green_land
18.11.07, 23:04
Ma 4,5 roku. W piątek wieczorem jazda na pogotowie i zastrzyk - mała
miała dziwną wysypkę, takie rozlane czerwone placki wielkości ziarna
grochu i większe. KOlor czerwony, plamy pełne bez obwódki.
Umiejscowione głównie na pupie z tyłu schodzace do kolan, pojedyńcze
wokół kostek. Także na twarzy/policzka/ i pod brodą ale nie
schodzące na szyję.
Lekarka z pogotowia powiedziała, że to reakcja alergiczna - na co
nie potrafiła sprecyzować.
Dziś w nocy obudziła się i drapała po kostkach i łokciach - znowu
zaczerwienienia, ale myślałam, że to pozostałość.
A teraz znowu jazda - plamy tam, gdzie w piątek, doszły jeszcze
łokcie.
Mała czuje się dobrze, nie swędzi ją nic /w piątek także nie
swędziało/.
Pojęcia nie mam co powoduje uczulenie! Wychodzi na to, że nie
zawiniło przedszkole, bo drugi dzień jest w domu. Nic nowego nie
jadła, to co zwykle. Żadna nowa pościel, proszek czy płyn do
płukania.
W czwartek wieczorem połknęła kulkę łożyskową o średnicy 1 cm. Dziś
po południu już z niej wyszła. Nie jest nadtrawiona, tylko barwę ma
czarną, lekko opalizującą, ale to chyba wskutek działania kwasów.
I jeszcze - ma 35 stopni. Tylko. O żadnej gorączce czy stanie
podgorączkowym nie ma mowy. Możliwe, że zwykle ma też niską
temperaturę.
Plamki pojawiły się też między dwoma pierwszymi palcami dłoni. Są
ciepłe, nie gorące.
Czy ktokolwiek z Was może mi cos doradzić???
Z pogotowiem muszę zaczekać przynajmniej godzinę, bo piłam grzane
wino/jestem trochę przeziębiona/.