horneta
24.02.06, 11:29
Jestem mamą 10 miesięcznego chłopca.
Dwa tygodnie temu młody złapał rota wirusa i bylismy w szpitalu. W toku
standarodwych badań (w tym posiewm moczu) wyszło, że młody ma e-coli w duzych
ilościach, badanie ogólne moczu było zupełnie prawidłowe.
Dostał biseptol. Po 3 danich brania biseptolu pobrano mocz do posiewu i coli
nie było. Miałam powtórzyc bdania po skończeniu kuiracji biseptolem. Tak tez
zrobiłam i co - znowu badanie ogóle jes zupełnie dobre, nie ma leukocytów,
ale znowu w moczu mamy e-coli.
Dodam, że młody nie ma totalnie żadnych objawów chorobowych i gdyby nie
przypadek pewnie bym nie wiedział o tej bakterii. Jest pogodny, wesoły, ma
apetyt, przybiera na wadze, nie gorączkuje itp.
W poniedziałek ide z wynikami do lakarza.
Może powiecie mi cos na ten temat ze swojego doświadczenia.
Acha, dodam jeszcze że w tym szpitalu miał robine USG nerek i brzucha i
wyszło wszytsko OK.
Mam totalny metlik w głowie i zupełnie nie wiem co o tym myśleć.
Z góry dziekuję za wszystkie odpowiedzi.