radek.rz 19.11.08, 19:31 Poszukuję pilnie kontaktu z ludźmi, którzy byli w ośrodku. Chciałbym abyście przybliżyli jak tam jest, jak przebiega pobyt. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
pawpatii Re: Kajetany 21.11.08, 10:56 Zależy co pozostaje w sferze twoich zainteresowań-mówiąc o Kajetanach.Jestem świeżo po pobycie i operacji.W mojej ocenie Instytut należy oceniać w dwóch płaszczyznach-medycznej i ogólnej.Zapewne czytałeś bądź czytasz opinie osób na forach na temat Instytutu.Tu radzę Ci być ostrożnym w ocenach i wysuwaniu daleko idących wniosków z tychże opinii-przekonałem się sam.Dlaczego napisałem,ze należy oceniać w dwóch płaszczyznach-?.Otóż Instytut to wspaniałe miejsce w którym pracują różni specjaliści i każdy odpowiada za swoją "działkę".Tak na prawdę jest to fabryka-w której drobne "organizmy" są ze sobą wzajemnie powiązane i jako całość mają dobrze funkcjonować.Właśnie...."mają" ale z tym na poszczególnych etapach jest różnie.W Instytucie daje się odczuć komercję i walkę o pacjenta bo pacjent to.....kasa oczywiście.Instytut niestety ma w mojej ocenie szereg mankamentów jeżeli chodzi o organizację tam na miejscu.Od samego początku w chwili przyjmowania daje się zauważyć,że średni personel administracyjny radzi sobie z trudem-długie oczekiwanie,brak osób mogących udzielić informacji,pozostawienie pacjenta praktycznie samemu sobie.O wszystko należy pytać i się na bieżąco dowiadywać bowiem nikt nie jest w stanie nic konkretnego powiedzieć.Konsultacje jakie prowadzą lekarze to w mojej ocenie kompletne nieporozumienie bowiem czas oczekiwania wynosi np.2-3 godziny natomiast czas"konsultacji" 10-15 minut i to ogranicza się w zasadzie do wypisania ankiet i kilku dosłownie pytań zadanych w biegu.Wypis z Instytutu to też w moim odczuciu niestety duży minus dla wizerunku Instytutu.Przeprowadzany jest w iście ekspresowym tempie bez podania pacjentowi wiedzy gdzie są wypisy jak należy się do nich przygotować itp.Niesmacznym zwyczajem jest przy wypisie kiedy niezorientowani pacjenci szukają informacji lub kontaktu z pielęgniarkami lub kimkolwiek z obsługi-gdzie są wypisy jak one przebiegają-personel tzw.salowe podczas nieobecności pacjentów w pokojach-wymieniają pościel na łóżkach,sprzątają pokoje,wystawiają rzeczy i zdarza się tak,że zanim zdąży się wrócić do pokoju to w nim znajdują się już inni nowo przyjęci pacjenci!!!!.Jest to strasznie rażące i naganne zachowanie z którym jak widać nikt z dyrekcji nie potrafi sobie poradzić bo jak już wspomniałem to jest"fabryka" wszystko jest zaplanowane jak w zegarku.Pozytywna jednak ocena jaką należy oddać to personel medyczny-lekarze operatorzy i anestezjolodzy.Swoją pracę wykonują z należytym poświęceniem i widać tu na tym etapie pobytu troskę o pacjenta.Wprawdzie trwa Ona krótko ale można być pewnym,że swoją"robotę" zrobią dobrze i wielkie szacunek i uznanie dla nich.Mimo tych wszystkich wymienionych mankamentów-mogę śmiało powiedzieć,że jest to placówka już na miarę światową-wszak nie wszystkie trybiki jak już zaznaczyłem na światowym poziomie pracują no ale cóż mają powiedzieć inni w szpitalach obskurnych brudnych niedoinwestowanych-gdzie czas zatrzymał się na erze kamienia łupanego-?.Tu ścierają się dwie różne rzeczywistości i pojęcia o Naszej służbie zdrowia.O szczegóły pytaj będzie łatwiej się odnieść do twoich pytań. Odpowiedz Link Zgłoś
radek.rz Re: Kajetany 23.11.08, 21:49 Cześć, powiedz mi czy zawsze robią to w całkowitej narkozie? Bo słyszałem, że też w znieczuleniu miejscowym. A na tej konsultacji robią jakieś dodatkowe badania, czy zapoznają się z twoimi wcześniejszymi wynikami? Czy można porozmawiać z lekarzem, o swoich wątpliwościach? Czy robią ten zabieg przez kanał słuchowy, czy coś nacinają? Wracając do kliniki, to czy można tam gdzieś zaparkować samochód? Co z rzeczami osobistymi , czy jest jakiś depozyt? A jak Ty się czujesz po tych zabiegach? Nie masz z kolei teraz nadwrażliwości na dźwięk? Czy możesz robić wszystko? JA się troszkę obawiam o pracę, bo pracuję w poligrafii, a tam niestety trzeba troszkę podźwigać, no i jest hałas. Też mam wątpliwości co do diagnozy,bo nie mam szumów usznych, jedynie gorzej słyszę jak ktoś cicho mówi. Dobra już nie męczę Cię tymi pytaniami. Pozdrawiam R. Odpowiedz Link Zgłoś
pawpatii Re: Kajetany 23.11.08, 23:07 Operacja jest w całkowitej narkozie.Nie stosują znieczulenia miejscowego.Bądź spokojny ta forma jest dla Nas pacjentów lepsza-bezpieczniejsza-dla lekarzy też komfortowa sytuacja,po prostu zasypiasz i budzisz się.Co do sposobu samej operacji to wszystko zależy od rozpoznania.Jeżeli zdiagnozują otosklerozę to przez ucho operują,natomiast np.zdiagnozowany Perlak-to nacinają lekko za małżowiną uszną.Nacięcia są delikatne i nawet potem mało widoczne bo włosy pokryją bliznę.Parking samochodowy jest przy Instytucie płatny a dla personelu bezpłatny.Jest też taki niestrzeżony przed samą bramą wjazdową do Instytutu-mozna tam spokojnie parkować.Jeżeli chodzi o rzeczy osobiste-zabierasz wszystko co masz ze sobą do pokoju.W pokoju masz szafę,szafki w której przechowujesz odzież.Sale-to raczej pokoje hotelowe-nie przypominają tych szpitalnych.Wejdź na stronę www.instytutu w Kajetanach tam zobaczysz jak wszystko wyglada.Konsultacje-?...hm-to bardzo drażliwy temat bowiem nie do końca można to nazwać"konsultacją" bo w mojej ocenie nie ma Ona z tym nic wspólnego.To zwykła wizyta w gabinecie trwająca 10 minutek podczas której zdajesz dokumentację i wypełnione ankiety na temat przebytych chorób i oświadczenia jakie masz na miejscu do wypełnienia.Lekarz zada Ci z dwa trzy pytania o leki,przebyte zabiegi.Nie dowiesz się nic na temat twojego zabiegu bowiem tak na prawdę to zawsze wszystko okazuje się po "otwarciu ucha" Tak wszystkim tłumaczą.Anestezjologa na miejscu nie ma-jest to mit-zastępuje go.....ankieta jaką wypełniasz.Samej operacji obawiać się nie musisz.....badź spokojny wszystko na najwyższym poziomie.Ostatnia rzecz lub sprawa o którą w tym przypadku musisz się zamartwiać.Po operacji ucho szybko dochodzi do normy.Mi obecnie nic nie dolega-poprawa słuchu znacząca-za miesiąc mam badanie słuchu,ale już teraz wiem,że wszystko idzie w dobrą stronę.Po dwóch dobach wypisują do domu Odpowiedz Link Zgłoś
radek.rz Re: Kajetany 25.11.08, 07:07 Znam parę osób, które miały robiony zabieg otosklerozy w Poznaniu i miały robione w znieczuleniu miejscowym. Chodzi o to, aby był kontakt z pacjentem, ponieważ lekarz ustawia tę płytkę i pyta się, czy słychać. Też byłem na konsultacjach u jednego lekarza, który wykonuje te zabiegi i też mi tak to tłumaczył. Dlatego zastanawiam się jak to jest, ale skoro tak robią w Kajetanach to chyba wiedzą co robią ( w całkowitej narkozie). Czy po zabiegu musiałeś przyjechać do Kajetan na zmianę opatrunku?(po jakim czasie). Czy póżniej są jeszcze jakieś wizyty kontrolne? A jak duży ubytek miałeś słuchu( na audiogramie w db)? Mówisz, że jest coraz lepiej, to dobrze. Powiedz mi czy po samym zabiegu musiałeś długo leżeć plackiem? Jak Cię wypisywali to już normalnie chodziłeś, czy "po ścianach"? Czy ucho miałeś cały czas zatkane, aż do momentu wyjęcia opatrunku? Pozdrawiam R. Odpowiedz Link Zgłoś
pawpatii Re: Kajetany 26.11.08, 15:10 W Kajetanach Otoskleroza wykonywana jest z znieczuleniu ogólnym.W miejscowym wykonuje się tylko wówczas kiedy są przeciwwskazania ze zdrowotnego punktu widzenia pacjenta.Nie ma takiej mozliwości abyś na stole operacyjnym w tego typu operacji jak Otoskleroza mógł czuć momentalnie poprawę i "usłyszeć"....Tak jak piszesz to praktykują przy operacjach w uchu środkowym-ślimak i te sprawy.Ja po operacji na to ucho bylem głuchy jak...pień ;;))-dopiero po wyjęciu opatrunku i wygojeniu się ucho wraca do normy i zaczyna uczyć sie słyszeć.Ja dzisiaj miesiąc po operacji słyszę dużo lepiej bo ubytku słuchu miałem dużą 60% niedosłuchu.Teraz jest duuużo dużo lepiej.Co do kwestii leżenia po operacji.W Kajetanach zasadą jest że jak nie ma powikłań i innych dolegliwosci-wypuszczaja na drugi dzień.Ja po operacji ze sali operacyjnej szedłem z pielęgniarką do pokoju o własnych nogach-czułem sie dobrze,nie było żadnych innych sensacji typu dużych zawrotów głowy,wymiotów lub senności.Normalne lekkie osłabienie ale nie takie aby umożliwiało normalne funkcjonowanie.Ucho lekko pobolewało ale to normalne skoro kilka minut wcześniej w nim grzebano;;))Opatrunek miałem wyjmowany w mojej miejscowości-nie ma takiej potrzeby tam jechać-tak samo na badanie słuchu za miesiąc też bede u siebie to robił-nie ma takiej potrzeby aby tam jechać 700 km tracąc czas i pieniądze-a czas badania i sam pobyt ogranicza się do 1 godziny. Odpowiedz Link Zgłoś
radek.rz Re: Kajetany 27.11.08, 21:18 Jeszcze jedno, powiedz czy nie masz odrętwiałego ucha? A co ze smakiem, ludzie się skarżą, że przez jakiś czas nie maja smaku. Pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
pawpatii Re: Kajetany 29.11.08, 23:48 Ucho jest normalne-nie odczuwałem ani nie odczuwam zdrętwienia.Natomiast prawdą jest,że po stronie operowanej na języku przez okres do miesiąca zachwiane jest czucie smaku>To wynik uszkodzenia nerwu odpowiadającego w uchu właśnie za smak-ale tym sie nie przejmuj,nerw regeneruje sie i smak wraca.Miałem-a raczej jeszcze troszkę to mam Odpowiedz Link Zgłoś
radek.rz Re: Kajetany 06.12.08, 00:33 Powiedz mi jeszcze ile zwolnienia dostałeś? Odpowiedz Link Zgłoś
25medl Re: Kajetany 29.11.08, 19:04 Z jednej strony rzeczywiście Kajetany mają ogromną ilość pacjentow ale to moim zdaniem dobrze bo mają doświadczenie. Mój brat był tam operowany i jest bardzo zadowolony. Od samego początku. Parking strzeżony za chyba 15 zł doba (gdzie indzej szpitale biorą 4 zł za godzinę), co prawda była kolejka w rejestracji, ale jak wykonuja 40 operacji dziennie ikonsultacje tonie ma się co dziwić. Operacja szybka i sprawna. Przed operacją pospacerowałęm sobie wokół i super otoczenie. A opatrunek zdejmowany był w tej sieci Centrów Słuchu i Mowy "Medincus". Tam zdjęli opatrunek obejrzeli i nie trzeba było jechać do Warszawy. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
radek.rz Re: Kajetany 30.11.08, 20:35 Powiedz, kiedy był operowany? Czy miał duży niedosłuch, szumy uszne? Jak teraz funkcjonuje? Czy wszystko jest w porządku? Czy nie miał zawrotów głowy? Odpowiedz Link Zgłoś
oliwiaaokey Re: Kajetany 28.03.23, 17:05 Jestem mamą 13 latki dostaliśmy propozycje żeby zrobić implant ślimakowy. Dziecko ma 13lat jest z niedosłuchem jednostronnym od urodzenia. Chciałabym się dowiedzieć czy ktoś z was ma podobną sytuacje czy ktoś już jest po takiej operacji i czy warto jest zaryzykować. Dajcie znać Odpowiedz Link Zgłoś
koziorozka Re: Kajetany 29.03.23, 13:43 oliwiaaokey napisała: > czy warto jest zaryzykować ----------------- Co ryzykujesz? Odpowiedz Link Zgłoś