",jakiego tu na forum odgrywa,musi
                                              widocznie "grac",kazdy ratuje sie jak umie,a u aaugustw wrzod
                                              wyskoczyl w najbardziej upierdliwym miejscu,na oku ?...;))
                                              Czy gdzies obok i glebiej?!:)

                                              Jerzy!Dobrze,dla AA,i nas wszystkich,ze Ty raczysz,od czasu do czasu
                                              cos napisac!Normalnoscia powiewa.Z niczym,w zyciu,nie mozna
                                              przesadzac,obojetnie czy to alkohol,czy Bog...
                                              Najlepszego!
                                              • janulodz Re: vivaeuro - "Aowcy" totalnie i gremialnie odrz 24.12.07, 09:25
                                                Kontynuując myśl Vivaeuro zastanawiam się, jak to sie stało, że szaleniec
                                                zdominował to forum i spowodował, że największe na polskich portalach FU zostało
                                                praktycznie sparaliżowane przez jednego człowieka. Wiem, że głupiemu się
                                                ustępuje, ale szaleńca powinno się izolować. Każda wypowiedź napisana przez
                                                osobę przeciwstawiającą się tym obłędnym teoriom jest zalewana potokiem pomyj
                                                augustowych.
                                                Moim zdaniem dużą winę ponosi w tym administracja forum, która nie panuje nad
                                                tym rozgrywającym sie na łamach portalu Gazety skandalem.
                                                • daleh Re: vivaeuro - "Aowcy" totalnie i gremialnie odrz 24.12.07, 09:34
                                                  janu...
                                                  Moim zdaniem dużą winę ponosi w tym administracja forum, która nie panuje nad
                                                  tym rozgrywającym sie na łamach portalu Gazety skandalem.
                                                  ---------------------------------------------
                                                  Tu sie absolutnie z Toba nie zgadzam.August jak kazdy jest wolnym czlowiekiem i
                                                  ma pelne prawo do swobodnej wypowiedzi.To ze ma inne poglady nie znaczy wcale ze
                                                  trzeba mu zamknac usta.Kazdy z nas moglby sie znalezc w mniejszosci czy to
                                                  znaczy ze automatycznie jestesmy wyeliminowani z jakiejkolwiek dyskusji.To druga
                                                  skrajnosc, co proponujesz...
                                                  • janulodz Re: vivaeuro - "Aowcy" totalnie i gremialnie odrz 24.12.07, 09:47
                                                    Jasne Daleh. Tylko ja nie mówię o eliminacji. Słyszałeś coś może o funkcji
                                                    moderatora?
                                                    Widziałeś tutaj jakiegoś od miesiąca?
                                                  • daleh Re: vivaeuro - "Aowcy" totalnie i gremialnie odrz 24.12.07, 10:06
                                                    janu...
                                                    Jasne Daleh. Tylko ja nie mówię o eliminacji. Słyszałeś coś może o
                                                    funkcji
                                                    moderatora?
                                                    Widziałeś tutaj jakiegoś od miesiąca?
                                                    ---------------------------------
                                                    Kiedy na akcjasos matadorzy wkroczyli do akcji ,to dzis kiedy
                                                    odeszli ci co mieli cos ciekawego do powiedzenia.To paradoksalnie
                                                    towarzystwo wzajemnej adoracji i jedynie slusznej drogi tez sie
                                                    ewakuowalo...To droga donikad...


                                                  • aaugustw Re: vivaeuro - "Aowcy" totalnie i gremialnie odrz 24.12.07, 13:06
                                                    daleh napisał o A...):

                                                    > janu...
                                                    > Jasne Daleh. Tylko ja nie mówię o eliminacji. Słyszałeś coś może o
                                                    > funkcji moderatora? Widziałeś tutaj jakiegoś od miesiąca?
                                                    ---------------------------------
                                                    > Kiedy na akcjasos matadorzy wkroczyli do akcji ,to dzis kiedy
                                                    > odeszli ci co mieli cos ciekawego do powiedzenia.To paradoksalnie
                                                    > towarzystwo wzajemnej adoracji i jedynie slusznej drogi tez sie
                                                    > ewakuowalo...To droga donikad...
                                                    ___________________________________________.
                                                    Dajcie se juz siana i idzcie do stajenki...!
                                                    A... ;-))
                                                    Ps. Dziekuje Wam za ten wesoly dzien...!!! ;-))
                                                  • aaugustw Re: vivaeuro - "Aowcy" totalnie i gremialnie odrz 24.12.07, 13:00
                                                    janulodz napisał (o A...):
                                                    > Jasne Daleh. Tylko ja nie mówię o eliminacji. Słyszałeś coś może o
                                                    funkcji moderatora?
                                                    _________________________________.
                                                    On kombinuje jak kon pod gorke...! ;-))
                                                    A...
                                                  • aaugustw Re: vivaeuro - "Aowcy" totalnie i gremialnie odrz 24.12.07, 12:58
                                                    daleh napisał:

                                                    > janu...
                                                    > Moim zdaniem dużą winę ponosi w tym administracja forum, która nie
                                                    panuje nad tym rozgrywającym sie na łamach portalu Gazety skandalem.
                                                    ---------------------------------------------
                                                    > Tu sie absolutnie z Toba nie zgadzam.August jak kazdy jest wolnym
                                                    czlowiekiem...
                                                    ______________________________________________________.
                                                    Wolnym i trzezwym, ale powiedz to Janu - daremny futer. :-((
                                                    A... ;-))
                                                    Ps. Niektorym takim marzy sie pala w reku, aby moc wdrazac
                                                    innym swoja glupote i nietrzezwosc...! ;-))
                                                • magtomal Re: vivaeuro - "Aowcy" totalnie i gremialnie odrz 24.12.07, 11:05
                                                  janulodz napisał:

                                                  > Kontynuując myśl Vivaeuro zastanawiam się, jak to sie stało, że szaleniec
                                                  > zdominował to forum i spowodował, że największe na polskich portalach FU został
                                                  > o
                                                  > praktycznie sparaliżowane przez jednego człowieka.

                                                  Janu, to nie jeden szaleniec - dostrzegam trzech piszących w tym samym stylu.
                                                  • aaugustw Re: vivaeuro - "Aowcy" totalnie i gremialnie odrz 24.12.07, 13:10
                                                    magtomal napisała:

                                                    > janulodz napisał:
                                                    >
                                                    > > Kontynuując myśl Vivaeuro...
                                                    - - - - - - - - - - - - - - - -
                                                    > Janu, to nie jeden szaleniec - dostrzegam
                                                    trzech piszących w tym samym stylu.
                                                    ___________________________________.
                                                    O maly wlos zapomnialbym o magtomal!
                                                    Wesolych Swiat, takze i Tobie zycze!
                                                    A... ;-))
                                                    Ps. ja tez naliczylem trzech (u gory)

                                                • aaugustw Re: vivaeuro - "Aowcy" totalnie i gremialnie odrz 24.12.07, 12:53
                                                  janulodz napisał:
                                                  > Kontynuując myśl Vivaeuro zastanawiam się, jak to sie stało, że
                                                  szaleniec zdominował to forum i spowodował, że największe na
                                                  polskich portalach FU zostało praktycznie sparaliżowane przez
                                                  jednego człowieka.
                                                  ___________________________________________________________.
                                                  Janu, to Sila Wyzsza - pisalem juz o tym, ale Ty nie chcesz
                                                  wierzyc...!
                                                  A... ;-))
                                                  Ps. Widze, ze takze u Janu (w Lodzi) jestem na stale juz w
                                                  jego glowie...! ;-))
                                              • aaugustw Re: vivaeuro - "Aowcy" totalnie i gremialnie odrz 24.12.07, 12:45
                                                vivaeuro napisał (znowu o A...):
                                                > Zdaje sobie sprawe,ze "nasz" forumowy psychoalkoholik,tudziez byly
                                                > kryminalista,trzezwiejacy nieustannie od lat 15-stu,aaugustw,to
                                                okaz jakich malo.Ma dar odstreczania innych od wszystkiego,za co by
                                                sie nie zlapal.
                                                ________________________________________________________.
                                                ;-))) Ha, ha, ha... - Jezeli tak to jest jak pisujesz, to
                                                dlaczego pozwoliles mi zamieszkac na stale w Twojej glowie -
                                                DLACZEGO i jakie masz z tego korzysci...!?
                                                A... ;-))
                                            • daleh Re: vivaeuro - "Aowcy" totalnie i gremialnie odrz 24.12.07, 09:24
                                              jerzy...
                                              Dlatego Aowcy nie wierza ze mozna samemu tzrezwiec, jest to dla nich
                                              niepojete i niezrozumiale. Ale takich "Aowcow" jest garstka. W realu
                                              sa natychmiast doprowadzani do porzadku - bredzic im sie nie
                                              pozwala. Jedynie tu na tym pseudoforum [sami je doprowadzili do
                                              ruiny] sie produkuja jak niedo...ne kroliki.
                                              ------------------------------------------------------
                                              A to ze neguja wszelkie inne formy trzezwienia poza swoja jedynie sluszna
                                              droga,daje im przekonanie i usprawiedliwienie ,ze nie robia tego bo sa
                                              nieudacznikami zyciowymi,a w imie nieokreslonej duchowosci.Ale taki urok tej
                                              wspolnoty,ze zawsze znajdzie sie na niej
                                              ktos komu pomylily sie pojecia i pozniej przekonuje niewtajemniczonych do
                                              falszywego obrazu wspolnoty.Na szczescie to margines...
                                              • aaugustw Re: vivaeuro - "Aowcy" totalnie i gremialnie odrz 24.12.07, 12:50
                                                daleh napisał:

                                                > jerzy...
                                                > Dlatego Aowcy nie wierza ze mozna samemu tzrezwiec, jest to dla
                                                nich niepojete i niezrozumiale. Ale takich "Aowcow" jest garstka. W
                                                realu sa natychmiast doprowadzani do porzadku...
                                                ------------------------------------------------------
                                                > A to ze neguja wszelkie inne formy trzezwienia poza swoja jedynie
                                                sluszna droga,daje im przekonanie i usprawiedliwienie ,ze nie robia
                                                tego bo sa nieudacznikami zyciowymi,a w imie nieokreslonej
                                                duchowosci.Ale taki urok tej> wspolnoty,ze zawsze znajdzie sie na
                                                niej ktos komu pomylily sie pojecia i pozniej przekonuje
                                                niewtajemniczonych do falszywego obrazu wspolnoty.Na szczescie to
                                                margines...
                                                _____________________________________________________.
                                                2 x ZAWISC --> grzech ciezki
                                                2 x balakanie-> grzech lekki
                                                A... ;-))
                                            • aaugustw Re: vivaeuro - "Aowcy" totalnie i gremialnie odrz 24.12.07, 12:21
                                              jerzy30 napisał:
                                              > Bożą łaskę i siłe. Nawet w 12-tu krokach jej nie widza...
                                              __________________________________________________________.
                                              I co im zrobisz, tym drobnopijoczkom...!? - Nie chca sie
                                              rozwijac duchowo i tyle...! - Szkoda Twego niezdrowego
                                              podniecania sie! Moze jak juz bedziesz bogiem, sprawisz tak,
                                              ze beda mogli to zobaczyc, te "Bożą łaskę i siłe"...(!?).
                                              A... ;-))
                                          • aaugustw Re: dosc alkoswietosci! 24.12.07, 12:06
                                            vivaeuro napisał:
                                            > Nawet sam myster Szacki zwymiotowal od czytania tych cuchnacych
                                            > aaowskich swietosci! (ja tuz po nim;))
                                            - - - - - - - -
                                            Na zdrowie...! ;-))
                                            __________________________________.
                                            vivaeuro napisał dalej:
                                            > Nie wiadomo jak to nazwac,to AAwspolne wzajemne podniecanie sie.
                                            - - - - - - - - - - - - - - - - -
                                            Ja to nazywam Mityngiem AA, na ktorym to co ty nazywasz
                                            podniecaniem, ja nazywam rozwojem duchowym...!
                                            A...
                                            Ps. Ostatnio widze, ze mocno sie tutaj podniecasz...! ;-))
                                        • aaugustw Re: Mam naprawde pytanie...! ;-)) 24.12.07, 12:01
                                          vivaeuro napisał (o A...):
                                          > -Nie on sam,tylko Bog go nie lubi,bo ma jakis diabelski dar
                                          > odciagania ludzi od Boga, ten lasidoupaprzenajswietsza aaugust to
                                          jakis bekart diabelski!A kysz czorcie!:))
                                          _______________________________________________.
                                          Skad Ty (niewierzacy) mozesz o tym wiedziec...!?
                                          A... ;-))
                                      • aaugustw Re: Mam naprawde pytanie...! ;-)) 24.12.07, 11:53
                                        janulodz napisał:
                                        > > Moje opilstwo było zwykłe, Twoje...
                                        _______________________________________.
                                        Tak janu, masz racje - to bylo opilstwo!
                                        A... ;-))
                    • aaugustw Re: Mam naprawde pytanie...! ;-)) 23.12.07, 19:00
                      janulodz napisał:
                      > Napisałem, ze można wytrzeźwieć SAMODZIELNIE.
                      - - - - - - - - - - - -
                      W Izbie Wytrzezwien...!
                      ______________________.
                      janulodz napisał dalej:
                      > To po co wtedy grupa.
                      - - - - - - - - - - - -
                      No faktycznie - po co ?
                      ______________________.
                      janulodz napisał dalej:
                      > Sam przestałem pic i sam wytrzeźwiałem.
                      - - - - - - - - - - - -
                      No bratku, tu juz mocno naciagasz...!
                      Sam przestales - to fakt, ale nie wytrzezwiales...!
                      __________________________________________________.
                      janulodz napisał dalej:
                      > Czy Ci sie to podoba, czy nie. Tylko to burzy Twój
                      cały światopogląd. Ale to już nie mój problem.
                      - - - - - - - - - - - - - - - -
                      Podoba mi sie, kiedy wypowiadasz sie za mnie...!
                      W koncu mnie znasz. Mieszkam w Twoim kadlubku...! ;-))
                      ________________________________________________.
                      janulodz napisał dalej:
                      > Za Ciebie trzeźwieje grupa?.
                      - - - - - - - - - - - - - - -
                      My razem trzezwiejemy. Samemu nie da sie TRZEZWIEC...!!! ;-))
                      __________________________________________________.
                      janulodz napisał dalej:
                      > Ja mogłem. I tyle było do udowodnienia. Finito
                      - - - - - - - - - - - -
                      Tak. Ty mogles, ale nie skorzystales z tej okazji.
                      Przynajmnie tutaj, na tym FU troche sie dowiadujesz
                      o moralnosci i rozwoju duchowym... - A braki masz
                      w tym D U U U Z E...! ;-))
                      A...


                      • vivaeuro Re: Mam naprawde pytanie...! ;-)) 24.12.07, 09:55
                        aaugustw napisał(do jaunlodz):

                        > Sam przestales - to fakt, ale nie wytrzezwiales...!
                        (...)
                        > Przynajmnie tutaj, na tym FU troche sie dowiadujesz
                        > o moralnosci i rozwoju duchowym... - A braki masz
                        > w tym D U U U Z E...! ;-))


                        -AAugust!Zgadnij,jak nazywa sie "dolegliwosc",gdy 60-paroletnia
                        alkoholowa sztajfa,sympatyczny obsraniec z rowu,zaczyna publicznie
                        odmierzac i oceniac rozwoj duchowy u innych ludzi...?
                        • deoand Re: Mam naprawde pytanie...! ;-)) 24.12.07, 12:00
                          przyganiał pijak alkoholikowi
                          i alkoholik pijakowi
                          a i tak - wszyscy oni nałogowi

                          Choćby mędrców przyszło STO
                          to i tak - to zawsze jedno ZOO

                          pzdr deo
                          • aaugustw Re: Mam naprawde pytanie...! ;-)) 24.12.07, 13:13
                            deoand napisał:
                            > Choćby mędrców przyszło STO
                            > to i tak - to zawsze jedno ZOO
                            _____________________________________.
                            Ty w tej klatce, ja na zewnatrz - O...
                            A... ;-))
                            • janulodz Re: Mam naprawde pytanie...! ;-)) 24.12.07, 14:14
                              Widzisz Deo - wazeliniarzu. Tak kadziłeś Augustowi, a August Cię wysyła tam,
                              gdzie Twoje miejsce.
                              • deoand Re: Mam naprawde pytanie...! ;-)) 24.12.07, 14:20
                                Janu .. każdy jest w jakieś klatce w naszym ZOO a dzis zwierzęta janu
                                mówią ludzkim głosem co widać po Tobie ...

                                pzdr deo

                                ja lew a ty ?????????????

                                hahahahahahahhahah

                                wszystkiego dobrego
                                • janulodz Re: Mam naprawde pytanie...! ;-)) 24.12.07, 14:27
                                  No jak to kto, - orzeł
                                  hehehehehe

                                  Wzajemnie
                                  • deoand Re: Mam naprawde pytanie...! ;-)) 24.12.07, 14:38
                                    W każdym razie wszystkiego najlepszego orłom lwom tygrysom i
                                    całej naszej menażerii ... hahahahahahahahahah

                                    i tej z klatki aa i tej z klatki dda czy ddt czy też , tej z
                                    katki ... samosiejki lub zosia-samosia

                                    pzdr deo

                                    • vivaeuro Re: Mam naprawde pytanie...! ;-)) 25.12.07, 11:38
                                      deoand napisał:
                                      ... hahahahahahahahahah


                                      -Witam!
                                      Dlugo nie dawales zadnych znakow zycia,wiec pozwole sobie zapytac
                                      o zdroweczko Szanownisia...?
                                      Deos,Twoje przedwigilijne bekniecie,
                                      "...hahahaha..." to z pewnoscia ukryte poslanie...nie moze byc
                                      inaczej ?
                                      Wnioskuje,ze Gebunia Milo(M)sciwca musi byc usmiechnieta,
                                      a jezor Jego Milosci Deo,jak zwykle oblozony,jad(l)em...?
                                      watrobka spuchla?...
                                      Ale nic to,najwazniejsze,ze nie pijesz i nie palisz i jak zwykle,
                                      jednym liznieciem gotwoys ob(za)slinic z milosci wszystkie twoje
                                      psychoklatki...(ze o kobietach, papieroskach i lampeczce koniaczku
                                      lub wineczka ociekajacego po tlustych jagodach rozowiutkiego pyska
                                      Twojego,nawet nie wspomne...;))








                                      • deoand Re: Mam naprawde pytanie...! ;-)) 25.12.07, 11:50
                                        Widzisz vivaeuro czy adii czy beko czy tam inny nicku ,,,,

                                        każdy wraca do korzeni a w Święta w szczególności ...

                                        Moj dom - mój rodzinny Dom - moje ZOO !!!!!!!!!

                                        pzdr deo
                                        • vivaeuro Re: Mam naprawde pytanie...! ;-)) 25.12.07, 12:12
                                          Nie z kazdego natura wyksztalca prawdziwego Mezczyzne.
                                          A taki z kolei,stwarza(musi stworzyc) sobie wlasny Dom,niestety.
                                          (lepszy i inny,postep musi byc!:).
                                          A w Domu jest cieplo,milo i bezpiecznie,pachnie miloscia.
                                          A tam gdzie milosc,sa i dzieci i wzajemna uczciwosc.Do siebie i
                                          bliskich.Problemy sie rozwiazuje,tez razem.Zyje sie.
                                          To taka kolej rzeczy.

                                          Dom rodzicow to tylko etap,pozytywnie "zamkniety" daje sile do
                                          zycia."Niezamkniety" powoduje nieustanne psychiczne przeciagi,
                                          dlatego sie (po)wraca...uszczelniac?
                                        • aaugustw Re: Mam naprawde pytanie...! ;-)) 26.12.07, 18:39
                                          deoand napisał:
                                          > Moj dom - mój rodzinny Dom - moje ZOO !!!!!!!!!
                                          _______________________________________________.
                                          Tam jest twoje miejsce... - Tam tez nie pija...!
                                          A... ;-))

                                      • aaugustw Re: Mam naprawde pytanie...! ;-)) 26.12.07, 18:38
                                        vivaeuro napisał:

                                        > deoand napisał:
                                        > ... hahahahahahahahahah
                                        >
                                        > -Witam!
                                        > Dlugo nie dawales zadnych znakow zycia,wiec pozwole sobie zapytac
                                        > o zdroweczko Szanownisia...?
                                        > Deos,Twoje przedwigilijne bekniecie,
                                        > "...hahahaha..." to z pewnoscia ukryte poslanie...nie moze byc
                                        > inaczej ?
                                        > Wnioskuje,ze Gebunia Milo(M)sciwca musi byc usmiechnieta,
                                        > a jezor Jego Milosci Deo,jak zwykle oblozony,jad(l)em...?
                                        > watrobka spuchla?...
                                        _____________________.
                                        A rozum mu wysechl...! :-((
                                        A... ;-))
                                • aaugustw Re: Mam naprawde pytanie...! ;-)) 26.12.07, 18:21
                                  deoand napisał:
                                  > Janu .. każdy jest w jakieś klatce w naszym ZOO a dzis
                                  zwierzęta janu mówią ludzkim głosem co widać po Tobie ...

                                  > ja lew a ty ?????????????

                                  (janu napisal)
                                  No jak to kto, - orzeł
                                  _____________________________________.
                                  O nie, nie - janu, bylbys wtedy w ZOO
                                  a ty stoisz dzis w chlewie...
                                  A... ;-))
                        • aaugustw Re: Mam naprawde pytanie...! ;-)) 24.12.07, 13:03
                          vivaeuro napisał:

                          > aaugustw napisał(do jaunlodz):
                          >
                          > > Sam przestales - to fakt, ale nie wytrzezwiales...!
                          > > Przynajmnie tutaj, na tym FU troche sie dowiadujesz
                          > > o moralnosci i rozwoju duchowym... - A braki masz
                          > > w tym D U U U Z E...! ;-))

                          > -AAugust!Zgadnij,jak nazywa sie "dolegliwosc",gdy 60-paroletnia
                          > alkoholowa sztajfa,sympatyczny obsraniec z rowu,zaczyna publicznie
                          > odmierzac i oceniac rozwoj duchowy u innych ludzi...?
                          ______________________________________________________.
                          To ani dolegliwosc, ani komplement, ani ocena - to FAKT
                          i PRAWDA...!!
                          A... ;-))
                          • jerzy30 jak widac - nasza zbiorowa - moja, janu, deo, mat 24.12.07, 20:21
                            i innych ocena postepowan i postow aagusta doprowadzila go do
                            zwiekszonego wylewania na nas pomyj i inwektyw oraz blugzgow pod
                            naszym adresem. Aaguscie prosimy o wiecej. tak tak prosimy.
                            Mamy dzieki tobie cyrk na cyrki i bezplatny kabaret wszelakiej
                            obludy. Jednoczesnie przestrogę przed nawiedzonymi, dobrąa dla nas
                            szkola jak nie byc sekciarzem, jak zachowac godnosc.Tego nas nie
                            naucza w zadnej szkole, takiej dawki jadu, nietolerancji, obludy czy
                            chamstwa nie znajdziemy nigdzie. Te twoje posty aaguscie to
                            skarbnica wiedzy, wiedzy nigdzie niedostepnej.
                            Tym sie roznimy od siebie aaguscie - my zmieniamy zycie [razem z AA,
                            osobno czy wspolnie z Bogiem] a ty szykujesz kolejne wiadra pomyj,
                            bezskutecznie je wylewasz.
                            Aaguscie dawaj wiecej, pisz wiecej, wylewaj wiecej pomyj.
                            Dopingujesz mnie do czestszego uczestniczenia w mityngach by dajac w
                            zwrotach i w dyskusjach przyklad twojego postepowania ostrzegac
                            innych jak nie nalezy tzrezwiec. Dwadziescia lat nie widzialem na
                            zadnym mityngu takiego osobnika jak ty. To rzadkosc nad rzadkosci,
                            nieoszlifowany diament, skarbnica wiedzy [o nietolerancji]
                            Jednak dezyderata jest genialna. "Nawet ....."
                            Aaguscie do dziela !!!!!!!!!!!!!!! Nie wymiekaj.
                            • janulodz Re: jak widac - nasza zbiorowa - moja, janu, deo, 25.12.07, 01:04
                              A najlepiej Auguście weź d..e w troki i odejdź. Zniknij tak nagle, jak się
                              pojawiłeś. Może zmażesz ten sposób swój paskudny wizerunek i wszyscy zapomnimy,
                              ze tu byłeś. Czas zaciera złe wspomnienia. Zgiń przepadnij. Apage satanas
                              • hepik1 Na początku było słowo... 25.12.07, 09:36
                                ...znaczy internet.
                                Potem powstały forumy wszelakie.
                                Zaraz potem zjawił się trol.
                                A chwilę później pierwsze przykazanie:
                                "Nie karmić trola"

                                Niestety ,na forum FU,nie potrafią(nie chcą?)przykazania przestrzegać.
                                A to przecie proste nawet dla tych bez silnej woli.
                                Wystarczy kilka kliknknięć :Ustawienia-Moje forum-(nie)Przyjaciele-Nie pokazuj.
                                Dletego też karmiąc trola sami sie karmicie.
                                A jeśli już tak jest-drugie przykazanie -Nie płakać ;))


                                • deoand Re: Na początku było słowo... 25.12.07, 11:25
                                  Wiara Aowska i co zatem idzie Kościół Aowski wzorem Naczelnego
                                  / katolickiego/ na podobieństwo ,którego powstał musi mieć Idee
                                  przewodnia - Guru - Przykazania , Ewangelię oraz wyznawców a
                                  wśród nich najważniejsi są ORTODOKSI / August / potem
                                  zyczajni czyli grzeszni aowcy i na końcu faryzeusze czyli
                                  drobnopijaczkowie ....

                                  Bez ORTODOKSÓW albo gdy ich zabraknie taki Kościół , jak każdy
                                  zresztą , rozpada się w mig / czego dowodem sa rozpadajace
                                  się grupy AA / tym bardziej , ze Idea Naczelna w tym Aowskim
                                  Kościele , w przeciwieństwie do Kościóła Powszechnego , jest
                                  sprawdzalna a szatan usmiecha sie z każdej półki sklepowej ...

                                  Paradoksalne jest to , że ORTODOKSI są atakowani z olbrzymia
                                  zaciekłością zarówno przez zwyczajnych braci w wierze jak i
                                  faryzeuszy co akurat zrozumiałe ...

                                  i wszystko fajnie dopóki ostatni Ortodoks nie padnie ...
                                  wtedy po chwili trumfu " zwyczajnych " zaczyna się płacz
                                  gdy wpadną na stałe w uscisk SZATANA .... czyli ALKO !!!

                                  Pzdr deo .......

                                  Ps ... przyczyną tych zaciekłych ataków zwyczajnych leży
                                  jak sądzę brak dostatecznej Wiary w Ideę Naczelna ....

                                  w myśl hasła Panu Bogu świeczkę a diabłu ogarek

                                  pozdrawiam świątecznie i nie traćcie wiary

                                  wasz deo
                                  • vivaeuro Re: Na początku było słowo... 25.12.07, 11:54
                                    Deosiu!?
                                    A co to...tak piszemy dziwnawo?!
                                    Kosciol Aowski,wiara,Guru,Przykazania,ORTODOKSI,faryzeusze,Idea
                                    Naczelna,szatan,SZATANA...czyli ALKO...

                                    Deosiu,napisz lepiej jaka pogoda,lub kogo kochasz,ze az
                                    nienawidzisz;),ile potraw zjadles podczas wigili,lub czy grzecznie
                                    spiewales kolendy...i takie tam pierduly.
                                    Tematy posychodeliczne to zostaw w klatkach pandor.
                                    Lizajszczyj jakis sie zrobiles ostatnio...:)))
                                    • deoand Re: Na początku było słowo... 25.12.07, 12:34
                                      Kocham Was - Alko - Wy moje !!!!!!!!!

                                      Nienawidzę Szatana Ognistego

                                      wasz deo
                                      • aaugustw Re: Na początku było słowo... 26.12.07, 18:44
                                        deoand napisał:
                                        > Kocham Was - Alko - Wy moje !!!!!!!!!
                                        > Nienawidzę Szatana Ognistego
                                        ______________________.
                                        Czego mu zawiscisz...!?
                                        A... ;-))
                                  • aaugustw Re: Na początku było słowo... 26.12.07, 18:35
                                    deoand napisał (Bla, bla, bla...):
                                    > Wiara Aowska i co zatem idzie Kościół Aowski wzorem Naczelnego
                                    > / katolickiego/ na podobieństwo ,którego powstał musi...
                                    > pozdrawiam świątecznie i nie traćcie wiary
                                    __________________________________________________.
                                    Daremne zale, prozny trud, bezsilne zlorzeczenia...
                                    A... ;-))
                            • aaugustw Re: jak widac - nasza zbiorowa - moja, janu, deo, 26.12.07, 18:28
                              jerzy30 napisał:
                              > Aaguscie dawaj wiecej, pisz wiecej, wylewaj wiecej...
                              > Dopingujesz mnie do czestszego uczestniczenia w mityngach...
                              > Aaguscie do dziela !!!!!!!!!!!!!!! Nie wymiekaj.
                              ______________________.
                              Nic dodac, nic ujac...!
                              A... ;-))
                              Ps. Szacki, co Ty na to?
    • ela_102 Ubaw za darmo:-) 25.12.07, 12:45
      Chopaki...antyAugustowcy...
      Proponuję zalozyć watek "schodzimy do podziemia"
      i walczymy o to aby alkoholicy i wspoluzaleznieni...nie musieli NIC
      ROBIC w wychodzeniu ze swojego problemu...
      zreszta jakiego problemu?
      pilo sie i przestalo...o co chodzi...ha ha ha ha :-))))))))

      Moze jak mi dobrze zaplacicie uloze Wam troche protes songow...
      typu " a my nie chcemy uciekac stąd krzyczymy w szale wscieklości i
      pokory...stanął w o ogniu nasz wspolny dom...dom dla psychicznie i
      nerwowo chorych" A E D G....<szal gitarowy>

      to jest dopiero obsesja walka o wolnosć tam gdzie wolność panuje..

      a swoja droga August to gwiazda...:-))))
      • daleh Re: Ubaw za darmo:-) 25.12.07, 15:39
        ela...
        a swoja droga August to gwiazda...:-))))
        -------------------------------------------
        Na miano wschodzacej gwiazdki tego forum to tylko Ty zaslugujesz,
        a Augustowi pozostaje miano zachodzacego gwiazdora...
        • aaugustw Re: Ubaw za darmo:-) 26.12.07, 18:46
          daleh napisał:
          > a Augustowi pozostaje miano zachodzacego gwiazdora...
          ____________________________________.
          Chciales powiedziec: "zachodniego..."
          A... ;-))
          Ps. Ha, ha, ha... ! ;-))

      • janulodz Re: Ubaw za darmo:-) 25.12.07, 15:53
        Oooo august ma papugę :-))
        • ela_102 Wolność... 25.12.07, 20:50
          istnieje...siegaj po nią...

          www.opoka.org.pl/biblioteka/I/ID/md_0310_wolnosc.html
          • daleh Re: Wolność... 25.12.07, 21:42
            ela...
            Cytat-(człowiek jako ktoś „skazany” na wolność).
            Przdpadkowo znalazlas odpowiednie okreslenie alkoholika ,ktory nie potrafi
            korzystac z wolnosci,jaka uzyskal rozstajac sie z alko.
            Przestal pic ale nie potrafi zyc,bez obecnosci alko w codziennym zyciu,
            nie pije go ,ale w jego swiadomosci musi byc obecny,tz.trzezwiejoholik...
            • ela_102 Re: Wolność... 26.12.07, 12:27
              ja o dostępie do Wolności w aspekcie pisania o Auguscie..
              a nie o dalszym zniewalaniu się...
              ani nawet o alkoholizmie...
              Wolność to dlugi proces...
              ktory sama w sobie zaczynasz...a drugi czlowiek jest Ci potrzebny do
              tego aby pojać jaki jestes uwiklany w jej brak:-)
              • janulodz Re: Wolność... 26.12.07, 13:30

                "Wolność oznacza prawo do poszukiwania wszystkiego, czego istota rozumna z natury swej potrzebuje, by podtrzymać, rozszerzyć i wypełnić własne życie, a także by cieszyć się życiem.
                Pojęcie wolności rozpatrywać można wyłącznie w kontekście działania i jako takie oznacza ono działanie zgodne z priorytetami danej jednostki i stworzoną przez nią hierarchią celów. Wolność jest swobodą wyboru ograniczonego tylko jednym warunkiem: wybór taki nie może prowadzić do naruszenia praw innych jednostek."

                żródło:
                Katarzyna Rybak: Wolność, sprzymierzeniec czy hamulec rozwoju?

                Też w aspekcie.
                Wolność to nie proces. Wolność to prawo i przywilej. Należny każdemu człowiekowi.
                Na temat wolności można napisać niezliczone tomy.
                Mnie interesuje wolność , którą nazywam wolnością samorealizacji.
                • ela_102 Re: Wolność... 26.12.07, 13:43
                  Rybak Katrazyna:
                  wybór taki nie może prowadzić do naruszenia praw innych jednostek."

                  Wolnośc to przywilej...z ktorego osaba uzalezniajaca sie nie potrafi
                  skorzystac...zniewala sie sama...
                  oby potem z tego wyjść nalezy zacząc proces powrotu..
                  im mniej we mnie wolnosci tym bardziej inni ludzie zajmują moj
                  czas...
                  swoj brak wolnosci przelawam na nich ...chcąc im ja również
                  ograniczac...


                  Kobiety choć słabsze są mocniejsze.
                • daleh Re: Wolność... 26.12.07, 13:45
                  janu...
                  Wolność to nie proces.
                  ---------------------------
                  Przeciez cale to nazewnictwo jest podporzadkowane jedynie slusznej
                  drodze.Wolnosc jest procesem w procesie wiecznego trzezwienia ...
              • daleh Re: Wolność... 26.12.07, 13:40
                ela...
                ja o dostępie do Wolności w aspekcie pisania o Auguscie..
                a nie o dalszym zniewalaniu się...
                ani nawet o alkoholizmie...
                -----------------------------------------
                Ela ja tez nie wspomnialem nic o Auguscie.A tak wogole to nie wiem skad takie
                skojarzenia u Ciebie z naszym przyjacielem Augustem...
                Drugi czlowiek co niektorym jest potrzebny,aby sie utwierdzic w przekonaniu,ze
                to co on nazywa wolnoscia napewno nia jest...
                Co do korzystania z niej to mam taka teorie-Pies przywiazany do budy
                kiedy sie z pusci z lancucha,to wprawdzie lancuch juz nie ma ale z wolnoscitez
                nie umie korzystac i wraca do swojej budy.Podobnie z niektorymi alko,przestali
                pic,ale nie potrafia rozstac sie z alko
                i wracaja do niego pod przykrywka rozwoju duchowego...
                • ela_102 Re: Wolność... 26.12.07, 13:44
                  Co Cie inni alko?
                  patrz jak Ty masz:-)
                  • janulodz Re: Wolność... 26.12.07, 13:56
                    Nie ma wolności bez alkoholiczności.
                    Jak Ci Daleh radzą żebyś się zajął sobą, znaczy - masz rację.
                    Trafiłeś w sedno ;-))
                • ela_102 Re: Wolność... 26.12.07, 13:58
                  daleh:
                  Ela ja tez nie wspomnialem nic o Auguscie.A tak wogole to nie wiem
                  skad takie skojarzenia u Ciebie z naszym przyjacielem Augustem...

                  daleh...umiescilam ten arytkul w watku w ktorym kilka osob piszez o
                  tym jak to August wplywa zle na innych i jaki ma WIELKI WPLYW na
                  caloksztalt tego Forum...
                  i tylko dlatego staram sie tutaj zwrocic uwage na pojecie Wolnosci...
                  bo Ci ktorzy tak piszą "zniewalaja sie sami" przypisujac innym taka
                  moc...to wszystko
                  • janulodz Re: Wolność... 26.12.07, 14:06
                    Tu nie o moc chodzi , a o przemoc.

                    A własciwie o nerwicę natręctw Augustowych.
                    Gwoli scisłości podaję definicje:
                    "Natręctwa są myślami, impulsami skłaniającymi do działania, lub wyobrażeniami uporczywie narzucającymi się, albo też czynnościami wielokrotnie wykonywanymi, mimo przeświadczenia o ich niedorzeczności. Osoba doznająca natręctw ocenia je krytycznie. Próbuje odsunąć od siebie uporczywie powracające myśli lub usiłuje zaprzestać wielokrotnego wykonywania tych samych czynności. Próby te są zwykle nieudane i tylko nasilają uczucie niepokoju i wewnętrznego napięcia, które rozładowuje się dopiero po ich wykonaniu i to jedynie na pewien czas. Aby rozpoznana została nerwica natręctw objawy muszą występować przez większość dni w ciągu przynajmniej dwu kolejnych tygodni i być przyczyną cierpienia osoby oraz powodem zakłóceń w funkcjonowaniu społecznym"
                    • ela_102 Re: Wolność... 26.12.07, 14:08
                      Przemoc?
                      w necie?
                      a masz fumcję "ignoruj"?
                      • janulodz Re: Wolność... 26.12.07, 14:12
                        Już kiedyś był taki wątek. Podobno nie reagujesz, jak widzisz sąsiada wsiadającego po pijanemu do samochodu.
                        Ja tego nie ignoruję. Tym bardziej, ze august mnie bezpośrednio znieważa
                        • ela_102 Re: Wolność... 26.12.07, 14:19
                          jestem zadowolona z tego jaką jestem osoba:-)
                          Jak Ty wklejsz tekst o świni z Elblaga...
                          to w zaden spsob nie odbierasz mi tego dobrego samopoczucia:-)
                          ani jak piszesz ze jestem jędzą..
                          ani jak sugerujesz ze moje dzieci moga sie urodzic debilne..

                          nie jestes w stanie tymi wpisami zmienic mojego o sobie zdania:-)
                          • janulodz Re: Wolność... 26.12.07, 14:34
                            Całkowicie się z Tobą zgadzam.
                            Ja też jestem zadowolony.
                            Jak Jaras wstawia teksty o pijakach z Łodzi, august pisze o szczekających psach, nazywa Parysa kondonem, a mnie palantem i jeszcze inaczej, ty nazywasz Magtomal blondi, ariel wyzywasz od idiotek, a potem wstawiasz łzawe teksty rodem z czytanek dla jehowców, to daje mi prawo do rewanżu.
                            Tylko, ze to była samica nosorożca, a nie świna.
                            Ja os obie mam bardzo dobre zdania. Nienawidzę obłudy
                            • ela_102 Re: Wolność... 26.12.07, 14:40
                              Mylisz kwestie...
                              ja nie jestem obludna...a jedynie niedoskonala..
                              tak ja kazdy...
                              obluda to cos czego nie mozesz stwierdzic u nikogo...
                              a jedynie u siebie:-)
                              • janulodz Re: Wolność... 26.12.07, 14:51
                                Widzisz. Ja nie napisałem , że jesteś obłudna. Napisałem, ze nienawidzę obłudy. Zaczęłaś sie tłumaczyć, więc poczułas sie winna.
                                No cóż....
                                • ela_102 Re: Wolność... 26.12.07, 14:53
                                  zabawny jestes...
                                  jak zawsze:-)
                            • aaugustw Re: Wolność... 26.12.07, 19:17
                              janulodz napisał:
                              > Ja też jestem zadowolony. Jak Jaras wstawia teksty o pijakach z
                              Łodzi, august pisze o szczekających psach, nazywa Parysa kondonem,
                              a mnie palantem i jeszcze inaczej...
                              ___________________________________.
                              Ojej, janu - zaraz wytlumacze dlaczego tak pisalem...!
                              To tylko porownania i metafory... - Tam gdzie karawana
                              idzie, tam i psy szczekaja, a kto szczeka, to my juz wiemy...!
                              (dlaczego mnie to nie oburza...?).
                              Z parysem, to albo musialem mu tlumaczyc, jak nazywaja
                              w Niemczech "pariser" = kondom, albo musialem zamiast
                              literki "r" wstawic "n", kiedy mowilem o aniolku na niebie wysokim.
                              A co do ciebie i tego palanta, to mowie przeciez PRAWDE, do cholery!
                              A... ;-))
                    • aaugustw Re: Wolność... 26.12.07, 19:00
                      janulodz napisał:
                      > Tu nie o moc chodzi , a o przemoc.
                      > ...august mnie bezpośrednio znieważa
                      ______________________________________.
                      janu, Ela probuje to tobie wytlumaczyc,
                      ze w wirtualnym swiecie nie ma przemocy...
                      A ja dodam jeszcze, ze to co ty piszesz
                      to pijany belkot, i to ze z pijanym nie
                      da sie o trzezwosci porozmawiac...!
                      A... ;-))
                  • daleh Re: Wolność... 26.12.07, 14:18
                    ela...
                    daleh...umiescilam ten arytkul w watku w ktorym kilka osob piszez o
                    tym jak to August wplywa zle na innych i jaki ma WIELKI WPLYW na
                    caloksztalt tego Forum...
                    i tylko dlatego staram sie tutaj zwrocic uwage na pojecie Wolnosci...
                    bo Ci ktorzy tak piszą "zniewalaja sie sami" przypisujac innym taka
                    moc...to wszystko
                    -----------------------------------------
                    Jesli uwaznie czytalas to wiesz ,ze co mysle o wolnosci slowa i wogole pojecia
                    wolnosci.A co do Augusta to jestem przeciwnikem zabraniania gloszenia wszelkich
                    bzdur.W mysl zasady ze nawet glupcy i ignoranci... .A jesli sie nie zgadzam z
                    tymi pogladami. to mam prawo do krytyki czy osmieszania danych pogladow,ktore
                    uwazam za iracjonalne...
                    • ela_102 Re: Wolność... 26.12.07, 14:23
                      daleh:-)
                      ale pomysl...
                      kiedys irracjonalne wydawalo sie zaprzestania picia;-)
                      Jak jestem pewna swoich pogladow...poglady innych tak naprwde nie sa
                      dla mnie istotne a juz napewno nie staja sie obiektem walki...
                      takie podejscie daje spokoj ...wszystkim...mi i otoczeniu:-)
                      dyskusja...to nie chęć zmiany pogladow innych...
                      lecz wyrazenie wlasnych..
                      • daleh Re: Wolność... 26.12.07, 14:32
                        ela...
                        Jak jestem pewna swoich pogladow...poglady innych tak naprwde nie sa
                        dla mnie istotne a juz napewno nie staja sie obiektem walki...
                        ------------------------------------------
                        Tobie czesto zdarza sie odpowiadac nie na temat...
                        To co August robi ze swoim zyciem mam naprawde w tylnej kieszeni...
                        Krytykuje przedstawianie przez niego wspolnoty AA jako sekty z wiedza tajemna.A
                        kiedy probuje mu uswiadomic ze to jego chore podejscie do tematu,to On i nie
                        tylko jak sie okazuje przedstawia to jako krytyka AA a nie jego
                        Augusta...Prosciej wyjasnic tego nie potrafie...
                        • ela_102 Re: Wolność... 26.12.07, 14:36
                          daleh:
                          Tobie czesto zdarza sie odpowiadac nie na temat...

                          Tobie czesto zdarza sie nie dostrzegac sensu mojej wypowiedzi...
                          Jaki masz wplyw na to inni pomysla o AA?
                          oprocz tego ze mozesz napisac co ty o nim sadzisz...
                          • janulodz Re: Wolność... 26.12.07, 14:41
                            Ja mam identyczne odczucia na temat AA, kiedy czytam te chore od nienawiści wypowiedzi augusta
                            • janulodz Re: Wolność... 26.12.07, 14:43
                              poprawka
                              Na temat AA mam mimo wszystko pozytywne zdanie. August to dla mnie ciezko chory na umysle człowiek
                              • aaugustw Re: Wolność... 26.12.07, 19:36
                                janulodz napisał:
                                > poprawka
                                > Na temat AA mam mimo wszystko pozytywne zdanie.
                                > August to dla mnie ciezko chory na umysle człowiek
                                _____________________________________________________.
                                Gdybys nie byl janu cepem malorolnym, (czyt. palantem)
                                wiedzialbys, ze jako alkoholik bylem ciezko chorym, ale
                                nie na umysle, lecz na duszy...
                                Od 11 lat rozwijam sie duchowo, czego o tobie powiedziec
                                absolutnie nie mozna...!
                                A... ;-))
                                • daleh Re: Wolność... 26.12.07, 20:00
                                  aaugustw...
                                  Od 11 lat rozwijam sie duchowo, czego o tobie powiedziec
                                  absolutnie nie mozna...!
                                  ---------------------------------------
                                  Mozesz przyblizyc sens tego co napisales o 11 letnim rozwoju i dokad doszedles i
                                  dojsc zamierzasz???Dlaczego sadzisz ,ze kolega nie rozwija sie duchowo.A tak
                                  wogole to jakimi kryteriami sie poslugujesz ,aby stwierdzic czy ktos sie rozwija
                                  i w jakim kierunku wg.Ciebie powinien to robic???
                                  Wierze ze nie ewakuujesz sie i konkretnie odpowiesz na moje pytania...
                                  • aaugustw Re: Wolność... 26.12.07, 20:12
                                    daleh napisał:

                                    > aaugustw...
                                    > Od 11 lat rozwijam sie duchowo, czego o tobie powiedziec
                                    > absolutnie nie mozna...!
                                    ---------------------------------------
                                    > Mozesz przyblizyc sens tego co napisales o 11 letnim rozwoju i
                                    dokad doszedles i dojsc zamierzasz???Dlaczego sadzisz ,ze kolega nie
                                    rozwija sie duchowo.A tak wogole to jakimi kryteriami sie
                                    poslugujesz ,aby stwierdzic czy ktos sie rozwija
                                    > i w jakim kierunku wg.Ciebie powinien to robic???
                                    > Wierze ze nie ewakuujesz sie i konkretnie odpowiesz na moje
                                    pytania...
                                    ___________________________________________________________.
                                    Odpowiadam konkretnie:
                                    Zacznij chodzic na Mityngi AA - tam sie dowiesz o wszystkim!
                                    A...
                                    Ps. Czlowiek, ktory nie mial z tym do czynienia nie pojmie tego.
                                    A ten, ktory tam chodzi (i trzezwieje = rozwija sie duchowo),
                                    nie zada takiego pytania...!
                                    • daleh Re: Wolność... 26.12.07, 20:18
                                      aaugustw...
                                      Odpowiadam konkretnie:
                                      Zacznij chodzic na Mityngi AA - tam sie dowiesz o wszystkim!
                                      A...
                                      Ps. Czlowiek, ktory nie mial z tym do czynienia nie pojmie tego.
                                      A ten, ktory tam chodzi (i trzezwieje = rozwija sie duchowo),
                                      nie zada takiego pytania...!
                                      -------------------------------------------
                                      Konkretnie to z takimi odpowiedziami daj sie wypchac...
                                      Bredzisz czlowieku na temat o ktorym nic konkretnego nie masz do
                                      powiedzenia.Duchy jakie znasz to te z przeszlosci ,ktorych nie potrafisz lub nie
                                      chcesz sie pozbyc...
                                      • aaugustw Re: Wolność... 26.12.07, 20:31
                                        daleh napisał:
                                        > Konkretnie to z takimi odpowiedziami daj sie wypchac...
                                        > Bredzisz czlowieku na temat o ktorym nic konkretnego nie masz do
                                        > powiedzenia.Duchy jakie znasz to te z przeszlosci ,ktorych nie
                                        potrafisz lub nie chcesz sie pozbyc...
                                        _____________________________________.
                                        To jest dla mnie pijana reakcja...!
                                        Ale pojde z Toba na kompromis:
                                        Ja opowiem tobie wszystko konkretnie w temacie duchowosci,
                                        ale wczesniej ty tylko opisz mi konkretnie Boga... - OK !?
                                        A... ;-))
                                        • daleh Re: Wolność... 26.12.07, 20:44
                                          aaugustw...
                                          Ja opowiem tobie wszystko konkretnie w temacie duchowosci,
                                          ale wczesniej ty tylko opisz mi konkretnie Boga... - OK !?
                                          ------------------------------
                                          Czyli Twoja duchowosc jest boska...Niepojeta najbardziej pewnie dla Ciebie,wiec
                                          nie masz pojecia brak jakiej duchowosci zarzucasz innym...
                                          • magtomal Re: Wolność... 26.12.07, 20:49
                                            daleh napisał:


                                            > Czyli Twoja duchowosc jest boska...Niepojeta najbardziej pewnie dla Ciebie,wiec
                                            > nie masz pojecia brak jakiej duchowosci zarzucasz innym...

                                            Daleh, on cały czas operuje pojęciami, o których nie ma pojęcia. Kiedyś pytałam
                                            go parokrotnie, by choć niektóre wyjaśnił. NIGDY nie otrzymałam odpowiedzi.
                                            Rozmowa z nim to strata czasu. Odpowiada wyuczonymi formułkami lub w ogóle unika
                                            odpowiedzi. A gdy zostaje zapędzony w kozi róg, staje się agresywny,
                                            • aaugustw Re: Wolność... 26.12.07, 20:55
                                              magtomal napisała:

                                              > daleh napisał:
                                              > Czyli Twoja duchowosc jest boska...Niepojeta najbardziej pewnie
                                              dla Ciebie,wiec nie masz pojecia brak jakiej duchowosci zarzucasz
                                              innym...
                                              - - -
                                              > Daleh, on cały czas operuje pojęciami, o których nie ma pojęcia.
                                              Kiedyś pytałam go parokrotnie, by choć niektóre wyjaśnił. NIGDY nie
                                              otrzymałam odpowiedzi. Rozmowa z nim to strata czasu. Odpowiada
                                              wyuczonymi formułkami lub w ogóle unika odpowiedzi. A gdy zostaje
                                              zapędzony w kozi róg, staje się agresywny,
                                              ___________________________________________________________.
                                              Biedna magtomal, odpowiedz mi ty, choc raz na jedno z moich
                                              pytan... - Odpowiedz mi, np. ile ty zrozumialas z tego mojego
                                              poprzedniego listu...!? ;-))
                                              A...
                                              Ps. Jezeli nie odpowiesz znowu bede o tobie myslal, ze
                                              potrafisz tylko sie wtracac miedzy wodke a zakaske...!?
                                          • aaugustw Re: Wolność... 26.12.07, 20:50
                                            daleh napisał:

                                            > aaugustw...
                                            > Ja opowiem tobie wszystko konkretnie w temacie duchowosci,
                                            > ale wczesniej ty tylko opisz mi konkretnie Boga... - OK !?
                                            > ------------------------------
                                            > Czyli Twoja duchowosc jest boska...Niepojeta najbardziej pewnie
                                            dla Ciebie,wiec nie masz pojecia brak jakiej duchowosci zarzucasz
                                            innym...
                                            ________________________________________________.
                                            Tak. Dla mnie duchowosc jest boska... - Tak jak to wynika
                                            z tego duchowego Programu AA - Krok Drugi i Trzeci...!
                                            Coraz bardziej zdaje sobie sprawe, ze to swiat Boga,
                                            nie moj..- - potrafisz (tylko te trzy zdania) zrozumiec...!?
                                            A...
                                            • daleh Re: Wolność... 26.12.07, 21:00
                                              aaugustw...
                                              Tak. Dla mnie duchowosc jest boska... - Tak jak to wynika
                                              z tego duchowego Programu AA - Krok Drugi i Trzeci...!
                                              Coraz bardziej zdaje sobie sprawe, ze to swiat Boga,
                                              nie moj..- - potrafisz (tylko te trzy zdania) zrozumiec...!?
                                              -----------------------------------
                                              Mag... zna Cie dluzej,a ja w swojej nieswiadomosci sadzilem ,ze mozna z Toba
                                              podyskutowac...Ale Ty poza negacja wszystkiego czego nie pojmujesz i odbiega od
                                              Twojej wizji zycia,nic innego napisac nie potrafisz...W Twoich wypowiedziach
                                              przewija sie jedno zdanie-idz na miting a sie dowiesz...Czego ?dlaczego August
                                              sadzi ze jest cudownym dzieckiem trzezwosci,a moze nieudacznikiem zyciowym...
                                              • aaugustw Re: Wolność... 26.12.07, 21:07
                                                daleh napisał:

                                                > aaugustw...
                                                > Tak. Dla mnie duchowosc jest boska... - Tak jak to wynika
                                                > z tego duchowego Programu AA - Krok Drugi i Trzeci...!
                                                > Coraz bardziej zdaje sobie sprawe, ze to swiat Boga,
                                                > nie moj..- - potrafisz (tylko te trzy zdania) zrozumiec...!?
                                                > -----------------------------------
                                                > Mag... zna Cie dluzej,a ja w swojej nieswiadomosci sadzilem ,ze
                                                mozna z Toba podyskutowac...Ale Ty poza negacja wszystkiego czego
                                                nie pojmujesz i odbiega od Twojej wizji zycia,nic innego napisac nie
                                                potrafisz...W Twoich wypowiedziach przewija sie jedno zdanie-idz na
                                                miting a sie dowiesz...Czego ?dlaczego August sadzi ze jest cudownym
                                                dzieckiem trzezwosci,a moze nieudacznikiem zyciowym...
                                                __________________________________________________________.
                                                Zaczynasz sie gubic, bo zaczynasz podpierasz sie juz mag...
                                                Ale to zgubi cie jeszcze wiecej...! ;-))
                                                Po tym co napisales rozumiem, ze nie potrafisz mi odpowiedziec na
                                                moje pytanie...!
                                                Czekam teraz na magtomal odpowiedz...! ;-))
                                                A... ;-))
                                              • magtomal Re: Wolność... 26.12.07, 21:14
                                                daleh napisał:


                                                > Mag... zna Cie dluzej,

                                                Niestety :( I wcale mnie to nie cieszy.

                                                a ja w swojej nieswiadomosci sadzilem ,ze mozna z Toba
                                                > podyskutowac...

                                                Nie można. Kolejno wszyscy się o tym przekonują.

                                                >Ale Ty poza negacja wszystkiego czego nie pojmujesz i odbiega od
                                                > Twojej wizji zycia,nic innego napisac nie potrafisz...

                                                Fakt.

                                                >W Twoich wypowiedziach
                                                > przewija sie jedno zdanie-idz na miting a sie dowiesz...Czego ?dlaczego August
                                                > sadzi ze jest cudownym dzieckiem trzezwosci,a moze nieudacznikiem zyciowym...

                                                On dzieli ludzi na trzeźwych i nietrzeźwych. Jego życie nadal kręci się wokół
                                                alkoholu. Nie wiem czy teraz nie bardziej niż wtedy, gdy pił. Fakt bycia
                                                alkoholikiem go dowartościowuje. On nie ma nic poza swoim alkoholizmem, z
                                                którego uczynił wartość i sens swego życia. Powtarzam Ci Daleh, szkoda na niego
                                                czasu.
                                                • aaugustw Re: Wolność... 26.12.07, 21:18
                                                  magtomal napisała:

                                                  > daleh napisał:
                                                  > > Mag... zna Cie dluzej,
                                                  >
                                                  > Niestety :( I wcale mnie to nie cieszy.
                                                  __________________________________________.
                                                  I znowu, kolejny unik...! ;-)) Ha, ha, ha...
                                                  A... ;-))
                                                  • daleh Re: Wolność... 26.12.07, 21:28
                                                    aaugustw...
                                                    I znowu, kolejny unik...! ;-)) Ha, ha, ha...
                                                    A... ;-))
                                                    ---------------------------------
                                                    Krotko Cie znam ,ale zadalem Ci sporo pytan na ktore odpowiedziales
                                                    kontrpytaniami lub kierowales mnie na miting w celu uzyskania odpowiedzi,na
                                                    pytania do Ciebie.Ty zadajesz pytania abstrakcyjne aby miec powod zeby nie
                                                    odpowiadac na te kierowane do Ciebie...
                                                    Uciekasz w nibyt przed alko i uciekasz przed pytaniami dotyczacymi
                                                    Twojej wizji trzezwosci...
                                                  • aaugustw Re: Wolność... 26.12.07, 21:36
                                                    daleh napisał:
                                                    > Krotko Cie znam ,ale zadalem Ci sporo pytan na ktore odpowiedziales
                                                    > kontrpytaniami lub kierowales mnie na miting w celu uzyskania
                                                    odpowiedzi,na pytania do Ciebie.Ty zadajesz pytania abstrakcyjne aby
                                                    miec powod zeby nie odpowiadac na te kierowane do Ciebie...
                                                    > Uciekasz w nibyt przed alko i uciekasz przed pytaniami dotyczacymi
                                                    > Twojej wizji trzezwosci...
                                                    __________________________________________________________.
                                                    Masz pretensje do mnie, a proste trzy zdania sa Tobie obce.
                                                    Daleh, na dzisiaj wystarczy. Zglodnialem. Zapytaj dzisiaj
                                                    siebie jeszcze, dlaczego takich pytan nie zadaje mi Ela na 102,
                                                    Jaras i inni ci, ktorzy przerabiaja ten duchowy Program AA...!?
                                                    Ja nie moge narzucic Tobie mojej drogi trzezwienia, (rozwoju
                                                    duchowego), bo to jest moja droga. Ty masz swoja, ktora tylko
                                                    powinienes odkryc...
                                                    Ale przed nami cala wiecznosc. Mamy duuuzo czasu aby tu na ten
                                                    temat dyskutowac...
                                                    Dobranoc wszystkim:
                                                    A...
                                                    Ps. Miting, piszemy tak: Mityng AA ;-))
                                                • aaugustw Re: Wolność... 27.12.07, 12:25
                                                  magtoma napisala (do daleha o A...):
                                                  > On dzieli ludzi na trzeźwych i nietrzeźwych.
                                                  - - - - - - - - - - - - - - - - -
                                                  To prawda mag... - tutaj tak, m.in. dziele...!
                                                  W kosciele dziele na wierzacych i nie...!
                                                  W knajpie na pijacych i nie...!
                                                  W niesieniu poslania, na tych roznoszacych i szczekajacych...! etc.
                                                  A... ;-))
                                                • aaugustw Re: Wolność... 27.12.07, 12:28
                                                  magtomal napisala (do daleha o A...):
                                                  > Jego życie nadal kręci się wokół alkoholu.
                                                  ___________________________________________.
                                                  Tak, magtomal, a scislej kręci się wokół jego
                                                  choroby alkoholowej...!
                                                  A... ;-))
                                                  • aaugustw Re: Wolność... 27.12.07, 13:05
                                                    magtomal napisala (do daleha o A...):
                                                    > Fakt bycia alkoholikiem go dowartościowuje.
                                                    ________________________________________________.
                                                    Scislej mowiac; chodzi tu o to, ze to nie alkohol
                                                    ani jego nadmierne spozywanie go dowartosciowalo,
                                                    lecz on sam, dzieki otrzymanej lasce trzezwienia
                                                    zrobil z tej choroby alkoholowej zdrowie, ktore w
                                                    tej chwili systematycznie dowartościowuje on na
                                                    Mityngach AA i w pelnionych tam sluzbach AA...!
                                                    A... ;-))
                                                  • daleh Re: Wolność... 27.12.07, 13:25
                                                    aaugustw...
                                                    Scislej mowiac; chodzi tu o to, ze to nie alkohol
                                                    ani jego nadmierne spozywanie go dowartosciowalo,
                                                    lecz on sam, dzieki otrzymanej lasce trzezwienia
                                                    zrobil z tej choroby alkoholowej zdrowie, ktore w
                                                    tej chwili systematycznie dowartościowuje on na
                                                    Mityngach AA i w pelnionych tam sluzbach AA...!
                                                    ---------------------------------------
                                                    Teraz to juz wogole Cie nie rozumie...Agresywnie reagujesz kiedy twierdze ze
                                                    Twoje zycie podporzatkowane jest Twojej trzezwosci...
                                                    Zyjesz z mysla o swojej trzezwosci i swoja trzezwoscia.Wiec dlaczego probujesz
                                                    udowadniac ze tak nie jest.Chyba ,ze tak jak niekiedy odnosze takie
                                                    wrazenie,jest kilku Augustow...
                                                  • aaugustw Re: Wolność... 27.12.07, 13:31
                                                    daleh napisał: > Teraz to juz wogole Cie nie rozumie...Agresywnie
                                                    reagujesz kiedy twierdze ze Twoje zycie podporzatkowane jest Twojej
                                                    trzezwosci... Zyjesz z mysla o swojej trzezwosci i swoja
                                                    trzezwoscia.Wiec dlaczego probujesz udowadniac ze tak nie
                                                    jest.Chyba ,ze tak jak niekiedy odnosze takie wrazenie,jest kilku
                                                    Augustow...
                                                    _______________________________________________________________.
                                                    Daleh, juz kilkakrotnie pisalem tobie, ze "jajczysz na okraglo",
                                                    to potrafi kazdy pies krecac sie za swoim ogonem... Od Ciebie
                                                    jednak wymagam przykladow - dawaj je tu na tapete to pogadamy...!
                                                    A... ;-))
                                                  • daleh Re: Wolność... 27.12.07, 13:52
                                                    aaugustw...
                                                    Daleh, juz kilkakrotnie pisalem tobie, ze "jajczysz na okraglo",
                                                    to potrafi kazdy pies krecac sie za swoim ogonem... Od Ciebie
                                                    jednak wymagam przykladow - dawaj je tu na tapete to pogadamy...!
                                                    ---------------------------------
                                                    Kiedy odpowiesz na moje,to z przyjemnoscia odpowiem na kazde Twoje konkretne
                                                    pytanie...Podkreslam k o n k r e t n e...
                                                  • aaugustw Re: Wolność... 27.12.07, 15:34
                                                    daleh napisał:
                                                    > Kiedy odpowiesz na moje,to z przyjemnoscia odpowiem na kazde Twoje
                                                    konkretne pytanie...Podkreslam k o n k r e t n e...
                                                    __________________________________________.
                                                    Kiedy ty, daleh przestaniesz "jajczyc"...!?
                                                    Jak moge odpowiedziec tobie konkretnie o SW,
                                                    czy Bogu...!? - Gdybym tak zrobil, bylby to
                                                    wtedy bozek, a nie Bog...!
                                                    Zastanawiaj sie w przyszlosci co balakasz...!
                                                    A... ;-))
                                                  • daleh Re: Wolność... 27.12.07, 15:41
                                                    aaugustw...
                                                    Kiedy ty, daleh przestaniesz "jajczyc"...!?
                                                    Jak moge odpowiedziec tobie konkretnie o SW,
                                                    czy Bogu...!? - Gdybym tak zrobil, bylby to
                                                    wtedy bozek, a nie Bog...!
                                                    Zastanawiaj sie w przyszlosci co balakasz...!
                                                    ----------------------------------
                                                    Gdzie ja Cie pyta;lem o Boga czy wszechobecna sile wyzsza...
                                                    Sens moich pytan na ktore nie odpowiadasz brzmi-Dlaczego sadzisz ze do konca
                                                    zycia musisz poswiecic sie dla trzezwosci,na dzis 11 lat...
                                                    -dlaczego uwazasz ,ze ci ktorzy trzezwieja poza wspolnota,to nigdy nie sa trzezwi...
                                                    -jakiego ducha chcesz wskrzesic i czy nie braknie Ci na to zycia...
                                                  • aaugustw Re: Wolność... 27.12.07, 16:11
                                                    daleh napisał:
                                                    > Sens moich pytan na ktore nie odpowiadasz brzmi-Dlaczego sadzisz
                                                    ze do konca zycia musisz poswiecic sie dla trzezwosci,na dzis 11
                                                    lat... -dlaczego uwazasz ,ze ci ktorzy trzezwieja poza wspolnota,to
                                                    nigdy nie sa trzezwi... -jakiego ducha chcesz wskrzesic i czy nie
                                                    braknie Ci na to zycia...
                                                    _______________________________________________________________.
                                                    Juz odpowiadam Tobie - Daleh... (a ile z tego zrozumiesz, to juz
                                                    inna para kaloszy... - Nosisz kalosze...?) ;-))
                                                    Do konca zycia bedzie trwal moj rozwoj duchowy, bo ja, tak jak i to
                                                    cale zycie (wszechswiat) nie stoi w miejscu, lecz ekspanduje...!
                                                    A ja naleze do tego zycia i do tej calosci, do tej Sily, ktora
                                                    ludzie nazywaja Bogiem, jakkolwiek Go pojmuje...!
                                                    Nie uwazam, ze ci, ktorzy trzezwieja poza wspolnota,to nigdy nie sa
                                                    trzezwi, lecz twierdze, ze ci (takze ci we Wspolnocie), ktorzy nie
                                                    rozwijaja sie duchowo, sa tylko abstynentami, wiem to po sobie,
                                                    jakim bylem...
                                                    Uczestnicy AA, (i inni "w" i poza Wspolnota), ktorzy przerobili
                                                    tylko pierwsza czesc Kroku Pierwszego, juz odczuwaja radosc i
                                                    zadowolenie i na tym poprzestaja, przechodzac do czesci Kroku
                                                    Dwunastego, ktora mowi o niesieniu poslania innym - pouczajac ich.
                                                    Nie wiedza przy tym, ze do rozwoju duchowego potrzebne sa wszystkie
                                                    12 Krokow, (ani jeden nie moze byc pominiety)...!
                                                    Nie wiem co masz na mysli, piszac; "jakiego ducha chcesz wskrzesic i
                                                    czy nie braknie Ci na to zycia..."
                                                    Ja doznalem juz swojego przebudzenia duchowego, wlasnie w rezultacie
                                                    przerobienia tych Krokow...
                                                    Starczy...?
                                                    A... ;-))
                                                  • daleh Re: Wolność... 27.12.07, 16:19
                                                    aaugustw...
                                                    Ja doznalem juz swojego przebudzenia duchowego, wlasnie w rezultacie
                                                    przerobienia tych Krokow...
                                                    Starczy...?
                                                    ---------------------------------------
                                                    Ty za zycia juz jestes blogoslawiony Auguscie...Ty o tym wiesz,a to
                                                    najwazniejsze,prawda...
                                                  • aaugustw Re: Wolność... 27.12.07, 16:43
                                                    daleh napisał:
                                                    > Ty za zycia juz jestes blogoslawiony Auguscie...Ty o tym wiesz,a to
                                                    > najwazniejsze,prawda...
                                                    ____________________________________.
                                                    O czym ty znowu balakasz - daleh...!?
                                                    Co to znaczy; "blogoslawiony"...?
                                                    A...
                                                  • aaugustw Re: Wolność... 27.12.07, 13:26
                                                    magtomal napisala (do daleha o A...):
                                                    > On nie ma nic poza swoim alkoholizmem, z którego uczynił
                                                    wartość i sens swego życia. Powtarzam Ci Daleh, szkoda na
                                                    niego czasu.
                                                    __________________________________________________________.
                                                    To prawda, magtomal nie mam wiecej zadnego innego nalogu..!
                                                    A ze swojej choroby - alkoholizmu, (tak jak piszesz) uczynilem
                                                    wartość i sens swego życia, o ktorego owocach nigdy mi sie nawet
                                                    nie snilo.
                                                    Wdzieczny za to jestem niezmiernie Wspolnocie AA i temu duchowemu
                                                    jej Programowi, ktory pozwala mi dalej rozwijac sie duchowo...!
                                                    (a roboty jest jeszcze mnostwo...! - ja dopiero 11-latek!) ;-))
                                                    A...
                                • gocharl Re: Wolność... 26.12.07, 20:24
                                  aaugustw napisał:
                                  > janulodz napisał:
                                  > > poprawka
                                  > > Na temat AA mam mimo wszystko pozytywne zdanie.
                                  > > August to dla mnie ciezko chory na umysle człowiek
                                  > _____________________________________________________.
                                  > Gdybys nie byl janu cepem malorolnym, (czyt. palantem)
                                  > wiedzialbys, ze jako alkoholik bylem ciezko chorym, ale
                                  > nie na umysle, lecz na duszy...
                                  > Od 11 lat rozwijam sie duchowo, czego o tobie powiedziec
                                  > absolutnie nie mozna...!
                                  > A... ;-))

                                  A mówi się,że Święta Bożego Narodzenia mają w sobie magiczną moc,że
                                  Święta Bożego Narodzenia to czas Nadziei i Miłościczas zrozumienia i
                                  wzajemnego poszanowania...dla WSZYSTKICH...narodziny
                                  Jezusa...narodziny,które powinny zmienić nasz Świat na lepsze...bo
                                  taką dobrą moc możemy odczytać właśnie w tych narodzinach...i dzięki
                                  temu powinniśmy być dla siebie życzliwi...w święta a potem przełożyć
                                  to na każdy dzień...dzięki tym właśnie świętom ludzie stają się
                                  wobec siebie bardziej przychylni...bo tak działa ta
                                  Moc...przepraszam powinna działać...bo tu na FU chyba nie
                                  zadziałała...

                                  Dlaczego?

                                  Pozdrawiam Świątecznie Gocha


                                  • aaugustw Re: Wolność... 26.12.07, 20:37
                                    gocharl napisała:
                                    > A mówi się,że Święta Bożego Narodzenia mają w sobie magiczną moc,że
                                    > Święta Bożego Narodzenia to czas Nadziei i Miłościczas zrozumienia
                                    i wzajemnego poszanowania...dla WSZYSTKICH...narodziny
                                    > Jezusa...narodziny,które powinny zmienić nasz Świat na lepsze...bo
                                    > taką dobrą moc możemy odczytać właśnie w tych narodzinach...i
                                    dzięki temu powinniśmy być dla siebie życzliwi...w święta a potem
                                    przełożyć to na każdy dzień...dzięki tym właśnie świętom ludzie
                                    stają się wobec siebie bardziej przychylni...bo tak działa ta
                                    > Moc...przepraszam powinna działać...bo tu na FU chyba nie
                                    > zadziałała...
                                    > Dlaczego?
                                    _____________________________________________________________.
                                    Dlaczego pytasz...? - Gocha skad Ty nam tu spadlas - z Nieba?
                                    Po pierwsze, tu sa swirnieci chorzy alkoholicy i pijacy, ktorzy
                                    powinni pracowac dopiero nad swymi uczuciami, zwlaszcza Miloscia.
                                    Po drugie same swieta nawet tym "normalnym" katolikom nie pomoga w
                                    ich pruderii, zaklamaniu i dwulicowosci, kiedy od jutra zaczna
                                    zachowywac sie gorzej od tych, w.w. alkoholikow i pijakow, jakby
                                    nigdy nie slyszeli nauk i przykazan Jezusa, mylac je z Dekalogiem.
                                    A...

                                    • gocharl Re: Wolność... 26.12.07, 20:57
                                      aaugustw napisał:
                                      > Po pierwsze, tu sa swirnieci chorzy alkoholicy i pijacy, ktorzy
                                      > powinni pracowac dopiero nad swymi uczuciami, zwlaszcza Miloscia.

                                      Ile czasu powinni?...bo pytanie było skierowane do Ciebie Gustawie...

                                      Ps.w kwestii duchowości...jej rozwoju...niewierzący nie
                                      potrafią?...nie mają prawa?czy nie wiedzą co to duchowość i jak ją
                                      rozwijać?

                                      Pozdrawiam Gocha
                                      • aaugustw Re: Wolność... 26.12.07, 21:04
                                        gocharl napisała:
                                        > Ile czasu powinni?...bo pytanie było skierowane do Ciebie
                                        Gustawie...
                                        - - - - - -
                                        Cale zycie...! - Az do smierci...!
                                        _________________________________.
                                        gocharl napisała dalej:
                                        > Ps.w kwestii duchowości...jej rozwoju...niewierzący nie
                                        > potrafią?...nie mają prawa?czy nie wiedzą co to duchowość i jak ją
                                        > rozwijać?
                                        - - - - - - - - - -
                                        Po co Ci to wiedziec...!? - Patrz na swoja duchowosc i na to,
                                        jak ja poprawic, (czyt. jak byc dobrym chrzrescijaninem).
                                        A... ;-))
                                        • gocharl Re: Wolność... 26.12.07, 21:33
                                          aaugustw napisał:
                                          Patrz na swoja duchowosc i na to,
                                          > jak ja poprawic, (czyt. jak byc dobrym chrzrescijaninem).

                                          A co z niewierzącymi?...nie odpowiadaj mi pytaniem na pytanie lecz
                                          proszę odpowiedz...skoro pytam to chcę poznać Twoje zdanie!...ale
                                          jeśli nie masz ochoty na nie odpowiedzieć to potrafię się z tym
                                          pogodzić:)

                                          Pozdrawiam Gocha

                                          Pozdrawiam Gocha
                                          • aaugustw Re: Wolność... 26.12.07, 21:45
                                            gocharl napisała:
                                            > A co z niewierzącymi?...nie odpowiadaj mi pytaniem na pytanie lecz
                                            > proszę odpowiedz...skoro pytam to chcę poznać Twoje zdanie!...ale
                                            > jeśli nie masz ochoty na nie odpowiedzieć to potrafię się z tym
                                            > pogodzić:)
                                            ________________________________________________________.
                                            Aby Cie zadowolic, odpowiem zatem twierdzaco:
                                            Oni (czyt. wszyscy) powinni byc dobrymi chrzescijaninami,
                                            bez wzgledu na swoj swiatopoglad i bez wzgledu na swa
                                            przynaleznosc religijna...
                                            Dobry chrzescijanin to taki, ktory najpierw widzi w potrzebie
                                            swojego sasiada (kocha i szanuje), swoja rodzine, etc.
                                            (a potem Boga, jakkolwiek Go kto pojmuje...).
                                            Pozdrawiam i dobrej oraz spokojnej nocy zycze:
                                            A... ;-))
                                            • gocharl Re: Wolność... 26.12.07, 22:20
                                              aaugustw napisał:
                                              > Dobry chrzescijanin to taki, ktory najpierw widzi w potrzebie
                                              > swojego sasiada (kocha i szanuje)

                                              No właśnie...z naciskiem na szanuje Gustawie...i nic...żadna
                                              choroba ,żadne uzależnienie nie powinno go zwalniać z tego szacunku
                                              do drugiego człowieka...nawet w przypadku innego zdania / swojego
                                              spojrzenia na świat /

                                              Pozdrawiam Gocha
                                              • aaugustw Re: Wolność... 27.12.07, 09:53
                                                gocharl napisała:

                                                > aaugustw napisał:
                                                > > Dobry chrzescijanin to taki, ktory najpierw widzi w potrzebie
                                                > > swojego sasiada (kocha i szanuje)

                                                > No właśnie...z naciskiem na szanuje Gustawie...i nic...żadna
                                                > choroba ,żadne uzależnienie nie powinno go zwalniać z tego
                                                szacunku do drugiego człowieka...
                                                ___________________________________________________________.
                                                Gocha, Ciebie nie mozna szanowac. W Tobie to trzeba od razu
                                                sie zakochac...! ;-))
                                                A...
                                                Ps. Znasz to; "Kto sie lubi....." ;-))
                                                Twoje wypowiedzi tez mi bardzo sie podobaja...!
                                                • gocharl Re: Wolność... 27.12.07, 12:56
                                                  aaugustw napisał:
                                                  Gocha, Ciebie nie mozna szanowac. W Tobie to trzeba od razu
                                                  > sie zakochac...! ;-))

                                                  Uważasz,że obrócenie w żart tematu który poruszyłam jest właściwym
                                                  rozwojem duchowym ?...może nie zrozumiałeś o czym piszę...a piszę o
                                                  szacunku do drugiego człowieka...o troszczeniu się o godność drugiej
                                                  osoby....nie sądzisz,że przez brak takich zachowań człowiek staje
                                                  się mniej „sobą” jak również dla innych może stać się odrażającym
                                                  do tego stopnia ,że osoby z którymi przebywa powiedzą „ten człowiek
                                                  dla mnie nie istnieje”...tyle piszesz o chrześcijańskim
                                                  postępowaniu...a dla mnie takie zachownia są w jakimś stopniu
                                                  grzechem,który umniejsza człowieka...bo każdy grzech tak działa...

                                                  Zapewne zadasz mi pytanie…...kolejne pytanie lub stwierdzenie:zajmij
                                                  się sobą...właśnie to robię...reaguję na słowa,które tu czytam...nie
                                                  podoba mi się takie słownictwo i mówię o tym...a Ty próbujesz
                                                  obrócić to w żart...nie widzisz w tym pychy ?...zachowujesz się
                                                  jakbyś myślał,że jesteś wspaniały...jakby inni nie istnieli,a jeśli
                                                  już są to i tak niczego nie wiedzą...nie sądzisz ,że w takiej
                                                  sytuacji jakikolwiek rozwój jest niemożliwy?...nie sztuką jest mówić
                                                  dobrze o ludziach,którzy nam przyklaskują...każdy człowiek zasługuje
                                                  na okazywaną mu dobroć...każdy...jeśli naprawdę tego nie potrafisz
                                                  to przynajmniej staraj się zrozumieć,bo brak zrozumienia hamuje
                                                  możliwość rozwoju duchowego , a jego brak ogranicza rozwój
                                                  etyczny...i to nie jest tajemnicą chrześcijaństwa...

                                                  Pozdrawiam Gocha

                                                  • aaugustw Problem lezy w gloszeniu prawdy... 27.12.07, 13:15
                                                    gocharl napisała:
                                                    > Uważasz,że obrócenie w żart tematu który poruszyłam jest właściwym
                                                    > rozwojem duchowym ?...
                                                    - - - - - - - - - - - - -
                                                    Gocha, ja nie zartuje. Ja Ciebie naprawde b. lubie i Twoje pisanie.
                                                    Uraz, ktory Ty masz do mnie wynika z tego, ze sprostowalem Twoja
                                                    wypowiedz i teraz odzywa sie w Tobie ta cholerna pycha i szukasz
                                                    tylko zaczepki...! ;-)) - To na pewno nie jest właściwym rozwojem
                                                    duchowym, o ktory pytasz, ale z czyjej strony...(!?) Przypominam,
                                                    ze nie jestesmy na Mityngu AA...
                                                    A... ;-))
                                                  • ela_102 Re: Problem lezy w gloszeniu prawdy... 27.12.07, 13:26
                                                    Jeśli komukolwiek stawia się zarzut bycia "nie ludzkim"
                                                    "barbarzynskim" i robi się mu "rachunek sumienia" z swojego
                                                    odczytywania jego słów...to nalezałoby samemu być nieskazitelnym...
                                                    bo jakims dziwnym trafem...krytykujac kogoś...za pewne cechy...
                                                    jednoczesnie odkrywamy je w sobie...
                                                    stajemy się jakby identyczni do osoby ktora krytykujemy...

                                                    W innych odnajdujemy własne cechy...zarowno te ktorych w sobie nie
                                                    akceptujemy....jak i te za ktore siebie podziwiamy...ale one nie
                                                    maja nic wspolnego z rzeczywistym obrazem tej osoby...sa tylko nasza
                                                    wirtulaną jej interpretacją:-)
                                                  • daleh Re: Problem lezy w gloszeniu prawdy... 27.12.07, 13:28
                                                    ela...
                                                    W innych odnajdujemy własne cechy...zarowno te ktorych w sobie nie
                                                    akceptujemy....jak i te za ktore siebie podziwiamy...ale one nie
                                                    maja nic wspolnego z rzeczywistym obrazem tej osoby...sa tylko nasza
                                                    wirtulaną jej interpretacją:-)
                                                    ---------------------------------
                                                    Do siebie tez odnosisz te prawdy...?
                                                  • ela_102 Re: Problem lezy w gloszeniu prawdy... 27.12.07, 13:31
                                                    oczywiscie daleh:-)
                                                    moje zycie to ciagły proces...
                                                    ciagle zmiany...
                                                    drugi czlowiek jest mi potzrebny do tego aby poznac siebie...
                                                    dokladnie...
                                                    i zmieniac to co mi sie w sobie nie podoba...
                                                  • gocharl Re: Problem lezy w gloszeniu prawdy... 27.12.07, 13:34
                                                    aaugustw napisał:
                                                    > Uraz, ktory Ty masz do mnie wynika z tego, ze sprostowalem Twoja
                                                    > wypowiedz i teraz odzywa sie w Tobie ta cholerna pycha i szukasz
                                                    > tylko zaczepki...! ;-))

                                                    Gustawie...skoro tak odbierasz to co piszę to spróbuję Cię
                                                    wyprowadzić z błędu...nie mam żadnego do Ciebie urazu!!!!uraz mam do
                                                    tego jak piszesz w chwilach gdy używasz słów o których
                                                    wspomniałam...nie szukam zaczepki lecz wyrażam swoje NIE dla takiego
                                                    pisania...za sprostowanie mojej wypowiedzi dziękuję...nie jest dla
                                                    mnie żadnym problemem ...ludzie się mylą i mają do tego prawo...i w
                                                    tamtym temacie wyraźnie napisałam , że oczekiwałam innej formy
                                                    zwrócenia uwagi...nie wiem z jakiego powodu Ty uważasz,że tamta
                                                    dyskusja powoduje u mnie uraz do Ciebie...

                                                    Jeszcze raz powtarzam...nie daję zgody na takie słownictwo!!!spróbuj
                                                    to naprawdę zrozumieć...bo Twoje zwrócenie uwagi na to,ze nie
                                                    jesteśmy na mityngu nijak się mają do kultury...to tak jakbyś
                                                    stwierdzał,że kultura obowiązuje tylko na mityngach...

                                                    Sam piszesz o chrześcijaństwie...sam...uważasz ,że forma w jakiej
                                                    prowadzisz dyskusję jest zbliżona do nauk Chrystusa?

                                                    Proszę zapamiętaj...nie mam urazu do Ciebie lecz do słów jakich tu
                                                    używasz!!!...chyba widzisz różnicę?

                                                    Pozdrawiam Gocha
                                                  • aaugustw Re: Problem lezy w gloszeniu prawdy... 27.12.07, 15:30
                                                    gocharl napisała:
                                                    > Gustawie...nie mam żadnego do Ciebie urazu!!!!uraz mam do
                                                    > tego jak piszesz w chwilach gdy używasz słów o których
                                                    > wspomniałam...nie szukam zaczepki lecz wyrażam swoje NIE dla
                                                    takiego pisania...za sprostowanie mojej wypowiedzi dziękuję...
                                                    > Jeszcze raz powtarzam...nie daję zgody na takie słownictwo!!!
                                                    spróbuj to naprawdę zrozumieć...bo Twoje zwrócenie uwagi na to,ze
                                                    nie jesteśmy na mityngu nijak się mają do kultury...to tak jakbyś
                                                    > stwierdzał,że kultura obowiązuje tylko na mityngach...
                                                    > Proszę zapamiętaj...nie mam urazu do Ciebie lecz do słów jakich tu
                                                    > używasz!!!...chyba widzisz różnicę?
                                                    _________________________________________________________________.
                                                    Piszesz, ze nie masz do mnie urazu o to, ze skorygowalem Ciebie,
                                                    lecz o to masz uraz, ze używam słów, których Ty nie lubisz...(!?)
                                                    Podkreslasz to az cztery (4!) razy piszac o jakiejs tam niby mojej
                                                    niewlasciwej formie pisania...!?
                                                    Zastanawilo mnie to, jak ludzie, ktorzy nie sa odporni na slowa,
                                                    czy styl pisania...!?, (nb. nie uzyty w ich kierunku), moga
                                                    normalnie trzezwiec - rozwijac sie duchowo...!?
                                                    Przeciez przeciwienstwa losu nachodza czlowieka codziennie... -
                                                    To na Mityngach AA, w realu ucze sie jak obchodzic sie z zyciem i
                                                    jak w nim sie odnalezc... To zycie sklada sie nie tylko z paczkow i
                                                    marmolady... Ja wiem, ze na przeciwnosci losu musze byc odporny,
                                                    inaczej na byle "gowienku" sie przewroce...!
                                                    A...
                                                    Ps. Gocha, przypomne: Na Mityngu AA obowiazuja znane nam zasady, tu
                                                    z kolei obowiazuje nas netykieta...! - "Pozwol" wiec, ze tu
                                                    zachowywal sie bede jak na FU. A w kosciele, jak w kosciele...!
                                                  • gocharl Re: Problem lezy w gloszeniu prawdy... 27.12.07, 17:01
                                                    aaugustw napisał:
                                                    tu
                                                    > z kolei obowiazuje nas netykieta...! - "Pozwol" wiec, ze tu
                                                    > zachowywal sie bede jak na FU.

                                                    I o to chodzi aby tak tu się zachowywać...zgodnie z zasadami
                                                    netykiety na forum...

                                                    Netykieta to zbiór zasad savoir-vivre, które obowiązują w sieci
                                                    Internet:

                                                    -Wypowiadaj się kulturalnie ...Nie stosuj w dyskusji wulgarnych
                                                    słów, epitetów

                                                    Pozdrawiam Gocha
                                                  • aaugustw Gdzie tu kultura, gdzie tu trzezwosc...? 27.12.07, 18:14
                                                    gocharl napisała:
                                                    > -Wypowiadaj się kulturalnie ...Nie stosuj w dyskusji wulgarnych
                                                    > słów, epitetów
                                                    ______________________________________________________.
                                                    A powiedz Ty mi jeszcze Gocha, kiedy Ty sie zabierzesz
                                                    za swoje trzezwienie...!?
                                                    A potem, jak mi juz odpowiesz, pozwol mi- prosze - byc
                                                    dalej soba - OK...!? ;-))
                                                    Nie chce Cie straszyc, ale bardzo niechetnie chcialbym
                                                    uzyc w Twoim kierunku "trzezwiejacego" wyrazu, a´la janu...!
                                                    Na Mityngach AA, mimo zasad tam panujacych, tez czasami
                                                    kiedy mowie o sobie wypowiem sobie bezokolicznosciowo i w
                                                    odpowiedniej sytuacji wyraz nalezacy do "ciezkiej artylerii",
                                                    np. "kur-wa mac" i wyobraz sobie, dobrze sie wtedy czuje... -
                                                    Czuje, ze wiem czego chce...! ;-))
                                                    (wulgaryzmy na naszym Mityngu AA sa rzadkoscia... - ale
                                                    one czasami sa, mimo regul zabraniajacych ich stosowanie,
                                                    za ktorymi i ja glosowalem). Osobiscie jednak nie mam NIC
                                                    przeciwko wyjatkom, potwierdzajacym regule...).
                                                    Pozdrawiam:
                                                    A...
                                                    > nie boj sie mnie. Nie taki Diabel straszny jak Go maluja < ;-))
                                                  • gocharl Re: Gdzie tu kultura, gdzie tu trzezwosc...? 27.12.07, 18:55
                                                    aaugustw napisał:
                                                    A powiedz Ty mi jeszcze Gocha, kiedy Ty sie zabierzesz
                                                    > za swoje trzezwienie...!?

                                                    Ja nigdy nie byłam pijana...fizycznie i duchowo
                                                    Gustawie...popełniałam dużo błędów lecz zawsze ponosiłam za nie
                                                    konsekwencje...bez użalania się nad sobą...

                                                    aaugustw napisał:
                                                    > A potem, jak mi juz odpowiesz, pozwol mi- prosze - byc
                                                    > dalej soba - OK...!? ;-))

                                                    Nigdy nie broniłam Ci bycia sobą.../ rozśmieszyłeś mnie:) / to chyba
                                                    dobry znak ?:)

                                                    Pomyśl z jakiego powodu właśnie do Ciebie zwróciłam się z tematem
                                                    szacunku i kulturalnego zachowania na forum...

                                                    Pozdrawiam Gocha
                                                  • aaugustw Re: Gdzie tu kultura, gdzie tu trzezwosc...? 27.12.07, 21:35
                                                    gocharl napisała:
                                                    > Pomyśl z jakiego powodu właśnie do Ciebie zwróciłam się z tematem
                                                    > szacunku i kulturalnego zachowania na forum...
                                                    _______________________________________________.
                                                    Znajac Ciebie, na pewno pomyslalas, ze uda sie
                                                    Tobie wplynac na mnie...! - Czy tak...? ;-))
                                                    A...
                                                  • gocharl Re: Gdzie tu kultura, gdzie tu trzezwosc...? 27.12.07, 22:00
                                                    aaugustw napisał:
                                                    > Znajac Ciebie, na pewno pomyslalas, ze uda sie
                                                    > Tobie wplynac na mnie...! - Czy tak...? ;-))

                                                    Znając mnie ???...dobre:)...nie Gustawie....dobrze nie ważne...

                                                    Wpłynąć ?...przez myśl mi to nie przeszło ....czytywałam Cię po
                                                    prostu na innym forum...to wszystko...

                                                    Pozdrawiam Gocha
                                                  • aaugustw Re: Gdzie tu kultura, gdzie tu trzezwosc...? 27.12.07, 22:07
                                                    gocharl napisała:
                                                    > Znając mnie ???...dobre:)...nie Gustawie....dobrze nie ważne...
                                                    Wpłynąć ?...przez myśl mi to nie przeszło ....czytywałam Cię po
                                                    > prostu na innym forum...to wszystko...
                                                    _______________________________________.
                                                    Gocha, czy Ty takze klamiesz...? :-()
                                                    Jedynym Forum, na ktorym napisalem tyle,
                                                    ze na stolarskich palcach mozna policzyc
                                                    to nasza strona polskojezycznych Grup AA
                                                    w Carlsbergu... - Czy to mialas na mysli...!?
                                                    Jezeli nie, to czemu sklamalas...? - Ja na
                                                    zadnym innym forum jeszcze nigdy nie pisalem...!
                                                    A...
                                                  • daleh Re: Gdzie tu kultura, gdzie tu trzezwosc...? 28.12.07, 00:00
                                                    aaugustw...
                                                    to nasza strona polskojezycznych Grup AA
                                                    w Carlsbergu... - Czy to mialas na mysli...!
                                                    --------------------------------------
                                                    Wiedzialem! I to dzieki Twoim min. nawiedzonym tematom i formie ich
                                                    propozycji zrezygnowalem z udzialu w tym teatrzyku...
                                                  • aaugustw Re: Gdzie tu kultura, gdzie tu trzezwosc...? 28.12.07, 10:39
                                                    daleh napisał:

                                                    > aaugustw...
                                                    > to nasza strona polskojezycznych Grup AA
                                                    > w Carlsbergu... - Czy to mialas na mysli...!
                                                    > --------------------------------------
                                                    > Wiedzialem! I to dzieki Twoim min. nawiedzonym tematom i formie
                                                    ich propozycji zrezygnowalem z udzialu w tym teatrzyku...
                                                    ________________________________________________________.
                                                    Oz, ty kretaczu jeden...! - Co wiedziales...? I dlaczego
                                                    tak wrednie klamiesz, ze tam brales udzial...!?
                                                    Klamiesz ponadto piszac o jakichs "tematach nawiedzonych",
                                                    ktore ja ponoc tam proponuje... Od poczatku powstania tej
                                                    strony (pol roku), nigdy cie tam nie "widzialem"...!
                                                    Wypowiedzi, ktore do tej pory tam mialy miejsce nie maja
                                                    nic wspolnego z wypowiedziami mityngow AA - to forum otwarte!
                                                    A...
                                                  • daleh Re: Gdzie tu kultura, gdzie tu trzezwosc...? 28.12.07, 15:03
                                                    aaugustw napisał:

                                                    > daleh napisał:
                                                    >
                                                    > > aaugustw...
                                                    - Czy to mialas na mysli...!
                                                    > > --------------------------------------
                                                    > > Wiedzialem! I to dzieki Twoim min. nawiedzonym tematom i formie
                                                    > ich propozycji zrezygnowalem z udzialu w tym teatrzyku...
                                                    > ________________________________________________________.
                                                    > Oz, ty kretaczu jeden...! - Co wiedziales...? I dlaczego
                                                    > tak wrednie klamiesz, ze tam brales udzial...!?
                                                    > Klamiesz ponadto piszac o jakichs "tematach nawiedzonych",
                                                    > ktore ja ponoc tam proponuje... Od poczatku powstania tej
                                                    > strony (pol roku), nigdy cie tam nie "widzialem"...!
                                                    > Wypowiedzi, ktore do tej pory tam mialy miejsce nie maja
                                                    > nic wspolnego z wypowiedziami mityngow AA - to forum otwarte!
                                                    > A...
                                                    To mialem na mysli-
                                                    <AA_24godziny-unsubscribe@yahoogroups.com>,
                                                    Nazwa Galzbergu bardzo czesto przewijala sie w tym klubie wzajemnej adoracji,a
                                                    czy jestem kretaczem,kazdy moze wrjsc na ta strone i sie przekonac...August z
                                                    niemiec to niby kto,jeszcze jeden guru???
                                                  • ela_102 Re: Gdzie tu kultura, gdzie tu trzezwosc...? 28.12.07, 12:16
                                                    daleh:-)
                                                    obwinianie kogos za wlasne decyzje?
                                                    nie kojrzy Ci sie to czymS?
                                                  • aaugustw Re: Gdzie tu kultura, gdzie tu trzezwosc...? 28.12.07, 13:49
                                                    ela_102 napisała:
                                                    > daleh:-)
                                                    > obwinianie kogos za wlasne decyzje? nie kojrzy Ci sie to czymS?
                                                    _________________________________________________.
                                                    W jego przypadku, skojarzylem to z "aportowaniem".
                                                    A... ;-))

                                                  • daleh Re: Gdzie tu kultura, gdzie tu trzezwosc...? 28.12.07, 15:13
                                                    ela...
                                                    obwinianie kogos za wlasne decyzje?
                                                    nie kojrzy Ci sie to czymS?
                                                    ------------------------------
                                                    Grzecznosc wymaga aby o kobietach mowic dobrze lub wogole...
                                                    Domysl sie co mam na mysli...
                                                  • ela_102 Re: Gdzie tu kultura, gdzie tu trzezwosc...? 28.12.07, 15:26
                                                    daleh:-)
                                                    domyśl sie co ja mam lub August:-)
                                                    dziwne jakies masz te zasady:-(
                                                  • daleh Re: Gdzie tu kultura, gdzie tu trzezwosc...? 28.12.07, 15:38
                                                    ela...
                                                    domyśl sie co ja mam lub August:-)
                                                    dziwne jakies masz te zasady:-(
                                                    --------------------------------------
                                                    Nawet nie pomyslalem ,aby porownywac Cie do Augusta.To unikalny egzemplarz...
                                                    Masz jedynie taka mentalnosc ,ze odnosisz sie do wielu spraw z nim
                                                    zwiazanych,ktore wogole Cie nie dotycza...
                                                  • janulodz Re: Gdzie tu kultura, gdzie tu trzezwosc...? 28.12.07, 15:57
                                                    Czyli powtarzając za Augustem wpierdziela się między wódkę, a zakąskę.

                                                    He,he,he.

                                                    August z tego forum zrobił szambo.Jak Kaczory w Polsce.
                                                    Rzygać mi się chce, jak go czytam.
                                                  • aaugustw Re: Gdzie tu kultura, gdzie tu trzezwosc...? 28.12.07, 16:19
                                                    janulodz napisał:
                                                    > August z tego forum zrobił szambo.
                                                    > Rzygać mi się chce, jak go czytam.
                                                    __________________________________.
                                                    Ale konsekwentnie czytasz dalej...!
                                                    Dlaczego? - Odpowiedz jest jedna..!
                                                    Janu naprawde chce juz trzezwiec..!
                                                    A... ;-))
                                                    Ps. Wroce tu wieczorem...!
                                                  • ela_102 Re: Gdzie tu kultura, gdzie tu trzezwosc...? 28.12.07, 16:54
                                                    daleh:-)
                                                    odniosłam sie jedynie do twoich słów...
                                                    ze nie wchodzisz na jakąś tam stronke przez Augusta..
                                                    i staram Ci sie zwrocić uwagę ze to żaden powód..
                                                    lub gdy On rzeczywiscie jest powodem Twoich decyzji to mi się to
                                                    kojarzy z pewnym mechanizmem choroby...
                                                    wiec co ma do tego Twoja rozmowa z Augustem..
                                                    poprostu w trakcie Waszej rozmowy wychodza pewne kwestie na ktore
                                                    zwracam uawgę...
                                                    a to chyba moge? jakem kobieta no i alkoholiczka;-)
                                                  • daleh Re: Gdzie tu kultura, gdzie tu trzezwosc...? 28.12.07, 17:51
                                                    ela...
                                                    a to chyba moge? jakem kobieta no i alkoholiczka;-)
                                                    =====================================
                                                    W roli kobiety alkoholiczki to masz pelne prawo bronic
                                                    Augusta,odkrywasz w nim niektore cechy...
                                                    Ale jako kobieta z klasa to juz nie...
                                                  • daleh Re: Gdzie tu kultura, gdzie tu trzezwosc...? 28.12.07, 18:00
                                                    ela...
                                                    odniosłam sie jedynie do twoich słów...
                                                    ze nie wchodzisz na jakąś tam stronke przez Augusta..
                                                    ------------------------------------
                                                    To nie jakas tam stronka ,a mial byc wirtualny miting,a jak on
                                                    wyglada mozesz sama sie przekonac...
                                                    Odkrylem go kiedy przyjechalem do Norwegi i chcialem miec wentyl
                                                    bezpiczenstwa.Pozniej miesiac walczylem aby mnie spisali na straty...
                                                    Poczte kazdego dnia mialem zawalona smieciami czyli ciagla wymiana
                                                    grzecznosci miedzy sekciarzami...Bo caly swiat musial sie dowiedziec
                                                    ze Franek spotkal Zdzisia na jakims zadupiu,jakby nie bylo pw. ...
                                                  • ela_102 wirtulany mityng... 28.12.07, 18:22
                                                    Ja od poczatku uwazalam ze to nie zda egzaminu...
                                                    i wiedzialm o istnieniu...ale nie korzystalam...
                                                    Natomiast jak moja corka byla po operacji przykuta przez 6 tyg do
                                                    łóżka...skorzystalam z mityngu na Paltalku...
                                                    przekonalam sie jedynie ze to nie jest to o co mi chodzi...
                                                    bez wzgledu na ludzi (choć bylo tam wielu ktorych znam realnie i
                                                    lubie)...chodzi mi o to ze jak podejmuje decyzje to biore za nie
                                                    odpowiedzialność...
                                                    zreszta jak ktos mowi ze film jest "super" ja idę i mam potem inne
                                                    zdanie...wiec mowię idż i sam zobacz..
                                                    bo to co nie pasuje mi...moze byc swietne dla innych:-)
                                                    to ze mi nie pasuje jakis czlowiek...wcale nie znaczy ze dla kogos
                                                    innego moze byc super gosciem..
                                                  • daleh Re: wirtulany mityng... 28.12.07, 19:07
                                                    ela...
                                                    Ja od poczatku uwazalam ze to nie zda egzaminu...
                                                    i wiedzialm o istnieniu...ale nie korzystalam...
                                                    --------------------------------------
                                                    A ja nie wiedzialem i wierzylem ,ze to cos fajnego,gdzie mozna konkretnie sie
                                                    wygadac...
                                                    Dopiero pozniej odnalazlem rozne fora alko...Forma i tresci podobne ,ale nudzic
                                                    sie nie mozna...
                                                  • ela_102 Re: wirtulany mityng... 28.12.07, 20:03
                                                    ano;-)
                                                    nudzić napewno nie...
                                                    zapewniamy sobie w ten sposób komfort...
                                                    bo jak wiemy "nuda" jest dla alkoholika niebezpieczna..hi hi hi
                                                    ja jednak korzystam na tym ...w ten również sposób...ze uczę się
                                                    reakcji innych osób na moje słowa pisane...co jest dla mnie od
                                                    poczatku najwiekszym zaskoczeniem...ale juz zaczynam łapać o co
                                                    biega...i skad się te "rekacje" biorą:-)
                                                    taki trochę eksperyment...
                                                    przyznam ze na forach alkoholowych tych rekacji "zadziwiajacych"
                                                    jest najwiecej...zwłaszcza tutaj..
                                                    jednym słowem alkoholik potrafi;-))))))
                                                    a czego On nie potrafi...wspoluzalezniony doda;-)
                                                  • aaugustw [...] 28.12.07, 20:03
                                                    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                                                  • daleh [...] 28.12.07, 20:31
                                                    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                                                  • ela_102 ups... 28.12.07, 23:20
                                                    Ja to przeczytałam...
                                                    "to co zakryte ...zawsze bedzie odkryte"
                                                  • daleh Re: ups... 28.12.07, 23:24
                                                    ela...
                                                    Ja to przeczytałam...
                                                    "to co zakryte ...zawsze bedzie odkryte"
                                                    ----------------------------------
                                                    To wiesz jakimi metodami dziala X .Nie ma argumentow to ubliza i lze...
                                                  • tenjaras Re: ups... 28.12.07, 23:57
                                                    ja też zdążyłem przed wywaleniem to przeczytać...
                                                  • daleh Re: ups... 29.12.07, 07:39
                                                    jaras...
                                                    ja też zdążyłem przed wywaleniem to przeczytać...
                                                    ------------------------------
                                                    Jakies wnioski...?
                                                  • hepik1 Re: Gdzie tu kultura, gdzie tu trzezwosc...? 28.12.07, 05:17
                                                    aaugustw napisał:
                                                    > Jezeli nie, to czemu sklamalas...? - Ja na
                                                    > zadnym innym forum jeszcze nigdy nie pisalem...!

                                                    Internetowy świat koalko i alko jest wbrew pozorom bardzo mały,Auguście.
                                                    I albo się znamy osobiście,albo mamy wspólnych znajomych.
                                                    Swego czasu przyjaciółka Napoleona ,a nasza z Gochą (była) koleżanka ,dawała linka do sławetnej dyskusji "działaczy" AA,o rozbijaniu krasnali ogrodowych ;))
                                                    Jakby co ,podpowiadam wytłumaczenie z tej oczywistej nieprawdy-to nie było forum a lista mailingowa ;)

                                                    PS.
                                                    Do siego roku!
                                                  • daleh Re: Gdzie tu kultura, gdzie tu trzezwosc...? 28.12.07, 08:30
                                                    hepik...
                                                    Jakby co ,podpowiadam wytłumaczenie z tej oczywistej nieprawdy-to
                                                    nie było forum a lista mailingowa ;)
                                                    -----------------------------
                                                    Auguscie, to Twoj krewny po kadzieli ...Tylko ze on ma odchyle w
                                                    innum kierunku...Szpicluje na wszystkich forach i gromadzi teczki,a
                                                    haka to ma na kazdego...A swoja szpigowska trzezwosc opiera na
                                                    bialym wywiadzie...To taka jego dewiacja w tym temacie...
                                                  • aaugustw Re: Gdzie tu kultura, gdzie tu trzezwosc...? 28.12.07, 11:14
                                                    daleh napisał:
                                                    > Auguscie, to Twoj krewny po kadzieli ...Tylko ze on ma odchyle w
                                                    > innum kierunku...Szpicluje na wszystkich forach...
                                                    ___________________________________________________.
                                                    Jezeli to bylaby prawda - dalehu, to ty jestes takim
                                                    bezpanskim kundlem, mieszancem, ktory natretnie lata
                                                    za wszystkimi i ich obwachuje a tych, ktorzy chca cie
                                                    nauczyc manier - obszczekujesz...!
                                                    A...
                                                  • daleh Re: Gdzie tu kultura, gdzie tu trzezwosc...? 28.12.07, 15:11
                                                    aaugustw...
                                                    Jezeli to bylaby prawda - dalehu, to ty jestes takim
                                                    bezpanskim kundlem, mieszancem, ktory natretnie lata
                                                    za wszystkimi i ich obwachuje a tych, ktorzy chca cie
                                                    nauczyc manier - obszczekujesz...!
                                                    -----------------------------------
                                                    Auguscie smieszny jestes,o jakich manierach piszesz...Z kundlem bezpanski to
                                                    paradoksalnie moge sie zgodzic.Czuje sie wolnym i zadnego pana nie potrzebuje w
                                                    przeciwienstwie do Ciebie.Toba musza kierowac ograniczenia,zakazy i nakazy ,bez
                                                    nich nie potrafisz odroznic dobra od zla.Szukasz ludzi slabych i zaszczutych aby
                                                    przed nimi grac panisko ,sam bedac nikim...
                                                  • ela_102 Re: Gdzie tu kultura, gdzie tu trzezwosc...? 28.12.07, 15:30
                                                    daleh;-)
                                                    co Ci nie poszlo tak jakbyS chciał?
                                                    pomin fakt ze jestem kobietą...tutaj jestem alkoholiczka:-)
                                                    i dobrze wiem kto pisze w ten sposob o innych:-)
                                                  • aaugustw Re: Gdzie tu kultura, gdzie tu trzezwosc...? 28.12.07, 11:01
                                                    hepik1 napisał:

                                                    > aaugustw napisał:
                                                    > > Jezeli nie, to czemu sklamalas...? - Ja na
                                                    > > zadnym innym forum jeszcze nigdy nie pisalem...!
                                                    >
                                                    > Internetowy świat koalko i alko jest wbrew pozorom bardzo
                                                    mały,Auguście. I albo się znamy osobiście,albo mamy wspólnych
                                                    znajomych. Swego czasu przyjaciółka Napoleona ,a nasza z Gochą
                                                    (była) koleżanka ,dawała linka do sławetnej dyskusji "działaczy"
                                                    AA,o rozbijaniu krasnali ogrodowych ;))
                                                    > Jakby co ,podpowiadam wytłumaczenie z tej oczywistej nieprawdy-to
                                                    nie było forum a lista mailingowa ;)
                                                    ____________________________________________________.
                                                    Hepiku, dziekuje za wyjasnienie, choc przyznac musze,
                                                    ze ta "lista mailingowa" jest mi zagadka...
                                                    Ale to niewazne, ja Goche i tak polubilem... ;-))
                                                    Drocze sie z nia, bo wiem jakim ja bylem, kiedy mialem
                                                    tyle latek trzezwosci co i ona dzis...! ;-))
                                                    Przy okazji pragne jeszcze napisac Tobie, ze mi przykro
                                                    za to nieporozumienie, ktore wyniklo niedawno miedzy
                                                    nami z mojej winy...! :-(
                                                    Pozdrawiam:
                                                    A...
                                                    Ps. Takze i Tobie Dosiego Roku...! ;-)
                                                  • ela_102 Re: Gdzie tu kultura, gdzie tu trzezwosc...? 28.12.07, 12:18
                                                    Cosik mi się lulla;-)
                                                  • gocharl Re: Gdzie tu kultura, gdzie tu trzezwosc...? 28.12.07, 12:14
                                                    aaugustw napisał:
                                                    > Gocha, czy Ty takze klamiesz...? :-()

                                                    Nie Gustawie,nie kłamię!

                                                    aaugustw napisał:
                                                    > w Carlsbergu... - Czy to mialas na mysli...!?

                                                    Tak...weszłam tam ze strony Bohusza.

                                                    Pozdrawiam Gocha
                                                  • aaugustw Spotkanie w realu... 28.12.07, 13:46
                                                    gocharl napisała:
                                                    > Nie Gustawie,nie kłamię!
                                                    > Tak...weszłam tam ze strony Bohusza.
                                                    _____________________________________.
                                                    Kiedy sie poznamy w realu - Gocha...?
                                                    A... ;-))
                                                    Ps. Najpierw jest Carlsberg, (17-20.04.2008),
                                                    potem zaraz Jastrzebia Gora, (01-04.05.2008).
                                                  • gocharl Re: Spotkanie w realu... 28.12.07, 16:34
                                                    aaugustw napisał:
                                                    > Kiedy sie poznamy w realu - Gocha...?

                                                    Kiedy ?...nie mam pojęcia...podane przez Ciebie terminy to dla mnie
                                                    bardzo odległy czas...bardzo...żyję spontanicznie więc wszystko jest
                                                    możliwe:)...kto wie..kto wie:)

                                                    Pozdrawiam Gocha
                                                  • aaugustw Re: Spotkanie w realu... 28.12.07, 19:17
                                                    gocharl napisała:

                                                    > aaugustw napisał:
                                                    > > Kiedy sie poznamy w realu - Gocha...?

                                                    > Kiedy ?...nie mam pojęcia...podane przez Ciebie terminy to dla
                                                    mnie bardzo odległy czas...bardzo...żyję spontanicznie więc wszystko
                                                    jest możliwe:)...kto wie..kto wie:)
                                                    _________________________________________________.
                                                    W pierwszym momencie przestraszylem sie, bo w tym
                                                    momencie kiedy rozmarzony czytalem Twe slowa, odezwal
                                                    sie dzwonek u drzwi... - Takie blyskawiczne spotkanie
                                                    nawet jak na moj gust, wydalo mi sie troszke na zbyt
                                                    szybkie...! ;-))
                                                    Potem szybko sie znowu uspokoilem i pomyslalem, ze
                                                    do konca tego roku jeszcze dlugie trzy 24-godziny...
                                                    Pozdrawiam:
                                                    A... ;-))
                                                    Ps. Mam nadzieje, ze na nasz Mityng AA w realu takze
                                                    dzisiaj nie przyjdziesz. Zostalem wyjatkowo w domu,
                                                    ze wzledu na moja angine i oskrzela...
                                                  • gocharl Re: Spotkanie w realu... 28.12.07, 20:22
                                                    aaugustw napisał:
                                                    > W pierwszym momencie przestraszylem sie

                                                    Ty się przestraszyłeś?...nie wierzę:)

                                                    aaugustw napisał:
                                                    > Ps. Mam nadzieje, ze na nasz Mityng AA w realu takze
                                                    > dzisiaj nie przyjdziesz

                                                    Nie chodzę na mityngi AA...już nie chodzę...bo za każdym razem
                                                    ryczałam...wystarczy...i jaki mityng miałeś na myśli ? zamknięty,czy
                                                    otwarty?

                                                    Pozdrawiam Gocha
                                                  • aaugustw Re: Spotkanie w realu... 28.12.07, 20:37
                                                    gocharl napisała:
                                                    > Ty się przestraszyłeś?...nie wierzę:)
                                                    - - - - - - - - -
                                                    No to nazwe to; "wpadlem w panike"...! ;-))
                                                    Co nie oznacza wcale, ze nie mam nigdy
                                                    sytuacji takich, w ktorych bym sie nie bal,
                                                    ale to z kolei nie znaczy, ze w takich
                                                    sytuacjach sie wycofuje, lub ze tchorze...!
                                                    __________________________________________.
                                                    gocharl napisała dalej:
                                                    > Nie chodzę na mityngi AA...już nie chodzę...bo za każdym razem
                                                    > ryczałam...wystarczy...i jaki mityng miałeś na myśli ?
                                                    zamknięty,czy otwarty?
                                                    - - - - - - - - - - - - - - - - -
                                                    Dzis mielismy (mamy) Mityng zamkniety, a za tydzien "otwarty".
                                                    W kazdy pierwszy piatek miesiaca mamy Mityng "otwarty", na ktory
                                                    przewaznie przychodza kobiety i 1 mezczyzna z Al-Anon...
                                                    A...
                                                    Ps. Ja z kolei zawsze mialem problemy z grupami ludzi... -
                                                    Przelamalem to, choc trwalo to bardzo dlugo i bylo mi
                                                    bardzo ciezko... - Dzis nie poswiecam juz tyle na chodzenie
                                                    na Mityngi AA i prace w Krokach, lecz dzis przewazaja w mym zyciu
                                                    sluzby w AA, na rzecz innych jeszcze cierpiacych...
                                                    Robie to z wdziecznosci i z potrzeby serca...
                                                  • gocharl Re: Spotkanie w realu... 28.12.07, 20:47
                                                    aaugustw napisał:
                                                    > Dzis mielismy (mamy) Mityng zamkniety, a za tydzien "otwarty".

                                                    Gustaw...ja na mityng zamknięty nie mam wstępu....chciałabym jeszcze
                                                    pójść na spikerski ale....ale...no właśnie...nie jestem chyba
                                                    jeszcze gotowa...wszystko przede mną...

                                                    Życzę powrotu do zdrowia...

                                                    Pozdrawiam Gocha
                                                  • aaugustw Re: Spotkanie w realu... 28.12.07, 21:04
                                                    gocharl napisała:
                                                    > Gustaw...ja na mityng zamknięty nie mam wstępu....
                                                    - - - - - - - - - - - - -
                                                    To ja juz nic nie rozumiem...(!?) :-()
                                                    Nie masz pragnienia zaprzestania picia...!?
                                                    __________________________________________.
                                                    gocharl napisała dalej:
                                                    > chciałabym jeszcze pójść na spikerski ale....ale...no
                                                    właśnie...nie jestem chyba jeszcze gotowa...wszystko przede mną...
                                                    - - - - - - - - - - - - - - -
                                                    ????????? - Mozesz mi to takze wytlumaczyc,
                                                    (w powiazaniu z powyzszym...).
                                                    __________________________________________.
                                                    gocharl napisała dalej:
                                                    > Życzę powrotu do zdrowia...
                                                    - - - - - - - -
                                                    Dziekuje Ci bardzo za troske...! ;-))
                                                    A...
                                                  • gocharl Re: Spotkanie w realu... 28.12.07, 21:42
                                                    aaugustw napisał:
                                                    > To ja juz nic nie rozumiem...(!?) :-()
                                                    > Nie masz pragnienia zaprzestania picia...!?


                                                    Chyba Ci umknęło jak o sobie pisałam...ale to szczegół:)...nie
                                                    jestem osobą uzależnioną lecz żoną uzależnionego...

                                                    Chodziłam na mityngi otwarte AA ze względu na chęć poznania problemu
                                                    od drugiej strony...

                                                    Pozdrawiam Gocha
                                                  • daleh Re: Spotkanie w realu... 28.12.07, 22:55
                                                    gocharl...
                                                    Chyba Ci umknęło jak o sobie pisałam...ale to szczegół:)...nie
                                                    jestem osobą uzależnioną lecz żoną uzależnionego...
                                                    ----------------------------------------------
                                                    Jak moglas sie przyznac,ze nie jestes zagubiona duszyczka...
                                                    O jakimkolwiek zaproszeniu na miting zapomnij...
                                                    A tak sie slinil-szkoda...
                                                  • gocharl Re: Spotkanie w realu... 29.12.07, 14:47
                                                    daleh napisał:
                                                    > Jak moglas sie przyznac,ze nie jestes zagubiona duszyczka...


                                                    Jak ?...prawda nas wyzwoli / czytaj uwolni :))

                                                    Pozdrawiam Gocha
                                                  • daleh Re: Spotkanie w realu... 29.12.07, 14:49
                                                    gocharl...
                                                    Jak ?...prawda nas wyzwoli / czytaj uwolni :))
                                                    -----------------------------------------
                                                    Braw oooooooooooooooooooo!!! Odrobilas lekcje,grzeczna dziewczynka...
                                                    Pozdrawiam...
                                                  • aaugustw Re: Spotkanie w realu... 29.12.07, 17:03
                                                    gocharl napisała:
                                                    > Chyba Ci umknęło jak o sobie pisałam...ale to szczegół:)...nie
                                                    > jestem osobą uzależnioną lecz żoną uzależnionego...
                                                    > Chodziłam na mityngi otwarte AA ze względu na chęć poznania
                                                    problemu od drugiej strony...
                                                    ___________________________________________________.
                                                    Gocha, teraz dopiero dotarlem do tego watku...!
                                                    I teraz dopiero takze dotarlo do mnie wszystko...
                                                    Dziekuje Ci za te slowa wyjasnienia, a przy okazji
                                                    chcialbym w tym miejscu serdecznie Cie przeprosic
                                                    za wszystkie moje dotychczasowe posty, kierowane
                                                    pod Twoim adresem...! Nie wiem dlaczego, ale ubzduralem
                                                    sobie, ze Ty jestes alko...
                                                    Moze to dlatego, ze z Twoich listow przebija doskonala
                                                    znajomosc tematu, dot. obszaru duchowego alkoholika...(!?).
                                                    Pozdrawiam:
                                                    A...
                                                  • gocharl Re: Spotkanie w realu... 29.12.07, 17:45
                                                    Gustawie...ja się nie gniewam...naprawdę....przedstawialiśmy swój
                                                    punkt widzenia...myślę,że każdy ma do tego prawo...co do obszaru
                                                    duchowego alkoholika...jestem przekonana,że istnieje obszar duchowy
                                                    człowieka...i ten obszar każdy powinien rozwijać wg siebie...nie
                                                    ważne czy jest alkoholikiem,czy żoną alkoholika,czy osobą nie "z
                                                    branży"...człowiek na pierwszym miejscu!!!Zawsze....

                                                    Pozdrawiam Gocha
                                                  • aaugustw Re: Spotkanie w realu... 29.12.07, 17:56
                                                    gocharl napisała:
                                                    > Gustawie...ja się nie gniewam...naprawdę
                                                    > ...jestem przekonana,że istnieje obszar duchowy
                                                    > człowieka...i ten obszar każdy powinien rozwijać wg siebie...nie
                                                    > ważne czy jest alkoholikiem,czy żoną alkoholika,czy osobą nie "z
                                                    > branży"...człowiek na pierwszym miejscu!!!Zawsze....
                                                    _____________________________________________________.
                                                    Dziekuje Gocha za wyrozumialosc...!
                                                    A co do Twojej medytacji, uwazam podobnie, jak i Ty...
                                                    Ludzie wkladaja tyle sily i energii w to, aby zbudowac
                                                    sobie "Pieklo na ziemi", a wystarczylaby tylko malutka
                                                    czastka z tego, aby miec "Niebo w rodzinach i na calej ziemi".
                                                    (to nie sa moje slowa, ale tak je sobie zapamietalem).
                                                    Pozostaje tylko moje pytanie;
                                                    "Jak dotrzec do tych uspionych dusz...!?
                                                    A... :-\
                                                  • gocharl Re: Spotkanie w realu... 29.12.07, 19:00
                                                    aaugustw napisał:
                                                    > "Jak dotrzec do tych uspionych dusz...!?


                                                    Sercem Gustawie...tylko sercem...nie osądzając...nigdy nie osądzając
                                                    alkoholika...alkoholizm jest przecież chorobą
                                                    duszy...szukać ,próbować,użyć wszystkich znanych nam narzędzi aby
                                                    dotrzeć do tej duszy...należy poprzez swoją wiedzę i znajomość
                                                    problemu choroby pokazać tylko drogę do innego życia...do życia bez
                                                    alkoholu...ale nie od nas zależy czy alkoholik zechce na tą drogę
                                                    wejść...to zależy wyłącznie od niego...ale jest nadzieja ,że przy
                                                    naszym współudziale nastąpi przełom w życiu alkoholika , bo
                                                    zdarzenia w których bierzemy udział razem ,być może pozwolą mu
                                                    uzmysłowić ,że dalej tak nie chce żyć...że powinien coś ze sobą
                                                    zrobić...i to robi...

                                                    Uważam,że każdy ma swoje piekło…każdy również z tego piekła może
                                                    chcieć się wyzwolić...musi tylko chcieć...również uważam,że inni
                                                    powinni pomagać tylko tym którzy chcą tej pomocy...i tu kłania się
                                                    inteligencja człowieka , takiego człowieka który znajdzie sposób na
                                                    wejście w duszę alkoholika...wejście swoim sercem...twardym i
                                                    czasami okrutnym,ale sercem...

                                                    Wiem,że dotarcie do alkoholika jest trudne...wiem ile wysiłku to
                                                    kosztuje...wiem również ,że nie każdy alkoholik „chce”...nie każdy
                                                    alkoholik potrafi pozwolić sobie pomóc...ale wiem również ,że każdy
                                                    człowiek żyje na własny rachunek...rachunek za który to nie ja
                                                    zapłacę...i to nie ja poniosę winę...choć to smutne trzeba się z tym
                                                    pogodzić...bo nie ma innej możliwości...

                                                    To nie jest recepta...to jest tylko moje zdanie na temat "jak"

                                                    Pozdrawiam Gocha
                                                  • aaugustw Re: Spotkanie w realu... 29.12.07, 19:16
                                                    gocharl napisała:
                                                    > Sercem Gustawie...tylko sercem...nie osądzając...nigdy nie
                                                    osądzając alkoholika...
                                                    ___________________________________________________________.
                                                    Wiem, Gocha, ze masz racje i ze tak w zasadzie - jak piszesz
                                                    odbywaja sie rozmowy i wymiana doswiadczen na Mityngach AA,
                                                    na ktorych czerpie te energie duchowa i na ktorych nastepuje
                                                    ten rozwoj duchowy kazdego alkoholika, ktory poprzez swoja chorobe
                                                    oddalil sie od duchowosci, moralnosci, od Boga...... - Gorzej
                                                    jest jednak wtedy, kiedy zaczyna obszczekiwac jakis kundel, (nie
                                                    mowiac o gryzieniu), wtedy taki jak ja (nie aniolek jeszcze) ;-)),
                                                    reaguje "kijem" na takiego - (stary Testament)... :-((
                                                    Pozdrawiam: A... ;-))
                                                    Ps. Musze jednak sie pochwalic niepokornie, ze postepy zrobilem juz
                                                    b. duze, w porownaniu z tym jakim bylem na poczatku...!
                                                  • gocharl Re: Spotkanie w realu... 29.12.07, 19:25
                                                    aaugustw napisał:
                                                    Gorzej
                                                    > jest jednak wtedy, kiedy zaczyna obszczekiwac jakis kundel, (nie
                                                    > mowiac o gryzieniu), wtedy taki jak ja (nie aniolek jeszcze) ;-)),
                                                    > reaguje "kijem" na takiego -


                                                    Dlaczego kundel ? a nie np.niegotowy jeszcze do zmian
                                                    alkoholik ?...i dlaczego kijem ?....w tym momencie gdybym ja to u
                                                    siebie zauważyła wycofałabym się z udzielania pomocy...będąc już
                                                    na "wyższym" etapie rozwoju swojej duchowości zauważamy swoje
                                                    zachowania po to aby je ocenić...swoje zachowania ocenić...i ich nie
                                                    powtarzać jeśli są złe...a kij do takich należy....

                                                    aaugustw napisał:
                                                    > Ps. Musze jednak sie pochwalic niepokornie, ze postepy zrobilem
                                                    juz
                                                    > b. duze, w porownaniu z tym jakim bylem na poczatku...!

                                                    Matko Święta:))...w porównaniu jaki byłeś?...strach się
                                                    bać...żartowałam:))...to już plus,że to widzisz i chciałeś to
                                                    zmienić..

                                                    Pozdrawiam Gocha
                                                  • aaugustw Re: Spotkanie w realu... 29.12.07, 21:46
                                                    gocharl napisała:
                                                    > Dlaczego kundel ? a nie np.niegotowy jeszcze do zmian
                                                    > alkoholik ?...i dlaczego kijem ?..będąc już na "wyższym" etapie
                                                    rozwoju swojej duchowości zauważamy swoje zachowania po to aby je
                                                    ocenić...swoje zachowania ocenić...i ich nie powtarzać jeśli są
                                                    złe...a kij do takich należy....
                                                    - - - - - - - - - -
                                                    Ano, dlaczego? - Bo ja lubie uzywac porownan...
                                                    W realu nie brzmia one tak groznie, jak Ty je tu odczytujesz...
                                                    Powiedzialbym nawet, ze ludzie odbieraja taki sposob dyskusji na
                                                    wesolo...
                                                    A co do moich zachowan... - Nie zapominaj o dwoch sprawach:
                                                    Moich emocjach i moim etapie rozwoju, ktory przyrownuje do
                                                    starego Testamentu...! ;-))
                                                    ______________________________________.
                                                    gocharl napisała dalej:
                                                    > Matko Święta:))...w porównaniu jaki byłeś?...strach się
                                                    > bać...żartowałam:))...to już plus,że to widzisz i chciałeś to
                                                    > zmienić..
                                                    - - - - - - - - - -
                                                    Tak. Chce dalej trzezwiec...!
                                                    Pozdrawiam i tradycyjnie, zycze spokojnej nocy:
                                                    A... ;-))
                            • aaugustw Re: Wolność... 26.12.07, 19:25
                              janulodz napisał:
                              > Ja mam identyczne odczucia na temat AA, kiedy czytam te chore od
                              nienawiści wypowiedzi augusta
                              ___________________________________________.
                              A nie mowilem przed chwila, kim on jest...!?
                              To jest nie do pojecia, zeby dorosly czlowiek,
                              ktoremu tlumaczy sie caly jeden, okragly rok,
                              ze ja to nie AA, - dalej w ten sposob (jak
                              cep malorolny), rozumowal...!
                              A... ;-))
                              Ps. Janu, ja jestem tylko czastka wielomilionowa w AA.
                              Ja, jako alkoholik reprezentuje tylko siebie w AA...!
                              A inni szlachetni, jak daleh, jerzyk, etc... - siebie!
                              Bez wzgledu na to, czy oni ida tam nawaleni, czy jako
                              abstynenci jeszcze nie trzezwiejacy...
                          • daleh Re: Wolność... 26.12.07, 14:42
                            ela_102 napisała:

                            > daleh:
                            > Tobie czesto zdarza sie odpowiadac nie na temat...
                            >
                            > Tobie czesto zdarza sie nie dostrzegac sensu mojej wypowiedzi...
                            > Jaki masz wplyw na to inni pomysla o AA?
                            > oprocz tego ze mozesz napisac co ty o nim sadzisz...
                            -----------------------------------------------------
                            A co ja niby robie?Pisze dokladnie co o tym sadze.Wplyw mam taki ,ze
                            moge i chce przedstawic prawdziwy obraz tej wspolnoty.Nie z pozycji
                            bezkrytycznego wyznawcy tej idei...
                            >
                            >
                            >
                            • ela_102 Re: Wolność... 26.12.07, 14:44
                              idę robić obiadek;-)
                              bo tutaj jest jak jest...poprostu:-)
                              • janulodz Re: Wolność... 26.12.07, 14:47
                                Znowu zmiana tematu. Niewygodnego
                                Chociaż świąteczny obiad na pewno jest tego wart
                                • ela_102 Re: Wolność... 26.12.07, 14:52
                                  Janu:-)
                                  ja zmiana?
                                  jakiego tematu?
                                  Tutaj nic sie nie zmienia wlasnie:-)
                                  ha ha ha ha nie moze...
                                  bo zmiany to cos co zachodzi w nas...
                                  a nie na forum...
                                  • janulodz Re: Wolność... 26.12.07, 15:06
                                    Przepraszam, czyżbyś nie wiedziała o czym piszesz?
                                    Znowu jakaś metafizyka. To już lepiej idź gotować ten obiad
                                    • aaugustw Re: Wolność... 26.12.07, 19:53
                                      janulodz napisał:
                                      > Przepraszam, czyżbyś nie wiedziała o czym piszesz?
                                      > Znowu jakaś metafizyka. To już lepiej idź gotować ten obiad
                                      _____________________________________________________________.
                                      Janu, gdybys ty wiedzial jaki odbior wywolujesz na obserwatorze
                                      przygladajacym sie z boku, zastanowilbys sie wiecej co piszesz,
                                      albo zrezygnowalbys calkowicie z tego balakania...
                                      A...
                                  • aaugustw Re: Wolność... 26.12.07, 19:41
                                    ela_102 napisała (do janu):
                                    > Janu:-)
                                    > ja zmiana? jakiego tematu?
                                    > Tutaj nic sie nie zmienia wlasnie:-)
                                    > ha ha ha ha nie moze...
                                    > bo zmiany to cos co zachodzi w nas...
                                    > a nie na forum...
                                    _____________________________________________.
                                    On i tak tego nie pojmie, ani nie zrozumie...!
                                    A...
                              • aaugustw Re: Wolność... 26.12.07, 19:38
                                ela_102 napisała (po wypowiedzi janu):
                                > idę robić obiadek;-)
                                > bo tutaj jest jak jest...poprostu:-)
                                ___________________________________.
                                Skojarzylem to z prostym palantem..! (nb. janu)
                                A... ;-))

                            • ela_102 Re: Wolność... 26.12.07, 14:50
                              daleh:-)
                              a tak miedzy nami...piszesz o AA?
                              Czy o ludziach z AA...?
                              i to w dodatku o ludziach ktorych ja np.nie spotykam w AA
                              • daleh Re: Wolność... 26.12.07, 15:11
                                ela_102 napisała:

                                > daleh:-)
                                > a tak miedzy nami...piszesz o AA?
                                > Czy o ludziach z AA...?
                                > i to w dodatku o ludziach ktorych ja np.nie spotykam w AA
                                -------------------------------------------
                                To ze nie spotykasz,nie znaczy ze nie ma takich ludzi.Najgorzej pod tym wzgledem
                                czyli sekciarstwa,jest w starych wspolnotach AA z ktore dlugo dzialaja.Istnieje
                                w nich nawet nieoficjalne pojecie stolu prezydialnego w pelnym tego slowa
                                znaczeniu.Kiedy pojawi sie czlowiek z zewnatrz i nieopatrznie siadzie na miejscu
                                ktoregos madrusia ze wspolnoty,to konsternacja co z tym fantem zrobic...Zasady
                                zasadami ale madrusie sekty niepisane prawa miec musza...
                                >
                                • aaugustw Re: Wolność... 26.12.07, 20:00
                                  daleh napisał:
                                  > Najgorzej ...jest w starych wspolnotach AA...
                                  Istnieje w nich nawet nieoficjalne pojecie stolu prezydialnego...
                                  > madrusie sekty niepisane prawa miec musza...
                                  _____________________________________________.
                                  Daleh, zebys ty wiedzial, jak ty pier-dolisz ! :-((
                                  A...
                                  Ps. Wspolnota AA jest jedna.
                                  Grup jest mnostwo, ale nie wszystkie wtedy zaliczaja sie do
                                  tej Wspolnoty AA. Robic to oni moga wszystko, ale nie w AA.
                                  • daleh Re: Wolność... 26.12.07, 20:08
                                    aaugustw napisał:

                                    > daleh napisał:
                                    > > Najgorzej ...jest w starych wspolnotach AA...
                                    > Istnieje w nich nawet nieoficjalne pojecie stolu prezydialnego...
                                    > > madrusie sekty niepisane prawa miec musza...
                                    > _____________________________________________.
                                    > Daleh, zebys ty wiedzial, jak ty pier-dolisz ! :-((
                                    > A...
                                    > Ps. Wspolnota AA jest jedna.
                                    > Grup jest mnostwo, ale nie wszystkie wtedy zaliczaja sie do
                                    > tej Wspolnoty AA. Robic to oni moga wszystko, ale nie w AA.
                                    ---------------------------------------------
                                    Kidy pisze o sekciarstwie tez masz watpliwosci.Przeciez maja przedstawiciela na
                                    inter grupie i odprowadzaja skladki ,to niby do sie zaliczaja...Forma mitingu
                                    tez jest zachowana ,jedynie z udzielaniem glosu bywa roznie,sam tego
                                    niejednokrotnie doswiadczylem...Slowa te pisze powaznie i z pelna
                                    odpowiedzialnoscia...
                                    • aaugustw Re: Wolność... 26.12.07, 20:27
                                      daleh napisał:
                                      > ...Przeciez maja przedstawiciela na inter grupie i odprowadzaja
                                      skladki ,to niby do sie zaliczaja...Forma mitingu tez jest
                                      zachowana ,jedynie z udzielaniem glosu bywa roznie,sam tego
                                      niejednokrotnie doswiadczylem...Slowa te pisze powaznie i z pelna
                                      odpowiedzialnoscia...
                                      ________________________________________________________.
                                      Widze, ze rura ci zmiekla. A wiec:
                                      Jezeli maja przedstawiciela, to znaczy, ze grupa wyraza na to zgode.
                                      Jezeli odprowadzaja skladki, to jest to takze niesienie poslania,
                                      ktory ma kazda Grupa AA za cel glowny...!
                                      Jezeli forma mitingu (jak piszesz), tez jest zachowana...! - To
                                      o co ci chodzi? o to, ze nie rozumiesz ich formy i sposobu
                                      udzielania glosu, co z pewnoscia oni uzgodnili wczesniej
                                      sumieniem grupy na mityngu roboczym, na ktorym ciebie nie bylo...!?
                                      Zasady udzielania glosu sa rozne na grupach. Np. wg. kolejnosci
                                      zglaszania sie, ale sa grupy ktore udzielaja pierwszenstwa glosu
                                      zglaszajacemu sie po raz pierwszy, zeby taki daleh, ktory juz dwa
                                      razy balakal i juz zarezerwowal sobie nastepny glos, zeby calkowicie
                                      nie zagluszyl calego mityngu (i dal szanse innym), mityngu ktory w
                                      przeciwienstwie do tego Forum, po uplywie przewaznie 1,5 godz. sie
                                      konczy. Nie dziwie sie teraz, zes wkur... na takiego prowadzacego,
                                      ktory odebral ci glos... - wiecej pokory...
                                      A...
                                      • daleh Re: Wolność... 26.12.07, 20:41
                                        aaugustw...
                                        Zasady udzielania glosu sa rozne na grupach. Np. wg. kolejnosci
                                        zglaszania sie, ale sa grupy ktore udzielaja pierwszenstwa glosu
                                        zglaszajacemu sie po raz pierwszy, zeby taki daleh, ktory juz dwa
                                        razy balakal i juz zarezerwowal sobie nastepny glos, zeby calkowicie
                                        nie zagluszyl calego mityngu (i dal szanse innym), mityngu ktory w
                                        przeciwienstwie do tego Forum, po uplywie przewaznie 1,5 godz. sie
                                        konczy. Nie dziwie sie teraz, zes wkur... na takiego prowadzacego,
                                        ktory odebral ci glos... - wiecej pokory...
                                        ----------------------------------------
                                        Do Ciebie to nic nie dociera.Pisze Ci jasno a ty wiesz jakbys tam byl.Pisze Ci o
                                        sekciarstwie we wspolnocie.Nie starcza czasu na jakakolwisk wypowiedz jesli
                                        jestes poza kregiem nawiedzonych...
                                        • aaugustw Re: Wolność... 26.12.07, 20:45
                                          daleh napisał:
                                          > Pisze Ci o sekciarstwie we wspolnocie.Nie starcza czasu na
                                          jakakolwisk wypowiedz jesli jestes poza kregiem nawiedzonych...
                                          ______________________________________________________________.
                                          Nic nie rozumiem, co chcesz przez to powiedziec...(!?)
                                          Moze to trzezwosc tych uczestnikow Mityngow AA, tak na ciebie
                                          dziala...(!?)
                                          A...
                                          • daleh Re: Wolność... 26.12.07, 20:53
                                            aaugustw...
                                            Moze to trzezwosc tych uczestnikow Mityngow AA, tak na ciebie
                                            dziala...(!?)
                                            -------------------------------------
                                            Po tym co piszesz staje sie dla mnie jasne,ze ty rowniez traktujesz wspolnote
                                            jak sekte,co od poczatku podejrzewalem.W Wawa jest takich 3-4 na kilkadziesiat
                                            ,ale sa...Na innych zdarzaja sie takie sytuacje ale nie rzuca sie to tak w oczy...
                                            • aaugustw Re: Wolność... 26.12.07, 21:00
                                              daleh napisał:
                                              > Po tym co piszesz staje sie dla mnie jasne,ze ty rowniez
                                              traktujesz wspolnote jak sekte,co od poczatku podejrzewalem.W Wawa
                                              jest takich 3-4 na kilkadziesiat,ale sa...Na innych zdarzaja sie
                                              takie sytuacje ale nie rzuca sie to tak w oczy
                                              ______________________________________________.
                                              Daleh, przyznaj, ze wyszukujesz tylko klamstwa,
                                              tylko po to, zeby tam nie chodzic...
                                              Tak sie sklada, ze znam mnostwo ludzi z Warszawy,
                                              regularnie uczeszczajacych na rozne Grupy AA, z
                                              ktorymi kooperuje na biezaco, ale takich pijanych
                                              bredni od nikogo jeszcze nie slyszalem...
                                              Poza tym jaka jest dana Grupa AA, zalezy ode mnie
                                              samego...!
                                              A...
                            • aaugustw Re: Wolność... 26.12.07, 19:32
                              daleh napisał:

                              > ela_102 napisała:
                              >
                              > > daleh:
                              > > Tobie czesto zdarza sie odpowiadac nie na temat...
                              > >
                              > > Tobie czesto zdarza sie nie dostrzegac sensu mojej wypowiedzi...
                              > > Jaki masz wplyw na to inni pomysla o AA?
                              > > oprocz tego ze mozesz napisac co ty o nim sadzisz...
                              > -----------------------------------------------------
                              > A co ja niby robie?Pisze dokladnie co o tym sadze.Wplyw mam
                              taki ,ze moge i chce przedstawic prawdziwy obraz tej wspolnoty.Nie z
                              pozycji bezkrytycznego wyznawcy tej idei...
                              ______________________________________.
                              Ty mylisz pojecia - daleh, jak janu...!
                              A...
                              • daleh Re: Wolność... 26.12.07, 19:36
                                aaugustw...
                                Ty mylisz pojecia - daleh, jak janu...!
                                A...
                                -----------------------------------
                                Byc moze masz racje,bo nie mam patetu na nieomylnosc.W przeciwienstwie do Ciebie...
                                • aaugustw Re: Wolność... 26.12.07, 20:07
                                  daleh napisał:

                                  > aaugustw...
                                  > Ty mylisz pojecia - daleh, jak janu...!
                                  -----------------------------------
                                  > Byc moze masz racje,bo nie mam patetu na nieomylnosc.W
                                  przeciwienstwie do Ciebie...
                                  ________________________________________.
                                  O czym ty mi tu mowisz znowu...? - Tu nie
                                  ma mowy o pojedynczych bledach, lecz o
                                  calkowitym myleniu pojecia i kompletnej
                                  nieznajomosci w temacie; "Wspolnota AA"!
                                  A...
                    • aaugustw Re: Wolność... 26.12.07, 19:07
                      daleh napisał:
                      > A co do Augusta to jestem przeciwnikem zabraniania gloszenia
                      wszelkich bzdur.W mysl zasady ze nawet glupcy i ignoranci...
                      ___________________________________________________________.
                      Alez to "madre" co napisales - daleh...! :-((
                      Nie wtajemniczonym wyjasnie, ze slowa, na ktore powoluje sie
                      daleh, pochodza z "Dezyderaty" ktora mowi, (m.in.):
                      "...słuchaj też tego co mówią inni, nawet głupcy i ignoranci, oni
                      też mają swą opowieść. Jeśli porównujesz się z innymi możesz stać
                      się próżny i zgorzkniały, albowiem zawsze będą lepsi i gorsi od
                      ciebie...."
                      Daleh, byles kiedys na Mityngu AA...?
                      A... ;-))
                      • daleh Re: Wolność... 26.12.07, 19:24
                        aaugustw...
                        Daleh, byles kiedys na Mityngu AA...?
                        ---------------------------------
                        Auguscie to pytanie retoryczne...
                        • aaugustw Re: Wolność... 26.12.07, 20:03
                          daleh napisał:
                          > Auguscie to pytanie retoryczne...
                          __________________________________.
                          Nie. To twoje mylenie pojec o AA..!
                          A...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka