madziulaw 31.08.05, 13:56 jak po ostrzyknięciu? jakoś tak o Was i o Amelce Grażki myśli mi się często. pozdrawiam m. Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
grazka8 Re: Azosiołek - co u was słychać 31.08.05, 14:59 Jesteś kochana co u nas a no jesteśmu juz spakowane w piątek 2 września jesteśmy przyjęte juz na oddział.Kilka badań przed operacją (morfologia,mocz CRP,ble,ble)ale jest jedno ale,po godz 15 możemy iść do niedzieli do domku i mamy przepustkę do 19 do niedzieli.W poniedziałek ten okropny dla nas dzień,i Amelke nie zobaczę po operacji dopiero na następny dzień i tam mogę być z moim dzieckiem tylko do 20(myślę o przykłuciu się kajdankami do łózeczka)Amelka będzie na oddziale OIMIE(chyba tak się pisze)72 godz.Mało co wchodzimy na forum,ale to dlatego ,że korzystamy z tych upalnych dni i siedzimy na placu zabaw,nawet po 5 godzinach intesywnego biegania,latania prezez Amelkę nie ma ochoty iść do domu-całą powrotną drogę mały piernik biegnie i woła MUSZĘ BIEGAĆ MAMUSIU I ZMĘCZYĆ NÓŻKI tyle że to nie ona jest zmęczona ,ale ja (starość nie radość i już nie przeraża mnie wizja operacji,ale te dreny u niej w brzuszku,ale wiem ,że wszystko bedzie dobrze.A i jescze jedno czy mówi wam coś nazwisko Stankiewicz to on zastąpi Gastoła,tak już ustalili lekarze ,którzy będą operowali moje dziecię(Powiem Wam w sekrecie ,że struszek niech siedzi sobie w stolicy tak mi powiedzieli)Rozmawiali ze mna jak należy wszystko wytłumaczyli i pozwoli mi zostać do momentu kiedy Amelka zaśnie do operacji (zostałam także dokładnie przebadana )i mam zgodę ekipy operacyjnej.Wszyscy przywitali się z Amelką i zapewnili ,że będzie ona w najlepszych rękach,a mama jak będzie panikować dostanie porządnego klapsa i końską dawkę relanium heheheheh.Tak więc do niedzieli jescze Wam pomarudze.Mam zamiar na bierząco informować Madzie i nie tylko smsami o postępach ,bo wszędzie wiszą kartki o zakazach telefonów komórkowych,ale na wiciszonym smski bedę wysyłała.Teraz znikam na plac zabaw .biegać za moim nigdy nie zmęczonym dziecku.A i najważniejsze dobiłyśmy do wagi 14 kg. Odpowiedz Link
madziulaw Grazynka - informuj, bo my się będziemy 01.09.05, 11:43 denerwować, choć jestem pewna, ze pójdzie dobrze. Te dzieci cos jakiegoś przyspieszenia nabrały - mój Mikołaj lata jak nakręcony. dobrze, że jest kot, to czasami daje nam odsapnąć i wariuje z kotem po domu. Dziewczyny, jesteście coraz bliżej początku końca problemów moczowych Amelci. 10000000000 buziaków dla Amelki. Odpowiedz Link
azosiolek Re: Azosiołek - co u was słychać 31.08.05, 15:45 Sorry, nie piszę ostatnio, bo po wakacjach zaległości mam w pracy i nie mogę nadążyć. Po trzecim ostrzyknięciu lekarz powiedział nam, że moczowody obejrzane od wewnątrz nie wyglądają tak dobrze, jak wskazywałaby na to cystografia (która pokazała refluks 2 z lewej strony i 0 z prawej), co wskazywałoby na to, że ostrzykiwania nie dają specjalnego efektu. Ale ze względu na to, że cały czas leczymy pęcherz z nadczynności po zastawce, a jest to leczenie długotrwałe, to kolejną cystografię zrobimy dopiero na początku przyszłego roku. Może pęcherz się "uspokoi" i przestanie pchać mocz do moczowodów. W każdym razie lekarz ostrzegł, że jeśli refluks nadal będzie, to nie minie nas operacja. Na razie więc czekamy. Wszystkie wyniki są OK, na szczęście i staram się pocieszać, że może będzie dobrze. Najbardziej zmartwiło mnie to, że cystografia okazała się niewiarygodna - bo w takim razie wygląda na to, że pozytywny wynik tego badania wcale nie oznacza, że dziecko nie wymaga leczenia. Oprócz tego Matti rozwija się (odpukać) bez problemów, tylko sińców i guzów ma coraz więcej. Pozdrawiam Ania Odpowiedz Link
madziulaw Re: Azosiołek - co u was słychać 01.09.05, 11:49 Wieesz, Aniu, ten pęcherz rzeczywiście może stanowić podstawę waszych problemów. Szkoda, że nie określono tego wcześniej, bo możnaby zacząć najpierw od tego, a dopiero później myśleć o ostrzykiwaniu, albo i w ogóle nie byłoby potrzeby ich robić. trzymam za was kciuki A propos cystografii. już tu kiedyś jakaś dziewczyna pisała o "zwodniczej" cystografii... Warto chyba się nad tym zastanowić, bo wynikałoby z tego, że tylko cystoskopia jest miarodajna.... Wielkie buziaki Dzięki za odzew. Odpowiedz Link