Dodaj do ulubionych

[OT] Straciłam trochę wiary...

30.12.05, 18:25
w to, że żyję w państwie prawa :(
Obserwuj wątek
    • orangedonkey1 Re: [OT] Straciłam trochę wiary... 30.12.05, 20:25
      I co z tego? Naprawdę myślisz,że jest to temat na takie forum? Zwłaszcza, że nie
      piszesz dokładnie o co ci chodzi? Po twoim poście ja tracę wiarę w umięjetność
      komunikacji międzyludzkiej i sens tego forum.
      • anaiss Re: [OT] Straciłam trochę wiary... 30.12.05, 21:20
        Masz rację. Nic z tego i, oczywiście, myślę, że to nie jest temat na takie forum. Tak samo, jak nie byłby tematem post, w którym napisałabym, że cały świat się dzisiaj do mnie uśmiecha, ale mam przeczucie, że przynajmniej jedna osoba wiedziałaby, o co mi chodzi.

        P.S. Napisz do adminów, by wykasowali ten wątek - nie będziesz musiał zastanawiać się nad istotą tego forum. Sama właśnie mam zamiar to zrobić.

    • orangedonkey1 Re: [OT] Straciłam trochę wiary... 30.12.05, 22:44
      Tak żle aż nie było. Napisałem ten post, bo zdenerwowały mnie wątki zupełnie nie
      związane z miastem. Za dużo ich jest. Prawie nie mam wrażenia,że jestem na Forum
      Grudziądz.
      • toja50 Re: [OT] Straciłam trochę wiary... 30.12.05, 23:20
        A gdzie byles orangedonkeyu do tej pory? Gdybys byl tu dluzej, to bys sie nie
        zdenerwowal i nie zastanawial. Tu pisze sie o rozych rzeczach, co kogo boli
        rowniez. Troche wpadles tak bezobcesowo i robisz uwagi. Bardzo dziekuje, kada
        uwaga jest dobra, ale troszke sie trzeba zastanowic, a moze to urok tego
        grudziadzkiego forum:-) pobedziesz chwile i sie spodoba i sam napiszesz cos
        ciekawego. Pozdrawiam i zachecam jako jedna z bywalczyn.
        An! tez watpie i trace wiare w to prawo i sprawiedliwosc. Jedno wiem, ze
        premier niezle jezdzi na nartach. Pozdrawiam i dobrej nocy.
      • anaiss Re: [OT] Straciłam trochę wiary... 30.12.05, 23:40
        Pod swoim aktualnym loginem nie napisałeś na tym forum ani jednego postu. Denerwują Cię wątki niezwiązane z miastem? Masz, w takim razie, okazję wykazać się swoimi zdolnościami w prowadzeniu merytorycznych dyskusji. Póki co zacząłeś od krytyki.

        Przeczytaj poniższy wątek. Może coś zrozumiesz.
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=225&w=28964341
        Pozdrawiam,
        a.

      • naata Re: [OT] Straciłam trochę wiary... 31.12.05, 10:05

        • Re: [OT] Straciłam trochę wiary...
        orangedonkey1 30.12.05, 22:44 + odpowiedz


        Tak żle aż nie było. Napisałem ten post, bo zdenerwowały mnie wątki zupełnie nie
        związane z miastem. Za dużo ich jest. Prawie nie mam wrażenia,że jestem na Forum
        Grudziądz.



        Bardzo szybko się denerwujesz! Być może Twoje "wyznanie partyjne", jest
        przyczyną braku tolerancji i obiektywizmu!?

        Gdzie byłeś, gdy na TYM Forum było 219(!) wpisów!?!?
    • naata Re: [OT] Straciłam trochę wiary... 31.12.05, 10:01
      Nie jesteś w tym odosobniona, Anuś.. Żyję trochę na tym świecie i niejedno
      widziałam,też bardzo podobne do obecnego.
      Ale chodzi i TO by nie dać się ubrać w "kamasze"...

      Pozdrawiam
      • toja50 Re: [OT] Straciłam trochę wiary... 31.12.05, 11:09
        Naata! no co Ty, jakie kamasze, chyba w moherowe kapelusze?
        A to becikowe/czyli rozkowe/ zupelnie pokrecilo mi glowe:-)
    • chetor Re: [OT] Straciłam trochę wiary... 31.12.05, 17:23
      Żadnych kasacji nie będzie, gdyż nie ma wielkiego powodu, a ponadto nie chcę
      oberwać ponownie od innych.
      Pzdr
      • toja50 Re: [OT] Straciłam trochę wiary... 01.01.06, 18:18
        An! nie daj sie prosic:-)
        • anaiss Re: [OT] Straciłam trochę wiary... 01.01.06, 20:56
          ?
          • parkowy Re: [OT] Straciłam trochę wiary... 02.01.06, 19:44
            Tojka pewnie chce wyjaśnienia Twojego powodu wiary w ...:)
            • toja50 Re: [OT] Straciłam trochę wiary... 02.01.06, 22:55
              Nic z tych rzeczy:-) marzy mi sie tylko, ze An bedzie wiecej pisala w swoim
              stylu, ze znajdzie ciut wiecej czasu w nowym roku.
              • naata Re: [OT] Straciłam trochę wiary... 03.01.06, 12:59
                Po czytaniu forów, od czasu do czasu - mam podobnie,jak An.
                Uciekam w książki, nadrabiam zaległości.
                Trudno nie zauważyć, że i u nas nasza miła beztroska atmosfera zaczyna być
                ustawiana na baczność w/g obowiązujących "przepisów". A komu się chce kopać z
                koniem? Mnie nie..Może później? :)
                • orangedonkey1 Re: [OT] Straciłam trochę wiary... 10.01.06, 19:19
                  Pozdrawiam seredecznie. Obiecuję poprawę.
                  • toja50 Re: [OT] Straciłam trochę wiary... 10.01.06, 22:05
                    Dzieki za pozdrowienia i bardzo to mile z Twojej strony:-)
                    • naata Re: [OT] Straciłam trochę wiary... 11.01.06, 13:23
                      hihi.. bardzo miłe nawet :-))
                      Pozdróweczka dla oranżowego :-)))
    • broneknotgeld Re: [OT] Straciłam trochę wiary... 15.01.06, 15:55
      Na moja glaca!
      www.w-g.com.pl/html/tgartyk.php?nazwa_artyk=Ty%B6%20wariat,%20a%20nie%20kolekcjoner...&data=12.1.2006&PHPSESSID=314e22c9e88c47cd42dfc30633793404
      Wiary niy traca!
      • naata Re: [OT] Straciłam trochę wiary... 16.01.06, 11:34
        Bronuś, Ty, przystojniacha jezdeś :-))))
        Pozdrówki!
        • broneknotgeld Re: [OT] Straciłam trochę wiary... 16.01.06, 22:26
          Hehe - dziynki.
          Niy na darmo żech se sprawioł wizytowka.
    • chetor Re: [OT] Straciłam trochę wiary... 16.01.06, 10:44
      Bronku - całuję w czoło i tańczę w około ;-)
      Pozdrawiam
      • toja50 Re: [OT] Straciłam trochę wiary... 16.01.06, 11:55
        Najwyzej sie przylacze do tanca statycznego, ech:-(
        • broneknotgeld Re: [OT] Straciłam trochę wiary... 16.01.06, 22:29
          Kaj statyka? Kto stateczny?
          Jakiś koniak tu konieczny?
          • chetor Re: [OT] Straciłam trochę wiary... 17.01.06, 10:34
            Jeśli "zgubię" ich tyle co Ty, wtedy się spotkamy i obejdzie się targania ;)
            • broneknotgeld Re: [OT] Straciłam trochę wiary... 17.01.06, 21:29
              Mie już niy ścigniesz.
              Pamiyntom żech we te swoje kudły wciyroł "Banfi-hajszysz" i niy pomogło.
              Hehehe - wiysz kedy to mogło być?
      • broneknotgeld Re: [OT] Straciłam trochę wiary... 16.01.06, 22:27
        Chetor - yno dej pozor.
        Jeszcze mi te kudły łodrosnom i zaś bych je musioł targać.
        • toja50 Re: [OT] Straciłam trochę wiary... 17.01.06, 18:42
          Nic nie rozumiem co godocie, ale niech wam sloneczko swieci cudnie.
          • broneknotgeld Re: [OT] Straciłam trochę wiary... 17.01.06, 21:27
            Jeronie, przeca dziynnikarka szkryfła, co kudłow z gowy sie niy targom.
            No i dobrze - jedna utropa z gowy - hehehe.
            • broneknotgeld Re: [OT] Straciłam trochę wiary... 30.01.06, 22:37
              Hmm, możno by mi lżyj było jakbych som trocha stracioł
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=760&w=35026944&a=35069461
              Jednak jakosik niy umia.
    • naata Re: [OT] Straciłam trochę wiary... 03.02.06, 11:35
      An! Nie Ty sama, coraz bardziej uwidacznia się podział społeczeństwa - na
      kastę uprzywilejowaną "wierzących" - i niewierzących!
      • trawolta podział 03.02.06, 12:15
        Uważam się generalnie za osobę wierzącą i praktykująca (no powiedzmy, że się
        przynajmniej staram;) Uwierz mi - na calym zamieszaniu tracę dużo bardziej niż
        osoba niewierząca. Po pierwsze jestem wrzucany do jednego moherowego worka z tą
        całą menażerią rydzykowojankowską .Po drugie - kościoły będą pustoszały (już
        pustoszeją, info statystyków kościelnych: za dzis GW) właśnie m.in. w wyniku
        zaangażowania politycznego Kościoła. A to, jako katolika mnie martwi.
        Niestety próbuje się w tym kraju leczyć dżumę tyfusem. Na koalicję PIS-Radio M
        odpowiada się koalicją Dziwisz-PO. I to mimo wyraźnego głosu z Watykanu,
        sprzeciwiającemu się takim zjawiskom.
        • naata Re: podział 03.02.06, 12:34
          Trawolta, zauważ, ze "wierzących" wzięłam w cudzysłów. Osobiście, nie chodzę do
          kościoła. Od dawna. Jednak jestem osoba wierzącą, nie w kler i jego dogmaty(!)
          a w Stwórcę Wszechrzeczy. To co wyrabia kler i jego zausznicy jest nie do
          przyjęcia. Nie trza wielkiej inteligencji by zauważyć, że to najbogatsza i
          najbardziej uprzywilejowana grupa społeczna, jeżeli można tak nazwać kk -
          państwo w państwie.

          • chetor Re: podział 03.02.06, 12:44
            Kościół, tak jak społeczeństwo, jest podzielony. Tam też trwa walka o władzę :(
            Chyba większość "duszpasterzy" zraż do siebie i kościoła coraz większą liczbę
            osób. Jeszce parę lat i zacznie się zamykanie kościołów.
            • qba26 Re: podział 03.02.06, 13:08
              Albo dojedzie do rozłamu na ten od mediów i ten od modłów. :-)
              A wtedy masz szansę być mieszkańcem stolicy "apostolskiej". ;-)
          • trawolta Re: podział 03.02.06, 13:15
            Księża są różni, tak jak różni są hydraulicy, gospodynie domowe i rudowłosi.
            Znam wielu niezamożnych księży. Bogactwa nie uważam za coś złego, nie mam
            pretensji do Jankowskiego o Maybacha, jeśli nie ukradł nikomu pieniędzy by go
            sobie kupić, mam pretensje o antysemityzm i pokrewne.
            Księża są jakoś tam uprzywilejowani, ale czy najbardziej z całego
            społeczeństwa? No nie wiem.
            Nie wiem co wyrabia kler, nie znam osobiście wszystkich księży w Polsce.
            Dlatego piszę, że nie podoba mi się postępowanie konkretnych osób: Rydzyka,
            Dziwisza etc.
            • toja50 Re: podział 03.02.06, 14:44
              Prosze nie przesadzac, rola Dziwisza jest miniminimalna, nieporownywalna do
              rydzykowej.To Ojciec Rydzyk, gdzie tylko sie da podpiera sie Ojcem Swietym. To
              jest bardzo niesmaczne. A kocioly juz sa zamykane, czy otwierane w okreslonych
              godzinach, nie wiem wiec po co jeszcze budowanie nowych:-) Walka wiec trwa na
              calego a kto ma media ten ma wladze:-(
              • trawolta Re: podział 03.02.06, 15:01
                Prosze nie przesadzac, rola Dziwisza jest miniminimalna, nieporownywalna do
                > rydzykowej
                Zgadza się, ale nie podoba mi się sam pomysł walki Kościoła z Radiem MAryja
                poprzez wsparcie PO przez liberalne skrzydło KK. Tu trzeba po prostu wziąć za
                mordę redemptorystów i zrobić porządek z radiem.
                To Ojciec Rydzyk, gdzie tylko sie da podpiera sie Ojcem Swietym. To
                > jest bardzo niesmaczne.
                Jeszcze raz zgoda. Mam nawet pewną teorię. Gdyby po śmierci JP2 wybrano na
                papieża jakiegoś liberała, Rydzyk już dzis odłączyłby sie od KK głosząc że
                następca idzie w poprzek nauk Papieża Polaka. Ponieważ wybrano kontynuatora
                Rydzyk musi poczekać do następnego konklawe. Chyba że Benedykt da mu jakiś
                pretekst, wtedy nasz toruński kolega będzie mieszkał w Stolicy Piotrowej :)))
                >nie wiem wiec po co jeszcze budowanie nowych:-)
                Jestem za budowaniem kościołów tam gdzie są potrzebne, a są jeszcze takie
                miejsca. W podgrudziądzkim Nicwałdzie zrobiono kaplicę w byłej zlewni mleka. Za
                stosunkowo niewielkie pieniądze jest miejsce, gdzie modlą się starsi ludzie,
                którzy nie mogli dojeżdżać do innych świątyń. Jestem pewien że więcej w tym
                miejscu Boga niż w całym Licheniu i innych przedsięwzięciach marketingowych.

                Z Bogiem
                ;)
                • chetor Re: podział 03.02.06, 16:49
                  Dzięki koledzy, kiedyś było Piernikowo, teraz Rydzykowo lub Moherowo - do czego
                  to dosżło. Chciałbym jedynie aby to była stolica województwa, żadna inna ;)
                  Z redemptorystami i rydzykiem jest ten problem, że episkopat nie może nic, ale
                  to absolutnie ni, zrobić. Moga tylko wzywać, wzywać.... To może jedynie się
                  zmienic gdy zabraknie obecnego generała zakonu. Chyba, że nowym zostanie rydzyk,
                  co wcale nie jest wykluczone :((
                  • trawolta Re: podział 03.02.06, 17:01
                    Episkopat mógłby np zabronić przyparafialnej działalności Rodzin Radia Maryja.
                    Tyle, że Episkopat to zarówno przeciwnicy jak i zwolennicy Radia. Komunikaty
                    jakie wydaje Episkopat są w tak dalekim stopniu wynikiem kompromisu, że mogloby
                    ich nie być.
                    Redemptoryści rzeczywiście podlegają bezpośrednio papieżowi, no ale B16 akurat
                    wyraźnie wypowiedział się przeciw angażowaniu się w walkę polityczną (muszę
                    przyznać, że nie przypominam sobie tak zdecydowanej wypowiedzi JP2 na ten
                    temat). I nic.

                    • chetor Re: podział 03.02.06, 19:01
                      Masz rację, JP2 nigdy nie powiedział tego co B16. Po prostu upadek etyki,
                      moralności, posłuszeństwa newt w kościele :(
                      Dzisiaj czytałem, że Akcja Katolicka nie życzy sobie przypisywania do
                      działalności rodziny radia maryja. Dalszy rozłam.
                      • toja50 Re: podział 03.02.06, 20:36
                        Zauwazcie, ze nasz JP2 powoli zaczyna byc krytykowany za zaniechania czy
                        niedopowiedzenia, inna interpretacje, mala nowoczesnosc, kiedys sie dowiemy jak
                        bylo naprwde.
                        • trawolta Re: podział 06.02.06, 08:49
                          Bo najwygodniejsze do wygłoszenia są jednoznaczne sądy: albo że papież był
                          święty, albo że zatwardziały konserwatysta. Osobiście uważam go za wielkiego
                          człowieka, ale nie nieomylnego.
                          • toja50 Re: podział 06.02.06, 19:01
                            Wlasnie w Trwam najczesciej slyszy sie jednoznaczne i jedynie sluszne sady,
                            wlasciwie na kazdy temat, czasem, dla poznania zdania drugiej strony ogladam ta
                            tv i takie wlasnie odnosze wrazenie. Czyli dobrze miec wlasne zdanie.
    • dodo66 Re: [OT] Straciłam trochę wiary... 07.02.06, 16:45
      Od kiedy An umiescila ten watek na forum to chyba wszyscy te wiare codziennie tracimy. Dzis "czarne listy".
      An jesli jestes Kassandra, to prosze jak najszybciej o watek pt. np. "A jednak prawo i rozum zwycieza".
    • dodo66 Re: [OT] Straciłam trochę wiary... 07.02.06, 16:46
      PS. Oczywiscie to prawo bez sprawiedliwosci.
      • ac3 obsiadanie brzegów ławek 19.02.06, 10:41
        Może nie całkiem na temat, ale wkurza mnie maniera obsiadania brzegów ławek w kościołach; przychodzę zawsze na ostatnią chwilę i aby siedzieć muszę przeciskać się przez najczęściej starsze i tłute panie do środka ławki; nie wiem z czego wynika taka mentalność
        • naata Re: obsiadanie brzegów ławek 19.02.06, 21:46
          AC3? A gdyby siedziały tam szczupłe i ładne? :-)))

          Dodo, nawet się komentować nie chce.. np, za kolerę nie moge pojąć kogo
          miał "nistrzuniu" na myśli mówiąc (gdzieś około 50 min)że Polska dla Polaków...
          znaczy, że ziemia dla ziemniaków, ciemia dla ciemniaków, lub cieniasów? księżyc
          dla księży?
          A co z Żydami..?
          Tak se myśle, po prwdzie i sprawiedliwośći, że ten post powinien byc w
          wątku, "a może jakiś humor"..?

          PZdr
          • chetor Re: obsiadanie brzegów ławek 20.02.06, 10:13
            Nie bywam często w kościele, a jak już jestem, to i tak stoję. Ac, po prostu
            przychodż prędzej, nie będziesz musiał się ocierać, chyba, że jednak.... ;-)))
          • dodo66 Re: obsiadanie brzegów ławek 20.02.06, 13:37
            Naata, od niedawna sluchanie wiadomosci budzi u mnie 2 sprzeczne uczucia, nie wiem czy sie smiac czy plakac.

            AC3: Zawsze odkad pamietam tak sie lawki w kosciele zajmowalo, siadanie w centrum bylo dla "odwaznych". Ale sluszna uwaga.
            • hrabia_potocki Re: obsiadanie brzegów ławek 20.02.06, 14:37
              dodo66 napisała:

              > Naata, od niedawna sluchanie wiadomosci budzi u mnie 2 sprzeczne uczucia, nie
              w
              > iem czy sie smiac czy plakac.
              >
              > AC3: Zawsze odkad pamietam tak sie lawki w kosciele zajmowalo, siadanie w cent
              > rum bylo dla "odwaznych". Ale sluszna uwaga.

              odwaga hoho, to prawda, a z przodu kościola pusto że hej...

              niektorzy stoją poza kościołem...
              • ac3 Re: obsiadanie brzegów ławek 21.02.06, 09:21
                A gdyby siedziały tam szczupłe i ładne, Naato – byłoby pewnie fajniej :-)))
                przychodzenie prędzej, Chetorze, jest leczeniem skutków
                Dodo faktycznie tak było od zawsze (choć w takich Niemczech niekoniecznie),
                Z perspektywy wejścia takie pustostany w środku w ogóle trudno dostrzec
                W kościele w szczególności oczekiwałbym jakiejś wrażliwości na bliźniego
                osoby siadające z brzegu to trochę egoiści zapominający o bliźnich
                Mam pomysł:
                Na środku ławek namalować kreski i strzałkami z obu stron opisać kierunek siadania
                • naata Re: obsiadanie brzegów ławek 22.02.06, 11:37
                  "W kościele w szczególności oczekiwałbym jakiejś wrażliwości na bliźniego"
                  -----------------------------------------------------------------------------

                  życzę byś się doczekał, choć - jak widać - coraz gorzej z ta wrażliwością, za
                  to z pazernością coraz "doskonalej"...
                  • ac3 Re: obsiadanie brzegów ławek 26.02.06, 10:01
                    Naata napisała:

                    > życzę byś się doczekał (miłości bliźniego w kościele), choć - jak widać - coraz gorzej z ta wrażliwością, za to z pazernością coraz "doskonalej"...
                    -------------------------------------------------------------------------
                    na szczęście wierzymy w Boga a nie w Kościół - powołany wprawdzie przez Boga ale zarządzany przez ludzi z wolną wolą, jak pokazuje historia popełniający błędy; znam wielu fajnych księży i jestem przekonany że to zdecydowana mniejszość wyrabia złą opinię całemu środowisku
                • chetor Re: obsiadanie brzegów ławek 22.02.06, 13:48
                  Jedynym i ostatecznym rozwiązaniem tego "obsiadywanego" problemu jest wezwanie
                  Chucka Norrisa.
                  Z pólobrotu i kopnięcie,
                  przejście wolne będzie
                  :)
                  • naata Re: obsiadanie brzegów ławek 28.02.06, 09:33
                    -------------------------------------------------------------------------
                    na szczęście wierzymy w Boga a nie w Kościół - powołany wprawdzie przez Boga
                    ale zarządzany przez ludzi z wolną wolą, jak pokazuje historia popełniający
                    błędy; znam wielu fajnych księży i jestem przekonany że to zdecydowana
                    mniejszość wyrabia złą opinię całemu środowisku

                    ************************************************

                    Z jednym się zgadzam, na pewno sa fajni i uczciwi księża, ale czy jest ich
                    większość?!

                    Czytałam niedawno książkę "Byłem księdzem" Jonasza (Roman Kotliński - były
                    ksiądz) - polecam.

                    Co do wiary w Boga... Temat rzeka, ale osobiście twierdzę, że kościół który
                    znam, mało ma z Nim wspólnego.
                    • chetor Re: obsiadanie brzegów ławek 28.02.06, 13:21
                      Naata napisała:
                      > Co do wiary w Boga... Temat rzeka, ale osobiście twierdzę, że kościół który
                      > znam, mało ma z Nim wspólnego.

                      A skąd u Ciebie taka pewność, podziwiam?
                      • toja50 Re: obsiadanie brzegów ławek 28.02.06, 18:57
                        Podziwiasz pytajaco? ale moze to przez sledzika? Fajnie sie zlozylo, ze ostatni
                        luyu robi za ostatki, jeno Parkosia cus nie widac. Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka