Dodaj do ulubionych

Doki, kolejne pytanie

IP: *.escom.net.pl 11.12.03, 11:36
Przez ponad rok czasu brałam Roaccutane, na trądzik i w małych dawkach,
bodaj 100mg dziennie (to maksymalnie). Większość czasu brałam jedną tabletkę
co dwa dni, a pod koniec jeszcze rzadziej.
Teraz myślę o ciąży.
Czy są jakiej sprawdzone dane ile czasu muszę odczekać? (poza tym co piszą w
ulotce) :)
Obserwuj wątek
    • Gość: Doki Re: Doki, kolejne pytanie IP: *.166-136-217.adsl.skynet.be 11.12.03, 17:49
      A dlaczego nie wierzysz temu, co stoi napisane w ulotce? Ulotki sa z reguly
      sporzadzane tak, zeby firmie nie mozna bylo wytoczyc zadnego procesu, wiec z
      reguly sa one formulowane bardzo ostroznie. W mojej wersji ulotki znalazlem, ze
      trzeba odczekac z ciaza co najmniej miesiac, poniewaz po 2 tygodniach od
      zaprzestania leczenia retinoidy wracaja do wartosci fizjologicznych. Z drugiej
      strony zaleca sie ostroznosc z zabiegami na skorze (dermabrazja, depilacja)
      przez 6 miesiecy od zakonczenia leczenia. Mysle wiec, ze po jakims pol roku od
      zakonczenia leczenia ryzyko uszkodzen plodu spada do poziomu, ponizej ktorego i
      tak nie zejdziesz (a jakies ryzyko zawsze jest, nikt nie ma gwarancji urodzenia
      zdrowego dziecka).

      PS1: a pomoglo Ci chociaz na ten tradzik? I jestes zadowolona i nadal uwazasz,
      ze rzecz byla warta zachodu?

      PS2: 100 mg dziennie to wcale nie jest mala dawka. Maksymalna dawka to 1
      mg/kg/dzien, a i te mozna przyjmowac tylko przez krotki czas. W dodatku leczenie
      powinno trwac nie dluzej niz 16 tygodni (to tez z ulotki). Ja tam Roaccutane
      nikomu nie przepisuje, ani na tradzik nie zalecam. Dla mnie to strzelanie z
      armaty do muchy. No, ale w Twoim przypadku to ostatnie akurat jest nieistotne.

      PZDR
      • Gość: ado Re: Doki, kolejne pytanie IP: *.escom.net.pl 11.12.03, 21:04
        Chyba jednak zażywałam nie 100, a 10 mg dziennie !
        Pomogło bardzo, tyle że tylko na twarz
        szyja i dekolt to nadal pole do popisu dla różnego rodzaju wykwitów.
        Gdybym jednak miała wziać jeszcze raz to powiedziałabym "nie".
        Zresztą właśnie dlatego przestałam.
        Z perspektywy czasu myślę, że lepiej mieć tych kilka syfków, które i tak za
        parę lat znikną (mam nadzieję:-)), niż potem mieć znacznie poważniejsze kłopoty
        Dzięki, że sie odezwałeś
        pozdrawiam
        • Gość: Doki Re: Doki, kolejne pytanie IP: *.166-136-217.adsl.skynet.be 11.12.03, 21:18
          > Chyba jednak zażywałam nie 100, a 10 mg dziennie !

          No, to juz lepiej. :-)

          To jest w calej wspolczesniej medycynie paskudne, ze posluguje sie
          prawdopodobienstwami, a nie konkretami. Mowimy "ryzyko wynosi x%", a nie "w
          Twoim przypadku bedzie tak albo tak". Dzis juz nikt nie daruje medykowi bledu.

          No to moze powiem tak: jak odczekasz troche, tak z pare miesiecy (a i tak moze
          lepiej zachodzic w ciaze zaraz po odstawieniu pigulek czy wyjeciu spirali), to
          POWINNO BYC wszysyko OK.

          PZDR

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka