Dodaj do ulubionych

skrzywiona przegroda

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.03, 21:44
czy ktoś z Was miał prostowaną skrzywioną przegrodę w nosie? czy to jest
ciężki zabieg? ja będę miała pod koniec sierpnia i trochę się boję.

Obserwuj wątek
    • Gość: Artur Re: skrzywiona przegroda IP: *.sasknet.sk.ca 31.07.03, 05:25
      Male skrzywienie na ogol nie kwalifikuje sie do operacji.
      A jakie masz objawy?
      • Gość: colette Re: skrzywiona przegroda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.07.03, 09:18
        czesto mam chore gardło, muszę długo spać i mam bóle głowy, poza tym jak miałam
        zapalenie zatok w tym roku to długo zdrowiałam. Lekarka powiedziała mi, że za
        parenaście lat będe miała kłopoty z płucami, bo powietrze wdycha się nosem
        (powietrze jest ogrzewane i oczyszczane) a nie ustami.
        • babazgaga Re: skrzywiona przegroda 31.07.03, 11:20
          Ja miałam operację dwa lata temu, na wakacjach. I od razu mówie, że w upał, i
          ze to bylo najgorsze - tzn ze pic sie chcialo a sie nie dało.
          Ale do rzeczy. Nie odychałam wogóle lewą stroną, zapalenie zatok- ostre 6-10
          razy do roku, lekkie ciągle, każde najmniejsze drapanie w gardle konczylo się
          ropą w zatokach. No i po paru latach zdecydowalam sie jednak i poszlam do
          szpitala.
          Przyjęli mnie w czwartek, w piątek rano operacja - dobrze ze rano, bo mnie
          obudzili, nie zdążyłam się pobać. Znieczulenie miejscowe, czyli jak przy
          wyrywaniu zęba, do tego kroplowka z dolarganem. Kontaktujesz ale nic nie boli i
          jest dosc błogo. Stół jak chirurgiczny, lezysz na płasko (bo ja myslalam ze to
          bedzie jak u denysty, na fotelu), twarz masz zasłoniętą serwetą tylko z dziurą
          wyciętą na nos, wiec jak otworzysz oczy to i tak niewiele widzisz.
          Moja operacja trwala ok 50min, ale jak powiedziala pani chirurg przegroda byla
          wyjątkowo pokrzywiona, i normalnie trwa to ok. 30min. Słychac w głowie takie
          echa od skrobania po nosie, ale nie czuc. jesli muszą kawalki jakies kości (a
          nie chrząstki) usuwac, to idzie w ruch dłuto i młotek, ale ty tez tego nie
          czujesz jako bol, tylko jako stukanie - ewentualnie potylica sie obija o stół.
          Potem zakładają szwy, chyba zawsze tylko z jednej strony - tej, która byla
          pokrzywiona i przez to cięta, i tamponują nos. To jest dosc nieprzyjemne - do
          samiutkiego konca jamy nosa wpychają kilometry takiego cieniutkiego bandaza, az
          do dziurek w nosie. jak znieczulenie przestalo dzialac, to nie czulam bolu
          pooperacyjnego, tylko wkurzalo mnie ze tak mam w nosie zapakowane, ale chyba
          najbardziej to mi przeszkadzal jednak wenflon i za krotkie łóżko w szpitalu,
          wiec sam bol nosa nie jest straszny.
          24h po operacji wyciągają tampony z nosa, no i to jest dossc niefajne - jak
          kazde zdejmowanie zaschniętego opatrunku. Ale od razu po zdjęciu tamponów
          czujesz różnicę, dla mnie to bylo takie niesamowite ze czuje przecięg w nosie
          ze szok:) i juz mi nic nie przeszkadzalo. Aha, to bylo w sobote, i spokojnie by
          mnie puscili na przepustke wieczorem, ale byl upal i bali sie zeby nie bylo
          krwotoku. W niedziele zrobilo sie chlodno i poszlam do domu, w poniedzialek po
          wypis, w piątek zdejmowanie szwów. Przysługują 2tyg zwolnienia, ale ja od razu
          po odebraniu wypisu poszlam do pracy, bo mialam duzo roboty. Wazne zeby nie
          podnosic ciezkich rzeczy i sie nie schylac glową w dół
          No i tyle, mam nadzieje ze ten opis nikogo nie wystraszy. ogólnie powiem ze
          bylo duzo strachu a okazało się duzo lepiej i prosciej niz przy wyrywaniu
          ósemki. No i przede wszystkim - efekt jest cudowny, przez dwa lata raz mialam
          zapalenie ucha, i raz bolało mnie gardło, czyli moge uznac ze przestalam
          chorowac.
          pozdr
          babazgaga
          • Gość: colette Re: skrzywiona przegroda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.07.03, 17:15
            Wielkie dzięki Babozgago za odpowiedż. Trochę się niepokoję, bo od razu po
            zabiegu wracam do domu.
            • babazgaga Re: skrzywiona przegroda 01.08.03, 11:37
              Od razu????? Z tamponami???????i co, masz sie nastepnego dnia zgłosic zeby je
              wyciągnęli???????
              Ja po samym zabiegu to bylam taki chojrak ze chcialm wlasnonoznie wracac na
              sale, i nawe stanelam na nogach hyc hyc.... i dobrze ze byli panowie
              sanitariusze, bo mial mnie kto lapac. Po kroplowce z dolarganem chodzic bylo
              ciezko, zaniesli mnie na sale na noszach, i po 2h jak minelo to juz smigalam.
              Te 2h przespala, bo tak mi senno bylo.
              A to prwatna klinika czy panstwowa?
              pzdr
              babazgaga
              • Gość: anu Re: skrzywiona przegroda IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 01.08.03, 15:59
                oj chyba robisz operacje w prywatnej klinice bo z państwowej by Cie tak szybko
                nie wypuścili.

                polecam forum o operacjach plastycznych :
                www.users.nethit.pl

                anu
                • Gość: colette Re: skrzywiona przegroda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.03, 19:22
                  tak robię prywatnie. Ta lekarka podobno jest dobra, poleciła mi ją sąsiadka,
                  która miała często krwotoki z nosa. Lekarka twierdzi, że to nie jest ciężki
                  zabieg i spokojnie mogę wrócić do domu (oczywiście z kimś). Następnego dnia mam
                  przyjść na wyjęcie tamponów. Mam nadzieję, że ona wie co robi...
                  • babazgaga Re: skrzywiona przegroda 03.08.03, 17:29
                    No, na pewno wie co mówi:) Radze zaopatrzyć się na wszelki wypadek w transport
                    męski samochodowy, i (moze to glupio brzmi) w rurki do picia napojow. Bedziesz
                    oodychac przez uusta i pic sie bedzie chcialo, a normalnie bedzie dosc troudno
                    z uwagi na zupelnie zapchany nos. Pewno brzmi to dla ciebie dziwnie, ale
                    zoabczysz:)
                    powodzenia
                    babazgaga
                    • Gość: colette Re: skrzywiona przegroda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.03, 19:18
                      czesc Babozgago, z tymi rurkami to wcale głupio nie brzmi, dzięki za radę bo
                      sama bym o tym nie pomyślała.

                      Trzymaj się ciepło (chociaż nie wiem czy to dobre życzenie w te upały) ;-)

                      pozdrawiam

                      Colette

                      P.S. Ja też miałam niezłe przejścia z ósemkami.
          • Gość: nosek Do babazgaga *********** IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 09.10.03, 23:41
            Witam,
            gdzie miałać robioną operację ?

            Pozdrawiam (jeszcze z krzywym nosem)
    • Gość: Maja Re: skrzywiona przegroda IP: *.chello.pl 04.08.03, 20:14
      Moja siostra miala to robione, razem z niewielka operacja plastyczna nosa. Od
      dziecka miala duze klopoty z zatokami, czeste przeziebienia, anginy, regularnie
      laryngolog, do tego straszliwie chrapala. Duzo zalezy od tego, jak znosisz
      narkoze - ona nie miala zadnych problemow. Od operacji minal rok, siostra jest
      zadowolona i o wiele rzadziej choruje. Wiec mysle, ze dobrze robisz. Trzymaj
      sie.
      • Gość: anu Re: skrzywiona przegroda IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.08.03, 15:34
        moja siostra miała operacje nosa po której ledwo co ją odratowali a już traciła
        przytomność - z upływu krwi , zatruła sie własną krwią .
        i tak jak Ty wypuścili ją zaraz po operacji do domu .
        w środku nocy przyjechała po nią karetka na sygnale - koszmarrrr.

        pozdrawiam i zapraszam na "to" forum o operacjach plastycznych - jak wyżej
        napisałam

        anu
        • Gość: Pirat_roger Re: skrzywiona przegroda IP: *.lubartow.sdi.tpnet.pl 06.08.03, 17:42
          brat mial prostowana przegrode, wycierpial sie biedaczek ale jak juz zaczerpną
          powietrza nosem to poczul sie jak mlody bog i teraz mowi ze warto bylo tyle
          cierpiec .... wczesniej tak nie mowil ...:) pozdrawiam
    • przegroda_w_nosie Re: skrzywiona przegroda 06.08.03, 18:29
      Dobrze, ze nie czytalem tego co tu napisano przed moja operacja.

      Polecam ten watek:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=22&w=3533717&a=3533717
      • Gość: colette Re: skrzywiona przegroda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.03, 22:20
        dzięki za info, trochę przestraszyła mnie Anu. A czy Twoja siostra spała na
        leżąco i czy to też była operacja przegrody, czy operacja plastyczna nosa?
        • babazgaga Re: skrzywiona przegroda 07.08.03, 10:02
          Nie znam Anu ani jej siostry, ale mogę byc prawie pewna, że takie powikłania
          były raczej następstwem narkozy, a nie samej operacji. Ja i moi znajomi
          mielismy "robione" przegrody w znieczuleniu miejscowym, fakt ze sie slyszy
          operacje i sobie człowiek podczas niej mysli i wyobraza, i gadac mozna z
          lekarzem, ale potem dochodzi sie do siebie bez problemu. Razem ze mna wtedy na
          sali lezala dziewczyna ktora bala sie znieczulenia miejscowego i zazyczyla
          sobie narkoze, co mialo taki skutek, ze bardzo dlugo sie wybudzala, potem caly
          dzien czula sie srednio, i jak ja hasałam po oddziale zabawiając odwiedzających
          mnie znajomych, ona zbolala leżała w łożku. Więc, summa summarum, brak narkozy
          jest nie tylko bezpieczniejszy, ale i przyjemniejszy. Zreszta, jak cie maja od
          razu wypuscic do domu, to na pewno nie beda ci narkozy robic.
          Co do kształtu nosa. Ani mi, ani moim znajomym NIC SIE NIE ZMIENIŁO. Tylko
          tyle, ze jak przekrzywie glowe do tylu i oglądam sobie dziurki od nosa w
          lusterku to widze, ze one sa proste i symetryczne teraz, a nie ze
          lewej "prawie" nie bylo, a prawa byla przekrzywiona. Ale jak sie patrzy "en
          face" to nie ma naprawde zadnej roznicy.
          Co innego operacje plastyczne, rekonstrukcje chrząstki nosa czyli wlasnie
          przegrody. Tu kształ moze sie zmienic, a nawet powinien, bo z reguly taki jest
          cel tego typu operacji.
          To tyle. Chce jeszcze raz powiedziec, ze z moich doswiadczen i obserwacji
          normalna operacja niepowiklanej przegrody na zdrowym obywatelu w znieczuleniu
          miejscowym nie jest straszniejsza niz wyrywanie lekko opornej osemki.
          Pozdrawiam
          i Nie bac sie:):):):)
          babazgaga
          • Gość: colette uff!!!!!!! już po!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.03, 20:38
            jestem już po zabiegu! Faktycznie to nie było takie straszne. Po tych środkach
            uspakajających byłam w świetnym humorze, zupełnie jak bym się wstawiła.
            Niestety strupy mi się wolno goją i mam spuchnięte błony w nosie (uczulenie),
            tak więc nie czuję jeszcze poprawy, ale mam nadzieję, że już niedługo.
            • babazgaga Re: uff!!!!!!! już po!!!!!!!!!!!!!!!! 29.08.03, 10:23
              No wiesz, strupy sie wolno goją bo to dziura w nosie a nie kolano (ja sobie
              jeszcze tydzien po siagnieciu szwow husteczką strupy wydlubywalam). Ale jak
              widzisz, nie bylo straszne.
              ppozdrowionka
              babazgaga
    • Gość: jefferson Re: skrzywiona przegroda IP: 195.205.254.* 29.08.03, 11:23
      jak bylem maly zawsze oddychalem przez usta, i wygladalem jak karp, teraz juz
      troszke podroslem i swojego czasu nauczylem sie na sile oddychac przez nos, w
      pracy to glupawo wygladalo! przeczytalem tego posta i sie zaczalem zastanawiac?
      codziennie jak sie budze mam zapchany na maxa nosek, i niebardzo moge go do
      konca przedmuchac, moze to wlasnie wynik tego ze moge miec krzywa przegrode? a
      jesli tak to zaniepokoil mnie text o plucach bo przeciez te fluki moga mi
      splywac do pluc o oskrzeli? czy jest to mozliwe? czy oddychanie przez usta az
      tak niszczy pluca?
      • Gość: colette Re: skrzywiona przegroda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.03, 21:09
        pójdź do laryngologa, on zobaczy czy masz skrzywioną przegrodę. Ja dosyć często
        miałam chore gardło właśnie przez to, że oddychałam nie przez nos a przez usta.
        No i ten wiecznie zapchany nos przy trochę chłodniejszej pogodzie.
      • Gość: Marek Re: skrzywiona przegroda Jeffersona IP: 212.160.135.* 04.09.03, 10:38
        Idz do lekarza, laryngologa
        Ja mialem zawsze skrzywiona, oddycham przez usta, na
        rowerze przejezdzalem okolo 10 tkm rocznie.
        A to wszystko wdychajac zimne powietrze.
        Na wiosne mialem grype, i 3 razy zgielo mnie - wyrok ->
        poczatek astmy. Pol roku jade na Flixonase i salmeterolu.
        Wyniki spirometri mialem rekordowe, oskrzela male nawet
        248 % normy :-) Ale niestety pojemnosc zyciowa (VC)
        tylko 89 %.
        To tyle o mozliwosci chorob pluc.
        Za kilka tygodni wybieram sie na operacje przegrody nosa.

        Tobie radze to samo.
        • Gość: wkurzony Re: skrzywiona czy nie skrzywiona IP: *.a-inter.net 11.10.03, 20:42
          moje objawy: ciagly katar i zatkany nos, nieprzyjemny zapach z ust/nosa, lekkie
          ale uciazliwe bole glowy
          bylem u laryngologa, troche mnie podleczyl (antybiotyki, areozole obkurczajace
          blony sluzowe) i wyslal do alergologa. w miedzyczasie wspomnial cos delikatnie
          o bez przekonania "byc moze to skrzywiona przegroda". sic! do alergologa sie
          nie wybralem jeszcze, bo kolejka do panstwowego jest dluga (kilka miesiecy), a
          prywatnie nie bede wywalal kasy, bo wiem, ze nie mam alergii (ludzie, wiem!)
          co zrobic? jak samemu sie zorientowac czy mam skrzywiona przegrode? mam chodzic
          od laryngologa do laryngologa, az ktorys sie zreflektuje i powie mi na pewno
          jak jest?
          • babazgaga Re: skrzywiona czy nie skrzywiona 11.10.03, 20:51
            Hmmmmm skoro ten laryngolog "w miedzyczasie wspomnial cos delikatnie> o bez
            przekonania "byc moze to skrzywiona przegroda"" to znaczy ze on ci do nosa nie
            zaglądnął?????????????? To co to za laryngolog????? A jak zaglądnął i nie
            widzial czy ona krzywa czy prosta to co, oczy mial zamknięte, czy ślepy czyco?
            U mnie jak tylko jakikolwiek laryngolog zaglądał to od razu mówił że krzywa.
            Zresztą ja wiedzialam to sama, bo przegroda byla tak krzywa, ze do jednej
            dziurki od nosa nie miescily mi sie aplikatory od kropelek, a do drugiej tak.
            pzdr
            babazgaga
            • Gość: wkurzony Re: skrzywiona czy nie skrzywiona IP: *.a-inter.net 12.10.03, 13:09
              oj zagladal zagladal i to nie jeden raz
              przy kazdej wizycie zagladal i to doglebnie. dlatego tylko taka mala wzmianka
              nie powtarzajaca sie wzbudza moje podejrzenia
              samemu wczoraj zagladnalem sobie do nosa, na tyle ile moglem i nic nie
              zauwazylem. dziurki proste, przegroda na miejscu, moze rzeczywiscie nie mam
              skrzywionej? w takim razie co to byc, ze mam takie objawy?! laryngolog sam nie
              wiedzial co to. przeszedlem 2 razy RTG (zatoki puste, 0 ropy). a nos zatyka
              obrzek sluzowki. wyglada to na alergie, tyle tylko, ze jest ona caloroczna (nie
              sezonowa), odpadaja roztocza w kurzu (jak sprzatam to nie kicham).
              spotkalem sie gdzies z czyms takim jak alergia na zmiane temperatur. wychodzi
              sie z cieplego pomieszczenia do chlodnego itd. tak, to by sie zgadalo, tylko ze
              na to ni ma lekarstwa!
              przeklety los...
              • Gość: andrzej glowacki Re: skrzywiona czy nie skrzywiona IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 13.10.03, 14:16
                U niektórych osób rzeczywiście śluzówka reaguje na warunki atmosferyczne.
                Niestety, tutaj niewiele można zrobić. Jednakże moim zdaniem, w takich
                przypadkach śluzówka jest z reguły nadwrażliwa na różne inne nieprawidłowości -
                wszelkie skrzywienia przegrody, zanieczyczczenie powietrza, itp. Dlatego w
                takim wypadku należy leczyć to, co się da. Skrzywienia przegrody w lusterku nie
                da się jednoznacznie stwierdzić ;-). Ty widzisz tylko przedsionek nosa,
                natomiast skrzywienie może być usytuowane znacznie głębiej. Również, to, że nie
                kichasz przy sprzątaniu nie świadczy o tym, że nie jesteś uczulony na roztocza,
                pleśnie wewnątrzdomowe czy inne alergeny. Naprawdę, powinieneś zrobić testy
                alergiczne. To nie jest żaden problem. Natomiast operacja prostowania przegrody
                nosowej, jest czymś znacznie poważniejszym i tutaj przed podjęciem decyzji,
                należy się upewnić, na ile ewentualne jej skrzywienie, zaburza proces
                oddychania przez nos.

                Pozdrawiam,

                www.glowacki.art.pl
                • Gość: kiwi Re: skrzywiona czy nie skrzywiona+pyt. o migdały IP: *.kprm.gov.pl / *.kprm.gov.pl 14.10.03, 12:35
                  Właśnie dziś się dowiedziałam, że niedługo też idę na tę operację przegrody.
                  Mam teżmigdały do wycięcia, jak mnie lekarz badał, to zeskrobał z nich mnóstwo
                  czegoś białego. Chirurg stwierdził, ze najpierw trzeba zoperować przegrodę, bo
                  ma 4 różne wady (nie wiem jak to się po polsku nazywa), podawał tylko nazwy
                  łacińskie), może migdały dojdą do siebie i uda się je uratować. Czy Wy
                  mieliście tak samo?
                  Czy lepiej wyciąć te migdały od razu, skoro są tak zainfekowane, czy poczekać?
                  Co ciekawe, migdały w ogóle mnie nie bolą, nigdy nie miałam zapalenia migdałów,
                  czuję tylko taki nieprzyjemny smak w gardle :(
                  Napiszcie coś, pocieszcie mnie...
                  • Gość: andrzej glowacki Re: skrzywiona czy nie skrzywiona+pyt. o migdały IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 14.10.03, 15:25
                    Dla mnie jest to karygodne, żeby lekarz nie powiedział pacjentowi, co mu tak
                    naprawdę dolega i jeszcze wysyłał go na operację. Niestety, tak często się
                    dzieje. Operacje są niestety czasami konieczne, ale decydując się na nią
                    powinniśmy być do tego przekonani. Grzecznie zażądaj, aby lekarz wyjaśnił
                    Tobie, dlaczego masz się poddać operacji albo poszukaj innego.

                    Pozdrawiam serdecznie,

                    www.glowacki.art.pl

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka