drabbu
25.01.14, 14:48
Od dawna jesteś znany z zainteresowania i dużego zaangażowania w rozmaite lokalne
sprawy - wystarczy tylko przejrzeć Twoje posty na forum, żeby zorientować się, jak wiele poruszasz problemów o różnym charakterze. Jak wiadomo, reprezentujesz także potężne stowarzyszenie i jesteś obecnie jednym z bardziej wpływowych mieszkańców, jedną z tych osób, z którymi słusznie liczą się nasze władze. Na pewno bardziej niż z radnymi, dlatego właśnie zwracam się do Ciebie.
Otóż chciałbym zainteresować Cię jeszcze jedną sprawą i prosić Cię o użycie wpływu Twego wpływu u władz. Z góry mówię, że sprawa jest tylko sezonowa (ale ważna), za to w odróżnieniu od rzeczy takich jak dziury w jezdniach, likwidacja straży miejskiej, czy trasa S-7, dałaby się - przy życzliwym podejściu Urzędu - rozwiązać niemal od ręki, i to całkowicie wewnętrznie.
Więc właśnie prosiłbym Cię o wyjednanie takiego przychylnego podejścia Urzędu. Sądzę, że znalazłbyś sojusznika i poparcie pana wiceburmistrza do spraw społecznych.
A mianowicie: wzorem Warszawy i innych metropolii - niechby i w Łomiankach stanęły teraz koksowniki. Nie będzie to żadna kosztowna inwestycja. Wypatrzyłem na Allegro, że jeden koksownik (z natychmiastową dostawą) kosztuje ok. 100 złotych. Zaopatrzenie w koksowniki głównych punktów Łomianek (powiedzmy, że 12 - do uznania) wyniesie więc ok. 1200 złotych. Przekonaj proszę pana burmistrza, że mając - jak głosi - w budżecie ok. trzech milionów wolnych środków, wydatek taki będzie prawie niezauważalny. Jeden lub dwa mogłyby stanąć przed Domem Kultury. Na przystankach. Na bazarku (gdybyś widział dzisiejszą do kości zziębniętą bazarkową publikę, na pewno zmiękłoby Ci serce na wosk). Nie znam cen opału, ale skład koksu mamy od niedawna pośrodku Warszawskiej, więc i transport drogo by nie wyniósł.
Uwaga: koksowniki mogą być przecież nosić logo Twego stowarzyszenia. Skutek na pewno byłby lepszy od publicystyki na Facebooku.
Co więcej, jak na pewno zauważyłeś, powtarzają się tu ostatnio wiadomości o imprezach z winem po przedstawieniach Teatru Miejsce. Spowoduj, proszę, by choć część tego wina była rozdawana przy koksownikach jako grzaniec. Oczywiście, w kubeczkach także z odpowiednim logo. Pomyśl, jak przy takiej rozgrzewce było by miło czekać na autobus, że nie wspomnę o tym, że rozgrzani ludzie bardziej przychylnie odnosiliby się do stowarzyszenia. Zapewne wpłynęłoby to (w sposób dosłowny) na akceptację jego celów. Na pewno zyskałbyś wielką wdzięczność wielu mieszkańców.