Dodaj do ulubionych

Co u nas :):)

22.08.05, 18:13
Do szpitala zgłaszmy się juz 2 września celem wykonania badań ,ale
obiecali ,ze wrócimu jeszcze na weekend do domku i musimu przyjść w niedziele
wieczorem.Amelka cały czas łobuzuje,wczoraj potłukła sobie kolanko i było
krzyku co nie miara.Staram się spędzać z nią każda chwilę ,lepimy plastelinka
kolorujemy Kubusia Puchatka,chodzimy na długie spacery i jak najmniej
siedzimy na komputerze(ale po operacji wszystko nadrobię smilesmilesmile)Udało jej się
znowu przytyć juz waży 13,600 i nie ma obiadu bez jej ulubionego jago (jago
to mięsko)a dzisiaj bardzo się cieszyła jak zaczął padać deszcz ,bo dostała
ostatnio od kochanej cioci pachochoł(parasol)i chyba go wypróbujemy.Trzymam
sie dzielnie (chociaż nie zawsze mi to wychodzi)najgorszy jest wieczór kiedy
mała spi ,ale już wiem ,że będzie dobrzę ,bo tyle ludzi bedzie trzymało
kciuki za nas.Będziemy Was informowac na bierząco ,bo w szpitalu jest kafejka
internetowa a i najważniejsze Amelka nauczyła się przeklinać mwi bardzo
brzydko Qwa mać(nauka starszej siostry)tyle że kiedy chce brzydko powiedzieć
przylatuje tymi bosymi nóżkami i pyta się na cały głos mamo moge powiedzieć
Qwq mać(ja jej tłumacze że nie wolno,ale nie potrafię utrzymać powagi) i
jescze byłyśmy w zoo a na drugi dzień musiałam udawać słonia i małpy(widzicie
jak skakałam po meblach i wersalkach sama się z tego śmiałam a ona karmiła
mnie czipsami,ale było super.
Obserwuj wątek
    • edie28 Re: Co u nas :):) 22.08.05, 21:22
      I tak trzymać !!!
      Będę za Amelkę trzymać mocno kciuki !! Kaja też będzie -smile)
      Optymizm jest teraz Grażynko najważniejszy ! Zobaczysz, że wszystko będzie
      dobrze, musi być !!!

      Pozdrawiam Was serdecznie,
      Edyta
    • tina23 Re: Co u nas :):) 24.08.05, 09:03
      Małpko...tzn. chcialam powiedziec Grazynkowink) Super ta Twoja Amelka. Trzymajcie się.
    • katarzyna.br Re: Co u nas :):) 24.08.05, 14:54
      Niestety nie jestem na bieżąco (praca, wakacje, znowu praca). Od czasu do czasu
      się pojawiam ale nie wiem niestety jaka operacja czeka Amelke????
      • grazka8 Re: Co u nas :):) 24.08.05, 17:57
        5 września o godz 9 Amelka będzie miała 8 godz operację.Amelka ma obustronny
        reflux 5 stopnia wyłonioną przetokę.Operacja będzie polegała na tym ,że z jej
        lewego moczowdu zrobią jej dwa ,prawy do niczego się nie nadaje ,dlatego żadna
        z możliwości starych metod przeszczepiania moczowodów odpada.madziulaw majtki
        czekają aż 6 par smile.Jeszcze wymiślili,żeby kupic jej nocną koszulę (ponoć dla
        jej wygody) i wierzcie przeszłam całe Gliwice i nie ma takich małych nocnych
        koszul.Chyba sama uszyję i włożę to swoje całe serce,i żeby było dziwnie małej
        założą na trochę dwa dreny(strasznie brzmi)ale tylko na troszkę,wieć majtusie
        poczekają.Wczoraj powiedzieli ,że mamy zglosić się już 2 września,ale potem nas
        wypuszczą do niedzieli do 19.Zrobią jej wstępne badania ,rozmowa z
        anesteziologiem i tam ble,ble.Ja juz wiedziałam,ze nas puszczą jeszcze troszkę
        powariować do domu,bo przez sobotę i niedzielę praktycznie tylko Amelka ,by
        leżała tam na sali 9I żeby nie podłapała nic śmiesznego lub też nie tęskniła za
        domkiem wrcimy na 2 dni do domku,ale oficjalnie będzie pacjętką od
        piątku.Dzisiaj cały dzień chodzi za mną i mówi do mnie MAMUCIU,ale się
        cieszę .Wiem że będzie dobrze ,bo mam tylku wspaniałych ludzi wokół
        siebie.Całujemy wszystkie forumowe ciocie i ślicznie machamy do nich smile)))
    • madziulaw Re: Co u nas :):) 24.08.05, 15:23
      Grazka, --oczywiście że będzie dobrze. Majtki, mam nadzieję, już czekają (wiesz
      co mam na myśli). Powtarzaj sobie, ze jestes szczęściarą, bo twoje dziecko
      doobrze się roziwja, jest mądre, zdolne, a z resztą, skoro jest operowalne, ---
      dacie sobie rade. A wiadomo, że w życiu wiele jest takich chwil, które trzeba
      okupić bólem i cierpieniem. na kazdego czeka kielich goryczy do wypicia.
      Moja przyjaciółka wychodzi jutro z 10 dniowym Miłoszkiem ze szpitala. Taki mały,
      a też swoje musiał wycierpieć, a i ona - matka --też. i jeśli na tym wszystko
      się skończy - to mozecie sobie powiedzieć - kurcze, ale jestesmy szczęściarzami.

      Całuję- myslałam o was. dobrze ze są jakies wiesci
    • katarzyna.br Re: Co u nas :):) 25.08.05, 10:00
      Mam nadzieję że wszystko będzie dobrze, operacja się uda, a Amelka w końcu
      będzie zdrowa. Musicie być dzielne.

      Pozdrawiam Was gorąco.

      Będe trzymać kciuki.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka