mama_martynki2
20.04.10, 23:16
witajcie!
moja corka pierwsze zakazenie miala 2 miesieace temu, w wieku 12 miesiecy.
zaczelo sie sluzem na wargach sromowych, najpierw zoltym,potem zielonym, a na
koncu goraczka, wymioty, badania moczu wykazaly leukocysturie i wyrazne
zakazenie. oba posiewy w szpitalu wyszly jalowe,bo corka przyjela w domu
pierwsza dawke antybiotyku(augmentin), po 2giej zwymiotowala,i lekarka wyslala
nas do szpitala. byla leczona najpierw 3 tygodnie urotrimem, potem 2 tygodnie
furagin. w tym czasie miala sluz znow, trzykrotnie. ginekolog nie stwierdzil
bakterii ani grzybow, za kazym razem smarowalam malej okolice cewki mascia z
neomycyna.
wczoraj znow pojawil sie sluz, bardzo obfity. badanie posiewowe(zrobione
tydzien wczesniej-cos przeczuwalam)wykazalo zroznicowana flore bakteri gram
ujemnych i ziarniakow gram dodatnich(nie stwerdzono konkretnej bakterii,
napisano ze najprawdopodobniej wynika ze zlego pobrania). to dlaczego ma ten
sluz?? czy ktos juz tak mial?? ginekolog,nefrolog i pediatra zwalaja kolejno
wszystko na kolejnego lekarza, latam od ajfasza do kajfasza, juz zalamuje
rece. jutro jade do glownego instytutu mikrobiologii w poznaniu,zeby zawiezc
posiew, moze tam cos znajda.
a moze to z zakazeniem nie ma nic wspolnego?
dodam,ze neomycyna pomaga, tzn teraz mniej, wiec dodatkowo wlaczylam
nasiadowki z kory debu.pediatra powiedziala,zeby teraz juz nic z tym nie
robic,ale ja nie moge dopuscic do kolejnego ZUM!!boje sie,jestem zalamana!!
napiszcie prosze,co o tym sadzicie, czy ktos tak mial?dlaczego lekarze nic nie
wiedza??!? mala nie miala zadnych badan,poza usg-obraz prawidlowy.
pozdrawiam!