Dodaj do ulubionych

Kto rano wstaje, temu PiS rozdaje

07.11.07, 13:36
No skoro ma być wesoło to dla równowagi troche o pisiu.

Radny PiS Paweł Terlecki zna się na prawie kanonicznym i jeździł
samochodami na ropę. Jego partyjny kolega - wojewoda Jacek Sasin -
uznał, że to wystarczy, by pokierował przedsiębiorstwem produkującym
aparaturę wtryskową do silników Diesla

W ten sposób świetnie opłacane posady w najzasobniejszych
państwowych firmach (np. Dipservice i SPHW Meble Emilia) dostał
kwiat warszawskiego PiS. Pisaliśmy o tym wiosną.

Ale PiS ciągle majstruje przy obsadzie PZL-WZM - nadzorowanym przez
wojewodę przedsiębiorstwie państwowym specjalizującym się w
produkcji aparatury wtryskowej do silników Diesla. Przez lata firma
opierała się partyjnym zakusom. Działa na konkurencyjnym rynku, więc
poprzedni wojewodowie utrzymywali przez 16 lat prezesa Jarosława
Lazurkę.

Z hufców na wtryski

Wojewoda Sasin zerwał z tą zasadą. Kilka miesięcy temu wprowadził w
WZM zarząd komisaryczny, zlikwidował radę nadzorczą i mógł już
dowolnie obsadzać stanowiska. W sierpniu zwolnił Jarosława Lazurkę.
Na jego miejsce mianował Artura Marczewskiego, byłego burmistrza
Pragi-Północ z rekomendacji PiS. Marczewski nie ma żadnego
doświadczenia w branży mechanicznej, ale też kierował PZL-WZM
zaledwie pięć tygodni. Odszedł, gdy został członkiem zarządu
Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości.

PZL-WZM ma już kolejnego szefa - Pawła Terleckiego, który zarabia tu
ok. 12 tys. zł. Dzięki partyjnej rekomendacji kieruje też
Mazowieckimi Hufcami Pracy (podlegają Ministerstwu Pracy), gdzie
zarabia ok. 4 tys. zł. Oprócz tego jako stołeczny radny otrzymuje
2,5 tys. zł nieopodatkowanej diety. Razem miesięcznie daje to 19
tys. zł.

- Terlecki to osoba kompetentna - z wykształceniem prawniczym i
doświadczeniem w samorządzie - zachwala nowego szefa PZL-WZM Jacek
Sasin.
Radny-prezes faktycznie jest prawnikiem, ale po Akademii Teologii
Katolickiej i specjalizuje się w... prawie kanonicznym.

Rozłożą tę fabrykę
Zawirowania wokół kierownictwa fabryki wcale jej nie pomagają. Firma
zaczyna przynosić straty. Pracownicy są przerażeni. - Jak tak dalej
będzie, to się to wszystko rozsypie - komentują.

- To jakaś paranoja. Zmiany prezesów rozłożą tę fabrykę. Produkcja
wtryskiwarek to bardzo trudny biznes. Żeby utrzymać się na rynku,
trzeba się temu całkowicie poświęcić - obawia się też Jarosław
Lazurko.

Paweł Terlecki jako nowy zarządca powinien przygotować zakład do
komercjalizacji. Ma śmiałe plany. Rozważa przeniesienie fabryki, a
nawet sprzedaż atrakcyjnego gruntu przy ul. Czerniakowskiej na
Sielcach. Problem w tym, że ma też inne obowiązki zawodowe i
partyjne.

Dominika Olszewska: Jak to się stało, że został pan zarządcą
komisarycznym Warszawskich Zakładów Mechanicznych?
Paweł Terlecki: Po prostu Marczewski zrezygnował, a wojewoda rzucił
do tego mnie.
A pan się na tym zna?
- To znaczy, proszę pani, jestem z wykształcenia prawnikiem.
Specjalistą od prawa kanonicznego. Zna się pan na aparaturze
wtryskowej?
- Jeśli chodzi o meritum, to miałem kilka samochodów z silnikiem
Diesla. Natomiast jeśli chodzi o kwestię planowania produkcji, to
jest tam odpowiedni dyrektor, który zajmuje się tymi sprawami.
To czym pan będzie się zajmował?
- W ogóle przede wszystkim zajmuję się zarządzaniem całością. Żeby
ta produkcja była w ten sposób planowana, żeby oni nie knocili spraw.
A ma pan jakieś doświadczenie w komercjalizacji przedsiębiorstw?
- Miałem sporą przygodę na początku lat 90. Robiłem całą
prywatyzację w Warszawskim Oddziale Przewodników Miejskich PTTK.
To dlatego wojewoda mianował pana?
- Wie o moich umiejętnościach i zainteresowaniach, jeśli chodzi o
gospodarkę. Znam się na tym, bo ukończyłem policealne studium
ekonomiczne.
Poradzi sobie pan?
- Jakbym sobie nie poradził, tobym tego nie brał, no. Jak będzie
pani przechodziła obok kościoła, to niech się pani pomodli, żeby mi
się udało.
Wciąż jest pan szefem Mazowieckich Hufców Pracy.
- No, tam będę się żegnał.
Jak pan sobie daje radę na dwóch posadach i w radzie miasta?
- No, zaczynam bardzo wcześnie.

Źródło: Gazeta Wyborcza Stołeczna
miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34862,4649738.html
Obserwuj wątek
    • ptasznik11 Re: Kto rano wstaje, temu PiS rozdaje 07.11.07, 14:49
      Jak u Barei , partia rzuciła go na wtryski bo miał dizla. Nie daj
      Boże jakby miał ropne zapalenie gardła, to by go rzucili na Orlen.
      • lolaxyz Re: Kto rano wstaje, temu PiS rozdaje 07.11.07, 15:10
        Ale mnie ubawiłeś :)))))
        • zenia13 Re: Kto rano wstaje, temu PiS rozdaje 07.11.07, 18:50

          A ja żądam aby w tej sprawie wypowiedziała się nasza nieoceniona,wszechwiedząca
          ciuciubabka:))))
          Nie o gejach i lesbijkach ale o rozdawaniu:)
          • j46 Re: Kto rano wstaje, temu PiS rozdaje 07.11.07, 20:34
            Najfajniejsze w tym jest fakt, że wtryskarki do wtryskiwaczy samochodowych, maja
            się tak jak pięść do oka.
            Może PIS-owskiemu "specjaliście" nie uda się łatwo zniszczyć wieloletniego
            dorobku tego zakładu. Dawnej, gdy z nimi współpracowałem robił produkcje na
            dobrym światowym poziomie, na ale to były czasy gdy ciśnienie wtryskiwaczy nie
            przekraczało dwóch setek atmosfer. Czy nadal tak jest, gdy ciśnienia mierzy się
            w tysiącach atmosfer nie wiem. wiem.
    • kw40 Re: Kto rano wstaje, temu PiS rozdaje 07.11.07, 22:17
      Mialo byc wesolo a wyszedl horror.
      • dodan Re: Kto rano wstaje, temu PiS rozdaje 07.11.07, 22:25
        dokladnie, az sie wierzyc nie chce.....
        • kaczusio Re: Kto rano wstaje, temu PiS rozdaje 07.11.07, 22:34
          Ależ ta nasza rzeczywistość...!
          • atos55 Re: Kto rano wstaje, temu PiS rozdaje 11.11.07, 22:47
            Były szef tej firmy, p. Lazurko, ten co sie znał na robocie, mieszka gdzieś w
            Łomiankach. Więc jeszcze dodatkowo "naszych biją".
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka