Dodaj do ulubionych

boli mnie serducho:(

10.06.09, 22:12
szczególnie podczas oddychania i pochylania się do przodu, natomiast ustępuje
jak przestaje oddychać i tak od około 3dni z przerwami pobolewa. Dziś wypiłam
dwie szklanski kawy ale bardzo słabiutka, bardzo i znów sie zaczeło po jakimś
czasie, oczywiście wszyscy wkóło twierdzą ze to nerwobóle gdyż własnie jestem
w trakcie sesji i juz troche sie nastresowałam czy to nerwobole czy cos
powazniejszego moze byc? Dodam tez ze np dzis spałam 13godzin na chwile sie
połozyłam zeby sie zdrzemnac wstałam po południu, rodzice tez uwazaja ze sie
przemeczyłam juz wszystkim ze to od nerwow i mam sie wogole nie przejmowac.
Czy to moze być cos powaznego pobolewa, tyle spałam czy wszystko w porzadku?
Obserwuj wątek
    • green_land Re: boli mnie serducho:( 11.06.09, 08:31
      Najczęściej są to nerwobóle właśnie, ale ja bym tego nie
      lekceważyła.
      Jeżeli jest to tylko kłujący ból, bez promieniowania np. do szczęki,
      ręki, jeżeli nie masz wrażenia, że coś ściska Ci serce, jeżeli nie
      masz duszności, to wszystko powinno być ok.
      Kup w aptece validol, jest ziołowy, nie uzależnia, a jest dość
      dobrym lekiem /bez recepty oczywiście/. Kawa może ale nie musi
      wpływać na serce i stres - u mnie czasami wpływa, ale w większości
      wypadków nie ma znaczenia, czy piję kilka kubków, czy jedną
      filiżankę słabiutkiej. Ale u Ciebie może być inaczej. Sprawdź
      jeszcze ciśnienie /np. w swojej przychodni/.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka