pannajoanna92
17.02.08, 11:42
Wczoraj wieczorem złapał mnie ból podbrzusza, myślałam ze mi po jakimś czasie przejdzie - jak zawsze. Po upływie około 10 minut ból stał się strasznie mocy. Czułam jakby mi wszystko w środku się rozrywało. Chciałam iść do łazienki lecz zemdlałam na korytarzu, ale pozniej jakoś wstałam i doszłam spowrotem do pokoju. Gdy polozyłam sie na łóżku czułam mrowienie i zdrętwienie całego ciała, byłam cała bezwładna. Zaczęłam się strasznie pocić, było mi strasznie zimno, dostałam drgawek. Oprócz tego obraz przed oczami mi się rozmazał aż tak bardzo ze przestałam widzieć. Do tego wszystkiego doszło jeszcze bardzo mocne i głośne piszczenie w uszach. Wszystko trwało około 3 godzin. Nawet nie wiem kiedy zasnęłam. Jak dziś wstałam to czuje tylko lekki ból w podbrzuszu i ogólne osłabienie. Co to mogło być?? Proszę o pomoc, bardzo się martwię pierwszy raz w życiu coś takiego przeżyłam, a było to straszne. z góry dziękuję za pomoc..