alusku
15.12.04, 23:05
witam,
moj 9-miesieczny synek byl 2 miesiace temu pacjentem oddzialu nefrologii z
powodu odmiedniczkowego zapalenia nerek.
tydzien temu Kubus zachorowal - poczatkowo zwykle przeziebienie, ktore mimo
podania antybiotyku (amoksiklav 2x 1,25ml)przeszlo w zapalenie oskrzeli
w tej sytuacji w 9 dniu terapii antybiotykowej lekarz zdecydowal sie podac mu
amikin w zastrzyku domiesniowym (1 x 150) informujac mnie przy tym, iz jego
skutkiem ubocznym moze byc uposledzenie sluchu... uspokoil mnie jednak, ze
podania tej informacji wymaga procedura lekarska, natomiast rzeczywistego
zagrozenia przy tak malej dawce nie ma..
w 10 godzin po zastrzyku zobaczylam na pieluszce rozowawy slad wielkosci
paznokcia i natychmiast przeczytalam ulotke !
napisane jest w niej, iz zagrozenie skutkami nefrotoksycznymi jest wieksze u
osob z uposledzona czynnoscia nerek (???), gluchota jako skutek uboczny jest
zwykle nieodwracalna, a terapie nalezy natychmiast zakonczyc w przypadku
hiperazotemii (co to jest? ) i skapomoczu (w jakim stopniu ?)
skonsultowalam sie tez z lekarzem nefrologii pracujacym na oddziale, w ktorym
przebywal moj synek
otoz nefrolodzy nie zalecaja podawania aminoglikozydow osobom z
jakakolwiek 'przeszloscia' nerkowa, jednak decyzja nalezy do lekarza pediatry
czy odmiedniczkowe zapalenie nerek skutkuje ich uposledzeniem w jakims
stopniu?
czy w tej sytuacji powinnam odstawic ten antybiotyk (leczenie przewidziane
jest na 5 dni) ? jesli tak - jaki lek przyjac zastepczo ?
moze ktos z Panstwa stosowal w podobnej sytuacji amikin ?
prosze o rade i informacje
z gory dziekuje
a&k