Dodaj do ulubionych

Marzenia o Afryce

26.07.05, 18:14

Chcialabym. Zyc w Kenii.Mieszkac tam i pracowac. Chlonac Afryke wszystkimi zmyslami,cieszyc sie jej pieknem,podziwiac ja,uwielbiac.Wyjechac tam tak jak Kuki Gallmann,czyli z mezczyzna,ktory bedzie kochal Afryke tak samo jak ja i tak samo jak mnie.Przechadzac sie po sawannie o swicie i budzic sie w nocy z powodu ryku lwow. Spacerowac po plazy w Mombasie, od czasu do czasu spedzac ze znajomymi w wieczor w Carnivore restaurant.Jezdzic na weekned nad Jezioro Naivasha... ale chcialabym tez moc odwdzieczyc sie Afryce. Pracowac dla niej,pomagac ludziom,zyc wsrod nich. Wiem,ze Afryka to nie tylko zapierajace dech w piersiach widoki,wiem ze tysiace ludzi przezywaja tam codzinnie dramat,codziennie walcza o zycie,codziennie przegrywaja te walke.. Niestety Afryka tak jak jest olsniewajaca w swojej egzotyce, tak jest przerazajaca w swoim okrucienstwie,glodu,wojen,korupcji i chorob.Zadzwiajace,ze takie przeciwienstwa isnieja rownolegle obok siebie. Moze zycie kiedys zweryfikuje moje marzenia,ale narazie marze o Afryce i gleboko wierze,ze te marzenia sie kiedys spelnia.
Chanya
Obserwuj wątek
    • camel_3d Re: Marzenia o Afryce 27.07.05, 15:49
      a chcialabys tam mieszkac jak przecietny kanijczyk czy jak "lepsza" biala?
      bo wiesz, moze okazaloby sie, ze gdyby ci przyszlo mieszkac w brudnje chalupie
      na skraju miasta to juz nie bylabys taka chetna..
      • chanya Re: Marzenia o Afryce 28.07.05, 17:02
        Nie chcialabym mieszkac w brudnej chalupie,na skraju miasta a Ty bys chcial? No wlasnie, to znajdz mi kogos kto z wlasnej woli zamieszkalby w takiej chalupie,choc wcale nie musi (i nie mowimy tu o Corinne Hoffann i jej manyacie).Chcialabym mieszkac,gdzies na wybrzezu,moze w okolicach Mombasy.Bez zadnych ekstrawagancji ,ale wygodnie.
        Czy dlatego ,ze wielu Kenijczykow zyje na skraju ubostwa, ja nie moglabym mieszkac w dogodnych warunkach, jakie sobie sama stworze? Nie widze zaleznosci:| Czlowiek nie wybiera czy urodzi sie przecietnym Kenijczykiem czy bialym Europejczykiem(sorry za rym).Pisalam juz ,ze nie mam zamiaru siedziec tam zalozonymi rekoma i poprzestac na upajaniu sie widokiem zwierzat na sawannie.Jesli Afryka pozwoli mi u siebie zamieszkac, w miejscu o jakim marze,to bede miala wobec niej dlug,ktory w miare mozliwosci i umiejetnosci,najlepiej jak potrafie,bede starala sie splacic.
        • camel_3d Re: Marzenia o Afryce 28.07.05, 18:34
          no i wlasnie dlatego biali sa w Afryce tak nie lubiani. Bo wydaje im sie ze
          Afryka totaki cudowny kontynent, pelen sympatycznych ludzi (czanych), i wiel
          osob marzy zeby tam mieszkac, ale jak ktos mialyb mieszkac tak jak ci
          sympatyczni i pelni ciepla ludzi..o to to juz nie.. to juz be.
          Obawiam sie ze zaleznosc jest, bo bialy europjczyk przyjedzie i dostanie dobra
          prace, a najpewniej wyrzuca slabiej wyksztalconego kenijczyka. W taki sposob
          malo nie zginal ojiec mojego kolegi. Wlasnie tez im sie marzyl wyjazd do Kenii,
          a jako inzynier dostal tam szybko prace. No tylko ze zwolnino Kenijczyka.

          A jezeli mozna wiedzic, to co chciala bys tam robic? Tylko prosze nie pisz o
          pracy w osrodku dla biednych murzyniatek..
          • chanya Re: Marzenia o Afryce 28.07.05, 19:55

            Primo. Czarny nie jest synonimem sympatyczny.To prawda, ze Afrykanczycy z natury sa pogodni i pelni ciepla,ale to nie oznacza wcale ,ze wszyscy bez wyjatku sa tacy:] Jesli myslales,ze wychodze z takiego zalozenia,to sie pomyliles.

            Kwestie 'cudownosci ' Afryki zdaje sie tez juz poruszalam,umknelo Ci?Afryka jest Cudowna i okrutna,pelna paradoksow. Wiem,ze niekotrzy ludzie poprzestaja na zachwycie nad powierzchownoscia tego kontynentu i nie zdaja sobie sprawy z tego,jak wiele nieszczescia kryje sie pod przykrywka standardowych skojarzen.Postawa z pewnoscia wynikajaca z ignorancji.Jesli chciales mi przyprawic gebe beztroskiej ignorantki,to znow sie nie wyszlo.Gdybym marzyla o beztroskim zyciu,bogatej, "lepszej" bialej,to chcialabym raczej zamieszkac w Cape Town w RPA a nie w Kenii.
            Nadal nie rozumiem jednak,czemu uwazasz,ze miara uwielbienia do Afryki mialaby byc zdolnosc przetrwania w owej 'brudnej chacie na przedmiesciach':|
            A jezeli moge dodac cos na koniec,to mysle ze zapotrzebowanie na lekarzy w Kenii jest calkiem spore(myle sie?)i z przyjemnoscia pracowalabym ramie w ramie z Czarnym doktorem,a nie pchala sie na sile w jego miejsce,pozbawiajac go tym samym pracy.Z "biedymi murzyniatkami" mialabym kontakt sila rzeczy.
            Nie jestem lekarzem.Mam jeszcze polowe studiow do konca.
            • camel_3d Re: Marzenia o Afryce 29.07.05, 23:53
              W cape Towni nie znalazla bys pracy... chybe ze mialabys jakies wibitne
              wyksztalcenie. Teraz maja takie prawo, ktore zabrania zatrudniania
              europejczykow, chyba ze w calym kraju nei ma ani jednego afrykanczyka, kto
              ymoglby wykonywac te sam prace.

              jednego tylko nie rozumiem. Ludzie tak sie zaczwycaja afryka i chcielby tam
              mieszkac..tylko zawsze mnie interesuje dlaczego nie chcialiby miaszkc tak jak
              wiekszosc mieszkancow afryki. No i ostatecznie co ludzi ciagnie na ten
              kontynent. Wiesz, bo skoro nie uwazasz, ze czarni sa symatyczni i
              ciepli..niestety musze cie zmartwic..szansa na to, ze zostaniesz napadnieta w
              kanii jest duzo wyzsza niz w twoim miescie. Poza tym choroby..tez nekaja
              bialych. Wiec co cie tak tam ciagnie?

              Ja mysle o przeprowadzce za kilka lat do RPA.
              Glownie ze wzgledu na klimat i ciepla wode w oceanie indysjkim:)
              • chanya Re: Marzenia o Afryce 30.07.05, 10:11
                Niesamowite wrecz jak Ty przekrecasz moje slowa.Nie powiedzialam, ze uwazam, ze Czarni nie sa "sympatyczni i ciepli" tylko,ze uwazam ,ze nie wszyscy tacy sa, a to znaczna roznica. Daleka jestem od generalizowania i mowienia ,ze wszyscy sa tacy albo inni. Nie mozna sie nie zgodzic natomiast ze stwierdzeniem ,ze owa radosc i cieplo, to nie sa cechy,ktore leza w naturze mieszkancow czarnego ladu.
                Tu gdzie mieszkam ,znam bardzo wielu Czarnych,z wielu zakatkow Afryki. Z niektorymi z nich przyjaznie sie ,innych lubie mniej,niektorzy dzialaja mi na nerwy.Generalnie jednak bardzo lubie spedzac czas w ich towarzystwie,dobrze sie wsrod nich czuje,zawsze mnostwo sie smiejemy i wyglupiamy.

                A tos mnie zaskoczyl ! W Kenii jest niebezpiecznie i mozna zostac napadnietym? Heh,a ja wlasnie myslalam o Nairobi mowi sie Nai-robbery ,zeby smieszniej brzmialo.
                Zgadzam sie z Toba ,ze jest to wyprawa podwyzszonego ryzyka, wlasnie ze wzgledu na przestepczosc i na choroby.
                Nie uwazam jednak ,zebym miala zrezygnowac z tego powodu.Co ma plywac,nie utonie. Trzeba byc ostroznym,uwazac na siebie i nie prowokowac sytuacji bardziej niebezpiecznych niz ta w jakiej znalezlismy sie 'na wejsciu' . Jesli chodzi o choroby to Bialy ,jest zdecydowanie narazony na caly szeroki wachlarz jaki oferuje Afryka. Oczywiscie na czesc z nich sie szczepimy,stosujemy profilaktyke,ale jest cala ogromna masa mikrobow ,do ktorych ludzie mieszkajacy tam sa juz przyzwyczajeni a ktore dla organizmow przjezdnych sa kompletnym zaskoczeniem.Stad wszelkie przeboje z zatruciami pokarmowymi. Jest jedna rzecz ktora czasem ,przemyka mi przez mysl i mrozi mi krew w zylach. To zakucie sie igla przy jakims zabiegu.Ale staram sie nie myslec o tym,bo jak myslisz o czysm zlym to mozesz sciagnac na siebie nieszczescie. Zreszta co ja mialabym zrobic ,gdybym bala sie chorob (nawiasem mowiac to,chce byc zkaznikiem)? Wlasnie skonczylam letnie praktyki w szpitalu,gdzie ciagle kaszlalo na mnie jakies zapalenie pluc albo gruzlica :|
                Ciagnie mnie wlasnie tam specyfika tego miejsca,kraju, od niesamowitej natury po mroczne jego strony.Tu chcialam cos powiedziec ,ale nie powiem bo by zabrzamilo zbyt gronolotnie. Na samym poczatku mowilam co mnie tam ciagnie zreszta. Naczytam sie o Afryce,naslucham sie od znajomych ktorzy tam byli , mieszkali,naogladalam sie filmow. A zdecywanie nie byly to tylko piekne opowiesci,nie raz byly przerazajace i wyciskajace lzy.
                Kenia jest priorytetm ,pierwszym miejscem do jakiego sie udam w Afryce,ale zdecydowanie nie chcaialbym na niej poprzestac. Marzy mi sie zwiedzenie subsaharyjskiej Afryki ze wschodu na zachod i z polnocy na poludnie, plus Seszele, Zanzibar i Madagaskar i koniec swiata,czyli Cape Town, tez.
                Jesli masz juz powazne plany, co do przeprowadzki do RPA moge Ci tylko pozazdroscic (nie tyle RPA ,co tego,ze Twoje plany sa powazne juz,bo moje sa narazie dosc odlegle.mysl o wyjezdzie w przszlym roku trzyma mnie przy zyciu). Znajomi moich rodzicow (lekarz+architekt) przez 8 lat mieszkali pod Johhanesburgiem. Wrocili do Polski z powodow rodzinnych ,ale teraz ponownie mysla o wyjezdzie do Afryki.Widac jak bardzo tesknia za Afryka,moga opowiadac o tym co tam przezyli i gdzie byli godzinami. A ja godzinami calymi moge ich sluchac :)


                • camel_3d mylisz sie... 02.08.05, 12:08
                  nie mialem zamiaru przekrecac twoich slow. jezeli tak wyszlo to sorry. Chcialem
                  tylko powiedziec, ze czarni sa mili i ciepli, ale ilosc tych nie milych i
                  niecieplych jest znacznie wieksza niz ci sie wydaje. I wierz mi czarni nie
                  chca juz u siebie bialych, a kazdy dodatkowy bialy to dodatkowa, niepotrzebna i
                  potencjalna ofiara morderstwa. Afryka siaje sie bardo niebezpieczna.
                  Wyobraz sibie ze w Polsce mieszka 95% Bialych i 5% Czarnych, ktorzy posiadaja
                  Fabryki, Domy, Lepsze warunki i szanse na wyksztalcenie. Nienawisc wsrod
                  czarnych do bialych jest jeszcze wieksza niz bialych do czarnych.
                  Dlatego twoje marzenia o Afryce sa jakby oparte tylko na marzeniach..a
                  rzeczywistosc jest inna. I dlatego tez zapytalem czy chcialabys tak mieszkac
                  jak przecietny czarny.
                  A ty mislisz, ze choroby w Polsce i tam sa te same? Chocby Malaria... tego u
                  nas nie ma. Mozesz przeczytac wiele, ale to beda tylko ksiazki, pojedz do
                  Afryki i pomieszkaj tam kilka tygodni. Tylko nie meiszkaj wsord bialych.
                  Mieszkaj wsrod czarnych.. Przejdzie ci.

                  A johanseburg to miasto, w kotrym nie pojdziesz na spacer, wieczorem do
                  kolezanki, ktora mieszka o 200 m dlaej musisz jechac samochodem i miec psa jak
                  lew.
                  • wolne Re: mylisz sie... 29.12.06, 13:53
                    camel_3d napisał:


                    "A johanseburg to miasto, w kotrym nie pojdziesz na spacer, wieczorem do
                    kolezanki, ktora mieszka o 200 m dlaej musisz jechac samochodem i miec psa jak
                    lew".

                    Albo lwa najlepiej;)Albo dwa.

              • marijohanna Re: Marzenia o Afryce 30.07.05, 19:53
                camel_3d napisał:


                > jednego tylko nie rozumiem. Ludzie tak sie zaczwycaja afryka i chcielby tam
                > mieszkac..tylko zawsze mnie interesuje dlaczego nie chcialiby miaszkc tak jak
                > wiekszosc mieszkancow afryki.


                wiesz, a ty ciagle, prawie w kazdym watku drazysz wlasnie ten temat. a dlaczego
                niby mieszkajac w afryce MUSZE mieszkac w glinianej chatce?? czy gdy
                przeprowadze sie do polski, bo mi sie ona podoba to musze koniecznie zamieszkac
                w bloku z betonowej plyty, bo wiekszosc polakow tak mieszka???

                z innej beczki: od kiedy wynaleziono odkurzacz nie uzywam w mieszkaniu miotly. a
                dlaczego?? bo ulatwiam sobie zycie i korzystam z urokow cywilizacji gdy mi cos
                podpasuje.

                mieszkanie w zasyfionej chatce, gdy sie ma inna mozliwosc to jakis idiotyczny
                heroizm. chyba, ze komus pasuje mieszkac ze swiniami. czarni tez daza do poprawy
                warunkow, wiec jest to normalne, niezaleznie od koloru skory.
                • marijohanna ps. 30.07.05, 19:57
                  notabene mieszkalam z czarnymi w ich warunkach. mozna sie przyzwyczaic. wszystko
                  jest chyba kwestia priorytetow.
                  bardziej obawialam sie o moje zdrowie, bo jak slusznie napisala poprzedniczka
                  bialy jest bardziej podatny na "ich" wirusy i bakterie. znam czarnego, ktory
                  rozchorowal sie w europie, bo jemu nasze "zarazkI" zaszkodzily. to co dla nas
                  jest wzglednie nieszkodliwe, jemu rozwalilo watrobe. inna flora bakteryjna po
                  prostu.
                • camel_3d Re: Marzenia o Afryce 02.08.05, 12:11
                  no i dlatego czarni tak nie lubia bialych, ktorzy przeprowadzaja sie do
                  Afryki.. bo biali maja wszystko, a czarni nie... A nikt nie chce mieszkac i zyc
                  tak jak Afrykanczycy.. NO WIEC PO CO TAM CHCA JECHAC???
                  • wasza_bogini Re: Marzenia o Afryce 02.08.05, 15:08
                    ale to nie jets wina bialyhch, ze czarni tak mieszkaja. z tego co sie orientuje
                    to uklady miedzy samymi czarnymi pozostawiaja wiele do zyczenia- krupcja,
                    zawisc, utrudnianie zycia innym. to tez jets element zycia w spoleczenstwach
                    afrykanskich.
                    przyjezdzajacych do polski amerykanow stac jets na to, zeby mieszkac w
                    apartamentach ale to nie jets ich wina, ze w polsce jest korupcja, balagan itp.
                    jasne mozna sobie zwiedzic kraj i poczynic badania antropologiczne.
                    nie wiem czy byles w afryce ale warunki zycia sa inne- jedzenie, inne
                    przyzwyczjenia zywieniowe. to wszytsko ma wplyw na bialego, ktory jets mniej
                    odporny ze wzgledu na zdobycze cywilizacyjne jakie ma u siebie. mozna
                    oczywiscie mieszkac w chatce masajow ale w ten sposob zwieksza sie
                    prawdopodobienstwo zachorowania.
                    ludzie sa rozni i maja rozne oczekiwania.
                    czytalam biala masajke, ktora zdecydowala sie na mieszkanie w chatach masajow
                    ale ze wzgledu na choroby uciekla do europy po kilku latach.
                    rowniez kazdy organizm inaczje reaguje na zmiane srodowiska- kobietom moze
                    walnac na hormony.
                    ale to ni ejest powodem do tego, zeby do afryki nie pojechac.
                    • camel_3d Re: Marzenia o Afryce 02.08.05, 16:03
                      i tak i nie... bo przeciez afryka byla kiedys kolonia. biali nigy nie
                      traktowali czarnych jak rownych sobie. zawsze byli gorsi, mieszkali w
                      sluzbowkach i spali na podlodze choc w domu bylo 10000 pokoi.
                      Oczywiscie masz racje, ze afrykanczycy maja tez taka a nie inna mentalsnoc..ale
                      kto nauczyl ich korupcji? Biali biznesmeni. Piszesz, ze w Polsce jest
                      korupcja..a myslisz ze w USA nie ma? Jest rowne duza..
                      Gdyby w Polsce wszyscy mieszkalo kilka tysiecy czarnych w bardzo dobrych
                      warunkach a polacy (biali) zyli by w lepiankach i chatkach to nienawidziliby
                      czarnych tak jak czarni bialych w Afryce.
                      • marijohanna Re: Marzenia o Afryce 02.08.05, 16:48
                        camel_3d napisał:

                        > i tak i nie... bo przeciez afryka byla kiedys kolonia. biali nigy nie
                        > traktowali czarnych jak rownych sobie. zawsze byli gorsi, mieszkali w
                        > sluzbowkach i spali na podlodze choc w domu bylo 10000 pokoi.

                        gdy kolonialisci wyjechali ich domy zarosly lub sie zawalily z biegiem czasu.
                        gdybyl czarni tak bardzo im zazdroscili "losu" to zamieszkaliby w tych chatach.
                        nie sadzisz??
                        • camel_3d Re: Marzenia o Afryce 02.08.05, 20:41
                          > gdybyl czarni tak bardzo im zazdroscili "losu" to zamieszkaliby w tych
                          chatach.
                          > nie sadzisz??


                          a uwazasz ze co sie dzieje w namibii i w mozambiku? wypedzaja bialych, kaza im
                          sprzedawac za grosze farmy , lub sa po prostu "odkupowane" za bezcen przez
                          panstwo po czym przekazywane wojskowym wyzsza ranga.

                          Tak wyglada to w mozambiku i w namibii.
                        • alexty Re: Marzenia o Afryce 24.06.06, 20:30
                          marijohanna napisała:

                          > camel_3d napisał:
                          >
                          > > i tak i nie... bo przeciez afryka byla kiedys kolonia. biali nigy nie
                          > > traktowali czarnych jak rownych sobie. zawsze byli gorsi, mieszkali w
                          > > sluzbowkach i spali na podlodze choc w domu bylo 10000 pokoi.
                          >
                          > gdy kolonialisci wyjechali ich domy zarosly lub sie zawalily z biegiem czasu.
                          > gdybyl czarni tak bardzo im zazdroscili "losu" to zamieszkaliby w tych
                          chatach.
                          > nie sadzisz??
                          >
                          > gdy kolonisci wyjechali najczesciej brali ze soba wszystko co mogli, a
                          zdarzalo sie ze czego nie mogli wziac - niszczyli, lacznie z wysadzaniem i
                          paleniem wlasnych domow.
                          Nie chcialabym mieszkac w domu oprawcy. Wolalabym raczej mieszkac w mojej
                          czystej i schludnej chatce.
                          • marijohanna Re: Marzenia o Afryce 25.06.06, 13:16
                            alexty napisała:


                            > Nie chcialabym mieszkac w domu oprawcy. Wolalabym raczej mieszkac w mojej
                            > czystej i schludnej chatce.


                            HAHA:)))) sorry, ale smieje sie szczerze:)))))))))))))))))) choc chyba powinnam
                            plakac. czystosc i schludnosc w typowej chatce to podwojne zaprzeczenie w jednym
                            zdaniu. i nie dlatego, ze "murzyni to brudasy", ale ze wzgledow technicznych
                            utrzymanie czystosci jest malo mozliwe.
                            • marijohanna sorry 25.06.06, 15:37
                              podwojne zaprzeczenie to potwierdzenie;)
                              oczywiscie chodzilo mi o to, ze chatka i schludnosc&czystosc (w pojeciu euro)
                              sie wykluczaja.
                              • alexty Re: sorry 27.06.06, 02:02
                                marijohanna napisała:

                                > podwojne zaprzeczenie to potwierdzenie;)
                                > oczywiscie chodzilo mi o to, ze chatka i schludnosc&czystosc (w pojeciu euro)
                                > sie wykluczaja.

                                w pojeciu euro, byc moze... choc nie uwazam ze wszyscy Europejczycy zyja w
                                sterylnych warunkach. Polacy, ktorzy mieszkaja w Londynie czy Berlinie w
                                wynajmowanych mieszkaniach - walcza z plaga myszy i pluskiew! lub tez nie
                                walcza, bo im to po prostu nie przeszkadza! W Polsce bylam w miejscach, nie tak
                                dawno temu, gdzie gospodarzom nawet nie chce sie wykopac nowej latryny.
                                Tragiczne!

                                Chatka schludnba i czysta, bo non-stop sprzatana, zamiantana przez kobiety,
                                ktore jak juz wczesniej ktos napisal, haruja jak woly. Jasne, ze to moje
                                ogolnienie i moja wlasne obserwacja, ale wydaje mi sie ze naklad pracy wkladany
                                w utrzymanie czystosci jest olbrzymi i efekty tego sa widoczne, moze po prostu
                                mialam szczescie, ale w wiekszosci domow w ktorych bylam bylo czysto:)
                                • marijohanna Re: sorry 27.06.06, 09:55
                                  czysto jak te warunki jest na pewno. ja tez mialam widocznie wielkie szczescie,
                                  bo nie zauwazylam niczego co mozna by bylo zakwalifikowac jako "syf". jednakze
                                  wszechobecny kurz jest niemilosierny. dlatego rozsmieszyla mnie ta wizja:)) ale
                                  masz racje. dbaja o lepianki. zawsze nie moglam sie nadziwic jakie czyste maja
                                  ubrania (przynajmniej poczatkowo) mieszkajac w lepiankach z ogniskiem.
                                  • kika82 Re: sorry 27.06.06, 22:48
                                    Fakt, mnie wlasciwie zszokowala czystosc ubran miszkancow chociazby slamsow -
                                    zawsze czyste - przynajmniej tam gdzie ja bylam. Na prawde podziwiam!
                                    Ale z tymi roznymi chatkami, bomas etc. - to mialam dosc przeciwstawne
                                    doswiadczenia do Waszych!
                                    Pozdrawiam!
                      • wasza_bogini Re: Marzenia o Afryce 02.08.05, 17:42
                        wiesz ja mysle, ze branie wszystkich ludzi do jednego wora ze wzgledu na
                        pochodzenie jets bledem.
                        nie obraz sie ale mysle, ze nalezysz do tych troche zaslepionych entuzjastow.
                        na moim forum prowadzilam dyskusje na podobny temat dotyczaca indian
                        poludniowoamerykanskich. dwie forumowiczki nie mogly pojac jak ja moge sie nei
                        zachwycac indianami. nie ma co sie oszukiwac - ludzie na calym swiecie sa
                        podobni w sensie psychologicznym i nie ma takiego narodu, w ktorym 100%
                        mieszkancow nie mialoby jakis odchylow.
                        mysle, ze inne kultury mozna poznawac w sensie intelektualnym ale ludzi z danej
                        kultury nie mozna traktowac jako calosci.
                        dlatego tez nie zgadzam sie na mowienie o tym jacy glupi sa amerykanie.
                        • alexty Re: Marzenia o Afryce 24.06.06, 20:36
                          wasza_bogini napisała:

                          > wiesz ja mysle, ze branie wszystkich ludzi do jednego wora ze wzgledu na
                          > pochodzenie jets bledem.
                          > nie obraz sie ale mysle, ze nalezysz do tych troche zaslepionych entuzjastow.
                          > na moim forum prowadzilam dyskusje na podobny temat dotyczaca indian
                          > poludniowoamerykanskich. dwie forumowiczki nie mogly pojac jak ja moge sie
                          nei
                          > zachwycac indianami. nie ma co sie oszukiwac - ludzie na calym swiecie sa
                          > podobni w sensie psychologicznym i nie ma takiego narodu, w ktorym 100%
                          > mieszkancow nie mialoby jakis odchylow.
                          > mysle, ze inne kultury mozna poznawac w sensie intelektualnym ale ludzi z
                          danej
                          >
                          > kultury nie mozna traktowac jako calosci.
                          > dlatego tez nie zgadzam sie na mowienie o tym jacy glupi sa amerykanie.

                          janne nie powinno mowic sie o glupich Amerykanach, uprzejmych Kenijczykach,
                          naiwnych Polakach itd. itd;)
                          Co to znaczy ludzie na calym swiecie sa podobni w sensie psychologicznym?
                  • marijohanna Re: Marzenia o Afryce 02.08.05, 16:43
                    camel_3d napisał:

                    >NO WIEC PO CO TAM CHCA JECHAC???

                    a w jakim celu jezdzisz do roznych krajow (zakladam, ze ruszasz sie z twego
                    miejsca zamieszkanai??). motywacje moga byc rozne.

                    nie odpowiedziales mi na pare pytan zadanych w poscie wyzej i dalej uczepiles
                    sie tego jednego.
                      • marijohanna Re: Marzenia o Afryce 02.08.05, 20:45
                        camel_3d napisał:

                        > chodzilo mi o "jechac" w sensie przeniesc sie. a nie w sensie pojechac na
                        > wycieczke.

                        moze w tym celu co ludzie kupuja finki na mallorce. nie sadze, zeby wszyscy
                        hiszpanie mieszkali w chalupach z widokiem na morze.
                      • chanya Re: Marzenia o Afryce 05.08.05, 12:37


                        Ja chce jechac tam po to,zeby pracowac. Nie wiem do czego Ty dazysz w ciagle
                        powtarzajac, "to wlasnie dlatego czarni tak stasznie nienawidza bialych" i
                        ciagle pytajac 'bialych' dlaczego nie chca zyc jak czarni. Co chcesz nam
                        udowodnic?
                        Mam poczucie ,ze podsycanie jakichs chorych uczuc(jak nienawisc) sprawialo Ci
                        przyjemnosc. Moze Ty bys chcial ,zeby bylo ,tak ze Afrykanczycy nienawidza
                        calej reszty swiata ,niezaleznie czy ta reszta wyciaga do nich dlon czy nie.
                        Wiem,ze nie bedac lekazem w Afryce nie wylecze calej Afryki ,ale wiem tez ze
                        pracujac w tym zawodzie w Europie nie wylecze Europy i wiem ,ze to co bede
                        robic tu czy tam (a tam tymbardziej) bedzie kropla w morzu potrzeb. Skoro
                        jednak to moja kropla to chyba moge zdecydowac gdzie ja 'skapnac'.Gdybym
                        wychodzila z takich zalozen co Ty, to nie myslalabym wcale o wyjezdzie do
                        Afryki,po pierwsze balabym sie chorob po drugie balabym sie zlych
                        Afrykanczykow i nie widzialabym sensu calego przedsiewziecia. Sa misjonarze,sa
                        Lekarze bez Granic, jest Polska Misja Medyczna (!) z polskim doktorem i z
                        polskim pielegniarzem , w Bahai. Sa ludzie ,ktorzy patrza dalej niz czubek
                        wlasnego nosa u nie mysla wylacznie o sobie.
      • camel_3d Re: CAMEL odpowiedz. 02.08.05, 22:54

        bo RPA ma cieply indyjski ocean w ktorym mozna plywac i taplac sie godzinami w
        2m falach.

        bo mam kilku znajomych w Pretorii i odwiedzamy sie od czasu do czasu.
        bo mozna skoczyn na bungy z najwyzszego mostu na poludniowej polkuli
        bo mozna przezyc niesamowita burze w nocy, spiac pod namiotem w srodku buszu.

        no i jeszczez innego powodu. w styczniu t jest zimno i prspektywa 3 tygodni w
        cieple i sloncu daje dodatkowego "kopa".


        przepraszam, ale nie interesuje mnie "przyjazn" z czarnymi . Wszyscy moi
        znajomi to biali i jeden pol czarny pol arab.. Mam zamiar przenisc sie do RPA
        za kilka lat i nia pewno nie bede plotl jakich dyrdymalow o matce afryce i
        cudownych ludziach. Po prostu lubie wieczne lato.
        • wasza_bogini Re: CAMEL odpowiedz. 03.08.05, 12:47
          >
          > przepraszam, ale nie interesuje mnie "przyjazn" z czarnymi . Wszyscy moi
          > znajomi to biali i jeden pol czarny pol arab.. Mam zamiar przenisc sie do RPA
          > za kilka lat i nia pewno nie bede plotl jakich dyrdymalow o matce afryce i
          > cudownych ludziach. Po prostu lubie wieczne lato.

          no i co z tego. to, ze ty nie bedziesz plotl to znaczy, ze innie tez maja nic
          nie mowic. dlaczego odbierasz ludziom entuzjazm?
            • wasza_bogini Re: CAMEL odpowiedz. 03.08.05, 18:54
              camel_3d napisał:

              > mysle, ze nie nalezy mylic entuzjazmu z totalnie skrzywionym pojmowaniem
              > rzeczywistosci...
              >

              rzeczywistosc dla kazdego czlowieka jets inna. to podstawa. otworz glowe,
              ludzie maja prawo do innnyhc pogladow niz twoje.

              ja uwazam skoki na bungie za debilizm i co z tego?
              nawet sie nie wypowiedzialam wczesniej na ten temat. majac podejscie takie jak
              ty powinnam juz dawno zaczac Cie krytykowac np. dlaczego skaczesz na bungie a
              nie wspomozesz rodziny afrykanskiej. twoj wybor, Twoja rzeczywistosc.
              • camel_3d Re: CAMEL odpowiedz. 03.08.05, 18:56
                jak to nie wspomoge rosziny afrykanskiej? skoki na bungy i cala otoczka
                (okoliczna restauracja, toaleta, parking) to miesce pracy wlasnie czarnych
                afrykanczykow. Wiec pomagam. Moze i skoi to debilzm, ale raz mozna.
              • alexty Re: CAMEL odpowiedz. 24.06.06, 20:50
                wasza_bogini napisała:

                > camel_3d napisał:
                >
                > > mysle, ze nie nalezy mylic entuzjazmu z totalnie skrzywionym pojmowaniem
                > > rzeczywistosci...
                > >
                >
                > rzeczywistosc dla kazdego czlowieka jets inna. to podstawa. otworz glowe,
                > ludzie maja prawo do innnyhc pogladow niz twoje.
                >
                > ja uwazam skoki na bungie za debilizm i co z tego?
                > nawet sie nie wypowiedzialam wczesniej na ten temat. majac podejscie takie
                jak
                > ty powinnam juz dawno zaczac Cie krytykowac np. dlaczego skaczesz na bungie a
                > nie wspomozesz rodziny afrykanskiej. twoj wybor, Twoja rzeczywistosc.
                >

                Ludzie maja prawo do innych pogladow i maja prawo je wyrazac na forum. Cenie
                Camela za to, ze otwarcie przyznaje sie ze chce mieszkac w RPA tylko ze wzgledu
                na klimat i nie dorabia zadnej romantycznej otoczki, chociaz przeciez moglby:)
                Entuzjazm i optymizm jest wskazany, ale romantyzowanie na temat pracy i pomocy
                Afryce to nasza najwieksza europejska choroba.
        • chanya Re: CAMEL odpowiedz. 08.08.05, 12:05

          Kto plecie dyrdymaly o "cudownych ludziach" ?
          A to ,ze Afryka jest "matka" ,to nie sa dyrdymaly tylko fakty. W Koobi Fora Richard Leakey w latach 70 znalazł czaszkę Homo habilis.Byla starsza o 850 tys. lat od czaszki Lucy, czlowieka-malpy, ktora znalezli jego rodzice w Tanzanii w wawazie Olduvai.
    • marijohanna a moze z tej strony- do camela 02.08.05, 20:52
      nie wiem czy dobrze rozumuje, ale czy tez mierzi cie ten zachwyt osob, ktore
      pojada na wycieczke do parku w kenii i zachwycaja sie potem na wszystkich
      forach. jesli caly czas usilujesz udowodnic, czy przekazac, ze afryka to nie
      tylko slonie i massajowie poprzebierani dla turystow to jak najbardziej sie z
      toba zgadzam.
          • camel_3d Re: a moze z tej strony- do camela 04.08.05, 15:31
            wlasnie obawiam sie ze nie.
            Wsrod moich znajoych tez jest spora ludzi lubiacych wyjazdy do Afryki...
            I sa zachwyceni goscinnoscia i uczynnoscia "tubylcow"... wszycy usmiechnieci,
            radosni kolorowo ubrani.. tylko nikt si enie zastanawie ze to tylko dl
            aturystow ta cala maskarada... bo w grucie rzeczy zycie (dla przecietnego
            afrykanczyka) tam to pieklo na ziemi.
            • wasza_bogini Re: a moze z tej strony- do camela 04.08.05, 16:05
              zgoda ale sa na pewno jednostki, ktore sa w stanie wytrzymac w piekle.
              pani. Profesor z Orientalistyki UW, mieszkala i prowadzila badania w kongo
              przez wiele lat.
              mysle, ze takich ludzi jets troche. niektorzy naprawde potrafi asie zasymilowac
              mimo, ze wyglada to na rzecz niewykonalna.
              wbrew pozorom czasami jets lepiej w lepiance niz w sredniej klasy hotelu.
            • lulu20 Re: a moze z tej strony- do camela 08.08.05, 13:46
              jak oni moga mowic o goscinnosci jesli za najdrobniejszy mily gest trzeba tam
              placic. Bzdury.To zwykly biznes.
              Ale za to z pieklem Camel przesadzasz. W wielu miejscach zyje sie ciezko, ale
              ci ludzie nie znaja innego swiata, wiec nie maja za czym teskinic. Jest im ok.
              byle mieli co zjesc i dach nad glowa. I to jest fajne, brak konsumpcjonizmu,
              pogoni za kasa. Oni calymi dniami siedza i gadaja, nie spiesza sie. NIe w
              duzych miastach, tylko mowie o wsi.
              Moim zdaniem biali jezdza do afryki bo tam jest pieknie, ale tez moga sie
              poczuc bogatymi panami.Ci bardziej myslacy moga tez docenic jak im jest dobrze
              tutaj (albo nawet tam, bo tam tez zyja o niebo lepiej niz cala reszta).

              Co do nienawisci rasowej to problem w RPA jest znacznie wiekszy niz w innych
              krajach i stal sie juz Twoja obsesja. W Kenii maja raczej zwis na bialych, a
              jak mozna na nich zarobic to fajnie.Oczywiscuie Cie nie atakuje tylko
              stwierdzam. Moim zdaniem dobrze ze jest na forum ktos kto nie tylko wzdycha do
              afryki, ale tez zadaje trudne pytania, prowokuje, i mysli.Choc nie zawsze sie z
              Toba zgadzam.
              Pozdrawiam
              • camel_3d Re: a moze z tej strony- do camela 09.08.05, 16:51
                to ze ktos ma cos do zjedzenia i dach nad glowa nie znaczy, ze nie chce wiecej.
                niestety to lezy w ludzkiej naturze. wiesz ile razy bedac w RPA zastanawialem
                sie nad pewna rzecza.. Ludzie mieszkajacy w tach slamsach pierwsza rzecza
                ktora kupuja jako wyposarzenie domu jest telewizor... A Afrykanczycy (prosci)
                ktorzy przyjezdzaja do Europy do pracy..najczesciej na budowie, pierwsza
                rzecza jaka kupuja jest stary samochod. Szczyt marzen w Afryce..
                bark konsumpcjonizmu nie oznacza, ze go tam nie ma, jest tylko nie ma takich
                mozliwosci jak tu.

                >Oni calymi dniami siedza i gadaja, nie spiesza sie. NIe w
                > duzych miastach, tylko mowie o wsi.

                a wedöug cibie jedzenia spada im z nieba? czy moze jeszcze wierzsz, ze chodza
                po dzungli poluja? czasami musza dyrdac kilkanascie kilometrow po wode, alebo
                do miasta zeby sprzedac cokolwiek.

                >w RPA jest znacznie wiekszy niz w innych
                > krajach i stal sie juz Twoja obsesja.

                Moja obsesja? a czy to ja nienawidza czarnych? mnie tam ryba... Ja jestemy
                tylkorealista. Rzyczywiscie nie wim, jak jest w Kenii czy Nigerii.. Znam tylko
                RPA, Zimbabwe i Namibie.. i zadnym z tych krajow czarni nie palaja miloscia do
                bialych. Mowimy tu o zwyklach szarych ludziach, a nie o wyksztalconych.

                Afryka ma to do siebie, ze jadac tam mamy szanse zwiac od dzikiej cywilizacji
                europy, gdzie na kazdym kroku trabia auta, ludzei wrzeszcza i dudnia basy w
                otwartych samochodach... Pewnie dlatego marzymy o zyciu wsrod przyrody i ciszy
                afryki. Ale nie nalezy zypominac, ze to tylko chwilowe. Tam sytuacja zmienia
                sie tak szybko jak zmieniaja sie rzady..
                • marijohanna Re: a moze z tej strony- do camela 09.08.05, 21:10
                  camel_3d napisał:


                  > Afryka ma to do siebie, ze jadac tam mamy szanse zwiac od dzikiej cywilizacji
                  > europy, gdzie na kazdym kroku trabia auta, ludzei wrzeszcza i dudnia basy w
                  > otwartych samochodach... Pewnie dlatego marzymy o zyciu wsrod przyrody i ciszy
                  > afryki. Ale nie nalezy zypominac, ze to tylko chwilowe. Tam sytuacja zmienia
                  > sie tak szybko jak zmieniaja sie rzady..
                  >


                  mi akurat w afryce podobalo sie przekwalifikowanie moich priorytetow. to co w
                  europie wydawalo mi sie wazne i niezbedne do zycia, w afryce bylo
                  bezwartosciowe. okazalo sie, ze doskonale mozna przezyc w tropikach w jednej
                  koszulce, spodniach - jednym slowem w tym co sie ma na sobie. zaginal mi bagaz,
                  uciekl mi samolot i zamiast na wschodzie kraju, znalazlam sie na zachodzie i
                  musialam caly kraj w "najszerszym miejscu" przejechac miejscowymi srodkami
                  lokomocji (trwalo to trzy dni). a wszystko to bez znajomosci francuskiego (im
                  bardziej na wschod tym bardziej robil sie problem;), w piekielnej wilgotnosci
                  powietrza i kurzu. zreszta ten kto nie byl na safari a w "prawdziwej" afryce wie
                  o czym mowie (akcent jest na miejscowych srodkach lokomocji;).

                  okazalo sie, ze najwazniejsza jest WODA. wszystko inne jest niewazne.
                  przynajmniej dla mnie.

                  musze stwierdzic, ze natknelam sie z zyczliwoscia miejscowych. nie moge
                  potwierdzic tego co pisze camel. po paru godzinach jazdy przestalam byc dla nich
                  malpa w zoo, ktora sie oglada a po prostu osoba, ktora jedzie na tym samym
                  wozku, ktora poci sie i smierdzi tak samo jak oni, ktora tak samo z utesknieniem
                  wyglada sprzedawcow ananasow. a gdy podczas tysiecznej kontroli drogowej,
                  policjant sie przywalil i grozil zamknieciem na komisariacie (wiadomo, ze chcial
                  w lape), to moi wspolpasazerowie zakrzyczeli go, zeby sie odwalil i ze ich kraj
                  potrzebuje turystow i zeby przestal mnie straszyc.
                  w moim miejscu docelowym bylam oczekiwanym gosciem, wiec nie bede oceniac
                  motywow "przyjazni czarnych". nie jestem tez na tyle nakrecona pesymistycznie
                  aby posadzac ich, ze kazde przyniesione przez nich wiaderko wody do mycia bylo w
                  celu wyciagniecia korzysci. przyjechalam tam po prostu do pracy i spotkalam sie
                  z milym przyjeciem.

                  niewykluczone ( a nawet w planach), ze wyjade znowu i tym razem na wiele dluzej.
                  kocham ten kraj, podoba mi sie przyroda, znam ludzi w moim cartierze, ale
                  przede wszystkim widze tam sens mojej pracy.
                  nie potrzebuje do zycia tej tzw. cywilizacji. a gdy mi sie zachce popluskac w
                  oceanie to pojade sobie do kribi;)
                • lulu20 Re: a moze z tej strony- do camela 10.08.05, 14:17
                  >Ludzie mieszkajacy w tach slamsach pierwsza rzecza
                  > ktora kupuja jako wyposarzenie domu jest telewizor...

                  No mowie ze na wsi, slumsy to miasto Camel....

                  >A Afrykanczycy (prosci)
                  > ktorzy przyjezdzaja do Europy do pracy..najczesciej na budowie, pierwsza
                  > rzecza jaka kupuja jest stary samochod. Szczyt marzen w Afryce..
                  A co robia Polacy ktorzy jezdza do USA czy na Zachod? Znow mowisz o miastach, z
                  wiosek jest praktycznie niemozliwe sie wybic, niestety.

                  I tak sadze ze maja o wiele wiekszy luz w stosunku do kasy niz my. Bylam w
                  wioskach, gdzie nie widzieli tv wiec nie moga jej pożądac. I innych rzeczy tez.
                  Moze i czegos tam pragna ale nie jest to takie niewolnictwo wobec kasy kariery
                  i tych wszystkich k co u nas.

                  > a wedöug cibie jedzenia spada im z nieba? czy moze jeszcze wierzsz, ze chodza
                  > po dzungli poluja? czasami musza dyrdac kilkanascie kilometrow po wode, alebo
                  > do miasta zeby sprzedac cokolwiek
                  To prawda, ale to zwykle zapieprzaja kobiety. Faceci siedza i gadaja. Caly czas
                  jestesmy na wsi.Uprawiaja te male poletka, czasem zabija koze czy krowe.Czasem
                  cos sprzedadza, koraliki z muszelek albo kosci, tkanine z welny... Takie
                  niezbedne minimum bez ekscesow...


                  > RPA, Zimbabwe i Namibie.. i zadnym z tych krajow czarni nie palaja miloscia
                  do
                  > bialych. Mowimy tu o zwyklach szarych ludziach, a nie o wyksztalconych.
                  No wlasnie. A palac miloscia to tez nie to samo co nienawidzic. U nas zreszta
                  w tej kwestii jest nieinaczej. Zreszta w RPA maja ku temu powody wieksze niz
                  gdzie indziej. W Keni i Etiopii jak juz mowilam maja raczej zwis albo wietrza
                  interes. Z wrogoscia tez sie spotkalam, ale to byly wyjatki. Z drugiej strony
                  biali tez traktuja czarnych jak zwierzaki w zoo, nie maja szacunku do kultury i
                  jezyka i traktuja ich jak room service wiec wcale nie dziwota ze moga nas nie
                  lubic. Tyle. O wiele wieksza nienawisc do bialych maja w sercach czarni w USA.
                  Ale to inna bajka.


                  • camel_3d Re: a moze z tej strony- do camela 10.08.05, 15:02
                    > No mowie ze na wsi, slumsy to miasto Camel....

                    na wsi tez.. o ile maja dostep do pradu i zasieg. telewizor lub radio to szczat
                    marzen dla przecietnego afrykanczyka.


                    > A co robia Polacy ktorzy jezdza do USA czy na Zachod?

                    No wiesz, polacy jednak nie mieszkaja w domkach z bambusa albo blachy...lub
                    folii. A to co robia to po prostu naturalna konsumpcja. Przeciez kady teraz
                    musi miec 3 TV:)

                    > I tak sadze ze maja o wiele wiekszy luz w stosunku do kasy niz my. Bylam w
                    > wioskach, gdzie nie widzieli tv wiec nie moga jej pożądac. I innych rzeczy
                    tez.
                    > Moze i czegos tam pragna ale nie jest to takie niewolnictwo wobec kasy
                    kariery
                    > i tych wszystkich k co u nas.

                    to nie tylko u nas. pogon za nowinkami jest wszedzie,m tylko nie kazdy ma
                    mozliwosc realizacji "zachcianek". popatrz na bogaszych afrykanczykow. im juz
                    nie wystarczy byle co do jedzenie i dach nad glowa. maj a takie same potrzeby
                    jak biali, kasa, zabawa, zarcie, imprezy..itp. mysle, ze to tylko
                    kwestia "swiadomosci"... pokaz malemu chlopaczkowi w afryce gameboya..to bedzi
                    ejego szczyt marzen...

                    > To prawda, ale to zwykle zapieprzaja kobiety. Faceci siedza i gadaja.

                    no i to jest takie fajne?


                    > cos sprzedadza, koraliki z muszelek albo kosci, tkanine z welny... Takie
                    > niezbedne minimum bez ekscesow...


                    co nie zmienia faktu, ze chyba zaden bialy myslecy o przeprowadzce do
                    wymarzonej afryki i wolnosci, nie chcialby tego samogo robic.

                    Z drugiej strony
                    > biali tez traktuja czarnych jak zwierzaki w zoo, nie maja szacunku do kultury
                    i
                    >
                    > jezyka


                    czarni tez nie do konca szanuja swoja kulture i jezyki... sa poddatni na wplywy
                    i tluka si emiedzy soba:)

                    >i traktuja ich jak room service wiec wcale nie dziwota ze moga nas nie
                    > lubic.

                    a wiesz jak czarni traktuja swoich czarnych pracownikow ? rownie zle blub
                    gorzej niz biali. bo im przynajmniej rasizmu nie mozna zarzucic.
                    • lulu20 Re: a moze z tej strony- do camela 11.08.05, 08:28
                      Z moich obserwacji, twoich opowiesci i innych zrodel wynika wiec ze jest jednak
                      przepasc cywilizacyjna i w mentalnosci pomiedzy Sahelem a RPA. Sahel jest wciaz
                      bardziej dziewiczy a prad na tamtejszych wsiach to marzenie scietej glowy.
                      Dlatego tez mnie ten kraj zypelnie nie ciagnie.
                    • marijohanna Re: a moze z tej strony- do camela 11.08.05, 09:30
                      camel_3d napisał:


                      > a wiesz jak czarni traktuja swoich czarnych pracownikow ? rownie zle blub
                      > gorzej niz biali. bo im przynajmniej rasizmu nie mozna zarzucic.
                      >
                      >

                      zgodze sie, ze czarni sa niemniejszymi rasistami niz niektorzy biali. np. w
                      kamerunie traktuje sie pigmejow jako podgatunek czlowieka. zapieprzaja jak
                      niewolnicy u przecietnego "rolnika" za paczke fajek na tydzien i to jest juz
                      super wynagrodzenie! "normalni" czarni nasmiewaja sie z nich i wytykaja palcami
                      z typowo afrykanska szczeroscia.
                      • camel_3d Re: a moze z tej strony- do camela 12.08.05, 11:58
                        ja mysle, ze czarni sa jeszcze wiekszymi rasistami..bo im nikt rasizmu nie
                        zarzuci...
                        buszmeni w RPA tez zpstali "zepchnieci" na nieurodzajne tereny, bo nie chcieli
                        zyc jak cywilizowani ludzie... tzn w blaszanych chalupach 2 m x 2 m.
                • lulu20 Re: a moze z tej strony- do camela 10.08.05, 14:20
                  > Afryka ma to do siebie, ze jadac tam mamy szanse zwiac od dzikiej cywilizacji
                  > europy,
                  Tak, tu tkwi sekret.
                  >gdzie na kazdym kroku trabia auta, ludzei wrzeszcza i dudnia basy w
                  > otwartych samochodach...
                  wlasnie w Afryce trabia straszliwie, cholery mozna dostac na ulicach np Nairobi.
                  >Ale nie nalezy zypominac, ze to tylko chwilowe. Tam sytuacja zmienia
                  > sie tak szybko jak zmieniaja sie rzady..
                  Tez prawda.
    • camel_3d emka co ty pleciesz??? 13.09.05, 17:24
      jakie stanowisko bialych z RPA?
      To ty chyba nie bylas w Pretorii gdzie stoja olbrzymie wille czarnych z
      pozamykanymi ulicami, zeby tam byle kto nie jezdzil. Przedtem to byly ulice
      publiczne. Nawet czarni sie odgradzaja od "swoich".

      Poza tym nie ma czegos takiego jak asymilacja z czarnymi. Bo czarni ZAWSZE beda
      czarni a BILI biali.. popatrz na USA... podzial jak byl, tak jest. Mam wsrod
      znajomych czarnych (tu a nie w RPA), ale to ludzie z wyzszym wyksztalceniem. Ci
      prosci czarni uz RPA czyli jakies 99% to ci, ktorzy zawsze beda sie trzymali
      swoich i zeby nie wiem jak i co, to zawsze bedzie podzial.

      Biedni czarni nie lubia tez bogatych czarnych...ale masz racje, trudno
      lubic "wogole" bialych skoro 3% bialych posiada prawie wszystkie domy, fabryki,
      firmy itp. 95% czarnych zyje w nedzy. A biali to jakby nie bylo byl okupant.
      Dlatego zebe nie wiem co, to wsrod tych milionw czarnych zawsze znajdzie sie
      kilka tysiecy, ktorzy beda zabijac bialych dla pieniedzy i z czystej
      nienawisci. I pewnie odwrotnie,, zawsze znajdzie sie jakis bialy, ktory zabije
      czarnego z nienawisci.

      Wiesz, mnie tam by bylo ryba. Moglbym mieszkac w centrum Soweto, gdybym
      wiedzial, ze bede tam mogl sie czuc bezpiecznie, a niestety tak nie jest.

      Moze jak sie tam przeprowadze poznam rowniez czarnych, na razie po prostu nie
      mialem ku temu okazji, jedyny kolorowy jakiego znam to pol czarny, pol arab i
      swietnie sie dogadujemy.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka