madau
29.11.12, 15:30
Nie wiem czy to z tej radosci ze Uwierz sie wykaraskal ale mam powera. nie boje sie wyjsc z domu, bylam po zakupy ale sklep byl zamkniety ( zabojady otwieraja o 16 stej) wiec tylko kanapki kupilam w piekarni. troche sie zezloscilam na ten zamkniety sklep ale mi przeszlo. Szlam w upiornym wietrze, przewialo mnie na wylot a sklep dosc oddalony i pod gorke.
Ale wrocilam wzielam cieply prysznic ( z otwartymi oczami, krew mi sie nie lala), ubralam sie, ogarnelam chate. Noga ( naderwane sciegna) goi sie fantastycznie dzieki antybiotykom, kremowi voltaren i opasce. Moge juz prawie chodzic nie kulejac.
Robie sobie rachunki bo teraz jestem sama i mam 700 euro renty co stracza na minimum ( fajki po 6,10) skrupulatnie licze na co wydac a na co nie, postanowilam ograniczyc palenie chociaz to bardzo lubie.
Zaginal mi gdzies papier potwierdzajacy dowod ze mieszkam sama, przerzucilam caly dom - nie ma. Wyslalam maila do agencji zeby przeslali mi mailem duplikat bo z takim papierem mozna isc do opieki spolecznej i dostac dotacje na mieszkanie. niewielka ale zawsze cos.
Polubilam samotnosc chociaz wydawala mi sie straszna ale Wy jestescie, jest forum Elzbiety, nie jestem taka sama.
No i ciesze sie ze Uwierzowi sie udalo i ma dobry humor co mnie tez wprawia w usmiech od ucha do ucha