Dodaj do ulubionych

Artroskopia kolana

20.09.07, 11:28
Moja mama (83 lata) ma mieć za tydzień artroskopię kolana. Martwię sie o nią
bo ma kłopoty z sercem. Czy ten zabieg jest pod pełną narkozą czy w
znieczuleniu miejscowym ? Czy ktoś z was miał taki zabieg? Jak to przebiega i
kiedy można chodzić po nim?
Obserwuj wątek
    • enterka05 Re: Artroskopia kolana 27.09.07, 22:42
      O ile wiem, chociaż tylko z pozycji pacjenta i znajomej innych pacjentów :

      Znieczulenie dobiera się do tego co ma być robione i na pewno także do stanu
      ogólnego pacjenta, tak że o kłopotach z sercem koniecznie powiedzcie lekarzowi.
      O ile wiem w znieczuleniu miejscowym się tego raczej nie wykonuje, natomiast
      może być płytkie znieczulenie ogólne (chyba coś tam się wpuszcza dożylnie i
      delikwent śpi) albo znieczulenie "od pasa w dół" (takie z zastrzykiem w
      kręgosłup, fachowo nie będę go nazywać bo chyba są różne rodzaje, a ja się nie
      znam ;-) - w każdym razie pacjent jest przy tym w pełni świadomy).

      A dlaczego napisałam że zależy co ma być robione: samo hasło "artroskopia"
      niewiele mówi, bo pod tym kryje się tylko to, że coś będzie robione przy użyciu
      artroskopu, tzn urządzenia, które po zrobieniu dwóch małych dziurek np. w
      kolanie pozwala dokładnie pooglądać co się dzieje w środku (przez dziurki
      wprowadza się do kolana co trzeba, obraz się ogląda na ekranie...). Jeśli się
      tylko ogląda i nie robi nic więcej, to jest to tzw. artroskopia diagnostyczna.
      Ponieważ można z grubsza oszacować ile ona potrwa (i trwa raczej krótko), więc
      bywa że się stosuje do tego płytkie znieczulenie ogólne (ja tak miałam) - ale
      można również i ten drugi rodzaj, zależy jak lekarz zdecyduje. Natomiast pod
      nazwą "artroskopia" mogą się kryć różne rzeczy - np. nie tylko ogląda się staw,
      ale też dokonuje jakichś napraw - np. usuwa czy "wygładza" coś co powoduje ból
      czy przeszkadza w normalnym chodzeniu, albo robi jeszcze poważniejsze rzeczy,
      np. rekonstrukcję więzadeł (wszystko przez te małe dziurki i pod kontrolą
      artroskopu). Takie zabiegi trwają dłużej, i dlatego (tzn. przynajmniej tak
      słyszałam że dlatego) stosuje się do nich raczej ten drugi rodzaj znieczulenia,
      tzn. "częściowe" (chociaż ogólne o ile wiem czasem też). Na podstawie
      zasłyszanych rozmów lekarzy i wyjaśnień czemu u mnie będzie znieczulenie takie a
      nie inne przypuszczam, że z racji wieku Twoja Mama będzie mieć niezależnie od
      rodzaju zabiegu znieczulenie "częściowe", ale oczywiście to tylko przypuszczenia
      laika :) .

      Kiedy można chodzić, zależy od tego co jest robione. Po artroskopii
      diagnostycznej, jeśli nie ma problemów (np. że coś boli, zbiera się płyn itp),
      to i na drugi dzień (ja chodziłam, nawet po schodach, tyle że miałam trochę
      sztywniejsze kolano - do normy wróciło po mniej więcej tygodniu; ale w ogóle nic
      mnie nie bolało ani bezpośrednio po badaniu, ani potem). Jeśli jest robione coś
      więcej, to może boleć, bo to jest jednak większa ingerencja w staw, przy czym
      np. znajomy po czyszczeniu łąkotki też chodził normalnie po paru dniach. Po
      poważniejszych zabiegach (szycie łąkotki, rekonstrukcja więzadeł) powrót do
      normalnego chodzenia może trwać dużo dłużej, bo np. może być zakaz obciążania
      operowanej nogi.

      Po znieczuleniu oczywiście trzeba poleżeć - jeśli jest to "częściowe", to zdaje
      się ok. 24 godziny plackiem (tzn na płasko, bez zbytniego podnoszenia głowy - o
      ile wiem chodzi m.in. o to żeby uniknąć bólów głowy później). Po płytkim ogólnym
      niby można wstać szybciej, ale w praktyce zdaje się też lepiej poleżeć, a z
      pełnym stawaniem na nogi uważać, bo często bywa że po przejściu paru kroków robi
      się człowiekowi słabo (ja wstałam na drugi dzień rano, a i tak nie uniknęłam tej
      "przyjemności"). Jeśli to możliwe, to lepiej jeśli przy pierwszym wstawaniu ktoś
      towarzyszy. Poza tym dobrze jest zaopatrzyć się w kule, zawsze to przy tym
      pierwszym wstawaniu jest się czym podeprzeć i człowiek się czuje pewniej - ale
      jeśli wolno normalnie opierać się na nodze i wszystko jest z tą nogą w porządku,
      to kule są po tych pierwszych momentach niepotrzebne, a ewentualna osoba
      pomagająca wstać może je z powodzeniem zastąpić. No chyba że wszystko będzie się
      odbywało w tzw. "chirurgii jednego dnia" (bez pozostawania w szpitalu), to wtedy
      lepiej się przygotować na to że kule mogą być jednak potrzebne.

      Pozdrowienia i wszystkiego dobrego -
      enterka
    • nowa.w.miescie Re: Artroskopia kolana 27.09.07, 22:55
      Znieczulenie: całkowite albo miejscowe. Stosuje się przede wszystkim
      ze względu na stan zdrowotny pacjenta, jeśli nie ma przeciwskazań to
      pacjent sam wybiera jakie chce znieczulenie.

      Bez względu na rodzaj zabiegu obciążenie nogi następuje w tym samym
      dniu !!!

      Powyższe co napisałam, miało miejsce z mojego własnego doświadczenia
      w prywatnym szpitalu

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka