Gość: warionucha
IP: *.spray.net.pl
25.07.03, 23:38
Poniżej macie ciekawy artykuł do lekturki na weekend - może jak po zakupy to
już nie do Tesco? Wklejam cały , bo z tymi linkami nic nie wiadomo...
Komentarze na www też są ciekawe. No i jak tu potem być za wolnym rynkiem,
Zachodem etc. Oczywiście ważne są proporcje, ale gdy w gre wchodzą emocje,
to nie jest tak jasno w głowie...
Ciekaw waszych opinii pozdrawiam i do poniedziałku!
Warionucha
Dostawca koszyków nie tylko nie dostanie 480 tys. zł za sprzedany w sieci
sklepów Tesco towar, ale sam jeszcze musi zapłacić hipermarketowi. Tesco
nałożyło na niego 700 tys. zł kary. Powód? Koszyki miały i inny kolor niż w
katalogu. Chociaż sprzedały się bez problemu, Tesco uważa, że podważyło to
wiarygodność sieci w oczach klientów.
Sprawa dotyczy koszyka plażowego produkcji chińskiej, sprzedawanego w
letniej promocji po 12 zł w 35 sklepach sieci Tesco w całej Polsce.
Fotografia koszyka umieszczona była na okładce folderu reklamującego
wakacyjne towary dostępne w hipermarkecie. Tyle że koszyk w folderze był w
kolorze jasnobrązowym, a dostawca, czeska firma MKK, przekazała do sprzedaży
koszyki w kolorze zdecydowanego brązu. - Łącznie dostarczyliśmy 48 tys.
sztuk koszyków w czterech wzorach i tylko jeden z tych wzorów odbiegał
kolorem od tego, co umieszczone było w reklamie. Gdybym wiedział, że to się
tak skończy... - mówi Janusz Głowacki, przedstawiciel MKK na Polskę.
Myślałem, że to pomyłka...
Głowacki przyznaje, że otrzymał od Tesco telefon z pytaniem, dlaczego
koszyki są brązowe, a nie jasne. Przepraszał, wyjaśniał, że nie da się już
powtórzyć dostawy. - Te rozmowy nie były jakieś ostre, nikt mi nie groził
karami, wiedziałem zresztą, że towar się sprzedaje, przyrzekałem poprawić
się przy następnym kontrakcie.
30 maja Głowacki dostał od Tesco informację, że nałożono na niego "karę z
tytułu złej jakości towarów w odniesieniu do wzorów zaakceptowanych przez
kupca". Kara wynosiła 20 tys. zł razy 35 - liczba hal Tesco w całej Polsce.
Jednocześnie Tesco zablokowało wypłatę pieniędzy dla MKK za sprzedany
towar. - Nie chciałem wierzyć, myślałem, że ktoś się pomylił. Z pisma
wynikało, że nie dość, że mi nie zapłacą, to jeszcze mam dopłacić - opowiada
Głowacki. Telefony i wizyty w Tesco potwierdziły wysokość kwoty. Kara, którą
miał zapłacić, wynosiła 700 tys. zł.
Rzeczywiście, w umowie, którą MKK zawarło z Tesco, jest punkt mówiący o
karze 20 tys. za dostarczenie towaru niezgodnego z zamówieniem. Jednak punkt
nie mówi niczego o tym, że kwota ma być pomnożona przez liczbę hal. W innych
punktach dotyczących kar umownych wyraźnie zaznaczono, czy kwota ma
charakter jednostkowy, czy jest mnożona. Dopisek o liczbie hal znalazł się
dopiero w piśmie dostarczonym Głowackiemu.
Samotni dostawcy
- Nawet jeżeli nie dopłacę tych 120 tys. to i tak nie dostanę pieniędzy. Dla
mnie jest to ruina, dla czeskiej centrali potężny cios. W Hamburgu stoją
kontenery z towarem. Nie mamy pieniędzy, żeby za niego zapłacić ani na
opłacenie magazynów - kończy przedstawiciel MKK, który zgłosił się
do "Gazety", gdy stwierdził, że wyczerpał wszystkie możliwości negocjacji z
siecią. W ostatni poniedziałek na rozmowy z Tesco przyjechał do Krakowa z
Czech szef MKK. On również usłyszał, że hipermarket nie zmieni stanowiska.
Elżbieta Anders z Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów
powiedziała "Gazecie", że do UOiKK trafia bardzo dużo skarg drobnych
dostawców, którzy czują się wykorzystani przez wielkie sieci handlowe.
Jednak ani Urząd ani Państwowa Inspekcja Handlowa nie może interweniować w
takich sprawach. - Dostawcom radzimy kierować sprawy na drogę cywilnoprawną
na zasadzie ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji - mówi
przedstawicielka UOiKK.
Dla Gazety
Agnieszka Suszko, Dział Współpracy z Mediami Tesco Polska: Dostawca nie
wywiązał się z umowy handlowej, nie dostarczając towaru o właściwych
parametrach. Tym samym Tesco narażone było na liczne zarzuty i pretensje ze
strony klientów rozżalonych brakiem reklamowanego przez nas artykułu.
Klienci zarzucali Tesco wprowadzenie w błąd, co w oczywisty sposób wpływa
negatywnie na reputację naszej firmy. Zgodnie z umową handlową Tesco
przysługuje rekompensata ustalona w umowie.