ladyher
28.08.09, 17:34
Moja siostra zadzwoniła dziś do mnie że ma grypę. Bolą ją wszystkie kości, ma 38 stopni gorączki, źle się czuje.
Nie chce iść do lekarza. Twierdzi że jej samo przejdzie.
Ja obstaję przy wizycie u lekarza. W końcu ta "nowa grypa" istnieje.
Nigdy nie wiadomo kto gdzie i kiedy.
W końcu to tylko jedno badanie. Nie zabiją jej. Nie ukarzą.
Dadzą w razie czego receptę.
Jutro miałam do niej jechać.
Powiedziałam, że nie przyjadę, bo ja nie będę ryzykowała.
Ona zarzuca mi, że panikuję i przesadzam.
Już sama nie wiem co robić....
W naszym mieście było już sporo przypadków.
A siostra codziennie jeździ do pracy komunikacją zbiorową.
Kto według Was ma rację?
Ona się na mnie śmiertelnie obraziła :/