monaluiza
29.04.08, 13:56
Ktoś na tej grupie poruszył sprawę badań dotyczących cholesterolu i jego
związku z chorobą wieńcową, poczym niestety jak zwykle nastąpiła niezdrowa
dyskusja. A ponieważ ten temat jest mi bardzo dobrze znany, eksperci schowali
się do mysiej dziury, a każdy interpretuje sprawy związane z cholesterolem jak
potrafi, postanowiłam przekazać forumowiczom kilka FAKTÓW. Zaznaczam, że są to
fakty, a nie moje prywatne opinie. Wnioski pozostawiam czytającym.
1.Jak wiadomo wykonano wiele badań dotyczących w szczególności wpływu poziomu
cholesterolu (a więc też diety) na rozwój choroby wieńcowej. Niestety, po
wielu latach okazuje się, że :
A.Wiele badań zostało wykonanych źle, np. nie uwzględniono wielu innych, a jak
się potem okazało bardzo ważnych, czynników ryzyka. Zakładano badania
podwójnie ślepe, a w rzeczywistości takie nie były. Wyniki pozytywne
opracowywano statystycznie tak, aby jest sztucznie rozdmuchać, a do obliczenia
efektów skutków ubocznych stosowano inne metody statystyczne, które pozwalały
na ich pomniejszenie – jeśli w ogóle ujawniano istnienie skutków ubocznych, bo
jak się okazuje w wielu badaniach ich wcale nie ujawniano. W zestawieniach
tabelarycznych wyników pokazuje się dane, które po głębszej analizie wskazują
na jedno, a w części dyskusyjnej pisze się zupełnie coś innego. Co, gorsza,
tego rodzaju kłamstwo (bo tak to niestety jest) pisze się w PODSUMOWANIU lub
STRESZCZENIU badań. Wystarczy zapytać któregokolwiek lekarza powołującego się
na jakieś badania czy czytał dokładnie całość raportu z badań, analizował dane
i ich sposób przedstawienia itd. … nie, w 99,99% odpowiedź będzie, że czytał
podsumowanie lub streszczenie.
B.W niektórych badaniach statyn (leków obniżających cholesterol) ukrywano
skutki uboczne takie jak zwiększone występowanie raka piersi, utrata pamięci,
depresje, polineuropatie, stany agresji czy tendencje samobójcze, uszkodzenia
(deformacje) płodów itd. …
C.Wiele z kluczowych badań np. leków na obniżanie poziomu cholesterolu było
opłacanych przez producenta danego leku, wyniki były opracowywane (do
publikacji) przez ich własne laboratoria, beż żadnej niezależnej kontroli.
Kiedy inne ośrodki powtarzały dokładnie te same badania, na takich samych
osobach, stosując te same dawki –wyniki były zupełnie inne.
D.Takie przykłady jak opisane powyżej można by mnożyć. Stawia to jednak pod
wielkim znakiem zapytania całe zagadnienie dotyczące wiarygodności badań, na
które teraz świat medyczny się powołuje.
2. Udowodniono, że jeśli poziom cholesterolu ma jakiś związek z chorobą
wieńcową (bo tego z całą pewnością nie ustalono!!) to :
A. U mężczyzn w wieku ponad 47 lat nie zachodzi już żaden związek ! co wcale
nie przeszkadza lekarzom przepisywać leki na obniżanie cholesterolu mężczyznom
z tej grupy wiekowej. U młodszych mężczyzn, związek ten jest bardzo słaby i w
wielu badaniach, kiedy uwzględniło się inne czynniki ryzyka związek ten
całkowicie zanikał, ale im też się przepisuje statyny.
B. U kobiet jest jeszcze ciekawiej. Badania wskazują ponad wszelką wątpliwość,
że obniżanie cholesterolu u kobiet po pierwsze niczego nie daje, a w wielu
przypadkach dramatycznie szkodzi ! A obniżanie poziomu cholesterolu u
starszych kobiet jest już poważnym zaniedbaniem i błędem w sztuce. Takie są
FAKTY. Ilu lekarzy NIE OBNIŻA poziomu cholesterolu u kobiet ? Ambicją
większości lekarzy jest jego obniżenie. U kobiet też. Bez względu na wiek.
Nawet u kobiet zdrowych, czyli takich, które na NIC nie chorują, a „chorują”
tylko na podwyższony poziom cholesterolu. Tragedia, jeśli chodzi o kobiety,
polega też na tym, że statyn nie wolno stosować u kobiet w ciąży, a to już
każdy lekarz wie. Niestety, statyny profilaktycznie przepisywane są kobietom
zdrowym, ale… mającym podwyższony poziom cholesterolu. Następnie kobieta
zachodzi w ciąże, ale przez nawet dwa miesiące o tym nie wie, kiedy właśnie
pierwszy trymestr jest najbardziej ryzykowny, ze względu na możliwe
uszkodzenia płodu. Wyniki badań niezamierzonego efektu statyn na płód są
PRZERAŻAJĄCE . Wśród niektórych naukowców mówi się, że statyny są gorsze niż
talidomid!!
3.Stan wiedzy na dzień dzisiejszy wskazuje na to, że cholesterol NIE JEST
PRZYCZYNĄ miażdżycy czy też bardziej konkretnie choroby wieńcowej.
Niewątpliwie bierze w niej udział, ale nie jest jej przyczyną! To tak jak
plasterek przyklejony na ranie NIE JEST PRZYCZYNĄ tej rany.
4.Z powodu z punktu 3, statystycznie, taka sama ilość osób, które miały wysoki
poziom cholesterolu przeszła zawał serca jak i osób które miały niski jego
poziom. Poziom cholesterolu wskazywać może jedynie na coś niepokojącego co się
dzieje w organizmie, ale jest to reakcja na pewną akcję. Niestety nie do końca
wiadomo co tak naprawdę powoduje tą akcję.
5.Ponieważ sam cholesterol nie jest przyczyną problemów naczyniowych badania
na wielu tysiącach ludzi, trwające przez wiele lat wykazały, że u osób
spożywających nawet kilka jaj dziennie nie wystąpiły żadne skutki uboczne,
wręcz przeciwnie u wielu gospodarka lipidowa się wyrównała i ustabilizowała.
Dla kogoś kto zna dokładnie fizjologię człowieka nie jest to żadnym
zdziwieniem, ponieważ tak właśnie funkcjonuje nasz organizm. To znaczy : im
mniej spożywamy cholesterolu tym więcej wątroba go syntetyzuje i na odwrót im
więcej jest cholesterolu w diecie tym mniej wątroba go produkuje. Przy czym
cholesterol pochodzący z diety stanowi tylko ok. 5 do 7% (niektóre źródła
podają 10%) cholesterolu produkowanego przez naszą wątrobę. Dlatego też nawet
jeśli przestalibyśmy spożywać cholesterol (zakładając, że tak się da) to
spadek poziomu cholesterolu byłby bardzo mały. Dlatego też w wielu badaniach
dietetycznych, mimo ogromnych starań, nie udało się znacznie obniżyć poziomu
cholesterolu, do poziomu założonego przez naukowców, stosując tylko dietę.
6.Nie ma czegoś takiego jak „dobry” i „zły” cholesterol. Te pojęcia odsunięto
już do lamusa. Wiadomo już teraz, że LDL, czyli ten „zły” cholesterol, po
pierwsze nie jest wcale tak zły, ponieważ jak się okazuje stanowi elementy
naszego systemu immunologicznego (odpornościowego) i paskudne się rzeczy
dzieją kiedy się go obniża za bardzo zwłaszcza u kobiet – np. pogarsza się im
pamięć, ale nie tylko. Poza tym, wiadomo, że tylko UTLENIONA wersja
cholesterolu może być niekorzystna.
Z tego też miedzy innymi powodu wiele osób z wysokim poziomem cholesterolu
(ale nie utlenionym) ma się bardzo dobrze przez całe życie, a niektóre osoby
z niskim poziomem cholesterolu miały zawał, najczęściej nie jeden. Jak widać,
ponownie, to nie cholesterol jest przyczyną.
cdn ....