Dodaj do ulubionych

"stulejkowaty" siusiak

13.09.05, 21:23
Mój syn ma 8,5 miesiąca - i skłonność do ZUMów. Prawdopodobnie przyczyną jest
ów nieszczęsny "stulejkowaty" siusiak - trudno go dobrze wymyć.
No właśnie - pan dr kazał ściągać napletek, delikatnie, po troszku i
przemywać siusiaka. To miało niby pomóc no i może udało by się uniknąć
zabiegu.
Robiłam jak kazał i miałąm nawet pewne sukcesy wink ale Jacek jest teraz
okropny - ruchliwy, wije się, siada, zmiana pieluchy to katorga, ubieranie
to męka, a "treningi" siusiaka to już całkiem odpadają. Czasem mam ochotę
zakuć go w dyby.
No i już nie jestem tak skrupulatna jak wcześniej w zabiegach siusiakowych -
niestety zauważyłam, że cały mój poprzedni wysiłek poszedł na marne, buuuuu!
sisusiak znowu jest tak oporny jak był gdy zaczęłam te próby.
Czy to możliwe że z powrotem się napletek "ścieśnił"???
Czy macie jaiś patent na to?
Kasia
Obserwuj wątek
    • madziulaw Re: "stulejkowaty" siusiak 13.09.05, 21:45
      U nas kurdelebele, to samo. też ćwiczyliśmy sisiaka kiedy pod napletkiem
      zgromadziła się mastka w postaci 2 bialych kulek. po ćwiczeniach kulki zeszły,
      teraz jest czyściutko pod napletkiem. inaczej trzebaby było nacinać już dawno
      napletek, a chcialam tego uniknąć, bo wiedziałam, ze histeria Mikołaja na tle
      "siusiakowym" sięgnęłaby wtedy zenitu.
      Ale jeśli chodzi o ściąganie - to i u nas ---ffaaaattalnie!!!! A było już tak
      pięknie - napletek ładnie schodził i troszkę odłaniał siusiaka, teraz abarot -
      ledwo odsłania się ujście. Mikołaj walczy jak lew, zeby tylko nie wymyć
      dokładnie siusiaka. Ja też zakułabym go w dyby na te 15 sek. Trudno - uznałam,
      że ile daję radę wyczyścić, musi wystarczyć.
      Boję się robić to na siłę, żeby Mały nie ial urazu jakiegoś..

      Pozdrawiam
      MM

      kasiu, a czy u was wyszedł reflux czy coś e teń deseń?
      • kasia_de Re: "stulejkowaty" siusiak 13.09.05, 22:43
        Nie, nie ma refluksu, cystografia wykazała, że uklad moczowy jest absolutnie ok.
        Lekarz mówi że trzeba czekać, możliwe że to ten siusiak, albo Jacuś jest po
        prostu podatny na te zakażenia i tyle.
        Ciągle bierze leki, czasem trzeba zmienić, bo np na urotrim się gnojki
        uodporniły. Więc teraz furagina.
        Kasia
    • mami7 Re: "stulejkowaty" siusiak 13.09.05, 23:17
      Npramlen. Jak nie czyści sie tego co się odkleiło systematycznie, codziennie to sie skleja. I kropka.
      A w kapieli jak dzieciak sie bawi, nie da rady jakos pokombinowac z tym myciem?
      Albo niech tata porobi z siebie małpe i wtedy skorzystac z chwili nieuwagiwink
      • kasia_de Re: "stulejkowaty" siusiak 14.09.05, 08:57
        ha, tato robi z siebie stado małp, a mały i tak się wyrywa wink ja mu to
        przemywam codziennie, ale kiedyś miałam możliwość zrobić to dokładniej - teraz
        nie, no i kurde cała robota na nic
        Kasia

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka