5franek
02.04.09, 18:59
Od czasu do czasu korzystam z pogody spacerując z moim psem po naszych pięknych łąkach. Ponieważ mój pies nie bardzo lubi biegać uczęszczanymi ścieżkami, od czasu do czasu znajduję coś "ciekawego". Zawzwyczaj są to mini wysypiska śmieci (sic!). Dziś (już drugi raz w tym roku) były to zaworkowane złoki psa (i to zaraz przy głównej ulicy -Armii Poznań- w kierunku wisły). Sprawa jest o tyle bulwersująca, że pies został częściowo okrojony z mięsa wraz z żebrami w wiadomym celu gastronomicznym. Twierdzę tak, ponieważ widać ewidentne cięcia wzdłuż kręgosłupa ku osi brzucha, zostały odcięte wszystkie mozliwe kawałki mięsa w tych okolicach wraz z żebrami. Nie będę się zagłębiał z opisem za daleko, nie mniej jednak takie znalezisko poraz wtóry w takim odstępie czasu wyprowadziło mnie z równowagi. Ogólnie słyszałem o takich praktykach w innych miastach (Czosnów, Płońsk). Do tej pory nie sądziłem, że jest to mozliwe tutaj, bądź, że mnie to nie dotyczy. Nie chciałbym tym samym rzucać oskarżenia na okoliczne bary orientalne - ponieważ równie dobrze mogł takie zawiniątko podrzucić ktoś np. z warszawy. Chcialbym jedynie zaznaczyć, że kwestia mięsa podawanych w takich barach nie jest jednoznaczna. Ten pies został złapany i pozbawiony wcześniej wymienionych części dla mięsa- świadczą o tym zarówno staranne cięcia jak również miejscami ogolona sierść (nie wnikam czy do sprzedaż w barze czy na własne potrzeby). chciałbym również zamieścić zdjęcie, ponieważ uważam, że taka sytuacja nie ma prawa mieć miejsca i dobrze by było gdybyśmy sobie wszyscy uświadomili co realnie może znajdować się w chińskich miseczkach, albo co ludzie robią gdy inni nie widzą. niestety nie ma możliwości umieszczenia go tutaj.