Gość: orlik
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
23.09.09, 19:52
Od ponad miesiąca pracuję w nowej firmie. Starałem się pokazać
współpracownikom z jak najlepszej strony - niestety przez mój charakter nie
udało mi się. Jestem osobą nieśmiałą i małomówną i wydawało mi się że jeśli
będę się z nimi witać, pokażę że jestem skoncentrowany na pracy i pogadam od
czasu do czasu, to pójdzie też w drugą stronę, wobec mnie. Niestety moja
małomówność została wykorzystana przeciwko mnie, że się izoluję od reszty, że
nie jestem częścią teamu, a moja pracowitość jest oznaką egoizmu, że niby się
wybijam ponad wszystkich. I choć to wszystko pada w żartach (nazywają
robocopem, maszyną) to jednak słuchają tego pozostali, ale ja nie odpowiadam
na te uszczypliwości, bo cokolwiek powiem nie odbija się to echem, a oni
podczas pracy ciągle w śmiechu nadają o mnie - oczywiście także przy mnie. Tak
zrobiono ze mnie szarą mysz, z którą niewiele osób zamienia słowo, a jeśli
chodzi o jakieś pary, ja nie jestem wliczany. Mam wrażenie że jestem już na
starcie na spalonej pozycji i tylko dlatego że zamiast gadędzić na siłę
podczas pracy, po prostu wykonuję swoje zadania - i tylko a to!
To oni są zazdrośni o pozycję i moje wyniki? czy może mój dystans do rozmów
sprawia że czują że ich ignoruję nie rozmawiając (a ta praca wymaga skupienia)?