Dodaj do ulubionych

kilka pytan o prace

12.01.11, 16:00
witam sie z wszystkimi:)

nie mieszkam w usa ale jak wszystko dobrze pojdzie to w tym roku przeprowadzimy sie do bostonu (maz na postdocu). mamy dwojke dzieci, 5 i 2 lata. generalnie wiekszosc rzeczy nt zycia w bostonie wiem bo mezu byl tam juz przez rok, mam natomiast kilka pytan do mam ktore maja dzieci/dziecko w podobnym wieku:
-czy pracujecie na staly etat i jak wyglada opieka nad dzieckiem/dziecmi
-czy latwo dostac prace na pol etatu, najlepiej w godzinach rannych
-jak jest z wiza, ja dostalabym pewnie wize rodzinna (ktoras z F-2, J-2, M-2 ), czy moge na nia szukac jakiejs pracy? czy aby pracowac musze przed wyjazdem zalatwic wszystko?

generalnie chcialabym pracowac choc na czesc etatu, a jednoczesnie przy dlugo i ciezko-pracujacym mezu nie chce byc caly czas poza domem
wyksztalcenie mam (phd, chemia), prace pisalam po angielsku, ale certyfikatu zadnego nie robilam, myslalam nawet nad jakas zwykla praca w labie, ale nie wiem na ile to jest mozliwe (kwestia znalezienia takich godzin jakie mi odpowiadaja, czy pozwolenia na prace)
czasem przegladam craiglist ale z pracy part-time to tylko korepetycje/douczanie,
rozwazalam postdoca ale to za dzo godzin:( niby 40h/tydzien ale z tego co mezu mowil to raczej pracuje sie wiecej

bylabym wdzieczna za wszelkie informacje i rady:)
Obserwuj wątek
    • asia.asz Re: kilka pytan o prace 12.01.11, 16:05
      szukalam w przegladarce info ale pod haslem part-time nie znalazlam tego co by mnie interesowalo, choc troche mi sie rozjasnilo

      aha, na postdocu mialabym ok 2,5 tys na mies, liczac opiekunke za 1,5 tys (jak nie wiecej) zostaje 1 tys (lub mniej)
      sama nie wiem czy sie to wszystko oplaca, czy lepiej zostac z dziecmi
      ale nie ukrywam ze chcialabym do ludzi;)
      • edytkus Re: kilka pytan o prace 12.01.11, 18:12
        asia.asz napisała:


        > aha, na postdocu mialabym ok 2,5 tys na mies

        minus income tax

        Troche zbyt entuzjastycznie podchodzisz do znalezienia pracy. Dzisiaj jest bardzo trudno o zatrudnienie, na jedno miejsce jest naprawde wielu kandydatow (mlodych, dyspozycyjncyh, z idealnym angielskim, wyksztalceniem i doswiadczeniem), zarobki praktycznie minimalne za to wymagania kolosalne. Dobrze ze szukasz juz przed wyjazdem, ale i teraz juz powinnas zaczac wysylac resume. Sorry, na wizach sie nie znam, nie wiem czy na rodzinnej mozesz pracowac, ale pewnie nie. Poza tym jesli z PL przywozisz dyplom ale bez doswiadczenia zawodowego (nic o tym nie wspominasz) to jestes na przegranej pozycji. Ale do odwaznych swiat nalezy, jesli nie sprobujesz to na pewno niczego nie osiagniesz. Powodzenia. Acha, tutoring wcale nie jest taki zly, szukalam niedawno dla corki kogos do nauki jezyka obego i wszedzie chciano srednio $45 za godz. a i tak w okolicy nie znalazlam tego co chcialam. I mozesz pracowac z domu.
        • asia.asz Re: kilka pytan o prace 12.01.11, 18:21
          mam tylko 5 mies postodoca, phd w portugalii i ten postdoc tez teraz tu robie (i to niestety jedyne moje doswiadczenie)
          co do nauczania w domu z dwojka dzieci w domu - ciezko
          a znowu jak oddam gdzies to bede starala sie szukac czegos na full time (jesli znajde) nauczanie ostatecznie
          zobacze, nie sadzilam ze tak ciezko z praca, wychodzi na to ze zostanie mi to siedzenie w domu (mezu ma postdoca pewnego) choc jeszcze bede probowac
      • magdamajewski Re: kilka pytan o prace 12.01.11, 18:13
        starsze pojdzie do szkoly, mlodsze wyslalam bym do day care. Moim zdaniem dzieci duzo wiecje zyskuja w day care niz z opiekunka. Wieszkosc miejsc przyjmuje wlasnie od 2 lat. Dzieci w szkole maja z reguly zajecia do 3pm wiec do pracy part time mozesz spokojnie isc. Nie wiem jak wyglada szukanie pracy jesli ma sie wize - tu ci nic nie poradzie. Za day care na pewno zaplacisz duzo mniej a szkoly publicze sa darmowe. Ciezko bedzie dzieciakom bo nie wiem czy jezyk znaja ale maluch maja to do siebie ze szybko sie do wszystkiego przyzwyczajaja. Powodzenia. Zorganizowac sie wszystko da trzeba tylko chciec. Jesli sama mowisz ze chcesz do ludzi to jak najbardziej szukaj pracy.
        • asia.asz Re: kilka pytan o prace 12.01.11, 18:23
          hmmm
          nie myslalam nad day care
          tu co prawda starszy chodzi ale mlodszy ma opiekunke, bo sporo chorowal
          jezyka nie znaja, starszy ma zajecia z ang ale to podstawy (mowi po polsku i portugalsku)
          mlodszy dopiero zaczyna mowic
          pojde poczytac nt day care:)
          • mka16 Re: kilka pytan o prace 12.01.11, 19:11
            witaj Asiu!
            mysle, ze najpierw musisz zobaczyc jaka bedziesz miala wize i wtedy pomyslec o reszcie, na F2 nie mozesz pracowac i tego nie przeskoczysz, na J2 mozesz, ale tez nie od razu, chyba musisz poczekac na pozwolenie dla Ciebie, co do wizy M to nie mam doswiadczen.
            Nie martwilabym sie angielskim dzieciakow, szybko podlabia, chocby z telewizji. Pozdrawiam Cie serdecznie, my chwilowo urzedujemy w NYC
            • asia.asz Re: kilka pytan o prace 12.01.11, 19:33
              hej Marto:)
              no wlasnie nie wiem jak z wiza bedzie, nie wiem tez jak z praca, z jednej strony powinnam zaczac szukac predzej (kwestia wizy i pozwolenia), z drugiej nie wiem czy bedzie sie oplacalo pracowac, to zalezy od tego jakie beda koszty opieki przez kogos obcego (ewentualnie day care + ktos)
              dlatego wstepnie robie rozeznanie;)
              jak mam zarabiac niewiele ponad to co oddam to chyba wolalabym zostac w domu z dziecmi bo przynajmniej dom i inne rzeczy ogarne (na meza nie mam raczej co liczyc) wiec spokojniej bedzie
              z drugiej chcialabym miec jakis kontakt z ludzmi
              normalnie nie wiem jak to zaplanowac:(
            • piesfafik Re: kilka pytan o prace 12.01.11, 19:41
              Czesc,
              Na F2 nic nie mozesz na J2 to chyba tak. Ale jak ci zaproponuja post-doca to mozesz zmienic wize na F1 czy J1 . Tyle ze to troche trwa wiec mozesz nie zdazyc zmienic zanim twoj maz skonczy swojego. Post doc z definicji nie ma doswiadczenia tylko jest zaraz po doktoracie wiec tym sie nie przejmuj. Nie wiem jak jest w chemii ale w mojej branzy post-doc to jest tania sila robocza i jak ludzie maja granty to chetnie przyjmuja post-docow i doktorantow. Pewnie masz dwa wyjscia - albo miec wlasnego post-doca albo pracowac na pol etatu na wizie J2 (czyli maz musi miec J1 a nie F1). Moze sprawdz kto na okolicznym uniwerku zajmuje sie tym co ty i zapytaj czy kogos nie potrzebuje ?
              • asia.asz Re: kilka pytan o prace 13.01.11, 10:25
                z tego co sie orientowalam to w lowell, nawet dosc czesto tam przyjmuja (sledze od 2 lat)

                tak przeanalizowalam sobie wszystko i wychodzi ze mam wyjscie albo postdoc, dzieci day care+osoba dochodzaca lub pol etatu i same day care
                przyznam ze druga opcja bardziej mi pasuje
                tyle ze ze stypendium z uniwerku latwiej wize dostac (z tego co czytam)
                no nic bede szukala i czytala i moze jakos sie to zalatwi;)

                dzieki za odpowiedzi:)
                • mka16 Re: kilka pytan o prace 13.01.11, 17:10
                  poczekaj, zobaczysz na miejscu jak bedzie.Z tego co sie orientuje na chemii jest zwykle dosc duzy zapieprz, ale dla chcacego... w kazdym razie powodzenia i jakby co pisz!
                  • edytkus Re: kilka pytan o prace 13.01.11, 17:38
                    dodam tylko ze bardzo wiele uczelni ma wlasne day care centers, warto wziac to pod uwage
                  • asia.asz Re: kilka pytan o prace 14.01.11, 11:34
                    marta, no wlasnie nie moge poczekac, bo najlepiej przed wyjazdem zalatwic odpowiednia wize, wiec odpowiednio predzej musze szukac pracy i zdecydowac sie na cos (czy full time czy part)
                    • piesfafik Re: kilka pytan o prace 14.01.11, 16:31
                      Moze powinnas szczerze porozmawiac z mezem. Jezeli na tym etapie waszego zycia jego rozwoj naukowy jest wazny a twoj post-doc to bedzie tylko sposob na dorobienie, i bedziesz maial na glowie i wszystkie zajecia zwiazane z dzieci i post-doca to mysle ze powinnas pracowac na pol etatu. Jezeli chcesz robic post-doca dla siebie i bedziecie sie zajmowac domem i nad dziecmi wpolnie ( oczywiecie majac day-care czy opiekunke) to szukaj post-doca. Ja nie krytykuje zadnego modelu -przerobilam oba. Na ogol robilam doktorat czy pracowalam rowno z mezem ale byl okres kiedy bylam zmeczona, akurat nie mialam grantow i pracowalam na pol etatu+ wiecej czasu niz maz zajmowalam sie corka - cale zycie bym tak nie chciala, ale dobrze to wspominam - robilam to co lubie ale bez stresu.
                      Jezeli z gory zakladasz ze to ty bedziesz glowna opiekunka dzieci i jedyna osoba zajmujaca sie domem to przy post-docu mozesz dostac kota. Na post-docach sa mlodzi,ambitni ludzie ktorzy sie chca wykazac zeby szybko dostac gdzies prace - jak bedziesz pracowac na pol gwizdka to ci bedzie glupio. Sporo zalezy od tego jakiego bedziesz miala szefa.
                      • asia.asz Re: kilka pytan o prace 14.01.11, 16:45
                        maz juz teraz zapowiedzial ze bedzie pracowal duzo (wiecej niz teraz, a teraz pracuje imo wiecej niz normalny phd) wiec juz teraz wiem ze wiekszosc jesli nie wszystkie obowiazki domowe spadna na mnie,
                        z jednej strony chcialabym tez cos robic, z drugiej zdaje sobie sprawe ze nie jest to mzoliwe, albo mozliwe ze strata dla dzieci ze oboje bedziemy sie realizowac w pracy, niestety ale zawsze jedna osoba musi sie poswiecic, zrezygnowac z czesci marzen i zajac sie dziecmi
                        u nas bede to ja, bo m ma juz teraz wstep na mit, a mit- wiadomo, duzo latwiej pozniej z praca itp
                        wiec bez sensu zeby on rezygnowal z mit zebym ja mogla robic postdoca na innym uniwerku

                        gdyby wlasnie bylo tak ze na postdocu 8godz/dzien i do domu, to spoko, ale wlasnie boje sie ze bedzie tak ze bedzie wymagane wiecej, a ja nie bede mogla bo dzieci...
                        pracujac na pol etatu z opiekunka/day care czy szkola dla starszego mialabym pol dnia na ogarniecie wszystkiego, na pewno byloby tez spokojniej dla nas wszystkich (bylam 1,5 roku z mlodszym dzieckiem i mam porownanie do czasu gdy oboje pracujemy)
                        w sumie wszystko zalezy gdzie i jaka dostane prace... i czy dostane;)
                        • piesfafik Re: kilka pytan o prace 14.01.11, 20:22
                          No, na mit to bedzie pewnie zasuwal. A pracujecie w tej samej branzy? Tutaj jak ktos jest dobry to szefostwo czasem pomaga znalezc prace dla wspolmalzonka.
                          Na uniwersyeteach naprawde bardzo duzo zalezy od szefa. Ja mialam super uklad na PhD i jak pojechalam na post-doca to jakby mi kubel zimnej wody wylali na glowe. Potem sie przenioslam do kogo innego na tym samym wydziale i znowu bylo fajnie.
                          Pojedz tam i rozejrzyj sie - kto robi cos cie interesuje i kto jest dobrym szefem/szefowa.
                          W twojej sytuacji dla twojej kariery moze byc lepiej zaczac pracowac na pol etatu i dac sie poznac jako ktos kto robi wiecej i lepiej niz musi, niz wkopac sie w sytuacje gdzie bedziesz robic mniej niz od ciebie oczekuja bo sie nie wyrabiasz z dziecmi, domem itp. Tzn, mysl o swojej opinii (tutaj bardzo duzo opiera sie na referencjach) i rozwoju naukowym, raczej niz o forsie. Moj szef w graduate school mnie cenil bo jak przyjechalam tu na wizie F2 z mezem to przez pare miesiecy pracowalam dla niego za darmo. Potem mi zaproponowal prace i PhD i zmienilam wize.
                          Edytkus ma racje - przy uniwersytetach sa czasem bardzo dobre day-care centers, kosztuja taniej niz opiekunka i przyjmuja male dzieci. Tylko czasem trzeba czekac na miejsce wiec sie od razu zapisz. Tam gdzie bylam na postdocu w grupach 2 latkow bylo ok 4-5 dzieci na wychowawce i opieka byla swietna. tu masz link do MIT child care.
                          hrweb.mit.edu/mitchildcare/index.html
                          5 latek i tak idzie do szkoly.
                          Pewnie jak twoj maz ma juz ofterte post-doca to mozecie zaaplikowac jeszcze bedac w Poslce. To czy ty masz prace czy nie nikogo na ogol nie obchodzi
                          • asia.asz Re: kilka pytan o prace 15.01.11, 17:45
                            tu mam fajnego profa, ale tu w portugalii wszystko jest na luzie;) na wszystko jest czas, jak dziecko mi zachorowalo to czasem 3 dni z nim zostawalam w domu i nie bylo problemu (teraz z niania juz nie musialam nawet zostawac)
                            z tym full i part time masz racje, lepiej isc na part time i zrobic wiecej niz na full i zawalic

                            dzieki:)
                            • edytkus Re: kilka pytan o prace 15.01.11, 19:27
                              asia.asz napisała:

                              > tu mam fajnego profa, ale tu w portugalii

                              Jestes w Portugalii? znasz dobrze hiszpanski? tutaj to bylby WILEKI atut, nawet jesli znasz portugalski, powinien sie przydac, ktos mi kiedys mowil ze Portugalczyk nie ma problemow ze zrozumeiniem hiszpanskiego, a na odwort juz jest inaczej. Z wyzszymi studiami i hiszpanskim Twoje szanse na znalezienie pracy znacznie wzrastaja, nawet w innych dziedzinach niz jestes teraz zainteresowana. Pytanie, jak jest z Twoim angielskim?
                              • asia.asz Re: kilka pytan o prace 15.01.11, 20:03
                                pracuje na uniwerku, anielski to jezyk dominujacy na uniwerku (jesli uniwerek otwarty na zewn), wiec moj angielski jest dobry, prace pisalam po angielsku, z profesorem rozmawiam po angielsku, z wiekszoscia znajomych tez
                                portugalski to u mnie jezyk trzeci, do pogadania z sasiadami, w zlobku, u lekarza czy z niania
                                moj m duzo lepiej mowi, ja rozumiem, a mowie srednio,
                                portugalski a hiszpanski hmmm... podobne i mozna sie zrozumiec ale sa tez roznice, w sumie jak bylismy na wycieczce w hiszpanii to mowilismy tylko po portugalsku i jakos sie dogadalismy;) no ale raczej to byly zakupy w sklepie, restauracji czy tego typu rzeczy,
                                na naukowym poziomie nie dalabym rady
    • kasz.ka Re: kilka pytan o prace 15.01.11, 01:50
      Asia, nie wiem czy to Ty czy nie... znamy sie z innego forum??
      • asia.asz Re: kilka pytan o prace 15.01.11, 10:54
        tak :)
        ja:D
        • kasz.ka Re: kilka pytan o prace 16.01.11, 04:05
          to widze, ze sie sytuacja rozkreca :D daj znac jak bedziecie przyjezdzac! w kwestii uniwerku nie pomoge, ale w sprawach przyziemnych i dzieciowych moze sie przydam :)
          • asia.asz Re: kilka pytan o prace 16.01.11, 10:51
            oki, dzieki:)
            • edytais Re: kilka pytan o prace 16.01.11, 19:03
              Zycze powodzenia....
              Moj maz mial postdoca z chemii :) i tez sie cieszyl, ze w koncu nie bedzie w labie 12--14 godzin dziennie plus weekendy. Niby to teoretycznie 40 gdzin w tygodniu, a praktycznie postdoc to tania sila robocza z ktorej sie wyciska ile sie da. Ale to tez zalezy od szefa. Nam sie trafil szef bez dzieci. W grad school tez szef bez dzieci, ktory mial zone i 5 kotow. Twierdzil, ze zajmowanie sie 5 kotami to jakby mial dzieci.
              Na innej uczelni tez trafila sie niemezata i niedzieciata zmora. Mysle, ze dobrze jest wybrac szefa, ktory ma normalna rodzine, bo jest szansa, ze bedzie bardziej wyrozumialy jak dzieci choruja i zona ma grype i trzeba pracowac troche krocej niz te 12 godzin....

              Jesli chodzi o prace to jako zona post doca masz J-2. Majac juz ta wize mozesz zlozyc podanie o pozwolenie o prace. Moze to trwac dlugo. Ja czekalam ok 3 miesiecy na to pozwolenie. Tak gdzie ja bylam przedszkola kosztowaly 3x wiecej niz w poprzednim miejscu zamieszkania. Jak maz byl w grad school mieszkalismy w bloku uczenianym i placilismy grosze. Przedszkola tez byly tanie. Ja pracowalam tylko 2x w tygodniu na uczelni (jako lab lecturer) i finansowo bylo super. Bylismy dosyc rozrzutni zarabiajac ponizej $20 tys. Miejsce tanie, przedszkole 2x tanie.... bylo super.
              Potem nastepne miejsce: mieszkanie 4x drozej, przedszkole tez, a postdoc $25 tys, ale tylko maz to zarabial a nie my po polowie, co naprawde robi wielka roznice jesli chodzi o podatki.
              Ja o pracy nie moglam marzyc mimo, ze mialam pozwolenie na J-2 z powodu kosztow przedszkola. Ty masz lepsza sytuacje, bo jedno dziecko szkolne. Ja mialam 2 w wieku przedszkolnym.
              Najlepiej zorientuj sie na miejscu, bo nawet jesli szkola jest za darmo, to moze tak byc, ze taka do ktorej chcialabys wyslac dziecko.....

              JEsli chodzi o rynek pracy dla chemika to naprawde zalezy od dzialu chemii.
              Bardzo wazne, zeby szef docenil prace, bo on pozniej bedzie pisal list do przyszlego pracodawcy. Od tego listu moze zalezec czy zatrudnia czy nie.
              • asia.asz Re: kilka pytan o prace 17.01.11, 11:48
                wlasnie jak tak patrze na ceny mieszkan czy day care (poza uniwerkiem) to przerazaja mnie...
                no ale to boston, kazdy pisze ze miasto jest drogie
    • edytais Re: kilka pytan o prace 16.01.11, 19:19
      Acha.... pamietaj, ze zmiana statusu z J na F itp moze troche potrwac... nawet i 6 miesiecy!
      Ja chcialam na pol roku przerwac swoja nauke, zeby moc karmic piersia moja pierwsza corcie przez te 6 miesiecy zanim wroce do labolatorium. Moja zmiana miala byc z F-1 na F-2 od czerwca do grudnia. Na wiosenny semestr mialam wrocic na studia do labolatorium, corka do zlobka wiec ja na F-1. Ze wzgledu na czekanie do 6 miec F-1 ... F-2....F-1 proces moze dluzyc sie do roku! Z tego wzgledu uczelnia kombinowala jakby to zrobic, zebym ja legalnie mogla byc z mezem w USA bez studiow i zmiany statusu na F-2 bo bym sie na wiosne nie wyrobila. Dalo sie, ale to bylo niezle kombinowanie i planowanie na kilka miesiecy przed.

      To samo inne zmiany. Ja o J-2 zlozylam w pazdzierniku i do polowy stycznia pozwolenia nie dostalam. Wiadomo jak jest na uczelni.... semestr zaczyna sie i jesli nie dostaniesz wykladu lub labolatorium to musisz czekac do nastepnegu semstru. Ja to ch.... pozwolenie dostalam w polowie marca!!! Za pozno, zeby uczyc.

      Jesli chodzi o korepetycje. Niektore uczelnie maja darmowe. Ja kiedys udzielalam na uczelni jako studentka. Dostawalam czek od uczelni z minimalna placa, studenci nie musieli nic placic.
      To samo ma uczelnia tutaj. Ja sie oglaszalam za $15 za godzine z chemii, matematyki i fizyki, ale jak tu jest za darmo to dlaczego ktos ma placic.
      Nawet nie marzylam o $45....

      Nie pisze tego,z eby zniechecic, ale zebys byla przygotowana na to, ze pracy moze nie byc... lub nie za takie ceny. Roznice cenowe tez moga zalezec od tego na jakiej uczelni sie jest, dyplomu, jesli masz juz doswiadczenie przygotowujac do jakiegos tam testu. Np sa profesorowie, ktorzy moga duzo prosic bo sa w jakiejs tam grupie, ktora przygotowuje pytania do testow, wiec wiedza czego sie spodziewac. Jeden z moich znajomych przygotowywal pytania do egzaminow CPA...
      JA tez widze roznice w lekcjach na istrumentach. Jeden nauczyciel dostaje $10 za lekcje, inny 4x tyle. Ten pierwszy udziela lekcji, za darmo daje podreczniki, nuty, oraz organizuje wystepy, ale nie ma jakiegos tam specjalnego dyplomu. Drugi nie daje nut, nie ma wystepow, ale jest slynny lub ma lepsze kwalifikacje itp i moze sobie pozwolic na $40-50 ceny za lekcje.

      • edytkus Re: kilka pytan o prace 16.01.11, 21:37
        edytais napisała:


        > Drugi nie daje nut, nie ma wystepow, ale jest slynny lub ma lepsze kwalifikacj
        > e itp i moze sobie pozwolic na $40-50 ceny za lekcje.
        >

        Taki "z kwalifikacjami" u nas bierze po kilkaset $ za godzine. Gdy bylam w college moja nauczycielka od fortepianu, jurorka w prestizowych konkursach, po Juilliard, ze sluchem absolutnym, miala nawet uczniow przylatujacych! na lekcje z nia co tydzien z odleglych stanow.


        Edyta $25tys na rok to niewiarygodnie niska kwota, ponizej progu ubostwa :O Zalezy od lokalizacji ale u nas (NY, NJ) nawet na mieszkanie nie wystarczy. Chociaz na pewno mozna zakwalifikowac sie do wszelkich pomocy typu darmowe ubezp. med. dla dzieci, food stamps etc.
        • edytais Re: kilka pytan o prace 17.01.11, 02:44
          > Edyta $25tys na rok to niewiarygodnie niska kwota, ponizej progu ubostwa :O

          Tyle (plus minus 5K) placili za postdoc w chemii. Moze jakby maz skonczyl Berkey czy MIT to mialby lepsza kwote oferowana, ale niestety geniuszem nie jest.
          Suma mala, dlatego postdoc to "slave labor".
          Moze w NY wiecej daja ze wzgledu na koszty zycia.
          Zalozycielka watku zdaje sie po podobnej kwocie pisala...
        • edytais Re: kilka pytan o prace 17.01.11, 02:49
          > Taki "z kwalifikacjami" u nas bierze po kilkaset $ za godzine. Gdy bylam w coll
          > ege moja nauczycielka od fortepianu, jurorka w prestizowych konkursach, po Juil
          > liard, ze sluchem absolutnym, miala nawet uczniow przylatujacych! na lekcje z n
          > ia co tydzien z odleglych stanow.

          Oczywiscie, ale do takich normalnego dziecka raczej sie nie wysyla. Przynajmniej mi sie tak wydaje, ze dopiero wtedy jak dziecko okaze jakis wyjatkowy talent.
          Duzo tutaj jest nauczycieli: studentow muzyki dorabiajacych sobie lekcjami (najtansze lekcje sa u nich). Pisalam tu o cenach, ktorych autorka watku moze sie spodziewac. Z tego co pisze wnioskuje, ze nie ma jakis takich super kwalifikacji jak piszesz, chociaz moze sie myle. Chodzilo o to ile powinna sie spodziewac jak zechce zarabiac na korkach.
          • edytkus Re: kilka pytan o prace 17.01.11, 06:42
            Te oferty ktore ja sprawdzalam dotyczyly nauki jezyka, i ceny wahaly sie tylko +/- $5, a wiekszosc pochodzila od studentow. Prawde mowiac bylam zaskoczona ze tyle sobie licza, taniej wychodzi zapisac sie na kurs, albo zainwestowac w Rosetta Stone.
            • asia.asz Re: kilka pytan o prace 17.01.11, 11:46
              o korkach myslalam w ostatecznosci...
              • piesfafik Re: kilka pytan o prace 17.01.11, 22:28
                Jeszcze jedno - jezeli sie uda to sprobujcie mieszkac w osiedlu uczelnianym. Na ogol sa osobne osiedla dla magistrantow i doktorantow bo oni czesto maja rodziny. Postodocow (zwlaszcza zagranicznych) tez tam czesto przyjmuja. Nie sa to luksusy ale dookola masz fajnych ludzi z calego swiata w podobnej sytuacji i tabuny dzieciakow. Ludzie sa wyksztalceni ale bez forsy i sobie nawzajem pomagaja.
                Bardzo milo to wspominam.
                • edytais Re: kilka pytan o prace 20.01.11, 07:52
                  popieram z osiedlem uczelnianym, czasami tez jest cenowo super. Ja mieszkalam w takim jak maz studiowal i mielismy 2 sypialnie, pokoj duzy, kuchnie, jadalnie i 1 lazienke za $300. Woda, elektrycznosc, telefon i kablowka wlaczona w cene, co jest bardzo rzadkie. Znajomi mieszkali poza uczelnia w mieszkanku tej samej wielkosci i placili 2x tyle plus dodatkowo za elektr itp itd...
                  Wszyscy sasiedzi to byli profesorowie, postdoc, inni studenci. Profesorowie mogli tam mieszkac tylko do 2 lat, wiec dla nich to takie miejsce do przezycia zanim znajda dom, ale ogolnie towarzystwo fajne.
                  • asia.asz Re: kilka pytan o prace 20.01.11, 11:03
                    nie wiem jak z tymi miejscami, meza wypytywalam: on nie wie o takim miejscu, ale jak trzeba bedzie szukac to zobaczy jak z dostepnoscia
                    cenowo przyznam ze porazka w bostonie, m na miescie za sam pokoj placil 500 dol, mieszkanie takie jak opisujesz (wiadomo zalezy od dzielnicy) ale pewnie powyzej 1300dol w sredniej dzielnicy, w cambridge powyzej 2-2,5 tys

                    bylam tez na stronie daycare mit, ceny tez duze, caly dzien to powyzej 1 tys dol, to prawie tyle co za nianie:/
                    • inka26 Re: kilka pytan o prace 20.01.11, 22:39
                      Asia, tak to chyba jest w duzych miastach/znanych uniwersytetach... W UCLA jest Family Housing, i 1 bedroom (salon +jedna sypialnia) kosztuje ok 1300. Osiedle jest bardzo fajne ale lista oczekujacych dluga. Podobnie z day care - ceny w okolicach 1200-1500 na miesiac i tez dluga lista oczekujacych. Ceny poza uniwersytetem duzo wyzsze (jesli chce sie mieszkac w rozsadnych warunkach...). Powodzenia...
                      • piesfafik Re: kilka pytan o prac 21.01.11, 02:47
                        Wrzuc w google mit housing albo mit family housing i sie pokaze.
                        Maja family housing 2 bedroom apt za ok 1500- 1600 za miesiac. 1 bed sa troche tansze ale z dwoka dzieci pewnie ci nie wynajma. Tam sa rozne numery telefonow i informacje.
                        Warto zapytac i zapisac sie na waiting list. Jak znajdziesz cos lepszego na najwyzej zrezygnujesz.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka