Dodaj do ulubionych

Pomocy! Już nie mogę!

23.02.08, 11:29
Męczę się z IBSem juz 7 lat. Ale teraz jest fatalnie.

Brałam leki od gastrologa, które w ogóle nie pomagały.

Leczyłam się 2 lata u psychiatry - brałam szereg leków, po których
nie było wcale lepiej.

Wydałam prawie 2 tysiące na bioenergioterapię i ziołolecznictwo. I
nic.

Już nie moge, trzymam dietę, na śniadanie jem czarny chlep z szynką
i przyprawami - kminkiem na jelita i piję zieloną herbatę i mam
potworne wzdęcia i gazy.

Już nie wiem co robić, nie mam zadnego życia towarzyskiego, w pracy
się męczę, nigdzie nie mogę pojechać bo mam straszne biegunki.

Co o tym sądzice? Macie jakieś rady?
Obserwuj wątek
    • 1234.zz Re: Pomocy! Już nie mogę! 23.02.08, 12:49
      Osobiście poleciłabym ci zrobić badanie na aparacie mora.Jeśli
      będzie ci robił profesjonalista to badanie-to dowiesz się co ci
      dolega.Lekarze różnie podchodzą do tego badania,mój polecał.Koszt
      badania 100 zł, mnie się pokryły wyniki z resztą badań.Poszukaj w
      necie najbliżej miejsca zamieszkania gdzie wykonują takie badanie.Ja
      robiłam w Gliwicach więc mogę cie tam jedynie pokierować,wiem
      jeszcze w poznaniu gdzie robią.Zrobisz jak chcesz.Pozdrawiam
    • eliseu Re: Pomocy! Już nie mogę! 23.02.08, 18:21
      Mam IBS od ponad 2 lat. Od roku cierpię również na hemoroidy.
      Straciłem wszystkich znajmoych i przyjaciół, mam częste głośne
      wiatry, popołudniami i wieczorami średnio co 5 minut. Nigdzie nie
      wyjeżdzam i nie wychodzę. Od 8 do 15 praca, tam kilka razy
      pierdniecia w toalecie i kilka "cichaczy" w kącie. Potem w domu
      tylko Internet i TV mi zostaje z rozrywek. Zadne leki nie pomagają,
      stosowałem liczne od gastrologa oraz inne ogólnodostępne środki np.
      Laktoplant czy Iberogast. Stosowałem różne diety, prowadziłem
      dzienniki potraw, specjalne tabelki z obserwacją liczby "pierdnięć".
      Nie doszedłem do żadnych konkretnych wniosków. Nie ważne czy zjem
      jogurt czy kawałek mięsa, płatki kukurydziane czy wypiję kawe. Mam
      postać zaparciowo-biegunkową. Najpierw wydalam twardy stolec, potem
      z wielkim bólem resztki w postaci luźnej. Codziennie spędzam za
      jednym razem około 45 minut w taolecie, aby sie wypróżnić. Wychodzę
      z wielkim bólem, ze względu na hemoroidy, koniecznie musze odpoacząć
      przynajmniej 30 minut na leżąco. Wybieram się na zabieg usunięcia
      tego świństwa, bo w parze z IBS jest to nie do wytrzymania.
    • iso1 Re: Pomocy! Już nie mogę! 23.02.08, 18:59
      Na co dzień masz jakieś stresy ? Praca ? Dom ? ... ?
      • hanca84 Re: Pomocy! Już nie mogę! 23.02.08, 19:06
        eliseu współczuję - mam podobnie też takie częste wiatry, w pracy
        wytrzymać nie mogę. I też niezależnie od tego co zjem.

        Stresów większych nie mam raczej, zrezztą w czasie wakacji czy w
        weekendy mam tak samo.

        O tym aparacie nie słyszałam na czym polega badanie? Do Gliwic mam
        niedaleko.
    • daisy75 Re: Pomocy! Już nie mogę! 23.02.08, 19:19
      Ja mam podobnie. Gazy niezaleznie od tego co zjem. Zyc sie
      odechciewa. To mnie strasznie ogranicza: zero znajomych, zero wyjsc
      do ludzi, to ciagle planowanie aby nie jesc za duzo pzred jazda
      autobusem, przed wizytami u rodziny itp. ehh
      Boje sie zmienic prace na zamkniete biurowe pomieszczenie... a tak
      chcialabym miec wlasnie taka.
      Hanca84, nie jestes sama, inni maja podobnie. wiem, ze to marne
      pocieszenie..
      W sumie jestem zaskoczone, ze jeszcze masz problemy z ibs, myslalam
      ze masz to juz za soba, kiedys nawet wyslalam Ci maila z prosba o
      porade.
      Pozdrawiam i trzymaj sie!
    • estutweh Re: Pomocy! Już nie mogę! 23.02.08, 19:30
      Ja hemoroidow nie mam. Ale jesli juz mowa o gazach, to po prostu masakra. Sa
      dni, ze co kilka minut non stop (co bywa klopotliwe w szkole, jak sie siedzi i
      wstrzymuje, a pozniej biegiem do kibla i ulga), a czasami kilka razy. Najgorzej
      jak zjem spagetti i pizze, no po prostu odlot totalny.


      ELISEU, az przykro jak sie czyta takie rzeczy.. ze sie stracilo przyjaciol.
      Widac, jacy to byli przyjaciele. No ale to przeciez "normalni" ludzie. A my jak
      jakies dziwadla..

      • 1234.zz Re: Pomocy! Już nie mogę! 23.02.08, 20:38
        wpisz na necie aparat mora i poczytaj jak będziesz chciała coś
        zapytać to podaj gg to się odezwę do ciebie
        • hanca84 Re: Pomocy! Już nie mogę! 23.02.08, 21:31
          gg 4064809

          czytałam trochę w necie, w grzyby wątpię już, bo jestem po kuracji
          Nystatyną. Napisz mi na gg albo tutaj czy to jednorazowe badanie czy
          seria jakiś zabiegów.
    • aneta22_2 Re: Pomocy! Już nie mogę! 23.02.08, 21:52
      Witam! ja niestety cierpie na to przeklenstwo od ponad 5 lat.
      zaczelo sie w klasie maturalnej a teraz za kilka miesiecy bronie
      dyplom. IBS sprawia, ze jestem calkowicie wylaczona z zycia
      towarzyskiego najchetniej bym siedziala w domu nigdzie nie
      wychodzila, z nikim sie nie spotykala. najgorsze jest to, ze przez
      jelita zagrozona jest moja nauka- po prostu nie chodze na zajecia,
      omijam je jak moge, kombinuje i nie wiem czy uda mi sie dociagnac z
      tym do obrony. jestem juz coraz bardziej zalamana i stanem zdrowia i
      tym, ze kilka lat mojej pracy, ciezkiej nauki pojdzie na marne:(:(
      z tego co moge Ci poradzic z wlasnych doswiadczen: rano po sniadaniu
      biore cos na biegunke przewaznie Stoperan i tabletki usopokajajace
      Hydroxyzinum(jesli sie nie myle)aa i przed sniadniem biore Tribux-
      typowe tabletki na jelita nic mi raczej nie daja, ale biore w
      nadziei, ze bedzie lepiej. ostatnio stosuje Iberogast zmniejsza
      wzdecia i uczucie pelnosci, ale burczenie w brzuchu i czeste wizyty
      w toalecie pozostaja. tego sie nie da wyleczyc to jest zakodowane w
      naszych umsylach, w naszym mozgu i chyba tylko solidna psychoterapia
      moze cos wskurac ja obecnie jestem na etapie rozwazania wizyty u
      pschologa/psychiatry. pozdrawiam i sluze rada, wysluchaniem,
      wsparciem
    • funstein Re: Pomocy! Już nie mogę! 24.02.08, 14:12
      jedz salate, watrobke, wolowine, koperek z dala (co naajmnie 4 godziny odstepu)
      od wszelkiego nabialu.
      Przestan roztrzepywac mozg i uklad hormonalny masturbacja.
      Chodz na spacery, czytaj dobre ksiazki (najlepiej klasykow starozytnych).
      Po okolo 2 miesiacach bez masturbacji Twoje jelita cudownie wyzdrowieja a
      pieniadze zaoszczedzone na lekarzach i prochach wydaj na salate, koperek i dobre
      ksiazki ;)
    • funstein Re: Pomocy! Już nie mogę! 24.02.08, 14:14
      a doraznie na biegunke, przelewania i gazy pomaga kakao na wodzie, mocne i gorzkie.
      • pluszaczka Re: Pomocy! Już nie mogę! 25.02.08, 09:52
        z seksu tez mamy zrezygnowac??
    • jestem_trollem [...] 27.02.08, 18:12
      Post został usunięty przez adminów lub założyciela forum .
      • eliseu Re: Pomocy! Już nie mogę! 27.02.08, 18:33
        nie umawiam sie na randki, poza tym jak bym zaciskal posladki, co
        próbowalem juz w pracy to mam odbica ustne
        • jestem_trollem [...] 28.02.08, 13:15
          Post został usunięty przez adminów lub założyciela forum .
    • markuli4 Re: Pomocy! Już nie mogę! 21.05.08, 14:46
      Spróbuj program Colonix,oczyści on organizm,a także zatrzyma w jakimś stopniu
      biegunki.Wszystkie informacje znajdziesz na stronie internetowej Colonixu.
    • hanca84 Re: Pomocy! Już nie mogę! 13.06.08, 22:34
      Witam!

      Minęło trochę czasu a u mnie nic się nie zmieniło.

      Dolegliwości mam cały czas takie same, dzień w dzień ten sam
      scenariusz. wizyta u koleżanki staje się problemem, musze
      wstrzymywać gazy, brzuch rośnie i boli.

      Trzymam diete - zresztą nie zauważam pogorszenia jak zjem coś
      tłustszego. Staram się regularnie biegac i jeździć na rowerze.
      Stresów wydaje mi się wielkich nie mam - w końcu nie jestem ani
      prezesem banku ani trenerem reprezentacji... Od kilku miesięcy nie
      pracuję, dużo siedziałam w domu, miałam kilka egzaminów i niedługo
      bronię dyplom, ale nie zauważyłam w zwiazku z tym nasilenia objawów.

      Lekarka dzis rozłożyła ręce, powiedziała, że nie ma dla mnie
      ratunku. Mam brać Debridat, Espumisan, Linex i jakieś leki na
      uspokojenie.

      Szczerze, to nie widze swojej przyszłości, chyba nie pozostaje mi
      nic innego jak zamknąc się w 4 ścianach. Jak w takij sytuacji mozna
      mieć partnera? I np. zasypiać wspólnie...
      • magwinia Re: Pomocy! Już nie mogę! 13.06.08, 23:02
        Witam! dokładnie wiem co czujesz. Ja miałam typowe objawy "Jelita Nadwrażliwego"
        na które z resztą się leczyłam ale nic nie pomagało. Tak samo miałam wzdęcia a
        im bardziej je trzymałam tym jeszcze gorzej- i to straszne uczucie rozpierania w
        brzuchu. Dostałam skierowanie na USG i okazało się że mam kamienie w pęcherzyku
        żółciowym i to one powodowały moje dolegliwości typowe dla IBS. Dziś jestem już
        po ich usunięciu i jest o wiele lepiej- nie dokucza mi burczenie w brzuchu (
        no może czasami, ale każdemu się zdarzy). Pozdrawiam.
      • daisy75 Re: Pomocy! Już nie mogę! 14.06.08, 00:45
        Hanca84, nie podaawaj sie! Ja mam wrazenie, ze wiekszosc z nas
        choruje na cos zupenie innego niz IBS. Wmawiaja nam ibs bo to
        najlatwiej zdiagnozowac... czasami po dlugich meczarniach udaje sie
        trafic na przyczyne np. woreczek zolciowy, tarczyca i inne..
        Ja wciaz wierze, ze w koncu znajde przyczyne moich gazow.
        Trzymaj sie!
        • hanca84 Re: Pomocy! Już nie mogę! 14.06.08, 09:21
          Dziękuję Wam.

          Ja, szczerze mowiąc, chyba wierzę w mój IBS. Miałam przecież
          wielokrotnie robione USG brzucha - żadnych nieprawidłowości
          (kamienie) nie ma. Pasożytów nie mam, przeszłam kurację Nystatyną,
          więc gdyby to była grzybica, musiałabym się czuć chociaż trochę
          lepiej. Lekarze mówią, ze objawy wskazują jednoznacznie na jelito
          nadrważliwe.

          Czasami naprawdę mam wrażenie, że siedza mi tam jakieś pasożyty albo
          grzyby, bo po super dietetycznym posiłku (warzywa na parze +
          gotowany drób, bez przypraw i tłuszczu) mam mega wzdęcia jakbym się
          najadła bigosu i popiła colą. Ale badania nie potwierdzają żadnych
          nieprawidłowości.

          A powiedzcie mi czy moje problemy jelitowe mogą mieć jakiś związek z
          hormonami? Od wielu lat męcze się z trądzikiem, mimo 24 lat na
          plecach ciągle mam trądzik w fazie ostrej, niestety lekarze nie chcą
          mi dac skierowania na badanie hormonów (stres i dzisiaj kobiety mają
          trądzik do 30 roku życia - tak tłumaczą). 2 lipca mam jeszcze wizytę
          u ginekologa, ale szczerzę watpię, że dostanę od niego skierowanie
          na badanie państwowe.
          • bimbaski Re: Pomocy! Już nie mogę! 14.06.08, 13:05
            Liczysz na to, że ktoś Cię zdiagnozuje przez ekran?
            Masz trądzik tylko na plecach, nie wierzę.
            Skierowanie na badanie poziomu wszystkich hormonów może dać zwykły lekarz rodzinny.

            > mi dac skierowania na badanie hormonów (stres i dzisiaj kobiety mają
            > trądzik do 30 roku życia - tak tłumaczą).
            To głupio tłumaczą, w tych czasach zdarzają się ludzie, którzy mają trądzik całe
            życie.

            Wiele razy robiłam sobie badanie na poziom hormonów i wyszło, że wszystko jest
            OK. Ale silny lek hormonalny mi pomogl, przepisany na oko niestety.
            Leczac tradzik probowalam dosłownie wszystkiego od ziółek i naparów po silne
            antybiotyki.
            Hormony pomogly, ale od tego momentu zaczęły sie kłopoty z ibsem.
            dlatego zbadaj sie, ale z hormonami sie wstrzymaj póki co.
            I z ibsem i z trądzikiem nie wiadomo jaka jest przyczyna, mi tlumaczyli to jakaś
            tajemnicza nadwrażliwością tkanek.
            • hanca84 Re: Pomocy! Już nie mogę! 14.06.08, 13:57
              Nie liczę oczywiście, że ktoś mnie zdiagnozuje przez ekran. Diagnozę
              mam - to IBS.

              Byłam wczoraj u lekarza I kontaktu i nie może on mi dac skierowania
              na badanie hormonów. To znaczy może, jak każdy lekarz, ale będę
              musiała za nie zapłacić.

              Dermatolog również mi odmówił, tłumacząc, że również nie może.
              Został jeszcze tylko ginekolog.
              • bimbaski Re: Pomocy! Już nie mogę! 15.06.08, 07:24
                Obawiam się, że nie otrzymasz od nikogo skierowania na takie badanie na koszt
                panstwa.
                Za każdy hormon się płaci, jeżeli chcesz sprawdzić wszystko, to wychodzi około
                300 pln.
                Ale zawsze warto probować.
                • mama-rybki Re: Pomocy! Już nie mogę! 27.06.08, 10:53
                  A na podstawie jakich badań postawił Wam lekarz diagnozę?Ja mam już
                  od jakiegoś roku dolegliwości jelitowe(biegunki),gazy,przlelwanie i
                  w jelitach.Ostatnio do dwóch miesiący jest gorzej.Mam właściwie
                  codziennie biegunkę.A nawet jak nie mam typwej biegunki to i tak nie
                  mam normalnych stolców tylko rzadsze.Zrobiłam ostatnio badanie krwi
                  i jest w porządku.Czekam na wyniki badania moczu i kału na krew
                  utajoną, lamblie i robaki.Jestem załamana...

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka