Dodaj do ulubionych

Jak ubiec nowotwór ?????????????????

IP: *.waw.cdp.pl / *.waw.cdp.pl 24.11.03, 00:02
Ostatnio spadają na mnie i najbliższych same złe wieści. Totalny wyścig
nowotworów..Jakaś plaga.... Dziadek, ciocia, kolega, córeczka
przyjaciół ..... Bardzo mnie to niepokoi i stresuje.
Chciałabym przebadać moją rodzinę. Czy są jakieś ogólnodostępne badania na
istnienie nowotworu w organiźmie?
Obserwuj wątek
    • Gość: Doki Re: Jak ubiec nowotwór ????????????????? IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 24.11.03, 04:22
      Oczywiscie, ze sa: samokontrola piersi, mammografia, badanie ginekologiczne, w
      pozniejszym wieku (od ok 40-50 roku zycia) kolonoskopia.
      • Gość: Braził Re: Jak ubiec nowotwór ????????????????? IP: *.chelm.sdi.tpnet.pl 24.11.03, 10:50
        Gość: Doki 24.11.2003 04:22

        Oczywiscie, ze sa: samokontrola piersi, mammografia, badanie ginekologiczne, w
        pozniejszym wieku (od ok 40-50 roku zycia) kolonoskopia

        Tylko że te badania wykryć mogą tylko niektóre nowotwory.
        A jak ja mam się badać zważywszy że mój ojcieć zmarł na raka krtani, matka na
        raka piersi, siostra żyje w stresie po operacji na raka jelit, dziadek po
        kądzieli zmarł na raka płuc.Rodzice i rodzeństwo ojca też jakieś nowotwory.
        Mam 52 lata i w nosie wszelką profilaktykę (bo jej niema)
        • Gość: Doki Re: Jak ubiec nowotwór ????????????????? IP: *.106-201-80.adsl.skynet.be 24.11.03, 12:02
          No to masz karcinofobie i potrzebny Ci psycholog, a nie onkolog. Akurat raka
          piersi mozna wykryc samokontrola. Rak krtani i pluc bierze sie z palenia
          tytoniu, wiec tu tez mozesz znaczaca zmniejszyc ryzyko. Rak jelita grubego
          wykrywany jest kolonoskopia. Prosze bardzo, oto profilaktyka. Lepszej nie trzeba.
          Raka ciezko uniknac, jesli sie zyje dostatecznie dlugo, to zwykla kolej rzeczy.
          Jakby dokladnie zbadac 80-latka, to wykryje sie na pewno przynajmniej jednego.
        • wedrowiec2 Re: Jak ubiec nowotwór ????????????????? 24.11.03, 14:42
          Jest profilaktyka! Przy takim obciążeniu rodzinnym należy zrobic badania
          genetyczne wykazujące predyspozycje do zachorowania na dany typ nowotworu. Nie
          będę wnikac w szczegóły, ale stwierdzenie obecności mutacji genu
          odpowiedzialnego za dany typ nowotworu "uczula" lekarza i pacjenta na objawy.
          Np. w przypadku skłonności do nowotworów jelita grubego wskazane jest częstsze
          wykonywanie kolonoskopii i usuwanie zmian mogących ulec zrakowaceniu
          W przypadku dużego ryzyka zachorowania na nowotwór piersi i narządów rodnych-
          częstsze wykonywanie odpowiednio usg i badań cytologicznych. W przypadku dużego
          zagrożenia profilaktyczne usuwanie narządów. W ośrodku w którym pracuję były
          juz przypadki profilaktycznego usunięcia jajników (u kobiety, która była młoda,
          ale już miała dzieci) czy piersi.
          Radzę skontaktować się z Zakładami Genetyki przy Akademiach Medycznych.
          • Gość: Doki Re: Jak ubiec nowotwór ????????????????? IP: *.106-201-80.adsl.skynet.be 24.11.03, 15:16
            Ale w takim wypadku lekarza powinien uczulic juz wywiad rodzinny, bez badan
            genetycznych.
            A nawet jesli wyjdzie z badan genetycznych zwiekszone ryzyko, to co? Nowotwora
            nadal trzeba znalezc.
            W postepowaniu zmieni sie dzieki badaniom genetycznym niewiele lub nic.
            • wedrowiec2 Re: Jak ubiec nowotwór ????????????????? 24.11.03, 15:30
              Badania genetyczne wykonuje się w kierunku konkretnego nowotworu. Trzeba
              określić np. "stan" genu odpowiedzialnego za określony rodzaj nowotworu. Jeśli
              jest mutacja, to należy spodziewać się zachorowania. Nie ma jednego badania,
              które wykluczyłoby lub potwierdziło tendencje do powstawania nowotworów. W
              wywiadzie ważne jest występowanie w rodzinie nowotworów u osób w młodym wieku,
              jeśli pojwaiają się nowotwory u osób po 50 roku życia, to czynniki genetyczne
              nie odgrywają tak dużej roli. Większa rolę należy przypisać oddziaływaniu
              środowiska - palenie papierosów (rak płuc, krtani i języka), dieta bogata w
              mięso (rak jelita grubego), infekcje wirusowe (rak szyjki macicy) itd
              Pozdrawiam
              • Gość: Doki Re: Jak ubiec nowotwór ????????????????? IP: *.106-201-80.adsl.skynet.be 24.11.03, 21:14
                Zgadza sie co do joty to, co pisze wedrowiec2. Zatem trzeba znac gen
                odpowiedzialny za dany nowotwor. Niestety, dotad poznano niezbyt wiele takich genow.
                • wedrowiec2 do dokiego 24.11.03, 21:35
                  www1.gazeta.pl/szczecin/1,34959,1779483.htmlpozdrawiam
                  • wedrowiec2 Re: do dokiego 24.11.03, 21:40
                    Link nie działa, więc wklejam całość z Wyborczej
                    Za pięć lat ludzie nie będą umierali na raka jelita grubego - zapowiada prof.
                    Jan Lubiński. Działające przy Pomorskiej Akademii Medycznej pod jego kierunkiem
                    Międzynarodowe Centrum Nowotworów Dziedzicznych otrzymało właśnie od Unii
                    Europejskiej środki na genetyczne badania uwarunkowań na zachorowanie na raka
                    piersi i jelita grubego.
                    czytaj dalej Pół miliona euro (tyle daje UE) pochodzi z najnowszego VI Programu
                    Ramowego UE. Ośrodek prof. Lubińskiego koordynuje projekt, podwykonawcami są
                    ośrodki badań genetycznych w Helsinkach w Finlandii i we francuskim Lyonie.
                    - Teraz jesteśmy w stanie stwierdzić, czy choroba ma podłoże genetyczne w 10 -
                    15 przypadkach na 100 - twierdzi prof. Lubiński. - W przypadku raka piersi
                    możemy to samo powiedzieć o 10 pacjentkach na 100.
                    Jego zdaniem genetyczne predyspozycje do zachorowania na raka ma jednak aż 90
                    procent pacjentów. Badania, które rozpoczynają właśnie nasi naukowcy mają to
                    udowodnić i określić "grupy ryzyka".
                    Prof. Lubiński twierdzi, że są dwa sposoby dojścia do takich wniosków.
                    Pierwszy: gdy genetycy mają "podejrzane" geny. Te bada się trochę na chybił-
                    trafił i wyszukuje w nich mutacje, które wpływają na zachorowanie. W tym
                    przypadku istnieje ryzyko, że nie uda się wykryć wszystkich odpowiedzialnych za
                    raka mutacji. Drugi sposób to przebadanie całego genomu człowieka. - To będzie
                    nasza metoda - zapowiada naukowiec. - Do tego celu potrzebujemy jednak rodzin,
                    w których bardzo często dochodzi do zachorowania na raka.
                    Analizując genom członka takiej rodziny znajdzie się odpowiedzialne za
                    zachorowanie na raka mutacje. Naukowcy podejrzewają, że takich genów będzie co
                    najmniej kilka. Co to da? - To pozwoli objąć opieką wszystkich, którzy mogą
                    zachorować na raka. To będzie tańsze i skuteczne od metod dotychczas
                    stosowanych - zapewnia Lubiński.
                    Dlaczego? Bo są już metody, które wyeliminują raka nawet na etapie, gdy jeszcze
                    go nie ma. - W przypadku raka jelita grubego laparoskopia. Badanie wykrywa
                    polip, który potem może rozwinąć się w raka. Można go natychmiast usunąć i po
                    sprawie - mówi Lubiński.
                    Jeśli będzie wiadomo, kto może zachorować na raka, laparoskopii poddawani będą
                    tylko ci "podejrzani". - Po co badać wszystkich? To drogie badania, a poza tym
                    bardzo nieprzyjemne dla pacjenta - wyjaśnia naukowiec. - Podobnie z rakiem
                    piersi. Po co poddawać mammografii wszystkie kobiety?
                    Na znalezienie genów z mutacjami naukowcy mają trzy lata. - Wystarczy. A znając
                    tempo, w jakim rozwija się genetyka sądzę, że za pięć lat nie będzie problemu z
                    rakiem jelita i piersi - przekonuje Lubiński.
                    Co roku na raka piersi i jelita grubego choruje w Polsce po 10 tys osób.
                    Niewykryty na czas nowotwór rozwija się do postaci, którą leczyć jest bardzo
                    trudno, stąd kończą się one często śmiercią pacjenta. Naukowcy szacują, że
                    zdecydowana większość z nich ma podłoże genetyczne, dlatego po ustaleniu "grup
                    ryzyka", czyli pacjentów predysponowanych do zachorowania na raka, co roku
                    można będzie uratować życie kilku tysiącom osób.

                  • wedrowiec2 Re: do dokiego 24.11.03, 21:42
                    www1.gazeta.pl/szczecin/1,34959,1779483.html
                    Wiem dlaczego nie działał - włączyłam do niego "pozdrawiam":))
                  • Gość: Doki Re: do dokiego IP: *.106-201-80.adsl.skynet.be 24.11.03, 22:31
                    Pozyjemy, zobaczymy. Jeszcze nie slyszalem o przypadku, zeby od odkrycia do
                    wdrozenia minelo tylko 5 lat. Prof. Lubinski zbiera pieniadze na badania, wiec
                    musi byc optymista; Natomiast twierzenie, ze za 5 lat juz nie bedzei sie umierac
                    na te dwa nowotwory jest, delikatnie mowiac, mocno naciagane; Ludzie zawsze beda
                    umierac na nowotwory, bo po prostu bardzo dlugo zyja.
                    • wedrowiec2 Re: do dokiego 24.11.03, 22:36
                      Już dostał pieniądze. W badaniach chodzi przede wszystkim o ludzi młodych.
                    • Gość: Artur Re: do dokiego IP: *.sasknet.sk.ca 25.11.03, 03:01
                      Gość portalu: Doki napisał(a):

                      > Pozyjemy, zobaczymy. Jeszcze nie slyszalem o przypadku, zeby od odkrycia do
                      > wdrozenia minelo tylko 5 lat. Prof.

                      Jest dokladnie jak pisze Doki. W moich obserwacjach od odkrycia do wdrozenia
                      uplywa zawsze prawie dokladnie 50 lat. Jest cos magicznego w tej liczbie.
                      Pomimo wszystko pozdrawiam optymistow.
          • togo_julka Re: Jak ubiec nowotwór ????????????????? 25.11.03, 11:11
            Czy mając notorycznie powtarzające się zatwardzenia i hemoroidy odbytu powinnam
            zrobić kolonoskopię? Po urodzeniu dziecka delikatnie mówiąc bardzo z tego
            tytułu cierpiałam i ciągle czuję dyskomfort. Kłopoty zaczęły się gdzieś w
            podstawówce..

            Zaznaczam, że wagę mam "świetną" - 170cm i 55kg, Dużo spaceruję, biegam za 2-
            letnią uciekającą córką :-)), piję ok. 1.5-2 l dziennie wody, stosuję ogólnie
            lekkostrawną dietę, nie palę, nie piję mocnych trunków, no czasem piwko.
            Może kluczem jest stres??

      • Gość: Teresa Re: Jak ubiec nowotwór ????????????????? IP: *.devs.ac-net.pl 24.11.03, 10:59
        Doki, a jak to jest z poziomem markerow nowotworowych- toz to sie sprawdza u
        pacjentow onkologicznych?
        • Gość: Doki Re: Jak ubiec nowotwór ????????????????? IP: *.106-201-80.adsl.skynet.be 24.11.03, 12:03
          Tak, by sledzic przebieg leczenia, a nie do wykrywania nowotworow. Markery sa za
          malo swoiste, by opierac na nich wykrywanie nowych przypadkow.
      • Gość: Bogdan Re: Jak ubiec nowotwór ????????????????? IP: *.krosno.sdi.tpnet.pl 30.11.03, 16:19
        Czy częste badania to podstawowa sprawa w walce o uniknięcie nowotworu?.
        Autorowi wątka chodzi o to jak uniknąć nowotworu,a nie jak z nim walczyć.
        Przecież pilne śledzenie przeciwnika to zbyt mało na wygranie z nim bitwy.
        Doki podaj jakąś radę jak unikać tej grożnej choroby.
        Może w końcu coś ważnego dowiem się od Ciebie.
        • Gość: Doki Re: Jak ubiec nowotwór ????????????????? IP: *.240.81.adsl.skynet.be 30.11.03, 16:49
          Nie mozna uniknac nowotworu. Wlasciwie nowotworzenie to nieunikniony wynik
          komplikacji systemu, jakim jest zywy organizm; W tej machinie po prostu predzej
          czy pozniej cos musi sie zepsuc.
          Nowotwory beda zawsze, dopoki bedzie zycie. Nie mozna im zapobiec. Mozna
          zmniejszyc ryzyko, unikajac tych czynnikow, o ktorych wiadomo, ze przyspieszaja
          powstawanie nowotworow (np palenie), ale to nie jest stuprocentowa pewnosc, ze
          nowotwor sie nie rozwinie. Dlatego podstawa do tego,zeby nie umrzec na chrobe
          nowotworowa jest wczesne leczenie, a warunkiem podjecia wczesnego leczenia jest
          wczesna diagnostyka. Podstawa wczesnej diagnozy jest systematyczny screening.
          Alternatywny sposob na to, by problemow z nowotworami miec znacznie mniej to nie
          zyc tak dlugo, ale malo kto na takie rozwiazanie zechce przystac, prawda?
          • Gość: Bogdan Re: Jak ubiec nowotwór ????????????????? IP: *.krosno.sdi.tpnet.pl 30.11.03, 20:31
            Nieunikniona jest tylko śmierć.Każda choroba ma swoje podłoże.Nasze zdrowie
            zależy od tego co jemy,pijemy,wdychamy i jak spędzamy czas.Na to wszystko mamy
            wpływ.Dlatego nie jest prawdą Doki,że nowotwory i inne choroby cywilizacyjne są
            nieuniknione.Ja w to nie wierzę.
            Nowotwory,miażdżyca czy AIDS są obecnie chorobami nieuleczalnymi.Jeszcze tak
            będzie bardzo długo z prozaicznej przyczyny.Jest za dużo potężnych
            lobbystów,którzy czerpią olbrzymie dochody z tej sytuacji.Leki na te choroby
            należą do najdroższych.Co najciekawsze te leki nie leczą, a jedynie spowalniają
            rozwój choroby. Gdyby ludzie przestali chorować to przemysł farmaceutyczny,
            szpitale,apteki i lekarze poszliby z torbami.Obecnie nie ma nikogo
            zainteresowanego znalezieniem przyczyn powstawania tych chorób oprócz samych
            chorych,ale sfinansowanie takich badań przekracza ich możliwości materialne i
            organizacyjne.Pozostaje więc ratować się samemu biorąc pod uwagę,że otaczają
            nas doradcy, którym nie zawsze jest z nami po drodze.
            • wedrowiec2 Re: Jak ubiec nowotwór ????????????????? 30.11.03, 21:03
              Nie musisz wierzyć we współczesną medycynę. Wystarczy żebyś zrozumiał, że
              komórki nowotworowe, to nie żadne obce ciała - wirusy czy bakterie, ale są
              wytworem Twojego (mojego, naszego..) własnego organizmu. Procesy biochemiczne
              sterujące pracą komórek czy tworów subkomórkowych z wiekiem ulegają
              rozregulowaniu. W każdej chwili powstają w nas komórki patologiczne,
              nowotworowe. Póki organizm działa sprawnie, to daje sobie z nimi radę - są one
              różnymi sposobami rozkładane i usuwane lub zahamowane jest ich dzielenie się.
              Ale to wszystko działa do czasu. Powtarzam za Dokim - choroby cywilizacyjne są
              nieuniknione. Im dłużej będziemy żyli, tym większa będzie możliwość
              zachorowania na jedną z nich.
              • Gość: Bogdan Re: Jak ubiec nowotwór ????????????????? IP: *.krosno.sdi.tpnet.pl 30.11.03, 21:29
                Tylko wystarczy zauważyć,że ta patologia komórek raz występuje w wieku 30 lat w
                innym przypadku nie ma jej do 100lat.Zwalanie powstawania nowotworu na długość
                życia to dwója z logiki.
                • Gość: Doki Re: Jak ubiec nowotwór ????????????????? IP: *.240.81.adsl.skynet.be 30.11.03, 22:12
                  Nowotwory w wieku lat 30? Wielka rzadkosc. Nowotwory w wieku lat 70?
                  Codziennosc. Nie ma zadnej logiki, jest niezrozumienie tego, ze nowotwory
                  (przynajmniej z naszego ludzkiego punktu widzenia) to procesy stochastyczne, nie
                  deterministyczne. Moga wystapic- nie musza.

                  Notabene: 100- latek na pewno nosi co najmniej 1 nowotwor. Co nie znaczy, ze on
                  mu dolega.
                  • Gość: Bogdan Re: Jak ubiec nowotwór ????????????????? IP: *.krosno.sdi.tpnet.pl 30.11.03, 22:27
                    Rak u 30-latka podobnie jak zawał to wcale nie taka sporadyczna sytuacja.W
                    wieku 40 lat to jeszcze częstrze przypadki,a chyba nie są to starcy.
                    Zgadzam się,że nowotwory mogą wystąpić lub,ale od czego to zależy?. Odpowiedż
                    na to pytanie jest tu kluczowa,a ciągle nie mogę uzyskać odpowiedzi.
                    • Gość: Doki Re: Jak ubiec nowotwór ????????????????? IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 01.12.03, 08:59
                      > Rak u 30-latka podobnie jak zawał to wcale nie taka sporadyczna sytuacja.

                      Bogdan, przestan wygadywac glupstwa. 30- latek z rakiem czy zawalem zdarza sie
                      na przecietnym oddziale, powiedzmy, raz na miesiac albo rzadziej, podczas gdy w
                      tym samym czasie przez ten sam oddzial przewina sie dziesiatki ludzi po 50- tce
                      z rakiem i zawalem.

                      > Zgadzam się,że nowotwory mogą wystąpić lub,ale od czego to zależy?. Odpowiedż
                      > na to pytanie jest tu kluczowa,a ciągle nie mogę uzyskać odpowiedzi.

                      Bo tez i odpowiedz nie jest prosta. Czynnikow wplywajacych jest wiele, zaden nie
                      jest w pojedynke wystarczajacy, jedne sa zwiazane z czlowiekiem, inne z jego
                      srodowiskiem... nawet psychika odgrywa pewna role.

                      I wlasnie dlatego, ze czynnikow jest wiele, nie da sie ich wszystkich
                      jednoczesnie wyeliminowac badz unieszkodliwic.
            • Gość: Doki Re: Jak ubiec nowotwór ????????????????? IP: *.240.81.adsl.skynet.be 30.11.03, 22:17
              Oczywiscie, ze kazda choroba ma przyczyne. W wypadku nowotworow ta przyczyna
              jestesmy my sami.

              Czlowiek, tak samo jak kazda istota zyjaca, jest zaprogramowany na skonczona
              dlugosc zycia. Miedzy innymi dlatego, ze utrzymywanie sie w zdrowiu jest
              kosztowne energetycznie. Stad wiekszosc ludzi jest mniej wiecej zdrowa tak
              dlugo, jak to niezbedne do wychowania potomstwa, potem zaczyna sie sypac.

              Ten, kto odkrylby magiczna pigulke na raka, na pewno wprowadzilby ja na rynek.
              Zostalby dzieki temu najbogatszym czlowiekiem w historii swiata. Niestety,
              takiej pigulki nie ma. Nie ma tez uniwersalnego sposobu pozwalajacego uniknac
              nowotworzenia- moze poza zamrozeniem w cieklym helu.
              Walka z nowotworami polega tylko na nie pozwoleniu im na takie zaawansowanie,
              ktore zabije nosiciela. Ale jest to walka z wiatrakami.

              A jesli, Bogdanie, sadzisz, ze naprawde masz wplyw na to, co jesz, pijesz i
              wdychasz... O naiwnosci...!
              • Gość: Bogdan Re: Jak ubiec nowotwór ????????????????? IP: *.krosno.sdi.tpnet.pl 30.11.03, 23:04
                Kiedy mieszkałem wiele lat w Warszawie to rzeczywiście mówienie,że mam wpływ na
                to co jem,piję i wdycham byłoby kłamstwem.Od kilku lat przebywam w jednym z
                najzdrowszych regionów Polski,a może Europy;w Bieszczadach.Jestem w lepszym
                stanie zdrowia niż 20lat temu pomimo nieobecności w aptece od długiego czasu.
                Mówienie,że mam wpływ na swoje zdrowie nie jest więc naiwnością lecz
                udokumentowanym faktem.
                Trzeba dużej odwagi,aby opuścić swoje rodzinne miasto i przenieść się na wieś.
                Ponadto wyznaję zasadę,że każdy jest kowalem swojego losu.Na chorobę jak na
                sukces życiowy trzeba zapracować.Gdybym żył w nastawieniem,że nie warto nic
                robić,bo i tak dopadnie mnie rak to zapewne już nie byłoby mnie na tym
                świecie.Zdrowie to przede wszystkiem stan dobrego samopoczucia psychicznego,a
                dopiero potem fizycznego.Niestety niewielu lekarzy o tym wie lub pamięta.
                • Gość: hydrogen Tak przy okazji... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.03, 00:46
                  Może to nie temat na ten wątek, ale możesz powiedzieć gdzie dokładnie w tych
                  Bieszczadach mieszkasz? A dom zbudowałeś sam czy kupiłeś od kogoś? Pytam się bo
                  poza tym że lubię Bieszczady, sam trochę się zastanawiałem czy nie byłoby
                  fajnie założyć ekologiczne gospodarstwo rolne. Praca przyjemna i chyba już
                  niedługo można będzie na tym zarobić (w momencie gdy ludzie na większą skalę
                  zapragną wiedzieć co jedzą). Pozdr
                • Gość: Doki Re: Jak ubiec nowotwór ????????????????? IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 01.12.03, 09:02
                  Jesli wszyscy mieszkancy Warszawy pojda za Twoim przykladem, to w Bieszczadach
                  nie bedzie juz tak zdrowo.

                  To jest jeszcze inna strone tego problemu: zyjemy w tzw cywilizowanym swiecie (a
                  problem, o ktorym rozmawiamy, dotyczy przede wszystkim tzw cywilizowanego, tj
                  zindustrializowanego, swiata) za dlugo i za dobrze, przez co jest nas po prostu
                  za duzo, zeby to jeszcze moglo byc zdrowe.
            • Gość: Doki suplement IP: *.240.81.adsl.skynet.be 30.11.03, 22:21
              Zeby nie byc za bardzo pesymistycznym: ja tu postuluje zmiane spojrzenia na problem.
              Jest bardzo wiele przypadkow nowotworow zawinionych przez samego chorego- np
              wszyscy palacze.

              Sa jednak tez nowotwory, ktorych powstanie nie jest niczyja wina i nie moze byc
              rozpatrywane w kategoriach porazki. To choroba, ktora dotyka tego, kogo chce i
              tak bedzie. W naszym organizmie wyrodnieja kazdego dnia jakies komorki, kazdego
              dnia ktoras z nich moze dac poczatek rakowi. Ogromna wiekszosc zostaje zduszona
              w zarodku, niektore nie. Nie ma stuprocentowo szczelnych systemow nadzoru. Raki
              beda sie zdarzac. Nie smiem zgadywac jak w przyszlosci bedziemy je likwidowac,
              ale ze onkologia ma zapewniona przyszlosc, to pewne. No i czasem ktos umrze na
              raka. Tak toczy sie swiat.
        • Gość: hydrogen profilaktyka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.03, 17:08
          > Doki podaj jakąś radę jak unikać tej grożnej choroby.
          > Może w końcu coś ważnego dowiem się od Ciebie.

          Ja bym na to nie liczył. Postawa Dokiego jest typowa dla większości lekarzy.
          Zupełny brak zainteresowania nad badaniem czynników ekologicznych wywołujących
          nowotwór, co umożliwiłoby profilaktykę we właściwym znaczeniu tego słowa.
          Zamiast tego zaleca się jedynie częste badania kontrolne. To jest idiotyzm dla
          każdego myślącego człowieka. Wiele miejsca poświęcał temu zagadnieniu w swoich
          książkach prof Julian Aleksandrowicz.

          Sam Aeksandrowicz zajmował się poszukiwaniem czynników ekologicznyuch
          wywołujących nowotwory. Najwięcej uwagi poświęcał białaczkom. Okazało się, że
          są miejsca na ziemi gdzie białaczka jest w ogóle nie znana. Są też i takie
          gdzie występuje stosunkowo często. Było to związane z występowaniem magnezu i
          innych biopierwiastków w glebie i pozywieiu. Badania Aleksandrowicza były
          niestety lekceważone przez medBeton którego myślenie jest zbieże z rozumowaniem
          naszych forumowych ekspertów. Dodam, że Aleksandrowicz wykrył też czynniki
          odpowiedzialne za powszechne występowanie nowotworów żołądka na wsi w Polsce.

          Przytaczam te przykłady aby pokazać, że prawdziwa profilaktyka jest możliwa.
          To, że się ją zaniedbuje jest jednym z objawów obecnej degeneracji medycyny.
          Polecam lekturę książek prof Aleksandrowicza w których znajdziecie wiele innych
          ciekawych rzeczy na temat profilaktyki w normalnym znaczeniu tego słowa.

          Pozdr

          • Gość: Doki Re: profilaktyka- nie ma sprzecznosci IP: *.240.81.adsl.skynet.be 30.11.03, 19:37
            Hydrogen, nie przekrecaj. To nieprawda, ze medycyna nie uznaje roli niedoborow
            pokarmowych w powstawaniu nowotworow. Chce jednak zwrocic uwage, ze to nie jest
            cala odpowiedz, to znaczy: wyeliminowanie wszystkich niedoborow pokarmowych nie
            doprowadzi do znikniecia nowotworow. Nawet prof. Aleksandrowicz to wiedzial.
            Wiedzial, ze zdrowe odzywnianie to jedno, a leczenie to drugie i nie mozna
            jednym zastapic drugiego.

            Nowotwory powstaja pod wplywem czynnikow, ktore dzialaja losowo, np
            promieniowanie jonizujace. Wszyscy jestesmy narazeni na dzialanie tych
            czynnikow, tak jak w coraz wiekszym stopniu jestesmy wystawieni na skazenie
            srodowiska. Poza tym, jak juz pisalem, zyjemy coraz dluzej, wrecz za dlugo, by
            umierac w zdrowiu.

            Przykro mi, ze przekreciles moje slowa, piszac "Zamiast tego zaleca się jedynie
            częste badania kontrolne." Przeczytaj jeszcze raz, co napisalem.

            Nikt z nas juz nie zywi sie tym, co dala ziemia, na ktorej mieszkamy. Nasza
            zywnosc jest pochodzenia przemyslowego i nie stac nas na inna. Musimy z tym zyc.
            Jesli nawet ta zywnosc jest w jakims stopniu niezdrowa, alternatywa jest jej
            niedobor.

            > Dodam, że Aleksandrowicz wykrył też czynniki
            > odpowiedzialne za powszechne występowanie nowotworów żołądka na wsi w Polsce.

            Wystarczy pojechac na polska wies, by wiedziec jakie czynniki mogl wykryc
            Aleksandrowicz. Alkohol i tyton na pierwszym miejscu.

            Nie mysl, ze mozna zwalic zapadalnosc na nowotwory na niedobor magnezu. Tak
            dobrze nie ma. Niedobor magnezu obrawia sie w roznoraki sposob dlugo przed tym,
            gdy pojawi sie nowotwor. To nie jest ten problem.

            Nowotwor to czesc starzenia sie tkanki. Mozna starzenie opoznic, ale nie mozna
            go powstrzymac, a juz na pewno nie mozna go odwrocic.
            • Gość: hydrogen Re: profilaktyka- nie ma sprzecznosci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.03, 02:11
              >To nieprawda, ze medycyna nie uznaje roli niedoborow
              > pokarmowych w powstawaniu nowotworow. Chce jednak zwrocic uwage, ze to nie
              jest
              > cala odpowiedz, to znaczy: wyeliminowanie wszystkich niedoborow pokarmowych
              nie
              > doprowadzi do znikniecia nowotworow.

              Tylko jakoś słabo słychać o tych niedoborach. Telewizor mówi:"jedz 5 razy
              dziennie warzywa i owoce", "Pij mleko" itd itp a nie ma akcji typu "Jedz
              dolomit", "Używaj sól nieoczyszczoną z kłodawy".

              A związek niedoborów (bądź szerzej -czynników ekologicznych) z nowotworami jest
              b silny. W przypadku białaczki, jak napisałem wcześniej, są miejsca w których
              jest ona po prostu nieznana.

              Trudno powiedzieć o ile zmniejszyłaby się liczba nowotworów gdyby żywność
              zawierała dostateczne ilości magnezu, selenu i innych biopierwiastków.
              Opierając się na tym co pisze Aleksandrowicz można przypuszczać, że znacząco.
              Nadal nie rozumiem dlaczego taka profilaktyka nie jest propagowana.
              Oczywiście "profilaktyka" poprzez wczesne wykrycie też jest dla chorych
              korzystna i póki co nie można z niej rezygnować.

              > Przykro mi, ze przekreciles moje slowa, piszac "Zamiast tego zaleca się
              jedynie
              > częste badania kontrolne." Przeczytaj jeszcze raz, co napisalem.

              Mi też jest przykro. Chodziło mi o położenie nacisku na te badania. A warto by
              poświęcić więcej uwagi ścieżce profilaktyki ekologicznej wskazanaj przez
              Aleksandrowicza. Samo zalecanie rzucania palenia to za mało.

              > Nowotwory powstaja pod wplywem czynnikow, ktore dzialaja losowo, np
              > promieniowanie jonizujace. Wszyscy jestesmy narazeni na dzialanie tych
              > czynnikow, tak jak w coraz wiekszym stopniu jestesmy wystawieni na skazenie
              > srodowiska. Poza tym, jak juz pisalem, zyjemy coraz dluzej, wrecz za dlugo, by
              > umierac w zdrowiu.

              Ale ostatecznie czynnikiem decydującym jest reakcja organizmu. Aleksandrowicz
              w "Medycynie jutra" podaje ciekawy przykład osób (chyba z Hiroszimy) które
              przeżyły wybuch bomby atomowej i żyły jeszcze wiele lat w dobrym zdrowiu,
              dowodząc, że miała na to wpływ ich specyficzna dieta (nie pamiętam jaka :(.

              Skoro są osoby żyjące długo i w dobrym zdrowiu to znaczy, że jest to możliwe i
              przypuszczalnie osiągalne dla każdego. Trzeba tylko poszukiwać czynników za to
              odpowiedzialnych. Mój zdrowy rozsądek każe mi zgodzić się z Bogdanem i
              zakładać, że człowiek jest stworzony tak aby żyć długo i w zdrowiu (kto mówi
              inaczej zakłada, że Bóg jest dyletantem :), tym bardziej, że badania
              antropologiczne dowodzą, że wśród ludów pierwotnych (żywiących się gł mięsem)
              jest to normalne.


              > Nikt z nas juz nie zywi sie tym, co dala ziemia, na ktorej mieszkamy. Nasza
              > zywnosc jest pochodzenia przemyslowego i nie stac nas na inna. Musimy z tym
              zyc
              > .
              > Jesli nawet ta zywnosc jest w jakims stopniu niezdrowa, alternatywa jest jej
              > niedobor

              Uważasz, że zdrowej żywności nie starxczy dla wszystkich? Ja nie byłbym takim
              pesymistą. Ale jest pewne, że jej produkcja na masową skalę będzie wymagała
              dużych zmian w gospodarce. Tutaj właśnie Polska znajduje się w korzystnej
              sytuacji dzięki swemu "zacofaniu" rolniczemu.

              > Wystarczy pojechac na polska wies, by wiedziec jakie czynniki mogl wykryc
              > Aleksandrowicz. Alkohol i tyton na pierwszym miejscu.

              Tu akurat nie trafiłeś. No może z alkoholem, ale tylko posrednio, gdyż
              wypłukuje on z organizmu magnez. Głownie obwiniał rakotwórcze grzyby i pleśnie
              oraz szkodliwe związki azotu w nawozach sztucznych no.

              Pozdr
              • Gość: Doki Re: profilaktyka- nie ma sprzecznosci IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 01.12.03, 09:12
                > Tylko jakoś słabo słychać o tych niedoborach. Telewizor mówi:"jedz 5 razy
                > dziennie warzywa i owoce", "Pij mleko" itd itp a nie ma akcji typu "Jedz
                > dolomit", "Używaj sól nieoczyszczoną z kłodawy".

                Dlatego, ze wplyw jedzenia owocow na zdrowotnosc spoleczenstwa jest wiekszy niz
                dodanie do diety soli z Klodawy.

                > W przypadku białaczki, jak napisałem wcześniej, są miejsca w których
                > jest ona po prostu nieznana.

                Bialaczka moze byc nieznana tylko tam, gdzie sie jej nie szuka, nie diagnozuje i
                nie leczy. Tak sie sklada, ze te spoleczenstwa, ktore zyja "blizej natury" po
                prostu nie maja kasy na te rzeczy. Bialaczka moze byc rzadsza, ale zdarza sie
                wszedzie, chocby dlatego, ze czesc bialaczek jest uwarunkowana genetycznie.

                > A warto by
                > poświęcić więcej uwagi ścieżce profilaktyki ekologicznej wskazanaj przez
                > Aleksandrowicza. Samo zalecanie rzucania palenia to za mało.

                Od czegos trzeba zaczac. Jesli ze 100 osob 10% rzuci palenie, to uratujesz 8.
                Jesli ze 100 osob 10 namowisz na "profilaktyke ekologiczna", cokolwiek by to
                mialo znaczyc, byc moze uratujesz jedna. Efekt palenia na zdrowie jest po prostu
                znacznie wiekszy. Jesli w sprawe zaangazowane sa publiczne pieniadze, to musza
                one byc tak, by zmaksymalizowac efekt. Zauwaz, ze ja nikomu nie bronie ani nie
                odradzam suplementow roznego rodzaju, pisze tylko, ze ich wplyw na zdrowotnosc
                jest znacznie mniejszy niz takich interwencji jak rzucenie palenia czy
                pobieganie sobie w parku.

                > Skoro są osoby żyjące długo i w dobrym zdrowiu to znaczy, że jest to możliwe i
                > przypuszczalnie osiągalne dla każdego.

                To jest blad logiczny. Piszesz: skoro cos jest osiagalne dla niektorych, to
                przypuszczalnie jest osiagalne dla wszystkich. To bzdura. Skoro K. Wojtyla
                zostal papiezem, to kazdy moze, tak?
                W Hiroszimie napromieniowano kilkaset tysiecy osob, roznymi dawkami, a potem
                poddano szczegolowej obserwacji medycznej przez dlugie lata. MOGLY w tak
                ogromnej grupie znalezc sie osoby, ktore po prostu mialy kupe szczescia.
                Wysnuwanie z tego wnioskow co do wplywu diety na bialaczki jest naduzyciem i
                jesli niczego ze slow Aleksandrowicza nie przekreciles, to znaczy, ze staremu
                profesorowi cos sie pokrecilo. Jednoczesnie bowiem tysiace ludzi padaly na
                rozmaite nowotwory jak muchy. Chcesz powiedziec, ze to wzystko dlatego, ze jadly
                byle co? Gimmie a break...

                > Głownie obwiniał rakotwórcze grzyby i pleśnie
                > oraz szkodliwe związki azotu w nawozach sztucznych no.

                Obwiniac to sobie mogl. Ciekawi mnie jak to udowodnil. To jest kolejny przyklad
                pseudonauki, tym razem w wydaniu profesora z autorytetem, co czyni cala sprawe
                tym przykrzejsza. Nie moge sie jednak oprzec wrazeniu, ze Aleksandrowicz w
                swojej ksiazce snul hipotezy i tylko rozmyslal nad drogami przyszlych badan, a
                Ty przyjales jego rozwazania za prawde objawiona- nieslusznie.
    • uve Re: Jak ubiec nowotwór ????????????????? 24.11.03, 06:02
      Gość portalu: gigi napisał(a):

      > Ostatnio spadają na mnie i najbliższych same złe wieści. Totalny wyścig
      > nowotworów..Jakaś plaga.... Dziadek, ciocia, kolega, córeczka
      > przyjaciół ..... Bardzo mnie to niepokoi i stresuje.
      > Chciałabym przebadać moją rodzinę. Czy są jakieś ogólnodostępne badania na
      > istnienie nowotworu w organiźmie?

      Hm, badanie to tylko jeden krok, trzeba przedewszystkim sie zabrac za sprawy
      prewencyjne, zdrowa zywnosc, okresowe oczyszczanie, ruch, sport. Nalezy robic
      tak aby ta bieda przeszla obok, i dalej sobie poszla.
      • Gość: Artur Re: Jak ubiec nowotwór ????????????????? IP: *.sdh.sk.ca 24.11.03, 19:18
        uve napisał:

        >
        > Hm, badanie to tylko jeden krok, trzeba przedewszystkim sie zabrac za sprawy
        > prewencyjne, zdrowa zywnosc, okresowe oczyszczanie, ruch, sport. Nalezy robic
        > tak aby ta bieda przeszla obok, i dalej sobie poszla.

        Tak, jak napisal uve. Dodalbym do tego koniecznosc utrzymania prawidlowej wagi
        ciala, unikanie karcynogenow, tytoniu, nadmiaru miesa w diecie, zywnosci
        wedzonej i pieczonej lub smazonej w wysokich temperaturach. Wazne jest tez
        uzyskanie odpowiednich ilosci witamin w diecie zwl wit D, ktorej niedobor moze
        wiazac sie ze zwiekszonym ryzykiem raka jelita grubego.
    • Gość: Bendykt Re: Jak ubiec nowotwór ????????????????? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.03, 00:45
      Nie wiem czy o to ci chodzi ale p.Tombak troche o tym pisze.
      • Gość: Robert Re: Jak ubiec nowotwór ????????????????? IP: *.dip.t-dialin.net 06.01.04, 03:30
        Najlepiej zazywac witamine B17 naturalna np. orzeszki z brzoskwin


        Tee2000@t-online.de
    • Gość: Jasio Rada IP: *.ipt.aol.com 06.01.04, 07:02
      Gość portalu: gigi napisał(a):

      > Ostatnio spadają na mnie i najbliższych same złe wieści. Totalny wyścig
      > nowotworów..Jakaś plaga.... Dziadek, ciocia, kolega, córeczka
      > przyjaciół ..... Bardzo mnie to niepokoi i stresuje.
      > Chciałabym przebadać moją rodzinę. Czy są jakieś ogólnodostępne badania na
      > istnienie nowotworu w organiźmie?


      > Jak ubiec - trudno powiedziec, ale mozesz sie przeprowadzic i zmienic
      znajomosci, a rak Ciebie nie znajdzie...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka