Dodaj do ulubionych

do madziulca

16.03.05, 16:40
czesc magda,

czy mieliscie moze cystografie na szaserow? jesli tak to napisz mi jak bylo ?
my bedziemy musieli ja wykonac (niestety),
oczywiscie jesli ktoras z mam miala to tez prosze o jakas informacje

dzieki i pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • madziulec Re: do madziulca 16.03.05, 17:28
      Rzeczywiscie mielismy smile) Musielismy miec skierowanie od pediatry. Po czym
      stawilismy sie okolo 9 rano. najlepiej by byly 2 osoby dorosle - jedna zostaje z
      dzieckiem, druga idzie zalatwiac formalnosci na izbe przyjec.
      Dziecku zakaldaja cewnik, po czym u nas przebieglo to rzeczywiscie bardzo
      sprawnie i gdyby nie to, ze tatus zazyczyl sobie pobrania dziecku krwi to nie
      byloby tyle stresu. Okolo 11 bylismy juz po wszystkim. Myszol mial wtedy okolo 4
      miesiecy (niecale).
      wzielismy ze soba jedzenie, picie, pieluchy na zmiane...
      Tym razem pewnie dodatkowo wezmiemy zabawki wink))
      • karola_28 Re: do madziulca 16.03.05, 17:46
        a gdzie dokladnie to jest ? na oddziale pediatrii i nefrologii dzieciecej ? jak
        przezyliscie cewnikowanie ? czy robil to lekarz ? jaki byl personel ? maly
        plakal ? czy zacewniokowali go w miare sprawnie ? moj ma 9 mieisecy i jest
        troche ruchliwy, nie wiem jak to bedzie, boje sie strasznie, ale musimy miec
        czarno na bialym skad te bakterie w moczu. bedzie z nami dr rutka wiec mam
        nadzieje, ze nic sie nie stanie. czy dlugo czekaliscie na opis ? dzieki z gory
        za odp
        • madziulec Re: do madziulca 16.03.05, 18:01
          Samo zakladanie cewnika na oddziale. Potem na cum sie schodzi bodajze pietro
          nizej drzwiami na koncu oddzialu (o ile znasz oddzialsmile)))
          Xzyli samo badanie jest zupelnie gdzie indziej. Aha. szlam tam z pielegniarka,
          ktora znala Myszola i nprawde nas wspierala. Po czym weszlysmy do sali,
          czekalysmy bardzo krotko. Potem pielegniarka trzymala dziecko,a ja zakladalam
          fartuch i ja zostalam z malym, a ona wyszla. I tyle.
          Najdluzej czeka si ena opis. Mam wrazenie, ze wlasnie ta kobieta, ktora robi
          badanie niezbyt sie spieszy, ale moze to tylko moje wrazenie, bo czlowiek
          poddenerwowany...
          Nie ma sie co denerwowac wink uszy do gory wink)))))
          • karola_28 Re: do madziulca 16.03.05, 18:11
            a jak to paktycznie wyglada, chodzi mi o to jak znioslas dziecko z cewnikiem
            pietro nizej, jak go zabezpieczylas ? mial pieluche ? czy ten cewnik sie nie
            wysunie, moj mikolaj np uwielbia maltretowac sobie sisusiaka i juz sobie
            wyobrazam jaki bedzie placz jak mu zabronie, no i jak sie zorientuje ze cos tam
            ma i nie bedzie mogl dotknac, szczerze mowiac nie wiem jak to rozwiazac
            technicznie z takim dzieckiem
            • madziulec Re: do madziulca 16.03.05, 18:24
              Normalnie mial zalozona pieluche, a cewnik podlepiony do brzucha i moglam go
              normalnie niesc na rekach. Fotelik samochodowy i wiekszosc rzeczy zostawilam na
              gorze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka