Dodaj do ulubionych

leki na uodpornienie dla 6-latka

IP: *.widzew.net / 10.20.23.* 17.09.03, 11:35
Mam prośbę, czy zna ktoś z Was jakieś sprawdzone, domowe przepisy
na "miksturki" dla 6-latka na uodpornienie? Dodam ,że brał juz on wiele
szczepionek a i tak choruje i prawie za kazdym razem ma przepisywany
antybiotyk, w przedszkolu dłuzej jak tydzień nie pochodzi bo zaraz choruje.W
zeszłym roku go po paru m-cach wypisałam .Boje się , że juz za dużo bierze
tych leków.Z góry b. dziękuję i pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • Gość: tangerines Re: leki na uodpornienie dla 6-latka IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 17.09.03, 14:53
      Spróbuj Citrosept. Ja ostatnio zapoczątkowałam wątek o nim na forum. Prosiłam
      o rady przed zakupem. Widzę już pierwsze efekty, zdecydowanie pomniejszył mi
      się migdał będący od kilku miesięcy w ciągłym stanie zapalnym. Citrosept jest
      jednak gorzki, dla maluszka trzeba kupić raczej tabletki niż krople.
      Zauważyłam, że jedynym płynem który niweluje gorzki smak jest sok pomarańczowy
      dobrej firmy. Tylko uważaj bo podróbek się namnożyło widzaiałam Citrogrep i
      inne.
      www.citrosept.com.pl/
      • rapatuja Re: leki na uodpornienie dla 6-latka 18.09.03, 07:59
        Popieram citrosept, na stronce citroseptu jest podany sposób dawkowania przy
        danych schorzeniach.
        Oprócz tego polecam Limphozil oraz esberitox i echinaceę.
        Pozdrowionka, życzę zdrówka dla maluszka.
        Oprócz tego powiem Ci ze dzieci muszą czasem sie wychorować a potem się same
        uodporniają. Wyrastają z tego ;D
    • Gość: mama bliźniaków Re: leki na uodpornienie dla 6-latka IP: *.chello.pl 18.09.03, 09:41
      Jeśli dziecko przy każdej infekcji dostaje antybiotyk najlepszym leczeniem
      jest ......zmiana pediatry.Infekcje przedszkolne najczęściej (!) mają charakter
      wirusowy i podawanie antybiotyków jest niecelowe i szkodliwe!
      Osobiście , jako matka bliźniat i lekarz ( nie pediatra) uważam, ze
      szukanie "miksturek" uodparniających niczego nie da. O wyborze leku musi
      decydować pediatra, który zna dziecko. Każdy organizm reaguje inaczej.
      Natomiast ja proponowałabym:
      - podawać duże ilości surowych jarzyn i owoców (Vit C)
      - unikać komunikacji miejskiej, osób zakatarzonych ( gdy w przedszkolu pojawi
      sie dziecko z widoczna infekcja stanowczo domagać sie izolacji i szybkiego
      zabrania chorego do domu)
      - zwracać uwagę, aby dziecko nie brało bez przerwy rąk, zabawek do buzi ( wiem,
      że to trudne)
      - hartować i nie przegrzewać ( codziennie nawet jak pada minimum 0,5 godzinny
      spacer i to nie po ulicach tylko n-.parku),spać przy lekko uchylonym oknie pod
      ciepłą kołdrą
      - absolutnie NIE PALIĆ w mieszkaniu ( nie pomieszczeniu a w mieszkaniu) w
      którym jest dziecko i nie pozwalać innym. Nie palic nawet podczas spaceru z
      dzieckiej. Na powietrzu też czuć i wdycha się papierosowy dym
      - "zafundować" dziecku umiarkowany ruch - np. jazda na rowerze, spacer szybkim
      krokiem, ale ubierać tak, żeby się nie przegrzało i jeśli jest spocone
      natychmiat do domu ( "okład " z mokrej bluzki bardzo szkodzi)
      - jeśli to mozliwe dwa razy w roku zmienic na min. 2-4 tygodnie klimat. Ja
      osobiście wierze w zbawienny wpływ jesiennych lub wiosennych sztormów morskich
      - rozważyć wprowadzenie do kalendarza szczepień szczepienia przeciwko grypie (
      po konsultacji z mądrym pediatrą).

      Jeśli zastosujesz się do moich wskazówek dziecko przestanie chorować.
      Gwarantuję. Wszystkich wskazówek, nie wybiórczo!
      Anna, lekarz-anestezjolog ( 20 letnia praktyka ) a w cywilu matka 15 letnich
      bliźniaków
      • marina2 Re: leki na uodpornienie dla 6-latka 18.09.03, 09:56
        Święte słowa Mamo Bliźniaków.Przećwiczyłam i potwierdzam.Rozbierać nie
        przegrzewać.Bałtyk chłodne kąpiele spacery po plaży w deszczu.Zaczyna sie
        katar?Ok idziemy na basen - katar zaskoczony ucieka w popłochu.Osobiście
        największym problemem bylo dla mnie UWIEZRZYĆ ,że to zadziała .Aż dożyłam
        czasu gdy moje dzieci - ocieram łezkę- nie opuściły ani jednego dnia w
        szkole!!!Syn wówczas 6 córka 10 a przedszkolak 4.Pozdrawiam.M
    • Gość: gawka Re: leki na uodpornienie dla 6-latka IP: *.warszawa.adsl.tpnet.pl 18.09.03, 10:24
      Całkowicie zgadam sie z Mamą Bliźniaków. Moja córka chorowała non-stop.
      Przedszkole to była makabra. Była leczona w Poradni Immunologicznej Inst.Matki
      i Dziecka. Dostała nawet skierowanie do sanatorium dziecięcego w Istebnej. I
      co - i nic to nie pomagało. Dziecko musi się wychorować. Trzeba oczywiście
      nadzorować i stosować się do mądrych rad p.Anny. U mnie poprawa nastąpiła
      dopiero w III klasie SP. Wysłałam córkę na kolonie zdrowotnie w Ciechocinku - i
      o dziwo - zadziałało. Teraz ma 16 lat i jest OK. Ja z rozrzewnieniem wspominam
      tamte czasy. Zaglądam nawet do "pamiętnika" chorób jaki wtedy prowadziłam.
      Antybiotyk za antybiotykiem. Dobrze,że mam to za sobą. Nie martw się na wyrost -
      to minie i dziecko będzie zdrowe. Organizm musi sam nabrać odporności przy
      pomocy medycyny oczywiście (ale bez przesady z tymi lekami). Citrosept - może
      to i dobre dla starszych dzieci. Ale pamiętajmy, że te wszystkie pseudo-leki to
      po prostu biznes. Ktoś musi na tym zarobić.
      Pozdrawiam.
    • Gość: grizli Re: leki na uodpornienie dla 6-latka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.03, 10:35
      Polecam dawac nadal antybiotyk a system odpornosciowy bedzie zerowy... Zawsze
      ludzie ktorzy dostaja antybiotyk zabijaja wlasny system odpornosciowy i
      organizm traci przeciwciala ktore moga uporac sie z choroba. To sa dwie strony
      medalu i dlatego trzeba w pore sie opamietac i pozwolic sie wychorowac zeby
      organizm sie uodpornil. Chorobe nalezy traktowac jak szczepionke ale o tym
      zapominamy. Pozdrawiam.
      • Gość: Piotr Re:NA GŁUPOTĘ WSPÓŁCZESNEJ CYWILIZACJI NIE MA LEKU IP: 217.153.16.* 18.09.03, 10:49
        Proponuję mniej mąki , cukru , mleka i wszelkiej sztucznej żywności a organizm
        sam wróci do normy.
      • Gość: lola Re: leki na uodpornienie dla 6-latka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.03, 10:55
        Tak, zwłaszcza jak małe dziecko ma zapalenie oskrzeli. Co zamiast antybiotyku
        radzisz ?
        • Gość: mama bliźniaków Re: leki na uodpornienie dla 6-latka IP: *.chello.pl 19.09.03, 12:37
          Nie każde przeziebienie jest od razu zapaleniem oskrzeli. Sa sytuacje, w
          których podanie antybiotyku jest niezbędne. Moje dzieci ( po 15 lat) raz(!) w
          wieku 4 czy 5 lat kiedy przywlokły z przedszkola anginę i było podejrzenie
          nadkażenia bakteryjnego brały antybiotyki. Ale było to tylko raz. W przypadku
          przeziębień ( rzakich odpukać) nie sięgaliśmy po ten lek.
          Antybiotyki nie działają na wirusy!
          Trzeba poszukać dobrego pediatry, który potrafi słuchać( matki), osłuchiwać
          dziecko, mieć oczy szeroko otwarte i nie być podatnym na sugestie a czasem
          wręcz żądania zastosowania "błyskawicznie działającego leku".
          Pozdrawiam,życząc jak najmniej kontaktu z lekarzami ( chyba, że towarzysko).
          Anna
    • Gość: S Re: leki na uodpornienie dla 6-latka IP: *.widzew.net / 10.20.23.* 18.09.03, 11:42
      Bardzo Wam dziekuję za porady.Jezeli chodzi o hartowanie,to naprawde staram
      się go nie przegrzewać, bylismy nad morzem w czerwcu(było chłodno)i nie
      chorował.Najgorsze dla niego jest to że się szybko poci i faktycznie taka
      mokra koszulka to dla niego jest moment.Teraz w przedszkolu duzo wychodzą na
      spacer i niestety nie wygląda to na spacer tylko "wybieg", panie siedza na
      ławce a dzieci po prostu sie "wściekają". Nie jest to ich wina bo chca się
      bawić, tylko szkoda ze panie nie potrafią im zorganizowac zabawy i tylko potem
      dzieci przez to cierpią bo chorują.Tydzień temu chorował i lekarz nie dał mu
      antybiotyku, bo stwierdził że , przy ostatnich chorobach b. szybko mija mu
      gorączka np. jednego dnia miał prawie 39 a nastepnego 37 i dał mu np. Bactrim,
      Eurespal.Kiedyś goraczka trzymała go 3-4 dni,więc mam nadzieję, że da radę bez
      antybiotyku.Wiem,że jest taki okres że dziecko musi się wychorować, tylko że u
      niego w grupie jest 22 dzieci i tylko on tyle choruje i juz po prostu sama nie
      wiedziałam co robić.Jeszcze raz b. wszystkim dziekuje za porady , z których na
      pewno skorzystam.Pozdrawiam
    • Gość: S Do p. Anny , mamy bliźniaków IP: *.widzew.net / 10.20.23.* 18.09.03, 11:49
      Pani doktor mam jeszcze małe pytanie, wiosną brał Ribomunyl szczepionkę ,
      teraz ma po koniec września brać drugą serię i czy faktycznie jest sens mu to
      podawać?Dodam że nie jest ona tania i nie wiem czy faktycznie ta następna
      seria podziała?Z góry dziękuję za odpowiedź.
      • Gość: mama bliźniaków Re: Do p. Anny , mamy bliźniaków IP: *.chello.pl 19.09.03, 12:31
        Dzięki za zaufanie. Nie chcę być najmądrzejsza w okolicy - jestem
        anestezjologiem, nie pediatrą - tym nie mniej uważam, że w przypadku
        rozpoczęcia kuracji trzeba ją kontynuować. Radziłabym zatem zastosować drugą
        serię.
        Zawsze odpowiadając na tego typu pytania sama się zastanawiam "co by było
        gdyby......". Szczepionka jedynie uodparnia, zmniejsza ryzyko zachorowania, ale
        w 100% go nie eliminuje.
        Pozdrawiam - Anna
        • Gość: S Re: Do p. Anny , mamy bliźniaków IP: *.widzew.net / 10.20.23.* 19.09.03, 12:43
          Gość portalu: mama bliźniaków napisał(a):

          > Dzięki za zaufanie. Nie chcę być najmądrzejsza w okolicy - jestem
          > anestezjologiem, nie pediatrą - tym nie mniej uważam, że w przypadku
          > rozpoczęcia kuracji trzeba ją kontynuować. Radziłabym zatem zastosować drugą
          > serię.
          > Zawsze odpowiadając na tego typu pytania sama się zastanawiam "co by było
          > gdyby......". Szczepionka jedynie uodparnia, zmniejsza ryzyko zachorowania,
          ale
          >
          > w 100% go nie eliminuje.
          > Pozdrawiam - Anna

          Bardzo dziękuję za odpowiedź i faktycznie kurację powinno się skończyć.Mam
          tylko nadzieję ,że nie bedzie juz tyle chorował.U niego potęguje jeszcze to że
          jak wczesniej pisałam dużo się poci , lekarz mówił aby podawać więcej
          preparatów z wapniem(ja dawałam mu np. multi-sanostol i lek. powiedział że to
          wystarczy)ale poprawy jakos nie widzę.Pani doktor może są jeszcze jakies inne
          preparaty witaminowe lub może czegos wiecej on potrzebuje w jedzeniu.Podobno
          to juz taka natura ale może można jakos temu zaradzić?Dziękuję i pozdrawiam
          • Gość: mama bliźniaków Re: Do p. Anny , mamy bliźniaków IP: *.chello.pl 21.09.03, 19:08
            Czasem dzieci pocą się bez istotnej przyczyny, czasem dlatego, że są
            przegrzewane a czasem dlatego, że ważą zbyt dużo. Moim zdaniem Multisanostol
            jest bardzo dobrym wielowitaminowym preparatem . Proponuję słodycze zastąpić
            owocami ( ale bez przesady - kostka czekolady o ile dziecko nie jest uczulone
            nie zaszkodzi) i ubierać adekwatnie do pogody. Ja zawsze bardzo dbałam, aby
            moje ruchliwe bliźniaki miały na sobie BAWEŁNIANĄ koszulkę bez rękawów.Po
            aktywnie spedzonym czasie np. spacerze koszulki zmieniałam, tak aby nie miały
            kompresu z potu.
            Dziecko powinno być w ruchu, ale nalezy unikać szaleństw- w złym tego słowa
            znaczeniu.
            Pozdrawiam - Anna
            • Gość: S Re: Do p. Anny , mamy bliźniaków IP: *.widzew.net / 10.20.23.* 21.09.03, 19:18
              Gość portalu: mama bliźniaków napisał(a):

              > Czasem dzieci pocą się bez istotnej przyczyny, czasem dlatego, że są
              > przegrzewane a czasem dlatego, że ważą zbyt dużo. Moim zdaniem Multisanostol
              > jest bardzo dobrym wielowitaminowym preparatem . Proponuję słodycze zastąpić
              > owocami ( ale bez przesady - kostka czekolady o ile dziecko nie jest
              uczulone
              > nie zaszkodzi) i ubierać adekwatnie do pogody. Ja zawsze bardzo dbałam, aby
              > moje ruchliwe bliźniaki miały na sobie BAWEŁNIANĄ koszulkę bez rękawów.Po
              > aktywnie spedzonym czasie np. spacerze koszulki zmieniałam, tak aby nie
              miały
              > kompresu z potu.
              > Dziecko powinno być w ruchu, ale nalezy unikać szaleństw- w złym tego słowa
              > znaczeniu.
              > Pozdrawiam - Anna


              Bardzo dziękuję za odpowiedź i jeszcze raz serdecznie pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka