Dodaj do ulubionych

Borelioza, borelioza...

01.12.08, 18:12
Wiem, ze zaraz zostane zlinczowana przez osoby z forum borelioza,
lub dostane bana od moderatora za zasmiecanie forum, ale nie moglam
sie powstrzymac :) na Milosc Boska jak mozna kazdemu u kogo wystapi
objaw wystepujacy takze w bb pisac, ze ma borelioze. Jak dla mnie to
staje sie smieszne bo wchodzac na forum i czytajac tematy watkow
wiem w ktorych przeczytam rady pewnych osob i nie zdarzylo mi sie
jeszcze nigdy znalezc w nich nic oprocz sugestii dotyczacych
mozliwego zarazenia borelioza.
Rozumiem, ze piszecie to w dobrej wierze, nie po to aby komus
zaszkodzic, czy go zdolowac, ale idac tym tokiem myslenia to kazdy
Obserwuj wątek
    • emi56 Re: Borelioza, borelioza... 01.12.08, 20:05
      Masz moze i racje, bo jak by tak bylo to zwierzat i ptakow juz nie
      powinno byc. Ta obsesja tez dotyczy psiarzy ,juz co drugi pies ma
      borelioze.Ale jest tez druga strona. Jezdzimy wiecej po swiecie,
      rozciagamy te wszystkie paskudstwa. Coraz trudniej zlapac co komu
      jest, borelia pasuje do duzo innych chorob.Moje przypuszczenia ze
      bedzie jeszcze gorzej. Jemy gorzej, odpornosc nam spada, kleszcze
      szaleja, a lekarze sie ciesza [jest co robic] Lepiej skoncze bo obie
      nas z tad wyrzuca.
      • wami41 Re: Moja siostra ma Borelioze, dzisiaj 03.12.08, 22:47
        Moja siostra dzisiaj zostala zdiagnozowana ze ma Borelioze.
        Kilkanascie lat temu przeszla zapalenie mozgu (najprawdopodobniej
        odkleszczowe), potem strasznie cierpiala z powodu roznych wysypek
        skory, bole stawow, wypadanie wlosow itp. Przez caly czas byla
        pod "opieka" polskich lekarzy i nikt, nikt nie zalecil zrobienia
        testow w tym kierunku.Tego roku, sama zlapalam kleszcza od golabkow
        sasiada i zaczelam sie tym interesowac. Objawy Boreliozy pasowaly do
        niej jak ulal. Namowilam na badania i dzisiaj otrzymala wyrok. Mloda
        kobieta chodzi o lasce, ma zrujnowane zdrowie i prawdopodobnie jej
        reszta zycia bedzie mizerna.Q... z takim profesjonalizmem lekarzy i
        sluzby zdrowia.
    • e-nadia Re: Borelioza, borelioza... 01.12.08, 21:03
      jest chory. byla na forum sytuacja kiedy pewna osoba miala drzenia
      miesni lub powieki(nie pamietam dokladnie)przy czym napisala, ze ma
      czeste spadki poziomu magnezu, wchodzac na forum za kilka godzin
      zobaczylam standardowy wpis, ze to moze byc borelioza. Zdaje sobie
      sprawe, ze pisza tu osoby ktore naprawde maja objawy mogace
      sugerowac zarazenie bb, sama kilka razy radzilam im rozwazenie tej
      mozliwosci(niekoniecznie pod tym nickiem ).
      W kwestii wyleczenia, nie zabieram glosu, bo juz na pewno zostane
      zlinczowana.
      Nie wiem dlaczego moja pierwsza wypowiedz jest urwana w polowie
      zdania, ale dopiero teraz zauwazylam. Moze to juz zemsta
      moderatora :)
      • artur737 Re: Borelioza, borelioza... 01.12.08, 23:51
        Najlepiej ta chorobe zabanowac, albo udawac, ze jej nie ma ... ale zaraz, tak
        przeciez wlasnie juz postepuje Sluzba Zdrowia.

        (obecnie polowa chorych w szpitalach zakaznych to borelioza)
        • artur737 Re: Borelioza, borelioza... 02.12.08, 00:12
          obecnie polowa chorych w szpitalach zakaznych to borelioza)

          I zapewniam, ze jest to tylko wierzcholek gory lodowej wystajacej na powierzchnie.
        • minniemouse Re: Borelioza, borelioza... 02.12.08, 00:16
          a ja nie rozumiem jak mozna byc tak glupim i nie zbadac sie na
          cokolwiek czegokolwiek objawy pasuja.

          lepiej zrobic niepotrzebnie wiecej test niz z gory odrzucic
          diagnoze ktora moze okazac sie prawidlowa.

          niektorym najwyrazniej sie wydaje ze zrobienie testu na borelioze
          WYKLUCZA jakiekolwiek inne teorie i badania.
          albo ze moze ze zrobienie tego testu pozbawi ich sil fizycznych i
          wladz umyslowych.


          Minnie
          • baska192 Re: Borelioza, borelioza... 02.12.08, 03:51
            Hej tak myslisz.I czy myslisz,ze badania sa takie proste??Gdyby
            lekarze byli tacy jacy powinni byc to po wizycie kazdy pacjent
            powinien miec zestaw skierowan na skoplikowane badania.Nie chodzi mi
            tylko o borelke.Ale zaden pacjent cczegos takiego nie dostaje.TO sie
            nazywa brakiem pieniedzy.A nawet jesli pacjent ma kase i ma zamiar
            zrobic badania za wlasne pieniadze to uwierz mi ,ze lekarze nie maja
            w sobie checi niesienia im pomocy.Oni maja wszystko "gdzies".Ja w
            kazdym razie od lat wlocze sie po lekarzach.Dla kazdego jestem
            zdrowa.Nie jest dla dla nich wazne ,ze czuje sie zagrozona i bardzo
            slaba a i bardzo chora.TO jest wlasnie polska paranoja.....a
            wracajac do Twojego posta to test na borelioze nie wyklucza
            niczego.Czyli nie mozesz sie na nim opierac.Masz< minus --niewazne--
            masz plus--moze byc falszywy....O czym tu w ogole mowic.No MINNIE
            wyglada na to.ze powinnnas troche wiecej poczytac .
            • fionka21 Re: Borelioza, borelioza... 02.12.08, 14:02
              No to poczytajcie tutaj ;)
              www.kafeteria.pl/borelioza/
            • e-nadia Re: Borelioza, borelioza... 02.12.08, 23:13
              Ja doskonale wiem, jakie podejscie maja lekarze, bo chociaz nie
              naleze do "leciwych" zdazylam przekonac sie o tym na wlasnej skorze.
              Bardzo prawdopodobne, ze ja rowniez mam borelioze, ale lekarze
              podejrzewaja SLE, bo tak jest prosciej, znam historie kobiety, ktora
              uparcie wierzy w to, ze jest chora na toczna pomimo dodatnich
              wynikow testow na borelioze...
              No, ale sa osoby slepo wierzace w nieomylnosc lekarzy i nic, ani
              nikt tego niestety nie zmieni.

              Wiem, ze moj post jest bardzo nieskladny, ale moj mozg juz dawno
              spi :)
              • fionka21 Re: Borelioza, borelioza... 03.12.08, 14:46
                Akurat ten post jest składny ;)

                Ten pierwszy natomiast mnie dziwi.

                Skoro wiesz o boreliozie to dlaczego założyłaś ten wątek? Chyba nie zdajesz
                sobie sprawy ze skali problemu. Wg Państwowego Zakładu Higieny zaledwie około
                10% przypadków jest zdiagnozowanych.

                W boreliozie nie ma nic pewnego. Wielu chorych mówi, że nigdy nie byli ukąszeni
                przez kleszcza. U połowy tych, którzy odnotowali kleszcza nie było rumienia. A
                rozpoznanie przewlekłej boreliozy nie jest sprawą łatwą, bo jest to choroba
                wielosystemowa. Dodatkowo nie ma testu jednoznacznie wykluczającego tę chorobę.
                W efekcie mnóstwo ludzi nie wie, że są chorzy, leczą poszczególne objawy lub nie
                leczą się wcale, a choroba robi co chce.

                Na tym forum faktycznie pojawiają się ludzie, piszący o możliwości boreliozy u
                osób mających podejrzane objawy. Ale chyba o to chodzi, żeby wskazać możliwy
                kierunek badań lub własnego drążenia tematu.

                Niestety borelioza jest lekceważona przez większość lekarzy, w tym zakaźników.
                Jeżeli chce sie skutecznie leczyć to trzeba robić to prywatnie. Nieleczona
                borelioza jest chorobą groźną.
                • renebenay Re: Borelioza, borelioza... 04.12.08, 20:05
                  Wiadomo ze,lekarze nic nie robia i dlatego trzeba sie samemu czy samej
                  bronic,najlepiej po kazdym powrocie z miejsc gdzie sa kleszcze poddac sie
                  kontroli rodzicow,siostry,brata,zony czy malzonka.To jest jedyna szansa aby
                  zapobiec tej chorobie,nawet jezeli powstanie rumian to istnieja antybiotyki.
    • e-nadia Re: Borelioza, borelioza... 08.12.08, 21:36
      fionka21 ja dobrze znam statystyki :)

      >Niestety borelioza jest lekceważona przez większość lekarzy, w tym
      >zakaźników.
      >Jeżeli chce sie skutecznie leczyć to trzeba robić to prywatnie.
      >Nieleczona
      >borelioza jest chorobą groźną.

      Mi chodzilo tylko o to, ze jesli kazdemu kto ma jakis objaw
      wystepujacy takze w boreliozie, napiszecie, zeby zrobil sobie test
      na borelioze, to wkrotce nie tylko lekarze beda ja lekcewazyc, bo
      takze pacjenci wezma Was za osoby majace obsesje na tym punkcie(co
      zaobserwowalam juz kilkakrotnie). Ja wiem, ze nie macie zadnego
      interesu w uswiadamianiu ludzi o skutkach boreliozy i robicie to z
      dobrej woli. Zdaje sobie rowniez sprawe, ze jesli nie wykryje sie
      jej we wczesnym stadium to jej calowite wyleczenie mozna powiedziec
      graniczy z cudem.
      Napisze tak z wlasnego doswiadczenia, jesli 3 lata temu, ktos na tym
      forum napisalby mi, zebym zrobila sobie test na borelioze, poszlabym
      to skonsultowac ze swoim lekarzem rodzinnym, ktory jesli zlecilby mi
      wykonanie testu (nawet prywatnie) to bylaby to z duzym
      prawdopodobienstwem ELISA. Wynik wyszedlby ujemny, wiec jestem
      zdrowa i zapominam o calej sprawie.
      Jesli komus drga powieka to ja w pierwszej kolejnosci doradzilabym,
      uzupelniemie magnezu i potasu, a dopiero pozniej rozwazalabym cos
      bardziej skompikowanego, bo wiele objawow neuologicznych ustepuje po
      uzupelnieniu tych pierwiastkow.
      • artur737 Re: Borelioza, borelioza... 09.12.08, 00:37
        <Jesli komus drga powieka to ja w pierwszej kolejnosci doradzilabym,
        uzupelniemie magnezu i potasu, a dopiero pozniej rozwazalabym cos
        bardziej skompikowanego, bo wiele objawow neuologicznych ustepuje po
        uzupelnieniu tych pierwiastkow. >

        To jest porada juz historyczna. Wtedy jak powstawala jeszcze nie wiedziano o
        chorobach odkleszczowych.
        Dzisiaj jest test rt PCR i taki objaw w mire mozliwosci trzeba potraktowac
        bardziej powaznie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka