lysyadam
19.12.03, 21:39
Gdy jeszcze chodzilem do podstawowki, gdzies w 6-7 klasie podczas mierzenia
cisnienia wyskoczylo mi 200/100. Troszke bylo z tym paniki, czy nie jestem
zdenerwowany, czy nie bylo sprawdzianow i takie tam..... Zalecono chodzenie
do przychodni na sporadyczne mierzenie cisnienia. Ale nie wiekszosc pomiarow
byla w normie wiec po 2-3 miesiacach sie z tym wyluzowalismy (z rodzicami
wtedyz).
No i teraz zachodze do kumpeli, no i ze zaszedlem no to kaweczka..... No i
przed ta kaweczka, a ze kupila cisnieniomierz no i zmiezmy no i wyskoczylo
145/107. Wypilem spokojnie kaweczke no i zeszlo do 140/99. Pozniej ja
odwiedzielm no i wyskoczylo 140/97.
Teraz cos o mnie: 31 latek, od 3 lat troszki malo ruchu (praca przy
komputerze), dietka taka srenia: duzo nabialu, troszki smazonego,stosunkowo
malo zieleniny, samopoczucie wprost rewelacyjne. Jedynie co mnie czasem
zastanawia to to, ze moja kobietka czesto marznie, ja natomiast sluze wtedy
swym cieplem, co jest dla Niej przeroskoszne.
No i teraz:
czy cos z tym robic? czy zupelnie spoko?
A jak robic to co?
dzieki za rady z gory
buziaczki