Dodaj do ulubionych

co na chora watrobe? HELP

12.04.05, 18:05
czym mam leczyc chora watrobe (ciezkosc po prawej stronie, odbijanie bez
przerwy, czasami klucie). zrobilo mi sie to chyba od niewlasciwej diety. a
teraz nic mi nie pomaga. codziennie rano mam gruby bialy nalot na jezyku (
nawet robilam testy, czy to nie grzyby, ale jednak nie). chyba mi jakies
swinstwa przez ten jezyk wylaza, z ktorymi watroba nie daje rady. sama juz nie
wiem...
czytalam o jakiejs kuracji, ktora polega na piciu soku z cytryny z olejem, ale
nie wiem, czy nie zwymiotuje i czy w ogole moge stosowac tak drastyczne
srodki, kiedy watroba juz mi dokucza. nie ma jakiejs mniej drastycznej kuracji
na watrobe?
Obserwuj wątek
    • deczi Re: co na chora watrobe? HELP 13.04.05, 10:24
      Był kiedyś wątek o oczyszczaniu wątroby, wpisz w wyszukiwarkę. Podawane tam
      były różne sposoby oczyszczania, ja również opisałam swoją kurację. Zupełnie
      dobrze po niej nie jest, pewne pokarmy nadal są zakazane, ale skończyły się
      pobolewania z boku.
      To, o czym piszesz, też stosowałam. Przynosi lekką ulgę, ale nie wyleczyło
      mnie. Chodzi o picie codziennie na czczo soku z cytryny z łyżką oliwy z oliwek
      (począwszy od połówki cytryny i potem zwiększa się codziennie o pół aż do 5, po
      czym zmniejsza się znowu o pół). Trochę to trwa. Zwymiotować nie zwymiotujesz,
      ale jeśli nie znosisz oliwy, to będzie Ci ciężko.
      Z diety, którą mi zalecono, najważniejsze punkty to wyłączenie mleka i jego
      przetworów (czasem można sobie pozwolić na kefir), surowych owoców i surowych
      warzyw raczej też. Czosnek też silnie podrażnia wątrobę, podobnie jak cebula i
      por. Majonez i alkohol równiez odpadają. Jeśli chodzi o smażeninę, to zwykle
      wszyscy ją odradzają, na pewno dobrze ją ograniczyć, ale osobiście nie
      zauważyłam nasilania dolegliwości. Pij dużo czerwonej herbaty, bo dobrze wpływa
      na wątrobę. Najlepiej taką bez żadnych urozmaiceń. Ja piję taką prasowaną w
      kostkach chińską, bo taką mi polecono jako dobrą.
      Co do kawy, to mnie nie służyła, dopóki nie zaczęłam je przyrządzać
      odpowiednio. Podam przepis, jeśli chcesz, teraz muszę kończyć.
      A jeszcze tak z ciekawości: czy jesteś nerwowego usposobienia? Czy boli Cię
      głowa (jeśli tak, to w którym miejscu) i czy masz problemy ze snem (budzenie
      się o jakiejś określonej godzinie)?

      Pozdrawiam,
      D.
      • nanow Re: co na chora watrobe? HELP 13.04.05, 14:36
        > Z diety, którą mi zalecono, najważniejsze punkty to wyłączenie mleka i jego
        > przetworów (czasem można sobie pozwolić na kefir)

        no nie. a ja wlasnie zaczelam sie odzywiac platkami owsianymi na mleku, bo juz
        kompletnie nie mam co jesc... Kto dal Ci takie zalecenia? jesli to prawda, to
        chyba zrezygnuje z mleka i przerzuce sie na jakies kasze...

        Pij dużo czerwonej herbaty, bo dobrze wpływa
        >
        > na wątrobę.

        no wlasnie tez cos czytalam o czerwonej herbacie. tylko mam pytanie co z kofeina
        w tej herbacie? szkodzi, nie szkodzi? chyba, ze bede pic tylko rano zamiast
        zwyklej czarnej herbaty, ktora tak czy inaczej musze rano wypic.



        > A jeszcze tak z ciekawości: czy jesteś nerwowego usposobienia?
        niestety tak

        Czy boli Cię
        > głowa (jeśli tak, to w którym miejscu)

        tylko jak bardzo spada cisnienie. nie pamietam w ktorym miejscu, bo takie spadki
        cisnienia, ktore u mnie wywoluja bol glowy sa bardzo rzadko:P

        i czy masz problemy ze snem (budzenie
        > się o jakiejś określonej godzinie)?

        w sumie trudno powiedziec, bo zazwyczaj sobie cos aplikuje nasennego (w malych
        dawkach), wiec nie wiem, o ktorej bym sie budzila bez tego. teraz staram sie w
        ogole rezygnowac z lekow wlasnie ze wzgledu na te watrobe.

        hmmm, ale chyba to nie jest z nerwow. probowalam sie specjalnie wytlumic jednym
        bardzo mocnym lekiem i po tym mi sie nie poprawialo, chociaz chodzilam prawie
        nieprzytomna.
        przez ostatni rok bardzo zle sie odzywialam. non stop zapiekanki o 1 w nocy.
        moze to od tego. zawsze wydawalo mi sie, ze mam mocna watrobe. zaatakowalo nagle
        i teraz nie chce ustapic, chociaz nie jem smazonego, malo tluszczow i leki
        ziolowe juz drugi czy trzeci miesiac. ile to jeszcze moze trwac. jestem coraz
        bardziej zalamana.
        • very_martini Re: co na chora watrobe? HELP 13.04.05, 15:48
          U lala. Podjerzewam, że leki nasenne są gorsze dla wątroby, niż wiele
          zabronionych Ci rzeczy...
          Mleko nie jest specjalnie zdrowe dla ludzi ogólnie. I myślę, że sama dość dobrze
          zdiagnozowałaś jeden z powodów Twoich problemów - sposób jedzenia. Na szczęscie
          wątroba się regeneruje:)
          A czego Ci zabronili jeść, z ciekawości spytam?



          16%VOL
          22%VAT

          takie tam... forum homeopatia
          • nanow Re: co na chora watrobe? HELP 13.04.05, 16:28
            > U lala. Podjerzewam, że leki nasenne są gorsze dla wątroby, niż wiele
            > zabronionych Ci rzeczy...

            w sumie leki stricte nasenna rzadko biore. raczej na noc kawalek takiej tabletki
            przeciwdepresyjnej, ktora usypia. mysle, ze te tabletki mi wlasnie zaszkodzily,
            ale nie w tym sensie, ze same w sobie sa szkodliwe (toksyczne). po prostu
            powoduja straszliwy apetyt (rozluzniaja bebechy, wzmagaja wydzielanie sokow
            trawiennych, lecza zaburzenia pokarmowe). wiec jak wzielam sobie na noc, to po
            dwoch godzinach rzucalam sie na jedzenie. i to najlepiej bardzo kaloryczne.
            poczatkowo bylam zadowolona, bo mialam niedowage. do czasu az mi zaszkodzilo na
            watrobe. teraz ta niedowaga i tak mi wrocila. wiec nie mam ani dobrej wagi ani
            zdrowej watroby:(

            > Mleko nie jest specjalnie zdrowe dla ludzi ogólnie.
            w sumie chyba jednak na razie zostane przy tych platkach (moze chociaz co 2
            dzien), bo jak sie na nie przestawilam, to troche mi sie poprawilo. przynajmniej
            juz mnie nie kluje. zreszta zalewam je tylko 1/2 szklanki, wiec mam nadzieje, ze
            od takiej ilosci nie zlapie jakiejs alergii pokarmowej.


            Na szczęscie
            > wątroba się regeneruje:)

            no mam nadzieje:P

            > A czego Ci zabronili jeść, z ciekawości spytam?

            w sumie niczego, bo nie bylam u lekarza. tzn bylam 2 razy, jak jeszcze nie
            wiedzialam, ze to watroba, ale dawala mi jakies leki na jelito wrazliwe i te
            sprawy. te leki w ogole na mnie nie dzialaly, wiec sie zniechecilam i wiecej nie
            chodze. ktos mnie poinformowal, ze moje objawy to sa objawy chorej watroby i
            lecze sie dieta (normalne zarcie tylko malo tluszczu, tlustego miesa i nie jem
            smazonego)i lekami bez recepty. i jest troche lepiej, wiec chyba to dziala.
            • nanow Re: co na chora watrobe? HELP 13.04.05, 16:34
              > ale nie w tym sensie, ze same w sobie sa szkodliwe (toksyczne)

              to znaczy pewnie w jakims sensie sa, ale w dawce, ktora bralam (duuuzo mniejsza
              niz lecznicza) nie mogly zaszkodzic. "raczej" nie mogly, bo cuda tezczasami sie
              zdarzaja ;)
        • deczi Re: co na chora watrobe? HELP 14.04.05, 09:19
          nanow napisała:

          > no nie. a ja wlasnie zaczelam sie odzywiac platkami owsianymi na mleku, bo juz
          > kompletnie nie mam co jesc... Kto dal Ci takie zalecenia? jesli to prawda, to
          > chyba zrezygnuje z mleka i przerzuce sie na jakies kasze...
          >
          Kasze jak najbardziej. A płatki można też zrobić na wodzie z różnymi bakaliami,
          cynamonem. Też smaczne.
          Te zalecenia dostałam od dwóch osób niezależnie. Obie zajmują się medycyną
          chińską. Trzymam się tego również ze względu na zatoki (albo czymkolwiek jest
          to, co mi dokuczało).

          > Pij dużo czerwonej herbaty, bo dobrze wpływa
          > >
          > > na wątrobę.
          >
          > no wlasnie tez cos czytalam o czerwonej herbacie. tylko mam pytanie co z
          kofein
          > a
          > w tej herbacie? szkodzi, nie szkodzi? chyba, ze bede pic tylko rano zamiast
          > zwyklej czarnej herbaty, ktora tak czy inaczej musze rano wypic.
          >
          Ja piję dużo czerwonej herbaty, kilka dużych kubków dziennie i nie widzę
          żadnego szkodliwego działania. Nie biegam w kółko z wytrzeszczonymi i
          przekrwionymi oczami;-) To nie to samo co kawa.

          >
          > > A jeszcze tak z ciekawości: czy jesteś nerwowego usposobienia?
          > niestety tak
          >

          No właśnie, to podobnie jak ja. Tutaj może to być jedna z przyczyn albo skutek,
          albo jedno i drugie. Na pewno w miarę zdrowienia będzie też lepiej z emocjami,
          bo w drugą stronę (uspokajanie się, żeby wątroba się regenerowała) to raczej
          nie zadziała.
          Aha, jeszcze jedno zalecenie - ok. godz. 14.00 dobrze jest położyć się na
          kilkanaście minut chociaż, bo wątroba wtedy najlepiej się regeneruje, a ta
          godzina jest jej. Oczywiście nie każdy ma taką możliwość, jeśli pracuje albo
          uczy się o tej porze, ale przynajmniej podczas weekendu można sobie na to
          pozwolić.

          > Czy boli Cię
          > > głowa (jeśli tak, to w którym miejscu)
          >
          > tylko jak bardzo spada cisnienie. nie pamietam w ktorym miejscu, bo takie
          spadk
          > i
          > cisnienia, ktore u mnie wywoluja bol glowy sa bardzo rzadko:P
          >

          Mnie też boli przy wahaniach ciśnienia, ale najczęściej skronie, czubek głowy.
          Podobno to miejsca, przez które przebiegają meridiany wątroby i pęchezyka.
          Nawet nie pomyślałam, żeby to ze sobą łączyć, dopóki koleżanka mi o tym nie
          powiedziała. Inna ciekawostka - poczucie rozkojarzenia, nieumiejętność
          planowania zajęć i apatia też mają związek z dysfunkcją wątroby. Zawsze można
          na coś zwalić swoje lenistwo;-)))

          > i czy masz problemy ze snem (budzenie
          > > się o jakiejś określonej godzinie)?
          >
          > w sumie trudno powiedziec, bo zazwyczaj sobie cos aplikuje nasennego (w malych
          > dawkach), wiec nie wiem, o ktorej bym sie budzila bez tego. teraz staram sie w
          > ogole rezygnowac z lekow wlasnie ze wzgledu na te watrobe.
          >
          Czyli jakieś problemy są, w przeciwnym wypadku nie stosowałabyś tych leków...
          Jak je odstawisz (koniecznie!), to poobserwuj swój sen.

          > hmmm, ale chyba to nie jest z nerwow. probowalam sie specjalnie wytlumic
          jednym
          > bardzo mocnym lekiem i po tym mi sie nie poprawialo, chociaz chodzilam prawie
          > nieprzytomna.

          Tu nie chodzi o wytłumienie, bo wtedy łatwo wpaść z deszczu pod rynnę.

          > przez ostatni rok bardzo zle sie odzywialam. non stop zapiekanki o 1 w nocy.
          > moze to od tego. zawsze wydawalo mi sie, ze mam mocna watrobe. zaatakowalo
          nagl
          > e
          > i teraz nie chce ustapic, chociaz nie jem smazonego, malo tluszczow i leki
          > ziolowe juz drugi czy trzeci miesiac. ile to jeszcze moze trwac. jestem coraz
          > bardziej zalamana.

          No właśnie - takie późne posiłki może nie są bezpośrednią przyczyną, ale na
          pewno nie są bez znaczenia. Jakość tego, co jemy, jest bardzo ważna, a wątroba
          mogła być rzeczywiście mocna... na początku, ale nasze narządy też mają swoją
          wytrzymałość. Nie ma tu nic dziwnego, że w końcu się buntują.
          A brałaś pigułki antykoncepcyjne? U mnie to był jeden z głównych powodów
          problemów. Badania wychodziły dobrze, a jednak bolało mnie w boku.

          Koniecznie znajdź ten wątek o kuracjach na wątrobę, były tez inne wątki o
          ziołach pomocnych przy dolegliwościach pęcherzyka i wątroby.

          Pozdrawiam,
          D.
          • nanow Re: co na chora watrobe? HELP 14.04.05, 10:19
            > Ja piję dużo czerwonej herbaty, kilka dużych kubków dziennie i nie widzę
            > żadnego szkodliwego działania. Nie biegam w kółko z wytrzeszczonymi i
            > przekrwionymi oczami;-) To nie to samo co kawa.

            chyba tez zaczne pic te herbate. powiedz tylko, czy po niej nie chudniesz (ja
            bym nie chciala). ponoc, zeby schudnac trzeba wypic bardzo duzo.

            > Aha, jeszcze jedno zalecenie - ok. godz. 14.00 dobrze jest położyć się na
            > kilkanaście minut chociaż, bo wątroba wtedy najlepiej się regeneruje, a ta
            > godzina jest jej.

            dzieki. ja zazwyczaj o tej porze najgorzej sie czuje, wiec chetnie sie poloze,
            jak bede mogla.
            a' propos tych godzin. slyszalam tez, ze w nocy wotroba regeneruje sie tylko we
            snie do godziny 24. wlasnie jestem w trakcie przestawiania sie na wczesniejsze
            chodzenie spac, bo wyglada na to, ze przez ostatnie miesiace, nie miala sie
            szansy zregenerowac.

            ja pigulek nie bralam, ale tez slyszalam, ze bardzo szkodza.

            czy to Ty podawalas tez przepis - gryzienie rodzynek i popijanie woda mineralna?
            czy moze byc jakas inna woda z tej serii niz Zuber- jest jeszcze Jan, Slotwinka
            i cos tam jeszcze. Zuber ponoc smierdzi najbardziej;)
            nie chcialabym na razie pic oliwy i cytryny, bo po pierwsze chyba i tak nie
            przelkne tej oliwy, a po drugie mam wrazliwe gardlo i krtan i nie chce tam
            wlewac kwasu. chyba, ze mozna rozcienczyc ta cytrynke:)
            na razie sprobuje zuc olej.

            ps jak dlugo te dolegliwosci trwaja u Ciebie. poprawia Ci sie troche?

            • nanow Re: co na chora watrobe? HELP 14.04.05, 10:25
              jeszcze znalazlam cos, co moze sie przydac. preparaty dziurawca - "zastososwanie
              w chorobach wątroby, przy zmniejszonym wydzielaniu soków trawiennych, w
              wyczerpaniu nerwowym,niepokoju i zaburzeniach równowagi nerwowej.
              Pomocniczo w stanach obniżonego nastroju typu depresyjnego,
              stanach napięcia nerwowego i niepokoju, neurowegetatywne zaburzenia
              klimakteryczne, zaburzenia snu."
              wyglada na to, ze biorac dziurawiec mozna upiec dwie pieczenie na jednym ogniu.
              pomoc watrobie i troche sie odprezyc:)
            • deczi Re: co na chora watrobe? HELP 14.04.05, 21:58
              Hmmm, tak jakby chudnę, ale to raczej nie wina herbaty, a przynajmniej nie
              tylko herbaty. Nie jest to jednak gubienie kilogramów w tempie ekspresowym,
              raczej powolne zmiany odczuwalne w wiszących na tyłku spodniach;-)
              Też mi na schudnięciu specjalnie nie zależy, ale to na tyle drobna zmiana, że
              nie wpadam w panikę.

              Co do godzin, to od 23.00 zdaje się do 3.00 jest czas woreczka i wątroby. Ja
              przez długie miesiące budziłam się ok. 2.00 w nocy i nie mogłam zasnąć do 4-
              5.00. Teraz mam z tym spokój.

              Przepis z rodzynkami to faktycznie mój, a właściwie nie mój, ale go podałam po
              wypróbowaniu. Niestety, musi być Zuber. Kiedyś w przypływie rozpaczy (ten
              smak!) kupiłam Słotwinkę i nie działała kompletnie. Nie wiem, jakie są inne
              wody zasadowe, może ktoś się orientuje...?
              A oliwa nie taka straszna, to tylko łyżka. Dawno temu wypiłam raz pół szklanki
              na czczo. To był hard core;-))) Dlatego nie znoszę jej zapachu i smaku. Ale ta
              kuracja z cytrynami nie działała tak jak ta z Zubrem. Może bardziej pomogłaby
              komuś z kamieniami żółciowymi, których ja nie miałam.

              Dolegliwości u mnie się na szczęście po tych trzech miesiącach z rodzynkami
              skończyły o tyle, że nie męczą mnie już bóle (sporadycznie po czosnku albo
              naprawdę sutej imprezie), śpię dobrze i nawet... jestem spokojniejsza. Co
              prawda w badaniu z tętna, które robi mi teraz regularnie koleżanka, wychodzi,
              że wątroba nadal nie pracuje dobrze, ale objawy tego nie są już tak dokuczliwe.

              Odpowiadając na Twój kolejny post (oszczędnosć;-)) - dziurawiec jest
              pożytecznym ziółkiem, ale nie na słoneczną porę roku, bo może powodować
              powstawanie przebarwień na skórze.
              Preparaty na wątrobę z rozmaitych ziół to m. in. Cholagoga, Cholegran,
              Sylimarol. W sklepie zielarskim zwykle jest ktoś kompetentny, kto podpowie
              jakieś inne.
              Pozdrawiam,
              D.
                • majawawa Re: co na chora watrobe? HELP 19.04.05, 22:21
                  Boże ile już sie naczytałam sprzecznych informacji o kawie, o mleku itp.....
                  Nauczyłam się jednego, obserwacji własnego organizmu i wyleczyłam się z guzków
                  na piersi, kłucia w wątrobie, zaparć itp........
                  Pijąc codziennie kawę i 1 litr maślanki.
                  Na kłucie w wątrobie pomógł mi wyciąg z karczocha tani i skuteczny, wyczytałam
                  też na forum ,kupiłam i piłam 2 miesiące, pomogło.
                  • deczi Re: co na chora watrobe? HELP 20.04.05, 09:39
                    Ale nie pijesz ich łącznie?

                    Mnie po kawie, niestety, zwykle pobolewa w prawym boku, dopiero niedawno
                    nauczyłam się przyrządzać kawę łagodną. Nigdy jednak nie bylam kawoszką, więc
                    to raczej sporadyczna przyjemność.

                    Maślanka to trochę inna bajka niż mleko. Pierwsza lekarka, która mówiła mi,
                    żeby odstawić mleko, powiedziała, że kefir czy maślanka mogą być. Ja i tak
                    rzadko takowe wchłaniam, jedynie przy okazji młodych kartofelków z koperkiem;-)
                    Drugi medyk był już bardziej bezwzględny, ale to z innych powodów, nie tylko
                    wątroby.

                    Karczoch rzeczywiście jest świetny, ale nie pomaga wszystkim, niestety. Mnie
                    nie pomógł.
                    A obserwacja własnego organizmu to bardzo dobra rzecz. Popieram. Właśnie
                    dlatego, że nie ma leku, który pomoże wszystkim bez wyjątku.

                    Pozdrawiam,
                    D.
                    • jaszczuria na wątrobę dobre jest 20.04.05, 14:28
                      na wątrobe i oczyszczenie calego organizmu dobrze jest (oprócz innych rzeczy)
                      popijać sobie sok z brzozy. ja właśnie takowy sobie popijam - jest połączony z
                      dzika różą - czyli silniejsze działanie. Smaczny, zdrowy. Polecam :))
                      • nanow Re: na wątrobę dobre jest 25.04.05, 17:43
                        no napewno jest dobry, tylko ze u mnie na wsi (czyt. srednie miasto) go nie ma.
                        w zeszlym roku kupilam sobie kilka razy taki soczek w Łodzi, ale szybko znudzilo
                        mi sie dzwigac te wielkie butle;)
                        na razie probuje sie oczyszczac sokiem z jablek. znalazlam tez przepis na
                        oczyszczenie watroby sokami warzywnymi marchew, burak, ogorek w proporcji 10/3/3.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka