Dodaj do ulubionych

Chroniczne zmeczenie - czy jest taka choroba?

25.07.03, 18:02
Czy istnieje cos takiego jak permanentne, chroniczne zmeczenie? Zastanawiam
sie, czy przypadkiem nie cierpie na taka przypadlosc, ale lekarka pare
miesiecy temu zbagatelizowala moje skargi - od tej pory prawie zadnej
poprawy. Ostatnio znow sie czuje kiepsko.

Moze naswietle troszke sprawe. Od wielu miesiecy czuje sie bardzo zmieczona.
Od jakis 2,5 roku ciagle pracuje (na etacie), bylam na dwoch 1-tygodniowych
urlopach w tym czasie.
Wczesniej pracowalam popoludniami przez jakies 4 lata i tez bardzo rzadko
mialam mozliwosc wziecia wolnego, wlasciwie to nawet nie pamietam. Do tego
robilam dzienne studia. Teraz bardzo czesto siedze w pracy w nocy i
zwyczajnie chyba nie mam kiedy odpoczac. Zaleglego urlou mam 31 dni.

Pol roku temu wybralam sie do lekarza, poniewaz mialam po prostu takie ataki
zmeczenia, ze zasypialam niemal nad kolacja. Nie mialam sily, jak to sie
mowi, podniesc reka ani noga. Totalne oslabienie. Jeszcze w ciagu dnia jakos
funkcjonowalam. Ale po przyjsciu do domu mialam totalny black out.

To bylo pol roku temu. P. doktor zlecila badania kazala sie dobrze odzywiac.
Jakos w pewnym momencie mi to przeszlo. Teraz zaczyna sie na nowo. Wieczorem
jestem tak zmeczona, ze nie mam sily poczytac ksiazki, a na seks zupelnie nie
mam ochoty. Czasami siedze na kanapie i w pewnym momencie przestaje
kontaktowac, nie wiem czy spie, czy tylko siedze. Czy to jest chroniczne
zmeczenie??

Co ja mam zrobic?
Czy 2 tygodnie urlopu wystarcza, zeby dojsc do siebie? A moze witaminy? Ale
ja sie b. dobrze odzywiam :(

Przepraszam, za tak dlugi post, ale nie wiem juz co robic.

bardzo prosze pomozcie. Moze Doki cos bedzie wiedzial? Please.

Obserwuj wątek
    • Gość: Artur Re: Chroniczne zmeczenie - czy jest taka choroba? IP: *.sdh.ca 25.07.03, 18:15
      Tak, chroniczne zmeczenie moze byc choroba, ale czesc lekarzy jej ciagle nie
      uznaje oraz nie ma na to uczciwego leczenia jak np w przypadku zapalenia pluc.
      Uwaza sie ze zespol chronicznego zmeczenia moze byc pamiatka po przebytej
      infekcji wirusowej.
      Trudno powiedziec czy masz ten wlasnie zespol czy jest to po prostu rezulat
      zlego trybu zycia przez ostatnie lata.
      Zanim popadniesz w przygnebienie sprobuj zmienic styl zycia poprzez
      wprowadzenie regularnej intensywnej gimnastyki 2 lub 3 razy w tygodniu.
      Wg mojego doswiadczenia to najlepsze lekarstwo a nie suplementy i leki ktorych
      poszukujesz.
      Cwiczenia powinny byc do 7-dmych potow ale przez poczatkowe tygodnie albo nawet
      miesiace nie dawaj sobie duzo czadu bo sie zniechecisz. A najlepiej to robic to
      wszystko pod okiem fachowca nawet jezeli to drozej kosztuje.
      • Gość: agatka_s Re: Chroniczne zmeczenie - czy jest taka choroba? IP: *.acn.pl 25.07.03, 18:20
        no i może postaraj się więcej spać, ja tak mam jak przez jakiś czas nie
        wysypiam się. Aha polecam jazdę na rowerze i basen, człowiek jest po tym jak
        nowonarodzony (obie rzeczy nie wymagają urlopu)

        Trzymaj się !
    • Gość: Doki Re: Chroniczne zmeczenie - czy jest taka choroba? IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 25.07.03, 18:35
      Badacze w temacie mowia, ze jest zespol przewleklego
      zmeczenia, ale taki tryb zycia, jak Twoj wlasciwie
      wyklucza te diagnoze- po prostu za duzo pracujesz i nie
      masz kiedy odpoczac.
      • Gość: hydrogen Re: Chroniczne zmeczenie - czy jest taka choroba? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.07.03, 22:12
        Diagnoza Dokiego brzmi sensownie. Ja dodam, że intensywny tryb życia i związany
        z nim stres może doprowadzić do zmian organicznych. Zmian takich jest pewnie
        dużo, jedną z nich jest niedobór minerałów (może być spowodowany długotrwałym
        stresem, różnego pochodzenia-psychicznego ale i fizycznego). Niedawno
        przeglądałem encyklopedię mkinerałów i naprawdę niedobory bardzo wielu rzeczy
        dają objawy chronicznego zmęczenia.

        Samo dobre odżywianie może nie wystarczyć, no bo skąd możesz wiedzieć czego w
        danej chwili twój organizm potrzebuje? Poza tym obecnie produkowana żywność
        jest niepełnowartościowa i nie zawiera tyle witamin i mikroelementów ile
        powinna aby w pełni pokryć potrzeby organizmu.

        Aplikowanie wysiłku fizycznego na wszystkie niedomagania nie jest mądre. Może
        czasem to pomoże ale może też zaszkodzić! Jeśli człowiek czuje się zmęczony to
        przecież organizm mówi: daj mi odpocząć! Moja rada jest taka: spróbuj przez dwa
        tygodnie wypoczać psychicznie i fizycznie i jeśli to nie pomoże to radziłbym
        zbadać równowagę mineralną organizmu.

        I na koniec kwestia diety. Oczywiście doradzam otymalną -znacznie zwiększa
        odporność organizmu na zmęczenie, stres brak snu.

        Pozdrawiam
        • Gość: MAria Re: Chroniczne zmeczenie - czy jest taka choroba? IP: *.unknown.tele.dk 26.07.03, 02:32
          Twoje stwierdzenie, ze sie odzywiasz dobrze jest b. ogolnikowe.
          Moze porownaj to z tym co podam ponizej.
          Podaje te informacje na podstawie ksiazki "Niski poziom cukru we krwi" Martin
          L. Budd

          Tzw. szybkie weglowodany, jak slodycze na bazie bialej maki, makarony z „dobrze
          obrobionej” pszenicy i wszystkie biale pieczywo, kartofle, bialy oczyszczony
          ryz, czesc owocow i warzyw powoduja szybki i wysoki wzrost cukru we krwi, a to
          pociaga szybki i wysoki wzrost insuliny by „przerobic” ten cukier.
          Przy glownym spozywaniu tych "szybkich" weglowodanow tak rozregulowujemy
          trzustke, ze wciaz mamy za duzo insuliny we krwi a za malo glukozy we krwi,
          mimo ze jemy i to duzo, najczesciej slodycze, kawa, alkohol, napoje typu coca -
          cola, hamburgery, ziemniaczki, kluseczki itp.
          Efektem za niskiego poziomu glukozy we krwi jest niedozywienie naszych
          wszystkich organow a przede wszystkim mozgu.
          Nasz mozg wagowo = 2% wagi naszego calego ciala. Jesli chodzi o
          zapotrzebowanie mozgu na glukoze, zuzywa 20-25 % calkowitej ilosci glukozy we
          krwi. W chwili silnego stresu, wysilku potrafi zuzyc ta ilosc w przeciagu 10-15
          min.
          Glukoza jest praktycznie jednym z najwazniejszych "paliw" koniecznych dla mozgu
          i systemu nerwowego.

          Objawy, ktore moze dawac za niski poziom cukru we krwi ( ale nalezy nie
          zapominac, ze takie objawy moga dawac tez inne schorzenia):
          - ciagle uczucie zmeczenia
          - poirytowanie, agresywnosc
          - bezsennosc
          - klopoty z trawieniem
          - bole glowy
          - nadwaga
          - alkoholizm (alkohol podnosi poziom cukru we krwi)
          - dolegliwosci przemiesiaczkowe
          - bole stawow
          - klopoty z sercem
          - epilepsja
          - napady strachu, fobie
          - klopoty z pamiecia
          - migreny
          - uczucie ciaglego glodu
          - zawroty glowy, mroczki przed oczami
          - omdlenia
          - skurcze miesni, skurcze w klatce piersiowej
          - drzenie rak, uczucie niepokoju
          - zaburzenia wzroku
          - klopoty z seksem - imotencja u panow i brak checi na seks u pan
          - klopoty z koncentracja
          - depresja
          - depresja maniakalna
          - napady paniki
          - mysli samobojcze
          - skurcze zoladka
          - wrzody zoladka
          - astma
          - palenie duzej ilosci tytoniu ( nikotyna podnosi poziom glukozy we krwi)
          - uderzenia goraca
          - "zimne" rece i stopy
          - alergie

          Troche tego duzo, ale jak mamy „nie dozywione” wszystkie organy - gruczoly
          hormonalne to nic nie funkcjonuje.
          Gdy pierwszy raz to czytalam, to byl to dla mnie szok i niedowierzanie. Dzis
          wiem ze w tym jest b. duzo racji.
          Czesc z tych objawow mozna znalezc w Twoim liscie. Ja bym obstawiala , ze masz
          klasyczne objawy hipoglikemii – za niskiego poziomu cukru we krwi na wskutek
          ciaglego stresu i co jest prawdopodobne nieprawidlowej diety.

          A Ty przy tym masz jeszcze za malo snu, przy ciaglym stresie.
          Wnioski nasuwaja sie same.
          Nie mozna pominac sugestii poprzednich uczestnikow forum o ew. infekcji
          wirusowej.

          „Zwolnij” zanim nie bedzie za pozno i uloz diete, by tych „zlych” weglowodanow
          bylo jak najmniej.
          Pamietaj tez ze zarowno kawa, nikotyna i alkohol tez powoduja szybki wzrost
          poziomu glukozy we krwi i rozregulowywuja trzustke, powodujac nadprodukcje
          insuliny.

          Pozdrawiam

          Maria






        • Gość: Artur Re: Chroniczne zmeczenie - czy jest taka choroba? IP: *.sasknet.sk.ca 28.07.03, 17:27
          Gość portalu: hydrogen napisał(a):

          > Diagnoza Dokiego brzmi sensownie. Ja dodam, że intensywny tryb życia i
          związany
          >
          > z nim stres może doprowadzić do zmian organicznych. Zmian takich jest pewnie
          > dużo, jedną z nich jest niedobór minerałów (może być spowodowany długotrwałym
          > stresem, różnego pochodzenia-psychicznego ale i fizycznego). Niedawno
          > przeglądałem encyklopedię mkinerałów i naprawdę niedobory bardzo wielu rzeczy
          > dają objawy chronicznego zmęczenia.

          Od kiedy to leczy sie kogos w oparciu o encyklopedie?
          >
          > Samo dobre odżywianie może nie wystarczyć, no bo skąd możesz wiedzieć czego w
          > danej chwili twój organizm potrzebuje? Poza tym obecnie produkowana żywność
          > jest niepełnowartościowa i nie zawiera tyle witamin i mikroelementów ile
          > powinna aby w pełni pokryć potrzeby organizmu.

          W dzisiejszych czasach niedobory witaminowe sa rzadkie.
          >
          > Aplikowanie wysiłku fizycznego na wszystkie niedomagania nie jest mądre.

          To ze sie na czyms nie znasz automatycznie nie znaczy, ze masz racje. Moja
          praktyka sugeruje, ze wlasnie taki sposob jest najlepszy na chroniczne
          zmeczenie a mialem juz do czynienia z dziesiatkami pacjentow z podobnymi
          objawami.

          Może
          > czasem to pomoże ale może też zaszkodzić!
          Tak, zwykle ludzie jak widza, ze im cos szkodzi to przestaja albo udaja sie do
          lekarza.

          Jeśli człowiek czuje się zmęczony to
          > przecież organizm mówi: daj mi odpocząć! Moja rada jest taka: spróbuj przez
          dwa
          >
          > tygodnie wypoczać psychicznie i fizycznie i jeśli to nie pomoże to radziłbym
          > zbadać równowagę mineralną organizmu.
          >
          > I na koniec kwestia diety. Oczywiście doradzam otymalną -znacznie zwiększa
          > odporność organizmu na zmęczenie, stres brak snu.

          Znowu powtarzasz brednie po Kwasniewskim.

          >
          > Pozdrawiam
    • Gość: czapski Re: Chroniczne zmeczenie - czy jest taka choroba? IP: utp.:* / 10.10.9.* 26.07.03, 03:47
      jest taka choroba jak CFS- syndrom chronicznego zmęczenia, ale o tym możeym
      mówić, gdy mimo normalnego trybu życia, gdzie jest czas na odpoczynek, relaks,
      regularny sen, sport i zbalansowana diete to czlowiek nadal czuej sie zmęczony.
      W twoim przypadku to jest zupelnie normalna reakcja organizmu na nadmiar pracy,
      po prostu pracujesz za duzo
      • brenya Re: Chroniczne zmeczenie - czy jest taka choroba? 28.07.03, 11:10
        Bardzo serdecznie dziekuje za wszystkie odpowiedzi.

        Rzeczywiscie musze chyba porzadnie odpoczac. Tylko, ze nie wiem, czy 2 tygodnie
        urlopu cos mi dadza :) I nie wiem, czy ja jeszcze umiem odpoczywac :)

        Jezeli chodzi o wysilek fizyczny. Coz... :) Jezeli siedze na kanapie i nawet
        nie moge czytac, bo rece mi omdlewaja od trzymania ksiazki i najchetniej
        lezalabym i patrzyla w sufit - to raczej wysilek fizyczny odpada. Ja po prostu
        nie mam na to sily :) Doslownie.

        Co do wysypiania sie. To bardzo scisle przestrzegam godzin kladzenia sie i
        wstawania (o ile nie musze siedziec w pracy do polnocy :). Spie 8 godzin
        dziennie. W zupelnosci mi to wystarcza. Czasem zasypiam wczesniej na kanapie.
        Ale na pewno nie zarywam nocy. Zdarza mi sie to raz na 3 miesiace.

        Co do odzywiania. Sprobuje ograniczyc cukry, ale ogolnie wydaje mi sie, ze
        odzywiam sie dobrze. Sniadanie, obiad, kolacja - zawsze o tej samej porze. Duzo
        warzyw i owocow, bo bardzo lubie. Duzo sokow. Nie podjadam. Rzadko jem
        fastfoody.

        Jeszcze raz b. dziekuje :)
        • Gość: hydrogen Moja droga, jeśli to jest zdrowe odżywianie to... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.03, 11:34
          ...ja jestem księdzem :)))):

          >(..) ale ogolnie wydaje mi sie, ze
          >odzywiam sie dobrze.(...) Duzo
          >warzyw i owocow, bo bardzo lubie. Duzo sokow.

          Może to "zdrowe" odżywianie w dużej części przyczynia się do twych kłopotów?

          Pozdrawiam



          • Gość: Doki to JESTzdrowe odżywianie IP: *.5-200-80.adsl.skynet.be 28.07.03, 12:44
            Gość portalu: hydrogen napisał(a):

            > ...ja jestem księdzem :)))):
            >
            > >(..) ale ogolnie wydaje mi sie, ze
            > >odzywiam sie dobrze.(...) Duzo
            > >warzyw i owocow, bo bardzo lubie. Duzo sokow.
            >
            > Może to "zdrowe" odżywianie w dużej części przyczynia
            się do twych kłopotów?

            Takiemu sposobowi odzywiania trudno cos zarzucic. Sam
            sobie jedz parowki, ale nie oglupiaj innych, prosze.
            • brenya Re: to JESTzdrowe odżywianie 28.07.03, 13:05
              Zawsze myslalam, ze warzywa i owoce w diecie sie raczej bardziej przydaja niz
              szkodza :) Rozumiem, ze pijac duzo sokow wypijam przy okazji duzo cukrow - i to
              moze byc problem? Jednak nigdy nie bylam zwolenniczka dziwnych i "odkrywczych"
              diet ograniczajacych za wszelka cene weglowodany (kopenhaska itp.), gdyz
              uwazam, ze to co natura stworzyla jest najlepsze i nie sadze, zeby mialo mi to
              zaszkodzic. Ograniczac moge cukier do herbaty, albo ilosc zjadanych Snickersow,
              ale nie owoce :)

              Miesa jem raczej malo, bo nie przepadam. Smaze/gotuje tylko na oliwie z oliwek,
              kupuje wedline bez konserwantow, nie pije oranzady... Reasumujac, uwazam, ze
              moja dieta plasuje sie powyzej tzw. sredniej krajowej. Nie sadze wiec, aby moje
              klopoty ze zdrowiem wynikaly z jakis powaznych bledow zywienionych.
              • Gość: feline Re: to JESTzdrowe odżywianie IP: *.dial.proxad.net 28.07.03, 13:14
                Tak dlugo, jak nie bedziesz odzywiala sie zgodnie z zasadami hydrogena twoje
                odzywianie bedzie zdrowe. Zatem "tak trzymaj". Hydrogen - do "thesaurusa"
                odmaszerowac!
              • Gość: hydrogen odżywianie jest takie jakie są jego efekty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.03, 14:29
                >Rozumiem, ze pijac duzo sokow wypijam przy okazji duzo cukrow - i to
                >moze byc problem?

                Dokładnie, to samo jest z owocami. Może i sam cukier by tak nie szkodził gdybyś
                spożywała równocześnie odpowiednie ilości białka (około grama na 3.5 grama
                węgli). Białko jest niezbędne aby cukier spalić. W sokach białka nie ma wcale a
                w owocach jest go o wiele za mało.

                >gdyz
                >uwazam, ze to co natura stworzyla jest najlepsze i nie sadze, zeby mialo mi to
                >zaszkodzic

                Jak najbardziej natura. Ja nie namawiam do spożywania niczego co nie jest
                zgodne z naturą. Pamiętaj, że rolnictwo umożliwiające spożywanie olbrzymich
                ilości węglowodanów to wynalazek człowieka sprzed około 10 tys lat. Słodkie
                owoce to też ponoć w dużej mierze produkt działalności człowieka.

                >Ograniczac moge cukier do herbaty, albo ilosc zjadanych Snickersow,
                >ale nie owoce :)

                Ale to wszystko są przecież węglowodany proste! Cukier jest z nich najgorszy,
                ale reszta też nie jest wiele warta.

                >Miesa jem raczej malo, bo nie przepadam

                A czy jesz sery? Jeśli nie to jest wysoce prawdopodobne, że przyczyną twych
                dolegliwości jest niedobór wartościowego białka w diecie. Jeśli o żywieniu
                optymalnym nie chcesz słyszeć to przynajmniej zwiększ spożycie białka może to
                częściowo pomoże.

                >Smaze/gotuje tylko na oliwie z oliwek,

                Oj niedobrze, podobno od tego robią się zmiany w mózgu. Tak słyszałem od
                biochemika. Może to kolejna przyczyna kłopotów?

                >kupuje wedline bez konserwantow

                Wędliny to temat na osobną dyskusję. Jesteś pewna, że te w które się
                zaopatrujesz są wolne od wszelkiego badziewia (solanki, kleje, soja i Bóg wie
                co tam jeszcze). Jeśli tak to podaj koniecznie firmę warto takie dane
                rozpowszechniać bo wciąż porządne wędliny są rzadkością.

                Ja nie chcę ci na siłę niczego wciskać, tylko się zastanów: skoro dieta jest
                dobra i zdrowa to skąd kłopoty? Z tego co piszesz wydaje mi się, że pracowanie
                wcale nie jest tu czynnikiem o zasadniczym znaczeniu. Zobaczymy po urlopie. W
                każdym razie życzę aby się udał!

                A przy okazji, słyszałaś niedawne doniesienia o 36 letnim lekarzu-taterniku
                który doznał w czasie wspinaczki udaru mózgu? Mogę się założyć, że
                jego "zdrowa" dieta była zbliżona do twej. Doniesienia o udarze mózgu na
                zalecanej powszechnie diecie pojawiły się już na tym forum kilkakrotnie.

                Pozdrawiam


                • brenya Re: odżywianie jest takie jakie są jego efekty 28.07.03, 15:03
                  Gość portalu: hydrogen napisał(a):

                  > Dokładnie, to samo jest z owocami. Może i sam cukier by tak nie szkodził
                  gdybyś
                  >
                  > spożywała równocześnie odpowiednie ilości białka (około grama na 3.5 grama
                  > węgli). Białko jest niezbędne aby cukier spalić. W sokach białka nie ma wcale
                  a
                  >
                  > w owocach jest go o wiele za mało.
                  >

                  Ale ja nie napisalam, ze zywie sie samymi owocami :) Na sniadanie jem bialko -
                  jem duzo zoltego sera np. Twarozek tez czasem, ale rzadziej bo nie przepadam,
                  no chyba, ze zrobiony w domu ze szczypiorkiem :) Pije mleko (wiem, wiem, ze
                  zaraz podniesiesz larum, ze czlowiek nie powinien pic mleka...). A ja pije bo
                  lubie.

                  Chodzilo mi raczej o to, ze nie pije Coli, oranzady, ale soki owocowe - no, cos
                  pic trzeba!

                  > Słodkie
                  > owoce to też ponoć w dużej mierze produkt działalności człowieka.


                  No nie przesadzaj :)

                  W takim razie co jest naturalne?


                  > Ale to wszystko są przecież węglowodany proste! Cukier jest z nich najgorszy,
                  > ale reszta też nie jest wiele warta.

                  Ale owoce zawieraja troszke wiecej skladnikow niz tylko cukier. Np. chronia
                  przed rakiem :)


                  > A czy jesz sery?


                  Napisalam powyzej, ze bardzo duzo.


                  > >Smaze/gotuje tylko na oliwie z oliwek,
                  >
                  > Oj niedobrze, podobno od tego robią się zmiany w mózgu. Tak słyszałem od
                  > biochemika. Może to kolejna przyczyna kłopotów?


                  No to juz, za przeproszeniem, pieprzenie. Oliwa z oliwek jest najzdrowszym
                  tluszczem, nawet do smazenia, wiec nie gadaj, ze robia sie po niej zmiany w
                  mozgu...

                  Biochemik chyba powinien sie douczyc. Radze poczytac troszke.


                  > Wędliny to temat na osobną dyskusję. Jesteś pewna, że te w które się
                  > zaopatrujesz są wolne od wszelkiego badziewia (solanki, kleje, soja i Bóg wie
                  > co tam jeszcze).

                  Niestety nie jestem pewna, bo sama tych wedlin nie robie, ani tez nie posiadam
                  w domu laboratorium chemicznego. Dlatego miedzy innymi staram sie jesc jak
                  najwiecej warzyw i owocow.

                  > Ja nie chcę ci na siłę niczego wciskać, tylko się zastanów: skoro dieta jest
                  > dobra i zdrowa to skąd kłopoty? Z tego co piszesz wydaje mi się, że
                  pracowanie
                  > wcale nie jest tu czynnikiem o zasadniczym znaczeniu. Zobaczymy po urlopie. W
                  > każdym razie życzę aby się udał!


                  Jakos pol polski pozera codziennie schabowego z kapusta i jakos ludzie zyja i
                  maja sie mniej wiecej dobrze. Lepiej niz ja. Moja dieta uwazam jest lepsza,
                  biorac chocby pod uwage chocby to, ze stac mnie na to, zeby kupowac dobre
                  rzeczy i jesc np. owoce morza. NIe sadze, zebym az tak tragicznie sie odzywiala
                  jak Ci sie wydaje.

                  >
                  > A przy okazji, słyszałaś niedawne doniesienia o 36 letnim lekarzu-taterniku
                  > który doznał w czasie wspinaczki udaru mózgu? Mogę się założyć, że
                  > jego "zdrowa" dieta była zbliżona do twej.

                  Ze to niby od tego, ze zamiast Coli pije soki owocowe? No na milosc boska!


                  • Gość: Doki brawo, brenya IP: *.5-200-80.adsl.skynet.be 28.07.03, 15:13
                    Mnie juz sie nie chce powtarzac, ze ten Kwasniewski
                    bredzi, a hydrogen za nim. A Ty ladnie sie odgryzlas.
                  • Gość: Maja Re: odżywianie jest takie jakie są jego efekty IP: *.chello.pl 28.07.03, 15:29
                    Twoja dieta wydaje sie w porzadku, ale moze na wszelki wypadek zrob badania
                    krwi - nawet tylko morfologie. Moj kolega tez narzekal na zmeczenie, byl blady
                    i oslabiony, a po badaniach okazalo sie, ze ma ciezka anemie. A jesli badania
                    wyjda dobrze, to bedziesz wiedziala, ze to jednak wynik stresow i
                    przepracowania. A wtedy pozostaje tylko zdecydowac sie na zwolnienie tempa.
                    • brenya Re: odżywianie jest takie jakie są jego efekty 28.07.03, 15:45
                      Z anemia walczylam pare lat temu. Przez dwa lata. Ale bylam wtedy tez b.
                      szczupla i ta anemia pewnie stad.

                      Podejrzewalam nawet pol roku temu (kiedy to wlasnie bylam u lekarza, jak
                      wspomnialam w pierwszym poscie), ze to jakis nawrot choroby, ale badania wyszly
                      w porzadku... zadnej anemii :)

                      • Gość: Maja Re: odżywianie jest takie jakie są jego efekty IP: *.chello.pl 28.07.03, 16:05
                        A, to w takim razie wycofuje swoja rade.
                        • venus22 Re: odżywianie jest takie jakie są jego efekty 28.07.03, 21:04
                          Ja tylko chcialam dodac, ze u mnie przyczyna wlasnie takiego zmeczenia, ze az
                          samo wstanie z lozka bylo meczace, mialam na skutek braku (niedoboru magnezu).
                          Braki magnezu z kolei nastapily glownie dlatego ze bedac anemiczka musze brac
                          zelazo, a ZELAZO przeszkadza we wchlanianiu MAGNEZU. Chyba nawet blokuje?
                          Po dwoch tygodniach brania od 200 do 400 mg CZYSTEGO magnezu poczulam sie o
                          wile lepiej. (Tzn jesli byl to np tlenek magnezu 325 mg to trzeba bylo obliczyc
                          ile jest samego magnezu) ( sa tez na pewno preparaty gdzie jest to podane)
                          Nie wydaje mi sie zeby twoje bylo normalne zmeczenie, nawet z przepracaowania.
                          Nie do tego stopnia.
                          Oczywiscie ty nie musisz miec tego co ja, ale mozesz zrobic badania badz
                          sprobowac co bedzie jak wezmiesz magnez przez dwa tygodnie?
                          Przestrzegam tylko ze takie ilosci magnezu moga wywolac biegunke, wiec nalezy
                          brac to jakos w ciagu dnia stopniow lub kupic taki preparat ze dziala powoli..
                          Venus
                          • Gość: V.C. Pierwiastki w organizmie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.03, 21:24
                            Może warto zrobić sobie badanie zawartości pierwiastków w organizmie ?

                            Wykonuje je - jako jedyne w Polsce - Laboratorium BIOMOL , 90-612 Łódź
                            ul. Gdańska 54 , tel. (42) 630 49 11

                            e-mail : biuro@bimol.pl , www.biomol.pl
                            • trudna Re: Pierwiastki w organizmie 28.07.03, 22:11
                              no wlasnie, na ile ocena z wlosa jest miarodajna?! mi to troche jakims takim
                              znachorstwem traci.. czy nie lepiej zrobic sobie poprostu badanie krwi na
                              konkretne biopierwiastki?? hehe to dlaczego w szpitalach nie badaja wlasnie
                              wlosow??
                              czytam sobie wlasnie o tym, ale skoro organizm wyrownuje sobie zapasy sam..
                              Poza tym, czy to jest cos jak dieta dla odpowiednij grupy krwi czy tylko mi
                              sie wydaje??

                              Brenya - a moze to ma podloze psychologiczne? moze nie lekarz, nie brak snu
                              czy zle jedzenie, ale moze tak poprostu stresik jakis??
                              hehe ja mam tak ze zasypiam czasami w pracy na siedzaco, mimo ze pracuje tylko
                              20 h tygodniowo, spie wystarczajaco (fakt, ze ciagle mi sie cos sni), jem
                              zdrowo, cwicze regularnie.. ale mam stresy rozne swoje zyciowe i odpoczywac
                              nie potrafie nawet jak leze :-)

                              pozdrawiam!
                              trudna_sprawa
                        • Gość: V.C. Jest książka o chronicznym zmęczeniu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.03, 21:16
                          Książka krakowskiego wydawnictwa BUS , wydana bodajże w 1992 roku . Widziałem
                          ją na kiermaszu w Krynicy Morskiej . Nawet zastanawiałem się czy ją kupić . W
                          końcu kupiłem inną z tej samej , medycznej serii .

                          Podaję adres wspomnianego wydawnictwa ( może jeszcze istnieje ) :

                          Wydawnictwo BUS , Kraków , ul. Pawlikowskiego 14/1

                          Niestety , brak adresu e-mail :-(

                          Pozrawiam ,
                          V.C.

                          • Gość: Maria Pierwiastki a dieta? IP: *.unknown.tele.dk 30.07.03, 01:24
                            Ja nie podawalam zadnej kopenhaskiej diety, takiej nie znam.

                            A teraz cos na temat pierwiastkow - mineralow w porownaniu z Twoja dieta:

                            Magnez:
                            wystepuje wglownie w kaszach, grochu, fasoli, orzechach, migdalach, maku,
                            kakao, ciemnym chlebie i zielonych czesciach roslin,
                            w owocach wystepuje w ilosciach sladowych,
                            w serach zoltych jest go zbyt malo w stosunku do ogromnej ilosci wapnia, w
                            obecnosci ktorego nie jest przyswajany.

                            Zelazo:
                            Glownym zrodlem zelaza sa warzywa, produkty zbozowe, straczkowe, jajka, ryby,
                            mieso, i podroby.
                            Mleko i jego przetwory zawieraja zelaza bardzo malo, a do tego wapn zawarty w
                            tych produktach blokuje przyswajanie zelaza.
                            Owoce i soki zawieraja niewiele zelaza.Wyjatkiem sa sliwki (powidla), suszone
                            daktyle i rodzynki.
                            Do jego przyswajania jest potrzebna wit. C

                            Cynk:
                            Cynk znajduje sie glownie w w miesie, zwlaszcza w kurczakach , indykach i
                            watrobie.
                            Jest go sporo w grzybach, jajach, orzechach, fasoli, grochu, calym ziarnie,
                            cebuli i czosnku.
                            Cynku jest nie wiele w owocach, sokach, mleku i jego przetworach.

                            Osoby pijace duzo herbaty moga miec klopoty z przyswajaniem cynku.


                            Selen:
                            Przy diecie slodkiej, cukrowo-weglowodanowej mamy staly niedobor selenu, bo
                            wtedy jest zle przyswajany.



                            Porownaj te informacje z Twoja dieta.
                            Jak zrozumialam w Twojej diecie przewazaja warzywa ( obawiam sie ze glownie
                            surowe), owoce i duzo sokow.
                            A te duzo sokow to sa dodatkowe kilogramy owocow dziennie + cukier.

                            Wycisnij sobie sama sok z owocow i zobacz wagowo ile trzeba na to zuzyc owocow.
                            Dlatego swiadomie pisze kilogramy owocow.

                            Zaden osobnik tego nie przezyje.

                            Wiec nie masz szans na zdrowie, mimo, ze pozornie zdrowo sie odzywiasz, bo
                            zjadasz "witaminki".
                            Ale mineralow prawie wcale.

                            Zmien te diete, uzywaj duzo przypraw do mies i warzyw jak tymianek, kurkume,
                            imbir, czosnek, cebule, bazylie, rozmaryn.
                            Teraz jadaj warzywa glownie z grila albo pieczone, duszone i przyprawione w.w
                            przyprawami.
                            Owoce ogranicz do dwoch dziennie, lepiej zeby to bylo np. upieczone jablko
                            posypane szczypta cynamonu i nadziane rodzynkami lub powidlami.
                            Sok - tylko pol szklanki i rozcienczony woda, pij wolno dobrze "mieszajac" ze
                            slina.

                            Jesli nie przepadasz za miesem i rybami to musisz uzupelnic bialko , mineraly
                            ze warzyw straczkowych, orzechami, ziarnem.

                            Do picia np. herbatka z kawalkiem swiezego imbiru, inne ziolowe herbatki,
                            ja osobiscie od bardzo dlugiego czasu pije dobrze ciepla przegotowana wode.

                            Ludzie sie dziwia, bo przeciez woda to taki dziwny napoj , nie popularny, tylko
                            coca cola i soczki z kartonikow.
                            A ja sie naprawde swietnie czuje po tej wodzie..

                            Zycze powrotu do zdrowka.

                            Maria





                            • brenya Re: Pierwiastki a dieta? 30.07.03, 10:41
                              Bardzo dziekuje za wszystkie posty.

                              Gość portalu: Maria napisał(a):

                              >
                              > Porownaj te informacje z Twoja dieta.
                              > Jak zrozumialam w Twojej diecie przewazaja warzywa ( obawiam sie ze glownie
                              > surowe), owoce i duzo sokow.


                              Nie, w mojej dziecie nie przewazaja warzywa i soki. Przeciez w ten sposob bym
                              sie zaglodzila :) Warzywa, owszem gotowane, bo wole zjesc cukinie z papryka i
                              innymi warzywami niz schabowego. Do tego jem ryz nieoczyszczony, zwykly tez
                              czasem i inne ciekawe rzeczy. Jem makarony (tak, tak wiem, ze to weglowodany).

                              > A te duzo sokow to sa dodatkowe kilogramy owocow dziennie + cukier.


                              Mimo wszystko uwazam, ze litr soku dziennie mi nie zaszkodzi.


                              > Wycisnij sobie sama sok z owocow i zobacz wagowo ile trzeba na to zuzyc
                              owocow


                              Planuje zakup wyciskarki do sokow :)

                              > Dlatego swiadomie pisze kilogramy owocow.
                              >
                              > Zaden osobnik tego nie przezyje.

                              Oj. Np. litr soku dziennie zamiast coli jeszcze nikomu nie zaszkodzil. A wiecej
                              nie da sie wypic, bo pije jeszcze rano kawke, herbate, wode. Po prostu nie
                              dalabym rady wypic wiecej, takze bez obaw - tony owocow na pewno nie zjadam.

                              >
                              > Wiec nie masz szans na zdrowie, mimo, ze pozornie zdrowo sie odzywiasz, bo
                              > zjadasz "witaminki".
                              > Ale mineralow prawie wcale.


                              Przeciez ja tego nie napisalam. Napislam tylko ogolenie, ze odzywiam sie
                              dobrze, ze jem warzywa i owoce. To byl taki skrot myslowy - to nie oznacza, ze
                              jem tylko warzywa i owoce. choc przyznam, ze jem ich duzo, bo mi smakuja.
                              Uwielbian np. cukinie i dodaje ja do jajecznicy, ale to chyba nie grzech?


                              > Zmien te diete, uzywaj duzo przypraw do mies i warzyw jak tymianek, kurkume,
                              > imbir, czosnek, cebule, bazylie, rozmaryn.


                              Jem mnostwo czosnku, bo b. czesto jem paste z wszelkimi mozliwymi skladnikami -
                              warzywnymi, czasem miesko mielone, a robie ja na oliwie - czosnek niezbedny.
                              Wiec niemal codziennie pozeram ten czosnek. Zuzywam duze ilosci papryki
                              slodkiej, chilli (bo lubie pikantne przyprawy), swiezo mielony pieprz, galke
                              muszkatolowa. Tymianku nie znosze! :)

                              > Teraz jadaj warzywa glownie z grila albo pieczone, duszone i przyprawione w.w
                              > przyprawami.


                              Warzywa sa najczesciej duszone i z przyprawami - wspomniane przeze mnie
                              mieszanki warzywne np. z cukinia, czy papryka, czy co tam mam pod reka -
                              najczesciej to podsmazam a potem dusze do miekkosci. Dodaje parmezanu....
                              pycha :)


                              > Owoce ogranicz do dwoch dziennie, lepiej zeby to bylo np. upieczone jablko
                              > posypane szczypta cynamonu i nadziane rodzynkami lub powidlami.

                              Owocow uparcie nie bede ograniczac. Sa zdrowe i koniec kropka.

                              > Sok - tylko pol szklanki i rozcienczony woda, pij wolno dobrze "mieszajac" ze
                              > slina.

                              Pije litr dziennie. Czasem wiecej jak jest upal.

                              >
                              > Jesli nie przepadasz za miesem i rybami to musisz uzupelnic bialko , mineraly
                              > ze warzyw straczkowych, orzechami, ziarnem.


                              Miesa nie lubie. Ryby uwielbiam. Jadam owoce morza, lososia, tunczyka, sledzie.
                              Do tego... warzywka :)

                              >
                              > Do picia np. herbatka z kawalkiem swiezego imbiru, inne ziolowe herbatki,
                              > ja osobiscie od bardzo dlugiego czasu pije dobrze ciepla przegotowana wode.

                              Niestety za ziolami nie przepadam :(

                              Wode pije ale mineralna, bo do kranowy zaufania nie mam - chociaz do herbaty
                              jej uzywam.

                              > Zycze powrotu do zdrowka.

                              Dziekuje :)
                              >

                              Uff. Mam nadzieje, ze wytlumaczylam juz wszystkie zawilosci mojego jadlospisu?
                              • Gość: Maria Re: Pierwiastki a dieta? IP: *.unknown.tele.dk 30.07.03, 11:49
                                1 l soku to jest ok. 4 kg owocow dziennie + owoce zjedzone dodatkowo,Jedno
                                srednie jablko wazy 200 g.
                                Powiedzmy zjadasz ok. 4,5 kg dziennie
                                4,5 kg x 365 dni = 1642,5 kg rocznie, czyli ponad poltorej tony.



                                Do tego te soczki z kartonika to koncentraty pestycydow, pasteryzowanych
                                grzybow , bo nikt nie przebiera dokladnie owocow, wiec sa z plesnia ,
                                robaczkami, gniazdem nasiennym, wiec z pestkami itd.
                                I do tego zobacz ile zjadasz kg cukru, sprawdz zawartosc procentowa cukru.
                                A ten cukier jest pozywka dla bakterii gnilnych w jelitach.
                                Twoj organizm musi zuzyc mase energi na strawienie tej ilosci owocow podanych w
                                tak skondensowanej formie.
                                Blokujesz watrobe, zoladek, sledzione, trzustke. Brakuje ci potrzebnych sokow
                                trawiennych.
                                Twoje jelita przy takich ilosciach owocow beda za jakis czas podniszczone albo
                                juz sa, wiec nie beda przyswajac witamin i mineralow.
                                I jestes oslabiona.

                                A teraz cynicznie:
                                Ha, ha , ha. Ale na Tobie zarobia sadownicy i producenci sokow, a teraz lekarz
                                i aptekarz.
                                Jestem pelna podziwu dla Twojego altruizmu.

                                A na powaznie:
                                Zlituj sie nad soba.
                                Tylko Ty mozesz cos z tym zrobic.
                                Uruchom swoja wyobraznie i ogranicz te piekielne soki.Uzywaj tylko zrobionych
                                przez siebie i w rozsadnych ilosciach.

                                Jeszcze raz duzo zdrowia i rozsadku.

                                Maria
                                • Gość: hydrogen Re: Pierwiastki a dieta? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.03, 12:55
                                  Brenya, zastanów się dlaczego uważasz, że owoce są zdrowe. Pewnie dlatego, że
                                  wszyscy tak mówią. Czy nie warto się chwilę zastanowić czy jest to prawda (a
                                  nie tylko życzenie sadowników)?

                                  Na niekorzyść owoców (i soków) przemawia wysoka zawartość cukrów prostych. Ich
                                  zaletą jest ponoć wysoka zawartość witamin i mikroelementów. Ale to jest
                                  nieprawda. Poczytaj sobie odpowiednie tabele i porównaj mięso i ryby z owocami:

                                  www.dieta-optymalna.info/tabele.php

                                  (strona jest optymalna ale dane pochodzą z IŻŻ).

                                  Pozdr
                                  • brenya Re: Pierwiastki a dieta? 30.07.03, 15:03
                                    A dajcie mi spokoj! Litr soku dziennie mnie nie zabije. NIe przesadzajmy, ze to
                                    tak duzo cukru, zwlaszcza, ze kupuje zawsze soki, ktorych sie nie dosladza.

                                    A juz na pewno nie jest przyczyna mojego oslabienia. Moj chlopak pije sokow
                                    wiecej i zyje.

                                    I przestancie roztaczac przede mna wizje rozpadajacych sie jelit i czego tam
                                    jeszcze, bo to traci juz katastrofizmem. Moze mam wrocic do schabowego, tak?
                                  • brenya Re: Pierwiastki a dieta? 30.07.03, 15:05
                                    Gość portalu: hydrogen napisał(a):

                                    >
                                    > Na niekorzyść owoców (i soków) przemawia wysoka zawartość cukrów prostych.
                                    Ich
                                    > zaletą jest ponoć wysoka zawartość witamin i mikroelementów. Ale to jest
                                    > nieprawda. Poczytaj sobie odpowiednie tabele i porównaj mięso i ryby z
                                    owocami:
                                    >


                                    Zaleta owocow jest tez to, ze maja dzialanie antyrakowe.
                                    • Gość: Maria Re: Pierwiastki a dieta? IP: *.unknown.tele.dk 30.07.03, 21:17
                                      • Gość: Maria Re: Pierwiastki a dieta? IP: *.unknown.tele.dk 30.07.03, 21:26
                                        Ja sie poddaje.
                                        Probowalam na wszelkie sposoby nawet uzywajac prostego rachunku matematycznego,
                                        uswiadomic Ci, ze spozywanie 1 l soku dziennie np. z pomaranczy jest
                                        nieporozumieniem.
                                        Ja pije sok z pomaranczy i dwie srednie pomarancze daja okolo ½ szklanki soku,
                                        tj 100ml. Wiec na litr musisz zuzyc 10 razy wiecej czyli 22 pomarancze.
                                        Radze Ci skonsultowac z twoim lekarzem i "pochwalic sie", ze dziennie wypijasz
                                        odpowiednik 22 pomaranczy, albo okolo 4 kg innych owocow.
                                        Ciekawa jeste co on na to.
                                        Ale to juz Twoj wybor i Twoje zdrowie.

                                        Pozdr.
                                        Maria
                                        • Gość: hydrogen Re: Pierwiastki a dieta? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.03, 22:53
                                          Maria nie przesadzaj, przecież litr soku to nie to samo co pomarańcze z których
                                          był zrobiony. Przecież sporo z tych pomarańczy ląduje w koszu. A swoją drogą
                                          taki sok pewnie ma mało wspólnego z pomarańczami bo jest robiony z koncentratu.
                                          Pewne jest, że zawiera cukier. Dawka cukru w jednym litrze chyba nie jest
                                          obojętna dla zdrowia. Oczywiście nie każdemu zaszkodzi od razu.

                                          Co do antyrakowych właściwości owoców i warzyw to nie jest to do końca prawda.
                                          Scientyfic American grudzień 2002:

                                          " High intake of fruits and vegetables is perhaps the least controversial
                                          aspect of the food pyramid. A reduction in cancer risk has been a widely
                                          promoted benefit. But most of the evidence for this benefit has come from case-
                                          control studies, in which patients with cancer and selected control subjects
                                          are asked about their earlier diets. These retrospective studies are
                                          susceptible to numerous biases, and recent findings from large prospective
                                          studies (including our own) have tended to show little relation between overall
                                          fruit and vegetable consumption and cancer incidence. "

                                          Link do całego artykułu:

                                          www.sciam.com/print_version.cfm?articleID=0007C5B6-7152-1DF6-9733809EC588EEDF

                                          • Gość: Artur Re: Pierwiastki a dieta? IP: *.sdh.ca 31.07.03, 00:36
                                            Gość portalu: hydrogen napisał(a):

                                            > Scientyfic American grudzień 2002:
                                            >
                                            > " High intake of fruits and vegetables is perhaps the least controversial
                                            > aspect of the food pyramid. A reduction in cancer risk has been a widely
                                            > promoted benefit. But most of the evidence for this benefit has come from
                                            case-
                                            > control studies, in which patients with cancer and selected control subjects
                                            > are asked about their earlier diets. These retrospective studies are
                                            > susceptible to numerous biases, and recent findings from large prospective
                                            > studies (including our own) have tended to show little relation between
                                            overall
                                            >
                                            > fruit and vegetable consumption and cancer incidence. "

                                            Nie, ilosc i jakosc dowodow przemawiajacych za zwiekszeniem spozycia owocow w
                                            diecie jest nie do podwazenia. Case control i cohort studies sa jedynymi i w
                                            zwiazku z tym najlepszymi dowodami na to jak powinno wygladac prawidlowe
                                            zywienie.
                                            Zreszta wydzwiek artykulu jest inny niz sugerujesz - nie zaleca on odzywiania
                                            sie tluszczem.
                                            Swoj swiatopoglad zbudowales w oparciu o tzw junk science (nauka-smiec) i
                                            niejako zostales ofiara Kwasniewskiego choc moze jeszcze tego nie rozumiesz.
    • agnulek Re: Chroniczne zmeczenie - czy jest taka choroba? 30.07.03, 23:09
      hehe czy autorka tego watku czuje sie jeszcze bardziej zmeczona? czy tylko mi
      sie wydaje?? ;-)

      pozdrawiam!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka