Dodaj do ulubionych

zabić anoreksję

IP: *.suwalki.sdi.tpnet.pl 11.02.01, 22:05
Szukam ludzi, którzy przeszli piekło anoreksji bądź byli w jej pobliżu.Może jakaś dobra osoba podpowie mi,jak mam zachowywać się i postępować wobec chorej córki. Utrzymuję kontakt z lekarzem, ale wizyty są raz w tygodniu,nie widzę poprawy w jej zachowaniu i odżywianiu, mogę nawet sądzić, ze czas nie wpływa na jej korzyść. Może osoba mająca jakies doświadczenie podpowie- czy warto czekać, czy jednak skorzystać z jak najszybszej terapii
Czuję się bezradna wobec tego problemu.Nawet nie miałam pojęcia, że ta choroba tak spokojnie i cicho wkradnie się, a następnie będzie rozprzadzała życiem mojego dziecka. Proszę pomóc mi uporządkować mój świat, bo nie mam nie tylko siły, ale także odwagi
Z góry serdecznie dziękuję i gorąco pozdrawiam Katarzyna
Obserwuj wątek
    • Gość: zofia Re: zabić anoreksję IP: *.clmba1.mo.home.com 12.02.01, 03:53
      pani Katarzyno- gdybym ja byla na pani miejscu to jak najszybciej znalazlabym terapeute - psychologa doswiadczonego w anorexi dla corki i dla mnie .pani tez cierpi i ma duzo pytan. lekarz nie ma wystarczajacego doswiadczenia aby pomoc corce skonfrontowac bolesne sprawy w jej zyciu i pomoc jej zmienic sposob myslenia. anorexia to choroba skrzywionej rzeczywistosci. dlatego potrzebny jest psycholog doswiadczony z tym tematem - najlepiej ktory sma przechodzil to . wybor psychologa jest wazny - czy corka utozsamia sie lepiej z kobieta czy z mezszczyzna? jak ma relacje z ojcem itp. moze pani znajdzie grupy terapeutyczne ? polecam wypozyczyc ksiazki na ten temat i duzo czytac to pomoze zrozumiec na czym polega ta choroba.moz ei corka sie zainteresuje ksiazkami? strach nieznanego jest najgorszy. paralizuje i wtedy nie mozemy pomoc kiedy nasza energia jest najpotrzebniejsza. leczenie jest dlugie ale najwazniejsze ze corka chce sobie pomoc. to jest milowy krok ktory musi zrobic sam pacjent i ten krok corka ma za soba i pani. z wiec DOBRA WIADOMOSC!! ma rowniez matke ktora ja kocha, szuka pomocy i jest otwarta na wszystkie opcje. I TO JEST NAJLEPSZA WIADOMOSC!!! JESTESCIE PANIE NA DOBREJ DRODZE ...ZYCZE POWODZENIA.
      • Gość: Magda Re: zabić anoreksję IP: *.sssa.com.pl 12.02.01, 11:42
        Pani Kasiu,
        Zgadzam się całkowicie z Zofią. Moja siostra była na drodze do anoreksji. Bardzo schudła. Tylko pomoc psychologa, konicznie takiego, który specjalizuje się w tych przypadkach może pomóc. Oczywiście pani miłość do córki, mówienie jej o tym, cierpliwość są bardzo ważne. Wiem, ż enie jest pani łatwo, najgorsza jest ta bezsilność. Proszę się nie załąmywać i znaleść dobrego terapeutę. Z tego można się wyleczyć. Proszę dużo czytać i podsuwać córce literaturę. Znajomość problemu jest bardzo ważna.
        Powodzenia. Magda
        • Gość: jan Re: zabić anoreksję IP: *.N1.srv.t-online.de 20.02.01, 23:06
          stem lekarzem ginekologiem,mieszkam w Niemczech,spotykam sie z tym problemem w mojejpracy Pani Katarzyno najwazniejsze sa rozmowy cörki z psychologiem ktöry ma doswiadczenie w leczeniu tej choroby,osoby bez odpowiedniego przygotowania moga tylko zaszkodzic,wazna jest tez wizyta u ginekologa- bo jesli choroba jest zaawansowana, to napewno wystepuja zaburzenia endokrynologiczne np. brak miesiaczki (ile cörka ma lat??), gdyz nalezy wyrownac brak hormonow poprzez branie hormonow milosc matki jest wazna ale najwazniejsze jest znalezienie przyczyny choroby cörki na pewno röwniez Pani potrzebuje pomocy psychologa -terapeuty zycze wszystkiego najlepszego wytrwania jan
    • Gość: * Re: zabić anoreksję IP: 192.168.1.225, 195.117.99.* 27.02.01, 12:45
      Zabic? Juz w tym jest zle podejcie.
      • Gość: Kasia Re: zabić anoreksję IP: *.suwalki.sdi.tpnet.pl 27.02.01, 23:48
        Prosiłam o pomoc, a nie o ocenę. Do osoby podpisanej *
        • Gość: * Re: zabić anoreksję IP: 192.168.1.225, 195.117.99.* 28.02.01, 09:42
          Alez w tym byla zawarta pomoc!
          • Gość: Kasia Re: zabić anoreksję IP: *.suwalki.sdi.tpnet.pl 28.02.01, 10:25
            Życzę więc, aby lekarze, do których udasz się, anonimie*,właśnie taką pomocą Cię obdarowywali,resztę udźwigniesz sam(a). Co do analizy tytułu, nie mam wątpliwości. Oczywiste jest, że pragnę pomóc córce wypełnić jej obsesyjny lęk pozytywnyą myślą,a co do anoreksji,to chciałabym ją unicestwić.Psychoanaliza mojej wypowiedzi jet tu niepotrzebna. Katarzyna
            • Gość: * Re: zabić anoreksję IP: 192.168.1.225, 195.117.99.* 28.02.01, 12:07
              Przepraszam, jesli Pania urazilam. Ja nie mam zlych intencji. Naprawde chce pomoc. Napisze wiecej potem.
              • Gość: Kasia Re: zabić anoreksję IP: *.suwalki.sdi.tpnet.pl 28.02.01, 12:23
                Cierpliwie czekam.....
                • Gość: * Re: zabić anoreksję IP: 192.168.1.225, 195.117.99.* 01.03.01, 14:12
                  Chodzilo mi o to, ze anoreksja jest czescia osoby chorujacej na nia i to w
                  jakis sposob nie odrywalna, a takze, co moze zabrzmi dziwnie, ale jednak z
                  takiego czy innego wzgledu, zazwyczaj cenna dla niej, jesli wiec chce Pani ja
                  jej pozbawic (to, ze jest to dla jej ogolnego i dalekosieznego dobra nie ma w
                  tym momencie znaczenia) przez samo to jest Pani od razu postrzegana przez nia,
                  nawet jesli tego Pani nie okazuje, jako "wrog". (Pisze to w cudzyslowiu, bo mam
                  na mysli to, ze w tym aspekcie, w pozostalych mozecie sie dalej nawet bardzo
                  przyjaznic.) I tym samym obiera sobie Pani mozliwosc wplyniecia na nia, bo to
                  raczej przyjaciol sie slucha, a nie wrogow. Zwlaszcza, ze tu chodzi jakby o
                  wplyniecie bardziej emocjonalne niz intelektualne, bo przeciez takie, co jest
                  trzeba przyznac irytujace (ale a propos - niech stara sie Pani zachowywac to
                  dla siebie czy meza i nie przemawiac jej za duzo do zdrowego rozsadku), do
                  anorektyczek zupelnie nie dociera. Co moze dotrzec, zwlaszcza, w zaawansowanym
                  stanie? (A choc napisala Pani o corce bardzo malo, wyglada na to, ze w takim
                  jest.) Jakos ocuca spotkanie z innymi anorektyczkami, takze autorytet lekarza,
                  ktory zajmuje sie zaburzeniami jedzenia, bo ma wiedze calosciowa (czasem
                  czytanie artykulow z gazet, magazynow i roznych nierecenzowanych przez lekarzy
                  ksiazek wprowadza w blad, robi zamieszanie, niech Pani na to nieco uwaza; na
                  to, co pisze, pomimo tonu, tez, ja nie jestem zadnym lekarzem! przeciwnie), a
                  przy tym szczegolowa i z perspektywy doswiadczenia widzi rzeczy, ktore ktos
                  inny raczej z trudem dostrzeze, a nawet jesli, to brakuje zwykle pomniejszej,
                  ale tez waznej wiedzy uzupelniajacej, i umie postapic tak jak trzeba, choc
                  czasem moze wydawalo by sie, ze zbyt drastycznie. Popieram wiec jak
                  najbardziej, co radzily poprzedniczki i poprzednik, lekarza. Jesli nie jest
                  Pani zadowolona z dotychczasowego, to niech Pani sprobuje ja wyslac do innych,
                  albo przynajmniej skonsultuje z jakims innym lekarzem. Teraz jest ich coraz
                  wiecej. I nie ustaje oczywiscie w tym co robi, bo to ze lekarz robi to, co
                  zasadnicze, to nie jest rownowazne temu, ze to jest wystarczajce i
                  najwazniejsze. A nawet gdyby akurat tak bylo, to nie wychodzi sie z tego krotko
                  i przez to latwo sie poddac, zalamac, trzeba wiec towarzyszyc, pocieszac...
                • Gość: * Re: zabić anoreksję IP: 192.168.1.225, 195.117.99.* 01.03.01, 14:20
                  Chodzilo mi o to, ze anoreksja jest czescia osoby chorujacej na nia i to w
                  jakis sposob nie odrywalna, a takze, co moze zabrzmi dziwnie, ale jednak z
                  takiego czy innego wzgledu, zazwyczaj cenna dla niej, jesli wiec chce Pani ja
                  jej pozbawic (to, ze jest to dla jej ogolnego i dalekosieznego dobra nie ma w
                  tym momencie znaczenia) przez samo to jest Pani od razu postrzegana przez nia,
                  nawet jesli tego Pani nie okazuje, jako "wrog". (Pisze to w cudzyslowiu, bo mam
                  na mysli to, ze w tym aspekcie, w pozostalych mozecie sie dalej nawet bardzo
                  przyjaznic.) I tym samym obiera sobie Pani mozliwosc wplyniecia na nia, bo to
                  raczej przyjaciol sie slucha, a nie wrogow. Zwlaszcza, ze tu chodzi jakby o
                  wplyniecie bardziej emocjonalne niz intelektualne, bo przeciez takie, co jest
                  trzeba przyznac irytujace (ale a propos - niech stara sie Pani zachowywac to
                  dla siebie czy meza i nie przemawiac jej za duzo do zdrowego rozsadku), do
                  anorektyczek zupelnie nie dociera. Co moze dotrzec, zwlaszcza, w zaawansowanym
                  stanie? (A choc napisala Pani o corce bardzo malo, wyglada na to, ze w takim
                  jest.) Jakos ocuca spotkanie z innymi anorektyczkami, takze autorytet lekarza,
                  ktory zajmuje sie zaburzeniami jedzenia, bo ma wiedze calosciowa (czasem
                  czytanie artykulow z gazet, magazynow i roznych nierecenzowanych przez lekarzy
                  ksiazek wprowadza w blad, robi zamieszanie, niech Pani na to nieco uwaza; na
                  to, co pisze, pomimo tonu, tez, ja nie jestem zadnym lekarzem! przeciwnie), a
                  przy tym szczegolowa i z perspektywy doswiadczenia widzi rzeczy, ktore ktos
                  inny raczej z trudem dostrzeze, a nawet jesli, to brakuje zwykle pomniejszej,
                  ale tez waznej wiedzy uzupelniajacej, i umie postapic tak jak trzeba, choc
                  czasem moze wydawalo by sie, ze zbyt drastycznie. Popieram wiec jak
                  najbardziej, co radzily poprzedniczki i poprzednik, lekarza. Jesli nie jest
                  Pani zadowolona z dotychczasowego, to niech Pani sprobuje ja wyslac do innych,
                  albo przynajmniej skonsultuje z jakims innym lekarzem. Teraz jest ich coraz
                  wiecej. I nie ustaje oczywiscie w tym co robi, bo to ze lekarz robi to, co
                  zasadnicze, to nie jest rownowazne temu, ze to jest wystarczajce i
                  najwazniejsze. A nawet gdyby akurat tak bylo, to nie wychodzi sie z tego krotko
                  i przez to latwo sie poddac, zalamac, trzeba wiec towarzyszyc, pocieszac...
                  • Gość: malami Re: zabić anoreksję IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 01.03.01, 19:57
                    ja tez ....nie wiem, czy moge to tak nazwac....., wiec pisze, ze ja tez schudlam w swoim zyciu 20 kg
                    majac 15 lat. Teraz mam prawie 19, ale ciagle jedzenie stanowi dla mnie ogromny problem.
                    Oczywiscie, przechodze czasami okresy, kiedy przeklinam ta chorobe, ale to tylko zimą, wtedy, kiedy
                    jest zimno i nie mogę się powstrzymać od jedzenia. Czasami też wymiotuję, ale brzydzę się tym i
                    tylko pragne znowu być taka chuda. Z utęsknieniem czekam wiosny, wakacji, ponieważ to
                    najbardziej korzystny dla mnie okres...łatwiej jest wtedy schudnać żywiąc się samymi owocami
                    lata...Nie wiem już....straciłam jakąkolwiek kontrolę nad jedzeniem. W tej chwili, to własnie jedzenie
                    rządzi moim życiem. Popadam często w depresję, bywa, że nie wychodzę z domu, bo mi się wydaje
                    , że jestem gruba....zamnięte koło...ale ja muszę schudnąć!
                    • Gość: ** Re: zabić anoreksję IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 01.03.01, 20:10
                      Zglos sie koniecznie do lekarza.
                      • Gość: malami Re: zabić anoreksję IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 01.03.01, 20:29
                        ale to nie pomaga!!! bylam juz u wielu psychologów i endokrynologów i co mi powiedzieli? Kiedy
                        zwierzałam się pani w moim najgorszym okresie (tzn. nieposkromionego głodu, który chciałam
                        kontrolować), to miła pani powiedziała mi, żebym sobie dała czas i jadła, bo to przejdzie.....
                        • Gość: malami Re: zabić anoreksję IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 01.03.01, 20:50
                          to co? jestem aż taka głupia, że nikt mi nie odpowie? szukam jakiejs pociechy!....Boże, a może to przez to, że
                          znowu dzisiaj się potwornie obżarłąm i czuję, że sytuacja wymyka się spod kontroli...
                          • Gość: Kasia Re: zabić anoreksję IP: *.suwalki.sdi.tpnet.pl 02.03.01, 13:52
                            Droga malami, jesteś na pewno wspaniałą młodą
                            kobietką. Kto powiedział,(cytuję), ze jesteś aż taka
                            głupia? Oczywiście Ty sama. Jak można tak siebie
                            nienawidzieć? Szukaj wsparcia u bliskich osób. szukaj
                            ludzi, którzy w sposób fachowy pomogą Twojej
                            psychice.Trzymaj się ciepło. Katarzyna
                          • Gość: ** Re: zabić anoreksję IP: 212.160.56.* 18.03.01, 21:52
                            Nie bylo mnie jakis czas na forum. Wiesz, ja w klinice, do ktorej trafilam
                            ostatecznie, nie rozmawialam prawie w ogole o jedzeniu i... jakos z tego
                            wszystkiego (po anoreksji mialam takze w jakims sensie bulimie) wyszlam. Nie
                            chce rozpisywac sie o tym w szczegolach publicznie, wiec jesli chcesz napisz do
                            mnie prywatnie: midm@poczta.gazeta.pl
                        • Gość: Sototh Re: zabić anoreksję IP: *.comarch.pl 15.03.01, 17:41
                          &#62 ale to nie pomaga!!! bylam juz u wielu psychologów i endokrynologów i co mi pow
                          &#62 iedzieli? Kiedy
                          &#62 zwierzałam się pani w moim najgorszym okresie (tzn. nieposkromionego głodu, któ
                          &#62 ry chciałam
                          &#62 kontrolować), to miła pani powiedziała mi, żebym sobie dała czas i jadła, bo to
                          &#62 przejdzie.....

                          Boże! Trafiłaś na ludzi całkowicie nieobeznanych z tematem i niekompetentnych w
                          tej kwestii! Mam dziewczynę, która choruje na anoreksję od ponad 6 lat. Była w
                          cięzkim stanie - zaburzenia hormonalne, niedobór minerałów, codzienne wymioty,
                          problemy z układem trawiennym, chroniczne depresje itd. Na szczęście udaje jej
                          się z tym walczyć. Mimo, że daleko jeszcze do oczekiwanego efektu nie poddaje się
                          i wciąż idzie do przodu. Bierze obecnie udział w terapii grupowej prowadzonej
                          przez specjalistów zajmujących się m.in. problemami anoreksji i bulimii. Sama
                          choroba jest tak złożona i trudna do wyleczenia, że nie ma szans na samodzielne
                          jej pokonanie. Musisz zgłosić się do specjalistów, którzy Ci pomogą. Jeśli chcesz
                          mogę podesłać Ci kilka kontaktów.
                          NIE ZOSTAWIAJ TEGO PROBLEMU SAMEMU SOBIE, BO SAMA NIE DASZ SOBIE Z NIM RADY!
                          • Gość: malami Re: zabić anoreksję IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 21.03.01, 22:30
                            Gość portalu: Sototh napisał(a):

                            &#62 &#62 ale to nie pomaga!!! bylam juz u wielu psychologów i endokrynologów i co m
                            &#62 i pow
                            &#62 &#62 iedzieli? Kiedy
                            &#62 &#62 zwierzałam się pani w moim najgorszym okresie (tzn. nieposkromionego głodu
                            &#62 , któ
                            &#62 &#62 ry chciałam
                            &#62 &#62 kontrolować), to miła pani powiedziała mi, żebym sobie dała czas i jadła,
                            &#62 bo to
                            &#62 &#62 przejdzie.....
                            &#62
                            &#62 Boże! Trafiłaś na ludzi całkowicie nieobeznanych z tematem i niekompetentnych w
                            &#62
                            &#62 tej kwestii! Mam dziewczynę, która choruje na anoreksję od ponad 6 lat. Była w
                            &#62 cięzkim stanie - zaburzenia hormonalne, niedobór minerałów, codzienne wymioty,
                            &#62 problemy z układem trawiennym, chroniczne depresje itd. Na szczęście udaje jej
                            &#62 się z tym walczyć. Mimo, że daleko jeszcze do oczekiwanego efektu nie poddaje s
                            &#62 ię
                            &#62 i wciąż idzie do przodu. Bierze obecnie udział w terapii grupowej prowadzonej
                            &#62 przez specjalistów zajmujących się m.in. problemami anoreksji i bulimii. Sama
                            &#62 choroba jest tak złożona i trudna do wyleczenia, że nie ma szans na samodzielne
                            &#62
                            &#62 jej pokonanie. Musisz zgłosić się do specjalistów, którzy Ci pomogą. Jeśli chce
                            &#62 sz
                            &#62 mogę podesłać Ci kilka kontaktów.
                            &#62 NIE ZOSTAWIAJ TEGO PROBLEMU SAMEMU SOBIE, BO SAMA NIE DASZ SOBIE Z NIM RADY!

                            Bardzo prosze o jakies kontakty. Mieszkam w Krakowie i jak narazie zapisalam sie do bezplatnego
                            psychiatry. Ale to jest bledne kolo - z jednej strony chce sie z tego wyleczyc, ale chyba tak naprawde chce
                            znowu byc chuda jak szkielet.
                            Dziekuje bardzo za zainteresowanie, pozdrow swoją dziewczynę. Ile ona ma lat?
                        • Gość: Vera Re: zabić anoreksję IP: *.kom-net.pl 11.04.01, 00:31
                          malami, jeśli jesteś z Krakowa to juz pól sukcesu, bo najlepsze ośrodki
                          leczenia anoreksji Kliniki Psychiatrii w Krakowie i Warszawie. Zgłoś sie tam
                          koniecznie, pomogą Ci w najgorszym okresie leczenia. Bardzo dobrze słyszałam o
                          stosowanej tam psychoterapii. Nie bój się słowa "psychiatria' , bo przecież
                          sama wiesz, że problem leży w Twojej psyche, a nie w żoładku . Pozdrawiam Cię
                          serdecznie, powodzenia.
                  • Gość: Kasia Re: zabić anoreksję IP: *.suwalki.sdi.tpnet.pl 02.03.01, 13:45
                    Dziękuję za słowa.Napiszę więcej i podzielę się
                    własnym zdaniem, proszę zaglądać. DO PANI *
                    Katarzyna
    • Gość: m Re: zabić anoreksję IP: 213.25.153.* 19.03.01, 14:53
      sama kiedyś cierpiałam na te chorobę. I samej udało mi się wyjść z opresji, bo
      tak trzeba nazwać anoreksję. Miałam chyba dość siły, czytałam, czytałam dużo,
      reagowałam agresja na chęć pomocy przez innych. Znalazłam w końcu zajęcie i
      metode na to by funkcjonowac normalnie, odżywiać organizm, sklonić go do
      łaknienia. Teraz nie jestem wcale utyta, nadal szczupła, a mój organizm nie
      cierpi fizjologicznie.
      • Gość: Sototh Re: zabić anoreksję IP: *.comarch.pl 20.03.01, 13:42
        &#62 sama kiedyś cierpiałam na te chorobę. I samej udało mi się wyjść z opresji, bo
        &#62 tak trzeba nazwać anoreksję. Miałam chyba dość siły, czytałam, czytałam dużo,
        &#62 reagowałam agresja na chęć pomocy przez innych. Znalazłam w końcu zajęcie i
        &#62 metode na to by funkcjonowac normalnie, odżywiać organizm, sklonić go do
        &#62 łaknienia. Teraz nie jestem wcale utyta, nadal szczupła, a mój organizm nie
        &#62 cierpi fizjologicznie.
        Skąd anoreksja wzięła się u Ciebie? Jakie były przyczyny jej powstania? Jakie
        towarzyszyły jej objawy? Możesz trochę o tym napisać?
        • Gość: m Re: zabić anoreksję IP: 213.25.153.* 20.03.01, 15:37
          zalezy kto pyta i po co?
          • Gość: Sototh Re: zabić anoreksję IP: *.comarch.pl 20.03.01, 17:03
            Gość portalu: m napisał(a):

            &#62 zalezy kto pyta i po co?

            Moja dziewczyna, z którą od ponad pół roku mieszkam, cierpi od kilku lat na
            anoreksję. Chciałbym wiedzieć jak najwięcej o tej chorobie. Chciałbym wiedzieć
            jak mógłbym jej pomóc. Skoro Tobie udało się z tego wyjść, to proszę Cię o pomoc.
            Proszę - napisz... rj@bci.pl

            • Gość: **** Re: zabić anoreksję IP: *.warszawa.ppp.tpnet.pl 28.03.01, 19:29
              Jesli znasz angielski to poszperaj w Internecie (jest
              ogromna ilosc informacji o anorexii, bulimii, binge
              eating i innych zaburzeniach jedzenia, listy
              dyskusyjne)
    • Gość: malami Re: zabić anoreksję IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 21.03.01, 22:38
      ja też się miotam między jedzeniem a niejedzeniem . Mogę smiało powiedzieć, że to okrela mój
      życiowy rytm. Często np. to, czy pójdę na jakąs imprezę, czy nie, zależy od tego ile zjadlam. Mam
      przyjaciol, ale tak naprawde nie rozumiem sie z nimi zbyt dobrze. nie moge przeciez na okraglo gadac
      im o moich, b. dobrze to ujelas - prymitywnych problemach. Teraz waze calkiem normalnie, ale ciagle
      mam chora psychike. chce schudnac, z zazdroscia patrze na kazda chudsza ode mnie dziewczyne i
      obiecuje sobie powrocenie przynajmniej do 40. ale to jest zamkniete kolo, bo kiedy zjem cos
      nadprogramowego, od razu mam pieski humor i swiat sie wali.......
      • Gość: ** Re: zabić anoreksję IP: 192.168.1.225, 195.117.99.* 22.03.01, 10:56
        To o tym, ze to jest prymitwne bylo przy innym watku o anoreksji, czy nie
        powinnas byla wiec wyslac to tam? A przy okazji: ja nie wiem czy bym to tak
        nazwala. Taka choroba i tyle. Jakbys miala np. wrzody zoladka, to czy to czy
        pojdziesz na impreze czy nie, nie zalezaloby od tego czy danego dnia Ci
        dokuczaja czy nie? I w jakim stopniu mozesz pozbyc sie bolu albo czy jest sens
        isc otumanionym ze srodkow przeciwbolowych itd.
        • Gość: ** Re: zabić anoreksję IP: 192.168.1.225, 195.117.99.* 22.03.01, 10:58
          No i pisalam do Ciebie pare linijek wyzej, chyba nie czytalas.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka