Dodaj do ulubionych

Zywnosc BIO

21.12.08, 17:38
Chcialam zapytac, jak to jest naprawde z tymi produktami BIO.
Moja znajoma kupuje praktycznie tylko tego typu, poczawszy od miesa
skonczywszy na bananach i winogronach.
Tyle sie slyszy, ze w "normalnym" miesie czy serach jest cala masa
hormonow czy antybiotykow, a w owocach czy warzywach np pestycydy
lub - wiadomo, modyfikacja genetyczna.
Czy zywnosc BIO naprawde pozbawiona jest tych szkodliwych czynnikow,
i jezeli tak, to w jakim stopniu?
Czy naprawde warto w nia inwestowac - kosztuje jednak wiecej, czy
jest to tani chwyt aby wyciagnac od swiadomych swojego zdrowia
klientow dodatkowe pieniadze?
Slyszalam ze sa roznego rodzaju produkty BIO, i ze
tych "prawdziwych" BIO jest stosunkowo malo na rynku, a reszta tylko
czesciowo spelnia zalozenia...
Jak to jest?
Z gory dziekuje za odpowiedzi. Bylo by milo, gdyby takze ktos z
ekspertow sie wypowiedzial.
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • inez37 Re: Zywnosc BIO 31.12.08, 10:26
      produkty bio często są mniej przetworzone, zawierają albo prawie w
      ogóle środków konserwujących, dlatego często maja krótkie terminy
      przydatności, rośliny, owoce uprawiane sa w miejscach gdzie stosuje
      się naturalne środki ochrony roslin bez pestycydów

      niestety nie unikniemy zanieczyszczeń, brudny deszcz czy smog może
      wystapić wszędzie ale ograniczanie nawozów jest już namiastką
      produktów ekologicznych

      jednak nalezy uważać co się kupuje, sprawdzać atesty (w dobie
      internetu to nie jest takie trudne), jednak zdarza sie że produkty
      atestowane nie zostały sprawdzone ale posiadaja taka plakietkę,

      ja np. prawie wogóle nie kupuję po marketach, mam kilka wybranych
      produktów i tych się trzymam choc patrze na półki czy przybywa coś
      co by mnie uradowało,

      ale nie jestem wolna od grzechów, nikt by mnie nie zmusił do tego
      aby sie tułac po wioskach w poszukiwaniu eologicznego kurczaka który
      lata po podwórku i zjada robaki po których przejechał sie kilka razy
      dziennie jakis np traktor i wylała sie na niego ropa (wyolbrzymiam?)

      ilości mięsa które zjadam nie grożą mi zatruciem dioksynami, na
      ulicy mamy tego duzo więcej

      a tak na koniec to warto się zainteresowac i jeśli nie całkiem to
      chociaz w małym stopniu zainwestować w to co na talerzu , a myslę że
      obecnie możemy bardzo zróznicowac nasza kuchnię biorąc pod uwagę
      dostęp do róznych produktów kuchni świata

      życze powodzenia w poszukiwaniach-zielarka

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka